Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Opowieści warsztatowe => Wątek zaczęty przez: JoShiMa w Sierpnia 22, 2007, 23:40:32
-
O prowizorycznej naprawie biegów, które nie chciały wchodzić napisałam trochę w dziale mechanika. Dla porządku wyrobiony albo ukruszony element wałka z zabierakiem nie pozwalał wałkowi kopnika się zazębić i wrzucić 2,3 ani 4. Prowizoryczne rozwiązanie do czasu nabycia nowej części polega na włożeniu bardzo grubej tekturowej uszczelki pod karter sprzęgłowy. Tym sposobem wałek kopnika jest odpychany trochę bardziej i zazębia jak trzeba. Biegi chodzą malinowo.
Niestety krótkie codzienne przejażdżki ujawniły kolejny feler. Na przejażdżkę da się pojechać, ale czasem ciężko wrócić. Rozgrzana maszyna zaczyna mulić i szarpać. Wreszcie gaśnie i nie daje się odpalić. Konieczna jest przymusowa przerwa w wycieczce. Po ochłodzeniu maszyny można ją odpalić bez problemu i wrócić do domu. Nieco to upierdliwe, bo motor to wolność a przymusowe postoje nieco tę wolność ograniczają.
Po wnikliwej analizie forum wytypowaliśmy szereg usterek, które mogą powodować takie zachowanie motoru. Będziemy je teraz po kolei sprawdzać i ewentualnie eliminować.
1. Rozgrzewanie ga¼nika - sprawdzono, nie występuje
2. Połączenie cewki zapłonowej ze świecą - jedna fajka lu¼na do wymiany, kable do sprawdzenia. Tyle, że nie bardzo wiem dlaczego miałoby to przeszkadzać gdy silnik jest ciepły a nie przeszkadza gdy jest zimny
Do sprawdzenia:
3. zatykanie filtru paliwa
4. przegrzewanie kondensatora
5. zamulenie ga¼nika
6. Ustawienie wyprzedzenia zapłonu
7. cewki
8. ładowanie
Sporo... Zapłaczę się jak wszystko sprawdzimy i nie znajdziemy przyczyn. <scared>
Te przymusowe postoje psują nam wycieczki <frusty>, chyba, że zaczniemy je¼dzić nocą, żeby jakoś te postoje wykorzystać :>
-
oraz wartości cieplne świec.
tak miałem jak chciałem śmigać moją byłą WSK175 na F65. Odpalała ślicznie i nie szarpało w zimne dni a wiadomo jak to jest z tym ga¼nikiem w "czwórkach" i tym nieszczęsnym ssaniem. 3-4 km i gasła, po ostygnięciu akurat wystarczało na powrót do domu <thumbup>,
z uwagi, że je¼dziłem i śmigam sam grzecznie czekałem na ostygnięcie <lookaround>
-
oraz wartości cieplne świec
A teraz poproszę jeszcze raz ale popolsku <blink>
-
Im większa jest wartość cieplna świecy, tym zdolność odprowadzania ciepła jest wyższa. Im mniejsza jest wartość cieplna świecy, tym trudniej odprowadza ona ciepło i szybciej się nagrzewa. Nie wiem jak w CZ ale mi TS- ka chodzi elegancko na F100 :)
-
mi TS szarpała na 100 tkach , założyłem F95 z malucha i śmigałem kilka lat aż zrobiłem szlif i wówczas godzina 9 z groszami w czerwcu i kaszle prycha i gaśnie, zamieniłem na 100 z powrotem o gra. CZ i na 65 chodzą jak maja słabe sprężanie już ale F80 to na pewno ok choć obecnie w sprzedaży chyba nie ma już świec o takiej wartości, kolega swoją CZ na 75 tkach też je¼dził i inne mu nie podchodziły.
Sądzę, że Naczelnego zapytać potrzeba, ma duże doświadczenie w tym kierunku na pewno. Może i inni koledzy CZtowcy poradzą. Na pewno nie powiem niegrzecznie "szukaj na forum" choć wałkowało się o świecach też.
Erykos- w Twoim opisie technicznym Jawy chyba wspomniałeś coś o świecach.
jak odpalę skaner to wrzucę fajne foto o świecach w kolorze choć to będzie przedruk z papieru i jakość może nie będzie powalająca ale Porównacie foto i z pewnością "wartość cieplna" nie będzie stanowiła juz problemu a i inne usterki wychwycić można <photo>
-
Na pewno nie powiem niegrzecznie "szukaj na forum" choć wałkowało się o świecach też.
Eeee tam zaraz niegrzecznie. Jak się już może zorientowałeś nie stronie od przeczesywania forum ale na te wartości cieplne świec nie wpadłam. Idę więc pobierać nauki.
-
Znam taki objaw ( u mnie nie tyle muliło co szarpało, przerywało ).Stawiam na cewkę.Kupiłem sobie nową butelkową i szafa gra.Cewka potrafi długo zdychać i dawać takie właśnie pokazy.