Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: nife w Lutego 21, 2014, 15:35:26
-
Panowie!
Zakupiłem Jawę 638 za śmieszne pieniądze. Nie było to w moim planie (szukałem CZ350) ale za taką kasę... Problem polega na tym, że kupiona z wioski i dotykał ją jakiś "dobry" mechanik. Facet lubił spawać (zaspawane tłumiki, kopniak). Jak ją brałem nie miała wałka startera. Dostałem stary nie miał zębów. Dostałem też nowy ale facet nie potrafił go zamontować. Podobno przed próbą wymiany jawa była sprawna tylko szarpała przy ruszaniu. W domciu rozebrałem sprzęgło. Źle złożone brakowało jednej przekładki metalowej, a oring był zjechany. Zamontowałem wałek nie składając sprzęgła postanowiłem odpalić i bestia zagadała. Nic nie stukało, nie pukało. Demontując gaźnik do czyszczenia dopatrzyłem się, że między karterami jest papierowa uszczelka. Teraz moje pytanie. Czy połowić silnik i wyjąć uszczelkę? Cylindry bez progu, wał bez luzów. Facet się zarzeka, że biegi nie wypadały. Nie sądzę, że dystansował skrzynię. Czy możliwe żeby ta skrzynia sprawnie działała? Na razie mam zdjęte cylindry i mam dylemat czy wyjmować silnik i połowić czy składać i próbować jazdy ale pytanie czy ta uszczelka nie dobije jej tak, że będzie cała do wymiany.
-
Papierowa uszczelka raczej nie zaszkodzi skrzyni, jak olej nie leci to jest Ok, a to szarpanie na jedynce to jest w skrzyni ?, a czasem nie przeskakuje luźny łańcuch po zużytych zębatkach ;)
-
Za szarpanie na jedynce myślę, że odpowiedzialny będzie oring (zjechany na równo) i brak jednej przekładki metalowej. Bardziej martwi mnie, że ta papierowa uszczelka spowoduje złą prace skrzyni.
-
Jak nie za gruba,to myslę że nie powinna wpływać na skrzynie.To że szarpie na 1 biegu to może być oring na koszu sprzęgłowym,lub po prostu zęby na skrzyni zjechane.Miałem podobnie w starej 638.
-
W mojej cześce szarpało na jedynce, to był dół wodzika uszkodzony.
-
To w takim razie czyszczę nagar, składam do kupy czekam na zamówioną przekładkę i zrobię jazdę próbną. Jeśli z uszczelką będzie ok to zostawiam.
-
W teorii uszczelki nie ma tam być, a jeśli jest to zmienia ona dystansowanie skrzyni i wału.
W praktyce może rozlecieć się jutru lub za 10 lat. Nikt tego Ci nie powie.
Według mnie nie ma sensu pruć silnika dla jednej uszczelki. Jak zaczną biegi wypadać to możesz sięzastanawiać
-
Teoria teorią, a praktyce jak dasz grubo silikonem między karterami to efekt jest taki jakby tam była papierowa uszczelka. Ta jedna czy dwie dziesiątki mm nie zmienią niczego w pracy skrzyni.
Jak wszystko będzie działało ok. i szarpanie na jedynce zniknie po doprowadzeniu sprzęgła do porządku i wymianie oringu to nic nie trzeba robić. Chyba, że tryb jest wyjechany i wyskakuje bieg, to wtedy trzeba będzie połowić i problem uszczelki się rozwiąże sam :D
-
Dopóki jest dobrze olej się nie leje to lepiej zostawić złożyć silnik do kupy i zobaczyć jak będzie pracowała skrzynia i czy szarpanie ustąpiło jeśli jednak nadal szarpie to silnik na stół ;)
-
Papierowa uszczelka raczej nie zaszkodzi skrzyni, jak olej nie leci to jest Ok
Jak nie miałeś silnika na uszczelce to nie pisz, bo przez taki bajer miałem pół skrzyni do wymiany i nagminnie wypadające biegi. Uszczelce mówię nie, jakby jakiś pacan nie dał uszczelki to pewnie skrzynia nadal nadawałaby się do użycia. Z uszczelką wałek główny dostaje luzu co wpływa i również na zmienne położenie kosza sprzęgłowego podczas pracy.
Ogólnie pojeździ na tym, potem trzeba wydać $$ na skrzynię. Najbardziej przy tym ucierpi wałek zdawczy i współpracujące z nim kółko 16z. Pierwszy bieg też będzie zgrzytać przy wrzucaniu, bo już jego pasowanie się zmienia. Weź sobie skrzynię w łapy i zobacz jak ma kółko 24z nachodzić na wałek pośredni. Teraz je minimalnie odsuń, lata na boki? Jak już lata na boki w karterach i chcesz na to nasunąć kółko z 16 to najpierw skrzywi Ci wodzik i zacznie niszczyć krawędź kłów kółka 16z.
Ja przestrzegam przed rozwiązaniem pt. uszczelka jak i kompletami do 638 z uszczelką między kartery. Miałem zniszczoną skrzynię, niech chociaż inni się uratują przed tym. Pisanie, że nic się nie stanie jest błędne. Najlepsze wytłumaczenie jest takie: weź sobie kompletną skrzynię w ręce, zobaczysz o co mi chodzi.
-
No to jestem w kropce. Właśnie tego się obawiałem, że jak nie zlikwiduje uszczelki teraz to zemsci się to później. Skrzynia długo nie chodziła z uszczelką (oceniając cylindry) więc chyba lepiej teraz wywalić uszczelkę i zaoszczędzić na skrzyni za jakiś czas.
-
Jawolotmen, a miałeś uszczelkę i silikon czy samą uszczelkę?
-
U mnie i silikon i uszczelka :(
-
Miałem silikon + uszczelkę grubości 2mm, bo mniej sie nie dało. Do tego silikonu to było chyba wlepione ze 2 tuby i to duże tuby. Mój silnik jest przykładem jak nie robić silnika. Teraz zostaje mi tylko się cieszyć(mam nadzieję) duzym przebiegiem bez awarii.
-
2 mm ?.... bez komentarza
u mnie była z kalki technicznej (0.06mm na mikrometrze)
-
W poniedziałek ludzie zabrali swoją CZ z remontu skrzyni. Wyskakiwały biegi 2 i 4. Wytarte sprzęgła kłowe przesuwek. Powód , uszczelka między karterami grubości około 1mm.
-
Papierowa uszczelka raczej nie zaszkodzi skrzyni, jak olej nie leci to jest Ok
Jak nie miałeś silnika na uszczelce to nie pisz, bo przez taki bajer miałem pół skrzyni do wymiany i nagminnie wypadające biegi. Uszczelce mówię nie, jakby jakiś pacan nie dał uszczelki to pewnie skrzynia nadal nadawałaby się do użycia. Z uszczelką wałek główny dostaje luzu co wpływa i również na zmienne położenie kosza sprzęgłowego podczas pracy.
Ogólnie pojeździ na tym, potem trzeba wydać $$ na skrzynię. Najbardziej przy tym ucierpi wałek zdawczy i współpracujące z nim kółko 16z. Pierwszy bieg też będzie zgrzytać przy wrzucaniu, bo już jego pasowanie się zmienia. Weź sobie skrzynię w łapy i zobacz jak ma kółko 24z nachodzić na wałek pośredni. Teraz je minimalnie odsuń, lata na boki? Jak już lata na boki w karterach i chcesz na to nasunąć kółko z 16 to najpierw skrzywi Ci wodzik i zacznie niszczyć krawędź kłów kółka 16z.
Ja przestrzegam przed rozwiązaniem pt. uszczelka jak i kompletami do 638 z uszczelką między kartery. Miałem zniszczoną skrzynię, niech chociaż inni się uratują przed tym. Pisanie, że nic się nie stanie jest błędne. Najlepsze wytłumaczenie jest takie: weź sobie kompletną skrzynię w ręce, zobaczysz o co mi chodzi.
Zwiększa się luz wałka głównego?? Przecież wałek główny z zamontowanym sprzęgłem się nie przemieszcza. Przy uszczelce 2mm wałek zdawczy odsuwa się od koła zębatego które się z nim sprzęga o właśnie 2mm.
2mm to GRUBA przesada i tym sobie załatwiłeś skrzynię.
Uszczelka z gręgielitu czy tam krigielitu 0.4mm zapewne by nie zaszkodziła.
-
Nie ja ten silnik składałem, więc mnie nie obwiniaj. Kupiłem CZ w takim stanie, a nie innym. Ktoś tak wspaniale zrobił silnik, że zmienił łożyska po bokach wału i nie wiem co jeszcze zrobił.
Wiem, brzmi to dziwnie, ale na takim luzie mogłem ciągnąć kosz przód-tył.
Ja zrobiłem silnik tak jak powinien być, bez uszczelki. A skrzynia i labirynt już były dobite, przed remontem odpalała ledwo na pycha, bardzo rzadko z kopniaka. Na sam koniec po długim bieganiu ją odpaliłem, 4-bieg wypadł z 8 razy jak nie więcej. Ze względu na labirynt połowiłem.
Historia tego silnika jest długa po tym co zobaczyłem, a moje śmieszne 883 km przebiegu do remontu... Wiedziałem co kupuję i to było więcej niż pewne, że silnik nadaje się tylko na rzucenie na stół.
Naprawdę nie lubię być obwiniany czyimś partactwem, bo ten motocykl miał na pewno 3 właścicieli przede mną i nie wiem, który w nim tyle grzebał, a który w ogóle nic nie zrobił.
-
W takim razie nie urażaj się. Uszczelka 2mm to gruba przesada i mgła spowodować owe uszkodzenia. Zwykła uszczelka(papierowa, które są w sprzedarzy) takich szkód by nie wyrządziły.
Skrzynia jawy jest na prawdę idioto odporna w porównaniu ze skrzynią konkurencyjną MZ, co nie znaczy że jest zła.
-
Właśnie dlatego zapytałem jak naprawdę wyglądała uszczelka Jawolotmena. Każdy kto choć raz składał silnik wie, że te 0,2-0,4mm między karterami nie powinny zaszkodzić tym bardziej, że jak daje się silikon to też nie 0,0000 tylko właśnie porównywalną grubość. Papierowa uszczelka z kompletu nasączona olejem czy sam silikon - grubości są podobne.
Jak ktoś chce za dobrze i wali kartonową uszczelkę z dwóch stron smarowaną silikonem (bo będzie Panie szczelniejszy) to potem użytkownik może się zdziwić.
Nife, jak Ci gdzieś ta uszczelka wystaje to spróbuj ją złapać suwmiarką i popatrz ile tam jest.
Złóż porządnie sprzęgło, wymień oring i poreguluj wszystko. Jak biegi nie będą wyskakiwać, nie będzie żadnych niepokojących dźwięków to jeździj.
-
Wystaje w jednym miejscu Mam śrubę mikrometryczną to spròbuje złapać wymiar. Myślę, że to standardowa uszczelka, którą można kupić. Dzwoniłem do poprzedniego właściciela i zapewniał, że skrzynia działała Nie ma co teraz kłamać ponieważ moto mu już nie oddam :D Jutro idę do warsztatu to dam znać może nawet fotę zrobie We wtorek mam dostać zestaw naprawczy gaźnika i brakującą przekładkę sprzęgła. Pogoda dopisuje to testy będą możliwe do wykonania. Chciałbym nią polecieć na letni zlot bo CZ 175 będzie ciężko ;D
Nie wytrzymałem i poszedłem zrobić pomiar. Oderwałem kawałek uszczelki śruba pokazaĺa 0,2 mm suwmiarka zaś 0,15 mm. Zakładając silikon który prawie cały wylazł na boki to myślę, że grubość całkowita to 0,2-0,25mm
-
No i gitara. Daj znać jak odpalisz :)
-
Długo nie pisałem ale musiałem czekać na części.
Wczoraj poskładałem wszystko do kupy. Mam tylko problem z gaźnikiem. Czy puszka filtra jest jakoś przymocowana? U mnie było to luźno. Jak wyjąłem gaźnik to puszka też wylazła. Teraz po montażu jest trochę krzywy gaźnik (opada w stronę puszki filtra) ponieważ ta puszka go ciągnie. Mam też problem z zaworem iglicowym ponieważ raz działa raz się zacina. Dzisiaj zostały tylko regulację i próbne odpalenie. W gaźniku była też sztukowana śrubka od obrotów wymieniłem na śrubkę z gaźnika CZ i teraz nie wiem czy są takie same. Wkręcić się wkręciła ale obawiam się, że nie będzie dobrej regulacji.
-
Długo nie pisałem ale musiałem czekać na części.
Wczoraj poskładałem wszystko do kupy. Mam tylko problem z gaźnikiem. Czy puszka filtra jest jakoś przymocowana? U mnie było to luźno. Jak wyjąłem gaźnik to puszka też wylazła. Teraz po montażu jest trochę krzywy gaźnik (opada w stronę puszki filtra) ponieważ ta puszka go ciągnie. Mam też problem z zaworem iglicowym ponieważ raz działa raz się zacina. Dzisiaj zostały tylko regulację i próbne odpalenie. W gaźniku była też sztukowana śrubka od obrotów wymieniłem na śrubkę z gaźnika CZ i teraz nie wiem czy są takie same. Wkręcić się wkręciła ale obawiam się, że nie będzie dobrej regulacji.
Puszka airboxu jest skręcona wraz ze schowkiem akumulatora wkrętem 5x50 ( od strony schowka należy dać podkładkę),w ramie jest taka jakby przelotka przez którą ten wkręt przechodzi trzymając wszystko w w 'kupie".
-
Moja 638 przez poprzedniego właściciela też została złożona z uszczelką między karterami. Puki co miałem czas tylko raz się nią przejechać na traskę 150km i skrzynia działa jak nabardziej poprawnie. Za to góra silnika kwalifikuje się do rozbiórki :( .
-
Dziś Bestia odpaliła :D Żadnego hałasu nic nie puka nic nie stuka tylko piękny bas z tłumików. To dopiero połowa sukcesu ponieważ pompkę zostawiłem na działce i niestety nie mogłem spróbować czy skrzynia działa poprawnie. Teraz będę mógł iść do garażu dopiero w sobotę, a zapowiadają śnieg :( U mnie góra jest OK nie ma progu na cylindrach. Musiałem tylko pierścienie wymienić ponieważ jednego brakowało. Myślę, że przy montażu komuś pękł i nie miał drugiego. Nie ma żadnych śladów pęknięcia w cylindrze ani szczątków na głowicy. Gdyby nie cena tego motorku to bym pluł sobie w brodę, że ją kupiłem. Z drugiej strony fajnie uratować Knedla z łap "barbarzyńcy" :D
-
Sprawdź dobrze czy resztek brakującego pierścienia nie ma w skrzyni korbowej zanim pojedziesz gdzieś dalej.
Sibert pisał niedawno jak się skończyła jego pierwsza przejażdżka nowym nabytkiem, w którym miał taką niespoodziankę.
-
Szukałem. Mam takie długie szczypce. Dmuchałem też powietrzem. Niczego niepokojącego nie stwierdziłem. Mam nadzieje, że moje przypuszczenia są słuszne i wcale go tam nie było. W sobotę test skrzyni ale tylko w koło komina co by nie pchac za daleko jakby co (https://http://domin0.webd.pl/forum/smf/Smileys/SoLoSMiLeYS1/cheesy.gif)
Dzisiaj przejechałem się kawałek. Wymiana oringu pomogła. Nie szarpie na jedynce. Niestety doszedłem tylko do dwójki ponieważ pogoda licha i podwórko małe :D . Mam tylko pytanie co do gaźnika. Jak włączę ssanie to wywala paliwo tymi przelewani i słyszę takie jakby syczenie podczas kopania jakby była zdjęta guma od filtra. Jak wyłączę ssanie to syczenie nie ma ale na zimnym ciężko zapalić i wolnych brak muszę trzymać gaz. Czy to wina poziomu paliwa?
Posty scaliłem. Na przyszłość używaj opcji "modyfikuj" - mechanik350
-
Z cieknięciem na pewno coś jest nie tak, ale na ssaniu ma syczeć.
-
Wczoraj pogoda pozwoliła na próbne jazdy. Biegi chodzą ładnie nic nie zgrzyta nie szarpie. Przejechałem około 20km i nic niepokojącego się nie działo. Wiem, że to żaden przebieg ale jestem dobrej myśli :) . Zostało poradzenie sobie z instalacją kierunkowskazów i delikatnym piskiem szczotek alternatora. Muszę jeszcze zakupić oryginalną śrubkę od ustawienia obrotów biegu jałowego. Mam wkręconą z gaźnika CZ i niestety nie działa prawidłowo (może od TS jest dłuższa) i muszę trzymać gaz żeby nie zgasła na skrzyżowaniu. Dziękuję wszystkim za porady i do zobaczenia na zlocie w Kamieńsku.
-
Podkręć obroty regulacją linki, przy gaźniku (narazie), to ci nie będzie gasnąć na skrzyżowaniu ;)
-
Śrubka już zamówiona. Teraz tylko pogoda dopisze to jakąś lepszą trasę zrobię. Wygląd CZ jest idealny ale dźwięk Jawoskich tłumików to muzyka dla mych uszów. ;D
-
Ja miedzy karterami i nie tylko, mam uszczelniacz typu Loctite 510.