Wolna Strefa Jawa - CZ

Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: kichau w Lutego 24, 2014, 19:30:25

Tytuł: Nadwymiarowe sworznie - lek na świerszcze?
Wiadomość wysłana przez: kichau w Lutego 24, 2014, 19:30:25
Markoltent, wielkie dzięki za polecenie zakładu Auto-Metal! Pełna profeska!

Do rzeczy: niemieccy Jawerzy od roku podniecają się nadwymiarowymi sworzniami. Twierdzą, że silnik przestaje terkotać. Wiadomo, że odgłosy mogą pochodzić też z innych rejonów, ale przy założeniu, że dół wału i pierścionki są w porządku, może i ma to sens. Ja w każdym razie łyknąłem haczyk i będe robił testy w mojej Jawie.

Co o tym sądzicie?
Tytuł: Odp: Nadwymiarowe sworznie - lek na świerszcze?
Wiadomość wysłana przez: azbescik2 w Lutego 24, 2014, 19:34:19
wszystko fajnie byle łożysko za ciasno nie chodziło bo będzie kuku to samo sie robi z dołem korby
Tytuł: Odp: Nadwymiarowe sworznie - lek na świerszcze?
Wiadomość wysłana przez: Kuubaxx w Lutego 24, 2014, 19:35:27
Jeżeli by nad ty pomyśleć to faktycznie może to wpłynąć na zmniejszenie hałasu, w końcu igiełki będą miały mniejszy luz, z chęcią bym przetestował.
Tytuł: Odp: Nadwymiarowe sworznie - lek na świerszcze?
Wiadomość wysłana przez: przemek_2255 w Lutego 24, 2014, 20:20:39
U siebie zauważyłem takie coś że przy założeniu sworzni od TS słychać charakterystyczne cykanie a po założeniu sworzni od CZ nic nie słychać niewiem czy one mają jakiś nadwymiar.
Tytuł: Odp: Nadwymiarowe sworznie - lek na świerszcze?
Wiadomość wysłana przez: renegade88 w Lutego 24, 2014, 20:21:12
Hmmmm... Ciekawe jak to się będzie sprawować, próbuj i zdawaj relacje co i jak się z tym dzieje. trzymam kciuki:)
Tytuł: Odp: Nadwymiarowe sworznie - lek na świerszcze?
Wiadomość wysłana przez: Jawolotmen w Lutego 24, 2014, 20:55:54
Jak dobrze dobrany nadwymiar to ok. Ja już jeden sworzeń w prawym cylindrze zatarłem, bo był za ciasny i o tym nie wiedziałem. Jakby co to silnik z tym jeździł tylko po rozbiórce widać porządnego rowa :D


Jeżeli komuś przeszkadza stukanie koszyków, a ma żeliwniaka:


Polecam założenie sworzni zgodnie z rysunkiem technicznym z serwisówki czeskiej czyli sworznie stroną ślepą mają iść do środka, a od strony kanału wydechowego ma być nie zaślepiony fragment.


Miałem sworznie odwrotnie i nawet słychać tłukące się koszyki na filmie, kamerę miałem w skórzanym, grubym pokrowcu. Teraz mam sworznie tak jak w serwisówce założone i silnik gra cicho. Jedyne co chyba słyszę to powoli łańcuch sprzęgłowy mi się kończy, bo czasem słychać charakterystyczny stuk, jakby już przycierał o karter, albo mam takie wrażenie...
Tytuł: Odp: Nadwymiarowe sworznie - lek na świerszcze?
Wiadomość wysłana przez: kichau w Lutego 24, 2014, 21:55:11
Najpierw włożę igiełki i sam sworzeń w korbowód i wybiorę ten, przy którym nie będzie luzu, ale będzie się jeszcze lekko obracał. Myślę, że nie będzie kłopotu z wciśnięciem tego w mocno rozgrzany tłok, w końcu to tylko jedna lub dwie setki.

Niemcy piszą, że normalnie wystarcza 0,01 ale przy tajwańskich korbach czasami potrzeba nawet 0,02 mm nadwymiaru, dlatego zamówiłem od razu takie i takie. Požyjemy, zobaczymy.

Wie ktoś może, jakie nadwymiary były wg serwisówki?
Tytuł: Odp: Nadwymiarowe sworznie - lek na świerszcze?
Wiadomość wysłana przez: mostasz w Lutego 24, 2014, 21:58:19
Z tego co mnie pamięć nie myli sworznie, tłoki i wszystko było w kolorach co 2 setki - a jednak chyba 3 setki  :D
to nie to ? czop to sworzeń ? bo nic innego nie widzę ? Ja mam tłoki AX z tego co pamiętam - z tego co widzę to kiedyś można było po benedyktyńsku dobierać i wtedy silniki jak jawola robiły po 60000 km zakładając że się trafi na wał z dobrej stali  ;D
Tytuł: Odp: Nadwymiarowe sworznie - lek na świerszcze?
Wiadomość wysłana przez: marian w Lutego 24, 2014, 23:26:36
Cytat z "żółtej książeczki" Kruszewskiego
Oprócz podziału przedstawionego w tablicy 3-2 tłoki dzielą się na dwie grupy selekcyjne ze względu
na średnicę piasty sworznia tłokowego (oznaczenie X lub Y na denku tłoka). Na dwie grupy
selekcyjne dzielą się również sworznie tłokowe, oznaczone kolorem niebieskim lub czerwonym. Tłoki i
sworznie tłokowe kojarzy się następująco:
Tu powinien być rysunek
- kolor niebieski sworznia - tłok X; - kolor czerwony sworznia - tłok Y.
Tytuł: Odp: Nadwymiarowe sworznie - lek na świerszcze?
Wiadomość wysłana przez: von_Majzel w Lutego 25, 2014, 06:13:28
Dobrze że ktoś takie robi . Ja teraz też walczę o chichą górę , ale troszkę inaczej ;)
Tytuł: Odp: Nadwymiarowe sworznie - lek na świerszcze?
Wiadomość wysłana przez: kichau w Lutego 25, 2014, 09:29:14
Dobrze że ktoś takie robi . Ja teraz też walczę o chichą górę , ale troszkę inaczej ;)

No to uchyl rąbka tajemnicy!

Ja sam do końca nie wiem, co mam o tym myśleć. W 634 wszystkie części mam standardowe, a silnik chodzi praktycznie bezszelestnie. W CZ-ce lekko popukuje mi prawy tłok, zmienię sworznie i zobaczę. W każdym razie jak 2 lata temu złożyłem 634 na koszyczki, a nie igiełki, miałem podobne terkotanie. W CZ-ce same igiełki nie załatwiły sprawy, więc pobawię się tymi sworzniami wg niemieckiej recepty.
Tytuł: Odp: Nadwymiarowe sworznie - lek na świerszcze?
Wiadomość wysłana przez: von_Majzel w Lutego 25, 2014, 09:41:32
Ja wyczaiłem że łożyska sworzni (u mnie koszyki) mają po 1-1,5 mm luzu na boki . Teraz tam dam podkładki , nie będzie to gonić i stukać o tłoka , będzie ciszej mam nadzieję . Tylko jak poskładam to coś powiem =)
Tytuł: Odp: Nadwymiarowe sworznie - lek na świerszcze?
Wiadomość wysłana przez: Pawand w Lutego 25, 2014, 09:49:27
Robiłem właśnie u Marka wał do nowego silnika i poszliśmy odwrotnie od koncepcji Michała.
Marek wziął sworznie, które będą z nowymi tłokami w silniku, igiełki i pod taki komplet dopracował tuleję główki korbowodu.
Będzie co porównywać :) .
Póki co na swojej " po prostu złożonej" :D Jawie przejechałem jakieś 6 tysi i świerszcze się nie oddzywają.
Od Marka Markoltenta dowiedziałem się o jeszcze jednej ważnej poza pasowaniem rzeczy (myślę, że w trosce o tzw. dobro wspólne nie będzie miał mi za złe).
Jeżeli motocykl jest dłuższy czas nie używany to igiełki mają tendencję do odciskania się w tulejce korbowodu ( widziałem takie korbowody w warsztacie). Oczywiście nie tworzy się tam głęboki rów, ale pod światło widać ślady( odciski) pojedynczych igiełek na tulejce. Tym samym powierzchnia styku igiełki z tuleją przestaje być idealnie gładka. Z czasem się to pogłębia, pojawiają się luzy, odpryski na tulei i w konsekwencji "znajomy" świergot.
Ważne jest żeby tłoki nie stały długo w tym samym miejscu.
Np. zimą jeśli nie używamy motocykla to warto choćby raz w tygodniu podejść i poruszać kopką żeby zmienić położenie tłoka i igiełek. Nawet nie trzeba zapalać motoru. Chodzi tylko o zmianę położenia.