Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Szybka interwencja => Wątek zaczęty przez: yuzik w Kwietnia 05, 2014, 19:35:16
-
Witam!
Pytanie być może i trywialne, czy odpalanie silnika wkrętarką sprzężoną z nakrętką wału jest bezpieczne? Napewno pozwala zaoszczędzić nerwów przy regulacji kiedy to moto ciężko pali.
Stosujecie? Czy to tylko moje fanaberie?:)
-
Z kuzynem kiedyś odpalaliśmy tak WSKę 175 ,w zasadzie to nic się nie działo ale mniejszy silnik ;)
Chyba nie ma dużych przeciwskazań,oby się śrubka m6 nie urwała w czopie wału ;)
-
Mogę się założyć że na pewno się urwie.
-
Śruba M6 łatwo urwać. Poza tym jawa z ustawionym na oko gaźnikiem i zapłonem musi odpalić z kopa.
-
To nie WSK, ten silnik już ma swoją kompresję i na pewno śrubę ukręcisz. Ja już ukręciłem sobie śrubę w czopie i na szczęście udało się ja wykręcić.
-
No dokładnie -to nie WSKa...
Dlatego też sądzę,że jest duża możliwość urwania śruby. Czasem nasadką strach kręcić ;p
-
Na 100% się urwie. Po za tym trzeba mieć mocną wiertarkę bo taka 1000W nie da rady. Ja kręciłem mieszarką do kleju i tynku i urwała się pinda. W mz można śmiało kręcić.
-
Kolega w WSK 125 obrócił w ten sposób czop w wale i nie mógł ustawić zapłonu.
-
Nie sądzę żeby wiertarką przekręcił czop w wuesce :o
-
Wiertarką?
Weź kumpla i pokręćcie za koło... może odpali ;D ;D ;D
http://www.youtube.com/watch?v=Y9JMKH12lYg
-
Nie sądzę żeby wiertarką przekręcił czop w wuesce :o
Wał nie rozbierany od nowości, złapał za nakrętkę, zakręcił i gotowe.
https://www.youtube.com/watch?v=BG_YAtYvBmw :)