Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Na każdy temat => Wątek zaczęty przez: naveintre w Lutego 09, 2014, 22:29:47
-
Koledzy i koleżanki. Stoję przed dość trudnym wyborem. Za parę miesięcy(wrzesień/listopad) będę szukał nowego jednośladu. I tu moje pytanie. Co kupić? Szukam czegoś czym będę chciał jeździć już tak "na poważnie" tzn wypady jakąś większą grupą już większymi maszynami i co zostanie ze mną na trochę dłużej. I tu moje pytanie. Co kupić? Do wydania będę miał jakieś 3-3,5k zł. Mam w sumie 3 typy na oku. GS 500 no i dwa PRL-owskie ścigacze do których nie ukrywam mam słabość ;) A mianowicie MZ 250 i Jawa 350TS. Tak wiem zestawienie do dupy... Więc co robić? Czy w tych pieniądzach dostane jakiegoś znośnego GS-a? Czy może jednak wstrzymać się i kupić jakąś starszą maszynkę i to nią sie zająć ? Czy taka MZ /jawa dotrzyma kroku w tłumie? No i jakie jest wasze zdanie na ten temat? A może kupić właśnie jawe/MZ pośmigać sezon/dwa sprzedać i kupić coś większego w 4t?(i tak nie poszaleję z wyborem bo na A2 musi sie łapać) Czy może ten sezon jeździć do konca na 150tce i szukać czegoś dopiero na następny? (ale tu przyjdą inne wydatki prawo jazdy itp)
Wiem ,że na zakładanie tematu trochę wcześnie ale mój wybór będzie miał wpływ jeszcze na parę innych rzeczy ;)
-
Pewnie każdy Ci tutaj napisze, że MZ to zło i żebyś brał jawę :D Jakby z tych dwóch wybierać no to wiadomo, że jawę ale jeśli myślisz o GS 500 to nie ma porównania. Ja bym brał GSa. Mój ojciec miał, fajna maszynka, można pośmigać "normalnie" ale też i przyszaleć :D Do 4 kafli na pewno jakiegoś znajdziesz, teraz one dużo nie kosztują ;) Bierz GSa, na styk mieści się w A2 :D
-
A ja miałem wszystkie te motocykle tz. nie mam tylko juz Gsa. Każdy z nich ma swój urok . Ale raczej nie startował bym z trzema tys. na to Suzuki.
-
Wydać mogę do 3.5k. Wiadomo ,ze 100 w tą czy w tą różnicy nie robi. Ale dużo ponad 3,5k nie dam rady wyłożyć. Szczególnie ,ze po zakupie trzeba zrobić podstawowy serwis motonga ;)
No chyba ,ze macie jeszcze jakieś inne propozycje motocykli podobnej pojemności w podobnej kasie. Chociaż GS wydał mi sie najsensowniejszy. Biorąc pod uwagę walory użytkowe, koszty zakupu i utrzymania.
-
No i juz rzadko który ma dobry silnik . A tego to już z świecą szukać .Chyba że dobrze poszukać no i to też będzie koniec sezonu , to moze ci się uda. I co ważne bardzo mało pali .)
-
Jakbym miał wybierać do miasta to brałbym MZ. Lżejsza, krótsze biegi i trochę żywszy silnik. Zawsze jak jadę przez miasto CZ to mam dylemat czy trzymać na 4, czy ryć obrotami na 3.
4 długie biegi nadają się bardziej do podróżowania, ale zaleta jest taka że knedel ma mocny silnik. Tak więc można wykorzystać solidnie jego potencjał przy czym oczywiście wał dostaje po dupie.
Ja chciałem knedla to mam. Co do GS'a to nie szukaj nisko ceny, inna sprawa ze starymi motocyklami jak nasze, ale co do japonii to szukaj czegoś w trochę wyższej cenie niż średnia. Taki droższy egzemplarz będzie na pewno w lepszym stanie niż te tanie.
Przykład:
Kolega sprzedał bitego golfa 4 za 5 tyś tylko tak to zamaskował, że nie było tego widać. Chcieli tanio to dostali lumpa. To samo będzie z motorem.
-
Zależnie jakie wypady. Ani MZ ani JAWA nie dotrzymają kroku w grupie złożonej z motocyklistów o ciężkim nadgarstku. Moja Czesia jechała w grupie gdzie były 2 R1, i jakoś dała rade ale oni jechali tylko na pierwszym biegu ;) . Tak jak koledzy mówią, GS na pewno fajny ale ciężko o zadbany egzemplarz. Jeżeli części kosztują jak do GSX (mam takiego) to uważaj bo naprawa może szybko przekroczyć koszt motocykla.
Nie obiektywnie bierz Jawe :D
-
Widzę ze interesujesz się GS 500. Obejrzyj też GPZ500 Pancerny silnik fajny zwinny motocykl w dobrych pieniądzach.
-
za te 3500 to juz mozna kupic xj 600
np. ja myslalem o xj 600, potem o xj juz s dwoma tarczami i w koncu doszelem do wniosku ze bandit bedzie lepszy :P
-
Cześć
Miałem przyjemność przejechać się z grupą motocyklistów na choperach i podobnych motocykach do Łagowa nie daleko mnie. Oni nie grzeją 200 tylko spokojnie dostojnie 80-100 km/h. Jawa bez problemu dała rade, no może trochę trzeba było dusić czasami, bo oni mieli duże elastyczne silniki a Jawa takiego nie ma ;>
Za pieniądze które wymieniłeś myślę, że ciężko kupić zdrowy Japoński motocykl no jak byś miał szczęście to jak najbardziej ale remont później wyniesie dużo więcej.
Może trafi ci się jakaś Yamaha XJ, ja XJ 900 kupiłem właśnie w takich pieniądzach i nie narzekam.
Dodam, że Jawa robiła największe wrażenie i odróżniała się od całej reszty :D
Za pieniądze które masz to Jawa/MZ a reszta na remont i doprowadzenie do bardzo dobrego stanu, aby motocykl był pewny w trasie. Jednak rozglądaj się za zdrową XJtą bo to dobry trwały motocykl, mocny i dość wygodny.
-
http://tablica.pl/oferta/yamaha-xj-600-3km-CID5-ID3aJVT.html
3200 :)
-
Tylko ze 600 to dla niego chyba za duża pojemność . A Cos 600 to ja mam w tej kasie :D
-
tylko ze xj 600 ma 60-70KM
-
Ja w swoim czasie miałem podobne dylematy nawet oglądałem wiele tanich GS. Stwierdziłem , że do 4000 zł nic sensownego się nie kupi. Mając wybór fajna dobrze zrobiona zadbana kultowa mz czy jawa ( wybór kwestia indywidualna) a stare zajechane gs czy yamaha z silnikami na zdechnięciu moim zdaniem kwestia oczywista. Poza tym Jawą dobrze zrobioną da się latać nawet w trasy a większość japońskich sprzętów do 4-5 k to kotlety bez smaku. To tylko i wyłącznie moja opinia.
-
Niedawno sprzedałem hondę ntv 650, za około 3,5k można znaleźć dobry egzemplarz. Swoją za tyle kupiłem rok temu i za podobną kwotę sprzedałem- nie przez to że była zła, bo mógłbym zakup mojej maszyny polecić z czystym sumieniem, ale to jest inna jazda, nudna na tyle że pod koniec sezonu już mi się nie chciało. W porównaniu do gs500 jest sporo większa, cięższa i trochę mocniejsza- ma dużo fajniejszy dźwięk i nie trzeba wysoko kręcić żeby szła.
Jawą wg mnie ciężko ci będzie nadążyć za grupką na japończykach.
-
XJ 600 fajna maszynka ale raczej nie zmieścić sie w mocy dopuszczalnej na A2 :( (~55KM)
Przy zakupie japońca boję się przede wszystkim tego ,że trafię na padło... A remont takiego truposza to nie małe koszta...
Co do jawy/MZ... Podobają mi się. Nawet bardziej od tych wszystkich gs-ów i innych skośnookich. Ale może 2 demoludy w garażu mi wystarczą ;D
Z resztą nawet przy zakupie starego 2t będę miał duży problem... serce mówi jawa bo ten dzwięk i wygląd robią swoje :) Ale rozum mówi MZ :D
-
dziwny ten rozum :P
-
(...)Ale rozum mówi MZ :D
Nie bardzo rozumiem w jakim to sensie. Mój pierwszy "normalnie jeżdżący" motocykl to była MZ 251. Po latach przesiadłem się na Jawę 634. Awaryjność tych motocykli jest na podobnym poziomie, spalanie podobne, użyteczność Jawy większa. MZ jeździło się świetnie po mieście, Jawą przyjemniej w trasie.
EDIT: http://tablica.pl/oferta/kawasaki-zephyr-550-zr-550-nie-gs-500-xj-600-od-osoby-prywatnej-CID5-ID2URLR.html
Około 50 KM; ale cena już 3 750 i tylny laczek do wymiany...
-
bierz xj 3KM leżą u mnie spowalniacze kucy do gaźników :D oddam darmo za piwo :) . Kupujesz i idziesz do zakładu co remontują motocykle, zakładają Ci to i masz ukrócony silnik. Ja w swoim dowodzie mam 20kW czyli jakieś 35KM. Jak Ci założą niech napiszą świstek że tak właśnie jest idziesz i rejestrujesz na 20kW. Przy czym niech zaznaczą że ukrócenie jest fabryczne. Dowiedz się w urzędzie aby mieć pewność na 100%.. Ogólnie jeśli Cię interesuje xj 600 51j odezwij się na Priv bo mam taką i może się dogadamy a sprzęt jest Ok.
-
A może to ?
http://otomoto.pl/yamaha-fj-30-tys-szwajcaria-transpor-M3857732.html
http://otomoto.pl/honda-vfr-750-super-stan-szwajcaria-M3908163.html
http://otomoto.pl/kawasaki-zx-zx-10-transport-szwajcaria-M3886392.html
http://otomoto.pl/suzuki-rg-125-super-stan-szwajcaria-a1-M3911394.html
-
Kolega chce jeździć na A2 :P
-
Kolego Biały
Pierwsze 3 maszynki są super ale pewnie 2 albo 3 razy przekraczają dopuszczalną moc na prawo jazdy A2 :P
A co ostatniej suzuki 125 z ostatniego linku... Skośnookie pilarki mnie nie kręcą. Owszem takie 125 jest wstanie odstawić jawe 350 ale żeby to chciało jechać trzeba ostro pałować a i dźwięk... Jak kosiarka ;D
Hubertus (http://www.jawacz.pl/profile/Hubertus/)
Z 350TS nie miałem nigdy do czynienia. W sumie to nigdy dłużej nie miałem kontaktu z większa jawą. A z MZ już tak. Bo jak na razie moja 150tka spisuje się dzielnie i jestem z niej bardzo zadowolonyy :)
-
Owszem takie 125 jest wstanie odstawić jawe 350 ale żeby to chciało jechać trzeba ostro pałować a i dźwięk... Jak kosiarka ;D
125 4t typu rg czy nie objedzie Jawy :)
-
Zobacz coś takiego: ;D
http://otomoto.pl/kawasaki-er-5-gs-500-cb-6-xj-600-er5-M3873903.html (http://otomoto.pl/kawasaki-er-5-gs-500-cb-6-xj-600-er5-M3873903.html)
http://otomoto.pl/honda-cb-500-M3910163.html (http://otomoto.pl/honda-cb-500-M3910163.html)
http://allegro.pl/yamaha-sr500-sr-500-bobber-cafe-xs650-cb-xs-i3963027053.html (http://allegro.pl/yamaha-sr500-sr-500-bobber-cafe-xs650-cb-xs-i3963027053.html) :P :P
http://otomoto.pl/kawasaki-gpz-500-s-cb-er-gs-xj-600-sv-M3877801.html (http://otomoto.pl/kawasaki-gpz-500-s-cb-er-gs-xj-600-sv-M3877801.html)
-
RG 125 to 2t :) I z tego małego piździdła wykrzesane jest ok 30km :)
-
Koles833 (http://www.jawacz.pl/profile/Koles833/)
Całkiem fajne jeździdła wyszperałeś ;) Z tego co widzę w tej kwocie nawet er5 i CB500 da się znaleźć... Tylko czy to kurcze nie będzie zajechane padło...[/font][/size]
-
Przepraszam, pomyliłem z gn :P
-
Kolega miał i miałem okazje pare razy pojeździć Hondą NSR 125 rok 98.I z przykroscią przyznaję,że Jawa itp zostaje bardzo daleko z tyłu. :-[ Mowa oczywiście o odblokowanej maszynie,a nie zdławionej.
http://allegro.pl/honda-nsr-125-r-nsr125r-i3949790537.html
-
Wtrącę 2 słowa co do suzuki GS 500 a Kawa GPZ 500
niebo a ziemia kolego GPZ bije o głowę elastycznością , komfortem jazdy i osiągami, koledze prowadziłem Suzuki Gs 500 ok 40km trasa w połowie drogi już tyłkiem całą kanapę oklepałem szukając dobrej pozycji, spore wibracje i ogólnie sztywne moto i dość małe , GPZ w cenie 3500zł naprawdę moto ładne kupisz, jest większy, 6 biegów, komfort w trasie super.
W mniejszej kasie kupisz i chłodzony cieczą i jak ktoś pisał silnik nie do zdarcia (oczywiście w miarę normalnie eksploatując moto).
No i 2 tłumiki ma jak JAWA :p
-
Kumpel ma zephyra 550 i polecił bym tą maszynę tylko jeśli jesteś niskiego wzrostu i masz kródkie nogi. Podnóżki są strasznie wysoko i mocno z tyłu.
-
Mam 180cm I raczej długie nogi... A szkoda bo moto mi sie spodobało :(
-
no więc GPZ byłby dobry dla Ciebie jak masz możliwość to się przejedz dwoma moto w podobnym stanie technicznym i sam oceń, nie bój się twardej pracy GPZ na ssaniu i zimnym silniku ten silnik już tak ma :P
-
Bez wahania jeszcze raz bym kupił GPZ 500. jeszcze jak nie jestes za wysoki to moto jest idealne bo ja przy 186 wygladalem troche dziwnie na nim. Ale chyba w wersji GPZ 500S koła były 17
-
Nie ukrywam ,że GS bardziej podoba mi się od GPZta... Ale skoro gpz wygodniejszy i mówicie ,że lepszy...
-
MZ -nie, Jawa-nie, GPZ, GS, XJ, itp itd też nie?
Złoty środek CZ!!! ;D
-
A ja powiem szczerze,że w PL oprócz wsk,komara,czy jakiegoś knedla nie kupił bym żadnego innego motocykla ;D Sam zbieram się do zakupu jakiegoś sprzętu ale wywalić w błoto 3 czy 4 kafle na rozdupconą Japonię to nie sztuka ::) Przeglądając stare numery ''Świata Motocykli'' z 2002 roku i patrząc na przebiegi,to po 12 latach nic się nie zmieniło,jak kiedyś miał 40 tyś km tak i teraz jest to samo...
-
To nie przebieg, to tylko stan licznika :) ostatnia rzecz, na którą się patrzy przy zakupie moto.
A z tych wyżej wymienionych raczej byłbym za GS'em. Najładniejszy, poza tym części w bród, dość prosty i za 3,5 - 4k już można kupić nowszy model ze srebrnym silnikiem.
-
Proponuje kupić Jawę lub MZ, a za rok jakiegoś Japońca, a w międzyczasie cieszyć się jazdą dwusuwem :)
A już posiadają dwa, jednego można robić a drugim jeździć, idealne rozwiązanie :D hehe
-
Są dwie opcje :
1 - Lubisz grzebać , kręcić kluczami i składać silniki - kupuj starocia 2T , będzie on jeździć po wsze czasy , a Ty będziesz mieć swój motór .
2 - Lubisz jeździć , ale klucze i śrubokręty nie są Twoimi dobrymi przyjaciółmi - kupuj GS GPZ FBI CIA MO albo CPN , tankuj , pal gumy , jeździj na tylnym kole , na kolanie , lataj 200 , hamuj na przednim kole i jeździj po serwisach jak trzeba zmienić oponę .
;D
-
Co do przebiegu to moja xj ma 5 tyś.km po raz drugi :P 105tyś km i silnik nie ruszany, mam nadzieję że do 200 dolata :)
-
von_Majzel (http://www.jawacz.pl/profile/von_Majzel/)
Zamiast kupić skuter (mimo ,ze miałem na to kase) kupiłem ogara i go odremontowałem. Potem mimo ,ze miałem kase zamiast Ymaszki DT 125 którą sie interesowałem(ale stwierdziłem ,że to nie to) kupiłem MZ. Także muszę lubić kręcić kluczami :P
I mam już 2 starocie w garażu( mimo kupna innego motoru ani MZ ani rometa nie mam zamiaru sprzedawać) I kusi trochę spróbować czegoś innego...[/font][/size]
-
Bierz Jawe. Ja tez miałem ten dylemat japonca do 2000zł czy Jawe/CZ i odszedłem do wniosku ze te japonce tez swoje przeżyły i ślinik też. A jak cos mi sie rozpadnie w japoncu to albo poszedł by na złom albo na części . A Jawe sam zrobię i to za grosze. Po za tym jeździłem Suzuki Gladiusem i Yamaha Fazer 1000, i mnie tam to nie kręci, dla mnie to są krowy, a Cz 175 jest dla mnie zgrabniejsza i bardziej poręczna . No i ten dzwięk na wolnych obrotach.
Choć powiem wam że chciał bym mieć w swojej kolekcji i Jawę i MZ zwłaszcza TS 250/1 lub Trophy ( mój ojciec miał w bdb stanie i pozostał sentyment z dzieciństwa)
-
Po za tym jeździłem Suzuki Gladiusem i Yamaha Fazer 1000, i mnie tam to nie kręci, dla mnie to są krowy
a czego się spodziewać po motocyklach 650 i 1000 w porównaniu do 175 ?
porównaj cz 175 z jakąś japońską 125 i wtedy japońska 125 nie okaże się krową
-
von_Majzel (http://www.jawacz.pl/profile/von_Majzel/)
Zamiast kupić skuter (mimo ,ze miałem na to kase) kupiłem ogara i go odremontowałem. Potem mimo ,ze miałem kase zamiast Ymaszki DT 125 którą sie interesowałem(ale stwierdziłem ,że to nie to) kupiłem MZ. Także muszę lubić kręcić kluczami :P
I mam już 2 starocie w garażu( mimo kupna innego motoru ani MZ ani rometa nie mam zamiaru sprzedawać) I kusi trochę spróbować czegoś innego...[/font][/size]
No jak takie podejście od początku masz to lepiej kup jawę czy mz. Sam tak zaczynałem z podobnym podejściem. Cezeta mnie wk.... (poważna awaria, w sumie z mojej winy), to kupiłem japonie. Na początku fajnie bo hamuje, przyspiesza, jedzie 180, nie trzeba kopać tylko tyle że nie wygodna w porównaniu do knedla. Po sezonie się znudziło i wymieniłem na jawę z dopłatą od posiadacza jawy. Japonią niby fanie , ale to nie to.
-
Proponuje kupić Jawę lub MZ, a za rok jakiegoś Japońca, a w międzyczasie cieszyć się jazdą dwusuwem :)
A już posiadają dwa, jednego można robić a drugim jeździć, idealne rozwiązanie :D hehe
Dokładnie... :D
Jak już wcześniej pisałem rok temu kupiłem hondę 900 sc28/95, anglik - krajowej ,,igły,, nie chciałem... ;)
Koszty jakie do tej pory poszły /bez opłat rejestracyjnych/ to około 2 tysiaki i jeszcze będzie z jakieś 1 kilo - w tym totalny przegląd - rama/laser, kompresja, zawory, gaźniki/mycie synchro, płyny, wymiana opony, wyważanie kół i konserwacja łańcucha.
Kupę czasu zajmuje skompletowanie uszkodzonych plastików - takie ,,drobne,, pierdółki a maszyna trochę wiekowa ale bez dodatkowych elektronicznych gadżetów typu exup czy możliwość wyłączenia świateł podczas pracy silnika.
No i silnik niewyżyłowany - 130 KM na moje potrzeby ,,wiatru we włosach,, aż zanadto :P
Moto było totalnie zaniedbane ale silnik i rama zdrówko.
Zdaję sobie sprawę że każdy liczy kasę, ale ja to moto robię dla siebie na dłuższy czas.
Teraz ono stoi a lata się na jawie 8)
-
Wracając jeszcze do tematu. A jak z utratą wartości przez te motorki? Dużo straci taki GS/GPZ/XJ powiedzmy przez 3 lata użytkowania? Dodam ,że moje motorki raczej "ładnieją" a nie wyglądają coraz gorzej ;D Bo wiem ,że taka MZ czy Jawa z czasem na wartości nie straci, wręcz przeciwnie. A co ze starą japonią?
-
Zadbane egzemplarze zyskują na wartości . To już klasyki :-)
-
Japoniec z początku lat 80tych jeśli jest zadbany,pełnosprawny i bez agrotuningu to raczej nie traci już na wartości, czasem nawet zaczyna już zyskiwać :)
-
Wracając jeszcze do tematu. A jak z utratą wartości przez te motorki? Dużo straci taki GS/GPZ/XJ powiedzmy przez 3 lata użytkowania? Dodam ,że moje motorki raczej "ładnieją" a nie wyglądają coraz gorzej ;D Bo wiem ,że taka MZ czy Jawa z czasem na wartości nie straci, wręcz przeciwnie. A co ze starą japonią?
Swoją GPz (a w zasadzie dwie, jak się później okazało) nabyłem w Niemczech za śmieszne pieniądze. Motocykl był nie na chodzie (jak się okazało później, przyczyną były zasyfione gaźniki oraz przetarcie przewodu przy rozruszniku). Uruchomienie motocykla zajęło mojemu koledze/mechanikowi kilka godzin. Motocykl jest w stanie oryginalnym, jedynie zmieniony został wydech (ale zrobione zostało to w serwisie Kawasaki). Oryginalne wydechy i kolektor otrzymałem zresztą razem z motocyklem i masą części oraz... drugim motocyklem z tego samego rocznika, także GPz tylko że tym razem w wersji Turbo. Tyle że mocno niekompletną.
Obecnie, przeglądając ogłoszenia, widzę że nie ma szans nabyć tego motocykla za tak małe pieniądze. Nawet egzemplarze powypadkowe cenione są już dużo wyżej.
Chociaż warto poszukać, czasem trafiają się okazje...
-
A jak cos mi sie rozpadnie w japoncu to albo poszedł by na złom albo na części .
Dokładnie, kuzyn przytarł panewki w FZR-1000. Silnik nadawał się tylko na złom. Jeździłem na FZR, XJ6, NC700S i YBR-125. Z ciężkich to szczerze mówiąc fajnie to szło jak się dało po garach, ale tylko to dla mnie jedna zaleta jest. Na FZR się leżało, to oczywiste, na pozostałych dwóch pozycja była w miarę wygodna, mocne heble też w sumie i ABS. Jednak to nie było to co knedel. Nie wiem dlaczego, ale ja japonii nie lubię, źle mi się tym jeździ, choć zalety też mają. A może po prostu kocham wady swojej CZ?
Przynajmniej wiem, że nie muszę wydawać kasy na narzędzia i serwisy. Wszystko zrobię sam z pomocą serwisówki bez potrzeby specjalnych narzędzi. Na pycha japonii też za bardzo nie odpalisz w razie czego. Znaczy się, da się to zrobić, jak tak odpalałem 100 konną, ale nie polecam bo jest naprawdę wysokie ryzyko, że motor wystrzeli. Ze 100 KM nie ma żartów. Nie wiem czy jeździłem źle wyregulowanymi motocyklami, ale jak były zimne i przy ruszaniu strzeliło się lekko gazem jak w knedlu to silniki padały. Potem to ogarnąłem, jednak takie cackanie się mi nie odpowiada. Na knedla wsiadam, lekko strzelę gazem popuszczając sprzęgło i już jadę. Żeby się do czegokolwiek dostać musisz pół motocykla rozebrać.
Japonia zła nie jest, ale nie dla mnie i już. Zostaję przy CZ, sam wszystko zrobię i mogę być pewien na czym jadę koniec i kropka.
Życzę miłej przygody z japonią, jeżeli odczuwasz to samo co ja to będziesz tak samo się czuł na japonii.
-
Japonia zła nie jest, ale nie dla mnie i już. Zostaję przy CZ, sam wszystko zrobię i mogę być pewien na czym jadę koniec i kropka.Życzę miłej przygody z japonią, jeżeli odczuwasz to samo co ja to będziesz tak samo się czuł na japonii.
[/color]
Nie powiem, też lubię to ,że przy MZ sam sobie wszystko zrobię i to przy użyciu podstawowych narzędzi... Ale może pasowało by spróbować japoni?
Znalazłem w sumie przez przypadek coś takiego:
http://tablica.pl/oferta/kawasaki-er-5-nie-cb500-gs500-r1-cbr-CID5-ID4UlU9.html#3e631e24d3 (http://tablica.pl/oferta/kawasaki-er-5-nie-cb500-gs500-r1-cbr-CID5-ID4UlU9.html#3e631e24d3)
Cena moim zdaniem nawet nie zła... Co o tym sądzicie?
-
Ja wam powiem co trzeba zrobić. Trzeba kupić i jawe i japana ;) ja tak zrobiłem i lepszego rozwiązania nie widzę ;)
-
Ja wam powiem co trzeba zrobić. Trzeba kupić i jawe i japana ;) ja tak zrobiłem i lepszego rozwiązania nie widzę ;)
Zgadzam się. I jakiegoś skuterka na zakupy, a jak mamy skuterka to Kaczka też by się przydała. I motorynkę bo na takiej wielu z nas zaczynało. I Wsk po ojcu bo pamiątka. A i Kadet 110 bo polski i z silnikiem knedla. A jeszcze... ;)
Wybacz korczi małą złośliwosktkę. Fakt że posiadanie nowoczesnego motocykla i klasyka to fajna sprawa ale nie każdy może sobie na to pozwolić, jednak popieram takie rozwiązanie.
-
A motocykl to nie hobby? ;) Dla mnie moto to hobby więc nie traktuje tego w kwestii czy mogę sobie pozwolić bo jakbym nie mógł to bym jeździł autobusem ;) A dla mnie to idealne rozwiązanie- japan na codzień po mieście i jawa na wypady za miasto ;)
-
Ja wam powiem co trzeba zrobić. Trzeba kupić i jawe i japana ;) ja tak zrobiłem i lepszego rozwiązania nie widzę ;)
Prawie zgadzam się z tobą. Prawie bo nie japana a brytyjczyka.
-
Każdemu według potrzeb albo możliwości :P "Kawałsraki" ER 5 to dobre moto dla początkującego ale nie dla zupełnie zielonego. Miałem takie ale sprzedałem - wystarczają mi Jawy. Posiadanie moto z rozrusznikiem, wtryskiem i chłodzonego cieczą jest wygodne szczególnie "na miasto" więc jak kogoś stać albo ma taką potrzebę to niech kupuje.
-
Ja wam powiem co trzeba zrobić. Trzeba kupić i jawe i japana ;) ja tak zrobiłem i lepszego rozwiązania nie widzę ;)
Ja tak miałem przez rok i japana sprzedałem bo nudno było. Pewnie temu że na cezete byłem obrażony i nie działała. ;)
Er5 nie dla zupełnie zielonego ? Przecież lekkie to, z pod dupy nie wyrywa, hamuje jak trzeba i prowadzi się niebo łatwiej niż CZ. Wg mnie moto jak najbardziej się na pierwsze nadaje dla kogoś kto przygodę zaczyna. Kumpel ma, miałem okazje się przejechać, on sobie kupił jako pierwsze moto. Wcześniejszy jedyny jego kontakt z motocyklami był na kursie na prawko i bardzo sobie tą maszynę chwali.
Tak BTW zaraz do mnie przyjedzie i lecimy poganiać :D.
-
Ja wam powiem co trzeba zrobić. Trzeba kupić i jawe i japana ;) ja tak zrobiłem i lepszego rozwiązania nie widzę ;)
Ja tak miałem przez rok i japana sprzedałem bo nudno było. Pewnie temu że na cezete byłem obrażony i nie działała. ;)
Er5 nie dla zupełnie zielonego ? Przecież lekkie to, z pod dupy nie wyrywa, hamuje jak trzeba i prowadzi się niebo łatwiej niż CZ. Wg mnie moto jak najbardziej się na pierwsze nadaje dla kogoś kto przygodę zaczyna. Kumpel ma, miałem okazje się przejechać, on sobie kupił jako pierwsze moto. Wcześniejszy jedyny jego kontakt z motocyklami był na kursie na prawko i bardzo sobie tą maszynę chwali.
Tak BTW zaraz do mnie przyjedzie i lecimy poganiać :D .
oj wyrywa spod tyłka ....... no chyba że ktoś ma już zmachane konie albo zdławioną wersję np do 34KM.
-
Ja wam powiem co trzeba zrobić. Trzeba kupić i jawe i japana ;) ja tak zrobiłem i lepszego rozwiązania nie widzę ;)
Ja tak miałem przez rok i japana sprzedałem bo nudno było. Pewnie temu że na cezete byłem obrażony i nie działała. ;)
Er5 nie dla zupełnie zielonego ? Przecież lekkie to, z pod dupy nie wyrywa, hamuje jak trzeba i prowadzi się niebo łatwiej niż CZ. Wg mnie moto jak najbardziej się na pierwsze nadaje dla kogoś kto przygodę zaczyna. Kumpel ma, miałem okazje się przejechać, on sobie kupił jako pierwsze moto. Wcześniejszy jedyny jego kontakt z motocyklami był na kursie na prawko i bardzo sobie tą maszynę chwali.
Tak BTW zaraz do mnie przyjedzie i lecimy poganiać :D .
oj wyrywa spod tyłka ....... no chyba że ktoś ma już zmachane konie albo zdławioną wersję np do 34KM.
W porównaniu do jawy na pewno może się wydawać że wyrywa, ale jak na japończyka szału nie ma, a on chyba nie ma zdławionej bo 170 idzie :D.
-
MZ oczywiście zostaje :) Także w razie czego będzie w garażu i "klasyk" i japonia. Aż taki zielony nie jestem. Taką małą 500tke myślę ,że spokojnie ogarnę. Ale to ER5 chyba w nie najgorszej cenie jest... i wygląda nawet OK.
Nie ukrywam ,że najchętniej kupił bym jawe TS ;D tylko te 2 cylindry i spalanie do mnie nie przemawiają. A i ceny już nie takie niskie. Za 2k jest jawa w średnim stanie. A za 3,5 można mieć japonie...
-
Spalanie TS do ciebie nie przemawia? Możesz to troszkę rozjaśnić?
-
2t 350 cc pojemności. Na pewno z 6l weźmie.
-
Pewnie że 6 weźmie, ale nie na 100km. A ty liczysz że ile taka 500ka ci weźmie?
-
Pojeździj litrem :) W FZR na przemian z kuzynem minimalne spalanie mieliśmy 20L/100KM. Konie mechaniczne z powietrza się nie biorą.
-
ER 5 wyrywa w odniesieniu do Jawy i tych "chińczyków" na których najczęściej się robiło kurs i egzamin w porównaniu do 1000ccm - wiadomo że nie wyrywa.
Spalanie w trasie i raczej spokojna jazda ok 4,5 do 5 litrów, miasto 6 litrów, miasto jak byłem zawsze pierwszy na następnych światłach powyżej 7 litrów.
Jeździłem i 1500 ccm ale to był Goldas :D
-
j@wa (http://www.jawacz.pl/profile/j%40wa/) 6l to ja liczę na 100km w trasie...
500 spokojnie zadowoli się 4-5 litrami a przy tym mocy 2x tyle co jawa...[/font][/size]
-
ElKrzysztof już do domu dotarles? ;p Jawa 6 litrów? nawet z mega bagażem tyle mi nie wzięła? Yamaha 4,5 mi w mieście pali. Dziś pierwszy dzień sezonu zaliczony ;)