Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Nasz Garaż => Wątek zaczęty przez: Kamil350 w Lutego 16, 2014, 23:45:36
-
Dziś chciałbym wam przedstawić mój motocykl, nie jest on Czechosłowackej produkcji ale mam nadzieję że nie zostanę przez to skarcony :D A jest to Yamahę XJ 600 rok 1989. Motocykl zakupiłem pod koniec wakacji (Sierpien 2013) i nabiłem nim juz około 700km. Silnik chodzi jak żyleta :D Przyspieszenie i prowadzenie super, 6 biegowa skrzynia pozwala na elastyczną jazdę a pozycja za kierownicą jest bardzo, bardzo wygodna. Troche dużo pali ale daję rade :D
Obecnie Yamaha przechodzi remont. Ogólne przygotowanie do sezonu takie jak wymiana napędu, oleju, filtrów, świec itd itd, ale również malowanie wszystkich elementów nadwozia, własnie jutro jedzie do lakiernika i będzie malowana na kolor biały. Wcześniej jak nie którzy już wiedzą oddałem części do malowania proszkowego koledze z forum i jestem z tego bardzo zadowolony bo wyszło bardzo ładnie ;)
-
A tutaj części malowane proszkowo ;) I troche nowych części ale tutaj jest ich tylko garstka bo większość jest już założona do motocykla :D
-
Fajna, marzyła się mi taka, ale przez nowe przepisy, mogę tylko marzyć. LwG
-
LwG! Czemu możesz tylko marzyć? Bo nie łapie się na A2 tak? :D
-
Mam taką samą z 88r. i wg dowodu mam 20kW ( zdławiona ) a do ilu jest A2 ?
-
Ładny jednoślad. Stare japonie mają coś w sobie, sam mam GSX-a '88.
-
Miałem taka tylko XJ 900 .Super maszynka .
-
Super motorek. Ja również kupuję na nowy sezon coś w tym guście. W każdym razie Japana, bo z jawy definitywnie już zrezygnowałem. Trwalsze to, cena podobna, a i na forum nie dostaje się zjeby za postawione pytania, tylko przyjaźnie pomagają świeżakom...
-
Spoko sprzęcik ;) Ja osobiście zostanę przy Jawie,lecz jako 2-gie moto przydała by się Japonia do kolekcji 8)
-
A2 jest bodajże do 35kW a moja ma w dowodzie 37kW. Masz racje że mają coś w sobie. I z kim bym nie pogadał to każdy chwali te starsze motocykle, bo są dobrze zrobione i są bardzo wytrzymałe w porównaniu do tych dzisiejszych. W 100% mogę go polecić na pierwszy większy motocykl. Myślę że jeszcze kiedyś kupię jakąś Jawa lub Cz ale to napewno nie w najbliższym czasie. Bo za 6 miesięcy robie prawko na samochód i kasa pójdzie na nowe autko ;)
-
Jest jeszcze kwestia liczników większość pokazuje max 99999km i leci od nowa, czyli może mieć równie dobrze 165000 a nie 65000 km.
-
Karolek zgodze się z Toba! :D
-
Nie można porównywać demoluda z japońskim 4t, a japońskie 2t z końca lat 80 to już jest technologia kosmiczna w porównaniu z jawą np taka yamaha rd 350 ma coś koło 50KM i w mieście objeżdża każdą 600. ;)
-
Panowie jeden ma takie poglądy drugi takie a trzeci jeszcze inne, opinia jest jak dziura w du*pie każdy ma swoją. Dziękuje tyle w temacie ;)
-
Tak przyśpiesza japoński odpowiednik Jawy (podobna pojemność) http://www.youtube.com/watch?v=DZQf6rdSV84
U nas przez te wszystkie lata komuna trzymała postęp technologiczny :(
-
No trzymała i trzyma za mordę w dalszym ciągu tego nie da się ukryć (tylko że teraz nie komuna) :/
-
Ej ale wy żartujecie ,że ten motor ma przejechane 65k km nie? To "duże" moto turystyczne z końca lat 80 ;D I miało by przejechane 65 k km ? haha dobry żarcik ;) tam jest na pewno ponad 100k km. No chyba że faktycznie przepalane tylko w niedziele koło komina ;) Ten silnik przy prawidłowej eksploatacji wytrzyma spokojnie 200k km
-
Zgodze sie w 100% z naveintre. Moze licznik jest w tej Yamaszce przekrecony ze dwa razy :D Moja ma około 80tyś ale śmiga jak ta lala oleju zero nic nie bierze. Ale tez nie mam pewnosci ze ma tyle przejechane. wazne ze silnik zdrowy. :)
-
Może mieć i 265k km. I co z tego? Jak silnik ładnie cyka to to podstawa. A znam przypadek podobnego moto z przebiegiem prawie 300k km. I dalej jeździło :) I nie wykluczone ,że jeździ dalej :)
-
No jasne ;) Silnik zawsze można zmienić ;)
-
Przejechałem się na takim 'złomie japońskim' co to miał kilka razy licznik przekręcony i nie wsiądę już więcej na żadną jawę. Te motocykle dzieli technologiczna przepaść nie do zasypania. Szkoda dyskusji - kto tego nie widzi niech dalej męczy kopciucha, albo inny jawopodobny badziew z Chińczykiem w ramie.
-
Przejechałem się na takim 'złomie japońskim' co to miał kilka razy licznik przekręcony i nie wsiądę już więcej na żadną jawę. Te motocykle dzieli technologiczna przepaść nie do zasypania. Szkoda dyskusji - kto tego nie widzi niech dalej męczy kopciucha, albo inny jawopodobny badziew z Chińczykiem w ramie.
Bzdury piszesz. Nie masz racji aczkolwiek zdanie Twoje akceptuję.
-
Przejechałem się na takim 'złomie japońskim' co to miał kilka razy licznik przekręcony i nie wsiądę już więcej na żadną jawę. Te motocykle dzieli technologiczna przepaść nie do zasypania. Szkoda dyskusji - kto tego nie widzi niech dalej męczy kopciucha, albo inny jawopodobny badziew z Chińczykiem w ramie.
Ja cie nie rozumiem za diabła. Siedzisz na forum tematycznym i narzekasz?? Ale po co? To jest forum dla ludzi którzy CHCĄ jeździć/naprawić/posiadać motocykl z tamtych lat robiony według ówczesnych technologii więc po co ten post? Przyznać się kto go tu trzyma na siłę? Każdy człowiek, nawet średnio rozumny wie że każda maszyna się różni mniej lub więcej. Reszta to już tylko sztuka wyboru czym chce się jeździć. Można japonią, można jawą, można brytyjczykiem czy HD, a można mieć indyjski wynalazek z silnikiem diesla. Ważne żeby tobie się podobało. Dlatego czasem jadę w miasto na Suzuki a czasami motorynka :D
-
Przejechałem się na takim 'złomie japońskim' co to miał kilka razy licznik przekręcony i nie wsiądę już więcej na żadną jawę. Te motocykle dzieli technologiczna przepaść nie do zasypania. Szkoda dyskusji - kto tego nie widzi niech dalej męczy kopciucha, albo inny jawopodobny badziew z Chińczykiem w ramie.
Panowie, nie karmić trolla, szkoda klawiatury, toż te ewidentnie jakiś zbanowany banita :)
-
Tak przyśpiesza japoński odpowiednik Jawy (podobna pojemność) http://www.youtube.com/watch?v=DZQf6rdSV84
U nas przez te wszystkie lata komuna trzymała postęp technologiczny :(
pojemnościowo podobna i tylko tyle
dostępność części prawie żadna a ceny wybitnie duże, ale dzikie 60KM w wersji 350 YPVS to jest coś :)
-
W tym porównaniu Yamahy Xj 600 i nowoczesnych motocykli chodzilo mi o to ze taka Yamaha starsza wytrzyma więcej niż te wyżyłowane nowoczesne motocykle. Teraz wszystko robią żeby leciało te 300km/h i pięknie wyglądało. A kiedyś robili takie same pojemności ale są to silniki o słabszej mocy bo nie są tak wyżyłowane.
-
Ktoś kiedyś wyprodukował motor i go sprzedał. Inny też wyprodukował, chciał go sprzedać, więc by być konkurencyjnym, podniósł nieco parametry. I tak małymi kroczkami dotarliśmy do blisko 200 koni z litra. Oczywiście to nie takie proste, kierunków jest multum. Są więc przeróżne maszyny. Ale i tak da sie zauważyć, że nie tylko motory ale i cokolwiek, jest projektowane by zepsuć się po jakimś czasie. Da się teraz skonstruować laptopa, telefon czy samochód, który nie zepsuje się za życia właściciela. Wtedy jednak nie byłoby impulsu do zakupu nowego urządzenia a poza tym parametry byłyby mniej wyśrubowane (ciężar, wymiary, szybkość) a wzrosłaby cena i to pewnie kilkukrotnie. A potem firma by splajtowała. Właśnie niemal do takiego stanu doprowadził się kilka dekad temu mercedes ze swoją niezniszczalną beczką.
A knedle i tak są zajebiste, nie psuja się i są najszybszymi z najekonomiczniejszych motocykli na świecie. Jak ktoś ma wątpliwości to udowodnię to w 5 minut.
-
A knedle i tak są zajebiste, nie psuja się i są najszybszymi z najekonomiczniejszych motocykli na świecie. Jak ktoś ma wątpliwości to udowodnię to w 5 minut.
Nie mam wątpliwości ale po prostu chciałbym wiedzieć ;D
-
Zgodze się z Toba albiNOS, maszyny się psują firma produkuje części które trzeba kupować do naprawy i interes się kręci inaczej by wszystko poupadało tak jak mówisz. A teraz im nowsze rzeczy tym częściej się psują bo firmy się wycwaniły w tym. A starsze technologie są wytrzymalsze bo robiono na jakość, nie na marne się mówi ze wszystko powinno być długowieczne jak mercedes :D
-
, nie na marne się mówi ze wszystko powinno być długowieczne jak mercedes :D
Zapomniałeś dodać że W123 lub W124 ,a tak poza tym to nie wiem czy wsłuchaliście się w pracę silnika tej Yamaszki z filmiku przy 8 tys obr , coś pięknego. Nie na darmo napisane jest że dwusuw najlepiej pracuje na średnich obrotach (niezłe średnie 8 tysi),chociaż dla niektórych silników są to obroty nieosiągalne lub niszczące. Niestety dotyczy to naszych knedli i wszystkich PRL -owskich (cywilnych) sprzętów.
-
STÓWA o jakim dokładnie filmiku i Yamaszce mówisz? Bo jeśli chodzi o moją to nie jest to 2 suw tylko 4 suw :D
Dziś odebrałem większość części od lakiernika i wyglądają nawet ładnie. Teraz sobie spokojnie twardnieje lakier w pokoju w domu :D Jeszcze zostało nakleić naklejki i można zakładać części na motocykl ;)
-
Prace idą powoli do przodu i Yamaha już prawie złożona pozostało juz bardzo nie wiele i myślę ze do konca tygodnia już bedzie cała kompletna ;)
-
STÓWA o jakim dokładnie filmiku i Yamaszce mówisz? Bo jeśli chodzi o moją to nie jest to 2 suw tylko 4 suw :D
To twój temat więc przeglądaj go dokładnie ;) http://www.youtube.com/watch?v=DZQf6rdSV84 (http://www.youtube.com/watch?v=DZQf6rdSV84)
-
Aaa o ten. Sorki moje niedopatrzenie ;)
-
Piszesz że nie bierze oleju wcale i jednocześnie że zrobiłeś nim dopiero 700 km. Pragnę zauważyć, że to nieco za mało żeby poznać czy silnik bierze olej :-* . Ponadto wiedz, że każdy bierze, grunt żeby trzymał się w normie :)
-
Fakt to prawda ze kazdy bierze ale nie jakies kosmiczne ilosci. Po za tym mój takich nie bierze bo nie kopci jak lokomotywa i spaliny nie śmierdzą przepalonym olejem ;)
-
Moja na 1000 łyknie od min od max :p i nie stresuj sie ja Ci sie kontrolka od oleju zaświeci bo to jest tylko poziom, Czasem mi się zdarzało że zaświeciła ale wiedziałem że czas zrobić dolewkę :P
-
Hehe no ja wiem. :D Nie ma co od nich wymagać to nie są nowe motocykle tylko swoje latka mają ;)
-
Projekt skończony. Yamaha lata jak ta lala i tak samo wygląda :D
-
Nie powiem, robi wrażenie. Powiedz czym malowałeś wydechy?
-
Właśnie niemal do takiego stanu doprowadził się kilka dekad temu mercedes ze swoją niezniszczalną beczką.
To jest bzdura. Każdy chodzi i to powtarza a tak naprawdę Mercedes NIGDY nie miał problemów finansowych. Gdzieś czytałem treściwy artykuł powalający ten mit, był on chyba na zlomnik.pl.
A co do doskonałości Jawy... w jawie nie ma doskonałości. Jawę się nie kocha za to że jest niezawodna, wytrzymała mało pali i łatwa w obsłudze. Jawę się kocha za jej wady i za to że jest po prostu jawą :)
Mnie osobiście nie interesuje ile km bez remontu zrobi motocykl czy samochód. Już dawno doszedłem do tego że kupując wspaniały niezawodny motocykl/samochód którym mógłbym zrobić 1 mil. km musiał bym go używać całe życie. A nie chce jeździć jednym pojazdem całe życie, więc dla mnie taki pojazd po tych 200 tyś. km może nawet ulec biodegradacji, może być projektowany z planowanym postarzaniem.
Rok temu wydałem dużo pieniążków na remont silnika w samochodzie który słynie z niezawodności i sporych przebiegów, a teraz nie chce nim jeździć mimo że silnik jest niezawodny wszystko inne ze starości już odpada...
A jamaszka śliczna, te starsze bardziej mi się podobają, mają też 2 tarcze z przodu. Ale moja mimo że nowsza to nie ma na co u niej narzekać :)
-
Xepher wydechy malowałem farbą żaroodporną w sprayu i jak narazie ładnie trzyma, ale duzo km nie zrobiłem. ;)
Laszlo 2 tarcze z przodu robią dobrą robote , a jak Ci sie sprawuje ta nowsza XJ?
-
Spoko, mam ją 2 tydzień i już przejechałem 550km :) Tak więc niedługo Cię przegonię :P
Na pojedynczą tarczę nie narzekam, ta co jest doje redę, w sumie silnik tam bardzo dobrze hamuje, a wciskanie hamulców to już ostateczność :)
-
Hehe no to ładnie moja juz ma nakręcone ponad 900 w jeden weekend piątek-sobota robie około 200 km więc to nie jest tak ze ona odpoczywa :D
-
Trochę bałbym się w taką starą japonię pchać mimo ,że ma już swój urok. W sumie jak tutaj silnik klęknie, a raczej łatwo trafić na trupa jak motocykl zdatny do dalszej ekspolatacji to człowiek jest w czarnej dupie.
-
Hartman nie rozumiem zbytnio Twojej wypowiedzi czemu bałbyś się pchać w taką starą Japonię?
-
Napisałem ci wyżej dlaczego. Stare to są dobre wino i skrzypce ,a stary japoniec to często mina na dwóch kołach. Nie rozbierzesz tego i nie naprawisz od tak jak jawy.
-
Nie przesadzaj stare Japonie też dają rade ;) Kilku użytkowników forum posiada i z tego co wiem zbytnio nie narzekają, ja swoją nakręciłem okolo 900 km i nic niepokojącego nie zauważyłem, wręcz przeciwnie bardzo wygodna pozycja za kierownicą, osiągi też zadowalające. jest to moja pierwsza 600 i uważam że od czegoś trzeba zacząć nie kupie sobie nowszej 600 która wyciąga około 300 bo życie mi miłe a na czymś trzeba doświadczenia nabrać i jak dla mnie starsza Japonia jest do tego odpowiednia ;) I mam takie pytanie czy miałes doczynienia z takimi motocyklami jak np. moja Yamaha i możesz swoje zdanie udowodnić jakimiś argumentami? :)
-
No dobra , ale przecież 190 - konna R1 też możesz jechać zgodnie z przepisami :-)
-
Ale wiesz jak to jest, ciężko się czasem opanowwać. I taka prawda że czasami ma się chęć przycisnąć i jechać ile silnik wytrzyma. Taka jest prawda i każdy tak ma ;)
-
czasami ma się chęć przycisnąć i jechać ile silnik wytrzyma. Taka jest prawda i każdy tak ma ;)
Tak, każdy ma taką chęć, tylko rozsądnym wtedy włącza się myślenie, a napaleniec i debil odkręca manete.
-
Jak nigdy Mathini się z Tobą zgodzę ;)
-
No dobra , ale przecież 190 - konna R1 też możesz jechać zgodnie z przepisami :-)
Pierwsze kłamstwo motocyklisty :D
A co do starej japonii to ją też można rozebrać na czynniki i naprawić tylko koszy są większe. Np impulsator do mojego Suzuki najtańszy 900 pln(orginał), regler 400 itp itd. Wtopić można po prostu nieco więcej grosza niż w wypadku CZ czy WSK.
-
Właśnie to jest największy problem. Jeśli ktoś kupuje motocykl za powiedzmy 3 tysiące, to nie ma paru tysięcy na ewentualny remont, a coś sypnąć się może w każdej chwili. Czeszki są słabe, kopcą i czasem niedomagają, ale mimo wszystko to najtańsza opcja na śmiganie (i naprawy :D ). Po za tym inaczej odbiera się Jawę/CZ, a inaczej XJ. Dla wielu pomimo podobnego wieku Jawa jest klasykiem, a XJ zwykłym motocyklem. :)
Kamil, podobają mi się te starsze XJ. Twoja po pomalowaniu wygląda świetnie. Fajnie pasowałoby tu lakierowanie Anniversary :P
-
Ja tam za swoją gigantycznej sumy nie dałem ale duży zapas w kieszeni był na każdy remont jeśli byłaby taka potrzeba. ;)
Ciesze się że XJ się podoba :D
-
Xj to bardzo dobry wybór na pierwsze moto bo jak rozwalisz to tani motocykl z tanimi częściami, cena tych motocykli już nie spadnie bo zawsze ktoś kupi na zarżnięcie ??? Ładna xj-tka, gratuluje :)
-
Dzięki Gustaw ;)
-
Jaka różnica 150 czy 200 km/h Łądnie tam piszesz doświadczenie itp . Zadam podstawowe pytanie kombinezon buty dobry kask i rękawice masz ?
-
Oczywiście ze mam kombinezon, rękawice kask, kurtka z ochraniaczami, spodnie i buty specjalne na motocykl. Dla udowodnienia dam zdjęcie ale mam tylko takie z delikatnego palenia gumy ;)
-
No to fajnie dużo ludzi jeździ w spodenkach i żadnych ciuchów motocyklowych i jeszcze mówią , że nic nie pomagają . Motocykl mi się podoba biały kolor bardzo ją ożywił :)
-
Jak popatrzyłem jak wygląda skóra człowieka po szlifie nawet delikatnym który jedzie w krótkich spodenkach i w koszulce to wolałem zainwestować w porządny strój ;)
-
Napisałem ci wyżej dlaczego. Stare to są dobre wino i skrzypce ,a stary japoniec to często mina na dwóch kołach. Nie rozbierzesz tego i nie naprawisz od tak jak jawy.
Ludzie wtapiają się zazwyczaj na swoje własne życzenie. Swoją GPz kupiłem za niewielkie pieniądze w stanie "uszkodzony-nie na chodzie". Rozrusznik kręcił, iskra była. Sprzedający nie wiedział dlaczego nie pali i nie interesowało go to, bo miał w garażu dwa inne motongi. W domu okazało się że problemem były... zasyfione gaźniki i zbiornik. Po wyczyszczeniu moto śmigało aż miło. Przelatałem tak dwa sezony nie dokładając do interesu ani złotówki (pomijając wymianę oleju i filtry), dopiero teraz oddałem motocykl do serwisu na pierwszy poważniejszy przegląd - komputer wywala mi jakiś błąd związany z elektryką; niby ładowanie jest i wszystko działa a jednak denerwuje mnie to. Przy okazji niech no go tam przetestują i posprawdzają - w pracy szykuje się dłuższe wolne, trzeba się gdzieś przewietrzyć...
Ale wiesz jak to jest, ciężko się czasem opanowwać. I taka prawda że czasami ma się chęć przycisnąć i jechać ile silnik wytrzyma. Taka jest prawda i każdy tak ma ;)
Nie każdy; ja niby wiem ile powinna pójść moja GPz i nigdy nie miałem ochoty tego sprawdzać. Najszybciej leciałem nią 170 km/h po niemieckiej autostradzie i tyle wiedzy mi wystarczy. Kiedyś Fritz Busch, pisał, że sportowymi autami (i motocyklami jak widać także) powinno się jeździć nie na podstawie prawa jazdy, tylko pozwolenia na broń. I jeszcze, że one są jak litrowa whisky: By nie polec z kretesem, musisz mieć albo nadludzkie zdolności, albo nadludzką powściągliwość
-
Ja swoją Yamahą jechałem 180km/h raz jedyny ale bieg i gaz jeszcze był. Ale to tylko raz jedyny a tak normalnie to jezdze do 140km/h jak jest dobra droga, ale ogólnie to delikatnie ;)
-
Kamil... xj zamyka licznik ;)
-
220km/h? Nie wiem, nie próbowałem i jak narazie nie mam zamiaru :D
-
Nie wiem czy ja mam jakiś feler :o . Poza motorowerem no i może wsk 125 nie znam V max i to nie pytam czy Polonez Citroen Jawa czy Tramp . Nie bawi mnie to wcale. A ta XJ jeżeli potrafi latać w granicach 130-140 to wystarczy na polskie warunki . Takie jest moje zdanie ::)
-
Masz rację Zysiu taka prędkośc spokojnie wystarcza na naszych asfaltowych dolinach ;)
-
Chłopaki, kiedyś powiedzmy wsk 175 po takich kiepskich drogach ludzie ciskali v-maxa teraz są piękne expresówki i jest na nich dużo bezpieczniej. Tu nie chodzi o predkość tylko o zachowywanie się pojazdu przy pewnych warunkach. bo np komarem 40 to już strach :P
-
Yamaha dziś została sprzedana :D Teraz cieszy oko i duszę nowego właściciela. Jestem zadowolony bo dobre pieniążki za nią wziąłem ale i wygląda i chodziła solidnie :) Jak narazie nie przymierzam sie do kupna nowego sprzętu. Teraz zrobie prawo jazdy i dopiero cos kupie żeby już legalnie jeździć :D
-
Bez prawka to nie jazda, więcej się człowiek nadenerwuje niż to warte. Ostatnio musiałem przyprowadzić brata MZ spod Biedry bo policja urządziła obławę i chyba ze 4 radiowozy się kręciły cały dzień za miejscowymi dawcami.
-
No taka prawda. A jazda w koło komina to i nudna sie zrobla ;)
-
Taką maszynką to grzech się kręcić po miejscu :P
-
Taka prawda. Wyjezdzalem i dalej ale co to za jada jak aby patrzyłem czy za winkla nie jadą :D