Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Szybka interwencja => Wątek zaczęty przez: killler w Lutego 09, 2014, 16:05:46
-
pany jak w temacie da rade zrobic szlif cylindra w pile motorowej ??cylinder nie jest "przelotowy" czyli glowica jest zintegrowana z cylindrem. nie znam sie na technice szlifów takze pytam
-
Tak rozwiertakiem ale niewiem czy temat jest opłacalny upewnij się czy dostaniesz tłok nadwymiarowy .
-
mam husqvarne 350 w sumie duzo nie chodzila ale tlok przytarty i culinder dostał konkretnie.jesli dobrze pamietam to jest tam tłok o srednicy 44mm , a mam akurat na czesli pilarke flo i tak jest tłok 45mm wiec mozna by pokombinowac moza akurat
-
Rozwiertaki tej średnicy mają tylko nieliczne serwisy a rozwiertak nastawny nie podejdzie musisz poszukać w okolicy.
-
mam znajomego który pracuje w firmie która produkuje sróby do okrętów, sprzęgła itp maja tam dobre zaplecze mysle ze beda miec cos takiego.jutro musze rozebrac husqvarne i pomierzyc
-
No to powodzenia ;D .
-
Tuleja cylindra jest żeliwna ? to można roztoczyć i szlifować .
Tuleja cylindra stop aluminium ? to wymiana .
Po rozwiertaku nie ta gładkość powierzchni , i tłok to nie tylko średnica ale i pozostałe wymiary [tłok steruje pracą silnika ]
-
jak czas pozwoli to jutro wieczorkiem rozbiore i dam fotki co i jak
-
Da się, mój ojciec robił szlif w Husqvarnie.
-
Tam jest Nicasil. Czyli cały cylinder jest aluminiowy i tylko NAPYLONY kompozyt chromu z czymś (nie wiem z czym i nie potrzeba mi tego ;D ) i tam niema opcji jakiego kolwiek szlifu.
Z drugiej strony 350 to żaden szał i nawet koplet naprawczy (cylinder+tłok+pierścienie+sworzeń) + łożyska+uszczelniacze= wartość pilarki.
Dla mnie bez sens.
Malina ,ale nie w 350 z lat około 2000.
-
No to jest pilarka z 1998 roku.
Nikasil to nikiel, krzem i węglik ;)
-
Zasadniczo rzecz biorąc , można by to przeszlifowć na honownicy , ale trzeba by powtórnie nałożyć wspomnianą powłokę . Chyba sie nie opłaca
-
W konkurencyjnej firmie odeszli od szlifów w latach 80tych.
Nie mam pojęcia jak jest w profesjonalnych maszynach Husqvarny ,ale raczej wątpię żeby to było opłacalne.
Jeżeli już w tym temacie. Największa zabawka z jaką miałem do czynienia. Większych nikt nie produkuje.
P.S
Tu z najmniejszą prowadnicą.
-
Rżnął bym!
-
sa komplety naprawcze po 2-3 stówki ale to znów china ;D
-
Ja jeszcze nie widziałem cylindra piły z tuleja żeliwną.Przewaznie cylinder wykonany jest z aluminium z powłoka Nicasilu wiec tego nie zregenerujesz a jeśli nawet by sie uparł to koszt takiej operacji przekroczy wartość części o ile nie zakupu nowej piły.teraz wszystko robione jest jako jednorazówka i nawet legendarni producenci robia tandetę choc ciut lepsza niz badziew od cyganów.