Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Eksploatacja => Wątek zaczęty przez: Balcar w Kwietnia 09, 2014, 17:43:21
-
O Kyvacce krążą legendy, że wywrotna jest.
Kto jeździł, niech podzieli się swoimi wrażeniami. Głównie chodzi mi o różnicę między jazdą na Barumach/Degumach/Stomilach (takie opony o kanciastej krawędzi) a jakiś nowszych (łagodniej zakończonych).
-
Legenda spod sklepu Geesu... Zbudowana na "specyficznych umiejętnościach" i dość wyrafinowanej technice jazdy ówczesnych ujeżdżaczy Jaw i CZtek.
Przejechałem na Degumach i stomilowskich "kanciakach z krzyżykami" kilka sezonów i jakoś żyję :o
Faktem jest, że profil ich był dość dziwny ale jeśli na zakręcie nie było piasku lub plamy oleju to przy ówczesnych prędkościach dawały radę.
Może dlatego że więcej w nich było kauczuku niż sadzy?
Oto owe sławne Oponki:
http://allegro.pl/nowka-opona-detka-jawa-16-i4131344762.html (http://allegro.pl/nowka-opona-detka-jawa-16-i4131344762.html)
-
Może jeszcze troszkę wyjaśnię, skąd to pytanie...
Miałem wcześniej Wueskę 175 na Stomilach. Rama trochę krzywa była, wszechobecne luzy; motocykl prowadził się stabilnie nawet, żaden zakręt czy zawrót nie sprawiał problemu. Przechylić mogłem się bez obaw, nic się nie ślizgało.
Ostatnio jeździłem Kyvacką, i... Mimo o wiele lepszego stanu technicznego, jej stabilność jest gorsza. Widać to głównie przy konieczności wykonania szybkiego manewru, przy przechylaniu Jawa zachowuje się tak... dziwnie, jakby w coś wątpiła.
Zastanowiło mnie, czy to może być wina tych kanciasto pomyślanych opon (bo Stomile w WSK bardziej zaokrąglone krawędzie mają jednak), czy może po prostu specyficznej pozycji za kierownicą (nisko, wąsko i daleko).
-
Przypomnę tylko że "kiwaczka" się nazywa jak się nazywa nie ze względu na wywrotność:)
Chodzi tutaj o "wahliwą konstrukcję wahacza":)
Ale, że akurat się kojarzy, to ludzie dorysowali sobie resztę historii w postaci ponadprzeciętnej wywrotności- ot tak żeby pasowało do nazewnictwa, bo przecież znikąd się nie wzięło:)
Jeździ się nią inaczej niż współczesnymi motocyklami, to chyba oczywiste:)
-
Legenda pochodzi z czasów gdzie o drogi asfaltowe i równe jak w dzisiejszych czasach(chociaż mogłoby być lepiej)było bardzo trudno. Podróżowało się drogami raczej kiepskiej jakości a często były to leśne trakty i polne ścieżyny lub piaszczyste drogi. Koła 16 i wąska kierownica sprawiały problemy z opanowaniem Jawy. W dzisiejszych czasach raczej nie powinno być takich kłopotów
-
Ja zrobiłem jakieś 2500km kiwaczką i w normalnych warunkach na asfalcie prowadziła się bardzo dobrze, trochę za wąska kierownica, ale można się przyzwyczaić. Tylko na trawie i drogach szutrowych trzeba uważać przy hamowaniu przodem. Mogę śmiało stwierdzić że jest dużo bardziej stabilna np. od Simsona S51.
-
Mi dziadek też powiedział że jawy są wywrotne jak mu powiedziałem że kupuje Jawe ;D coś w tej legendzie musi być, bo i szef w pracy mi tak mówił
-
Chyba tylko Jawol nawiązał do tematu opon, reszta przemilczała. A o to mi głównie chodziło... ::)
-
Nie rozumiem pytania, to chyba logiczne (bynajmniej dla mnie), że opony mają ogromny wpływ na prowadzenie motocykla, i nie dowiesz się, czy ta niestablność jeste spowodowana oponami dopóty, dopóki nie założysz innych mniej "kanciatych" opon.
-
Miałem obie takie opony http://allegro.pl/nowa-opona-kostka-vee-rubber-16-3-25-simson-mz-i4069199426.html i szła jak czołg, jeździło się fajnie, ale takie grube kostki znacznie ją osłabiały. Później założyłem Heidenau http://allegro.pl/opona-16-x-3-00-k31-heidenau-kolo-mz-es-250-przod-i4058639765.html i już trzeba było bardziej uważać, ale nie było tragedii.
-
Tragedii? Opony z plasteliny czy co...
-
Ja zrobiłem już kivaćkami około 35 tys. km Jeździłem na nowych jak i na starych oponach i nie zauważyłem większej różnicy bo i skąd gdy średnia rzeczywista prędkość to 60km/h. Wg mnie to jeden z najbardziej zwrotnych motocykli, pokonać na niej zakręt to bajeczka :) Opinia wywodzi się z jazdy po polach, drogach szutrowych i piachach, ale pod takimi warunkami wszystkie motocykle są wywrotne. Wg mnie to tylko opinia przekazywana z pokolenia na pokolenie. Często słysze że '' mz trophy to dobry motocykl ale w nocy nie widać drogi jak się skręca "- kolejna głupia teoria bo kto w zakrecie skręca kierownicą?
-
Bingo :)
Tak czekałem kiedy Gustaw się w tym temacie odezwie . Przypuszczam że jak to czyta to ze śmiechu klawiaturę opluje ;) . Można do tego dodać legendę o tym że smoki zjadały dziewice ( i pewnie przesz to wyginęły bo gdzie teraz są dziewice ) . Tak właśnie idzie niesłuszna fama która robi więcej złego niż dobrego :(
-
Tragedii? Opony z plasteliny czy co...
Na mokrej trawie, na szutrze, albo błocie już nie jechało się tak pewnie jak na tych kostkach, ale wystarczyło ją wyczuć, zresztą jak każdy motocykl.
A co do lampy MZ Trophy. Przecież większość współczesnych ścigaczy i skuterów ma lampę która nie skręca z kołem i jakoś nikt nie narzeka :)
-
http://www.youtube.com/watch?v=lUKSmB_NdVg
Od 11:30 minuty gadka tego gościa na ten temat. To tak dla ciekawskich :)
-
Moim zdaniem opony tutaj dużej różnicy nie dadzą. Jeśli chodzi o wywrotność to jak chciałem kupić jawę ts, tata mi odradzał bo ponoć te motory "nie skręcają" tak jak ten typek z oldtimerbazaru mówił o tych starszych nieco jawach, taka bolączka, ja za to teraz mam CZ, która wg. mojego tatusia jest dużo miększa i "skręca" :D niestety nie miałem okazji jeździć tską. Jbc jeździł po drogach asfaltowych (a nie polnych, jak ktoś wcześniej napisał) i bardzo dużo jednośladów przeszło przez jego ręce, więc coś w tym jest, ale to tylko jedno ze zdań wielu Jawerów :)
-
Moim zdaniem opony tutaj dużej różnicy nie dadzą. Jeśli chodzi o wywrotność to jak chciałem kupić jawę ts, tata mi odradzał bo ponoć te motory "nie skręcają" tak jak ten typek z oldtimerbazaru mówił o tych starszych nieco jawach, taka bolączka, ja za to teraz mam CZ, która wg. mojego tatusia jest dużo miększa i "skręca" :D niestety nie miałem okazji jeździć tską. Jbc jeździł po drogach asfaltowych (a nie polnych, jak ktoś wcześniej napisał) i bardzo dużo jednośladów przeszło przez jego ręce, więc coś w tym jest, ale to tylko jedno ze zdań wielu Jawerów :)
Jak tato jeździł 20 lat temu tską ma kartoflakach kanciastych oponach to nic dziwnego że ts anie skręcała .
-
Troszkę racji o tych zakrętach jest ale przy małej prędkości ciężko się złożyć do zakrętu. Wg mnie nie jest tak źle, nie można wymagać cudów od tych motocykli ;)
-
Odpowiednia technika jazdy załatwia sprawę, u mnie dużo osób narzeka że Jawa ma nisko wydechy i na zakrętach zaczepiają o asfalt. Wystarczy hamować przed zakrętem a nie w trakcie jego pokonywania i na pewno niczym nie zaczepi.
-
Do wszystkiego się idzie przyzwyczaić :P Może nie będzie na takich oponach przyczepności rodem z torów Moto GP, ale przy umiejętnej jeździe nie powinny sprawiać problemów.
-
Ja w swojej mam opony sprzed 1980 i nie odczuwam różnicy że się nie "prowadzi", przy tych prędkościach.......