Wolna Strefa Jawa - CZ

Inne => Szybka interwencja => Wątek zaczęty przez: Ciastek w Stycznia 22, 2014, 12:03:12

Tytuł: Wszycie ochraniaczy do kurtki?
Wiadomość wysłana przez: Ciastek w Stycznia 22, 2014, 12:03:12
Cześć!


mam kurtkę skórzaną (skóra bydlęca). Czy jest możliwe wszycie do niej ochraniaczy (protektorów) na barki i łokcie? Jeśli tak, to:


1. gdzie szukać (jestem z okolic Katowic),
2. jakiej ceny (mniej wiecej) się spodziewać?
3. Jakie protektory kupić? Jakich unikać?



Tytuł: Odp: Wszycie ochraniaczy do kurtki?
Wiadomość wysłana przez: motomaciey w Stycznia 22, 2014, 13:04:04
Wszystko jest możliwe.
Tytuł: Odp: Wszycie ochraniaczy do kurtki?
Wiadomość wysłana przez: Mariano Italiano w Stycznia 22, 2014, 13:49:30
Ja osobiście spotkałem się z tylko z protektorami wkładanymi do specjalnych kieszeni i według mnie musiałbyś wszyć kieszenie i do nich dopiero później włożyć protektory.
Tytuł: Odp: Wszycie ochraniaczy do kurtki?
Wiadomość wysłana przez: Ciastek w Stycznia 22, 2014, 13:53:05
no ok czyli kupić protektory, krawcowa uszyje kieszenie i wszyje w kurtkę. Dzisiaj o tym pomyślałem, wiadomo i dopiero rozważam temat. Kurtki wiadomo mają rozmiarówki, a protektory?
Tytuł: Odp: Wszycie ochraniaczy do kurtki?
Wiadomość wysłana przez: Jacek_L w Stycznia 22, 2014, 14:08:05
Czy nie zastanawiałeś się aby jednak kupić kurtkę, która została zaprojektowana specjalnie na motocykl i fabrycznie zostały w niej przewidziane ochraniacze?

Wszystko można jeśli się chce i oczywiście możesz wszyć sobie ochraniacze, co będzie mniej lub bardziej karkołomne w zależności od kroju kurtki i umiejętności krawcowej. Problemem jednak pozostanie kwestia, czy w momencie ewentualnego wypadku będą one działały tak, jak trzeba i chroniły to, co trzeba, czy może przesuną się narażając Cię na niemiłe doświadczenia.

Sugerowałbym Ci raczej zakup kurtki z ochraniaczami niż takie "kombinowanie".
Tytuł: Odp: Wszycie ochraniaczy do kurtki?
Wiadomość wysłana przez: elkinio w Stycznia 22, 2014, 14:08:47
Protektory - oczywiście z atestem, na plecy nie bierz "gąbki", ja mam SaS-Tec. Wszyć to jedno a wszyć w dobre miejsce to drugie. Następna kwestia to czy to wszystko się zmieści protektor ma swoje gabaryty. Jeszcze inna kwestia to ta że kurtki motocyklowe są inaczej szyte - inne nici inny szew.
Tytuł: Odp: Wszycie ochraniaczy do kurtki?
Wiadomość wysłana przez: Ciastek w Stycznia 22, 2014, 14:28:23
No właśnie...Kurtka którą mam wygląda na motocyklową ale nie ma właśnie protektorów, nie mam zamiaru jeździć jak pajac w eleganckiej skórzanej kurtce z wszytymi ochraniaczami. Chyba lepiej będzie kupić inną kurtkę albo jakąś "zbroje" pod kurtałe.


Jeszcze jedno pytanko:


Jak taka kurtka ze skóry bydlęcej zachowa się przy upadku i poślizgu? Ochroni w jakikolwiek sposób czy nie ma co się łudzić?
Tytuł: Odp: Wszycie ochraniaczy do kurtki?
Wiadomość wysłana przez: andree w Stycznia 22, 2014, 14:45:08
Jak bedziesz miał szlifa po trawie to coś tam cię ochroni  :), na asfalcie, niewiele  :(

osobiscie też śmigam w skórzanej  ;)

http://allegro.pl/promocja-meska-skorzana-kurtka-ramoneska-4xl-w20-i3869516454.html
Tytuł: Odp: Wszycie ochraniaczy do kurtki?
Wiadomość wysłana przez: Junak w Stycznia 22, 2014, 14:51:45
też jeżdże w ramonesce, tylko ja mam ją z grubszej skóry uszytą ;D
Tytuł: Odp: Wszycie ochraniaczy do kurtki?
Wiadomość wysłana przez: naveintre w Stycznia 22, 2014, 17:57:31
Ciastek (http://www.jawacz.pl/profile/Ciastek/)
Z tego co mi się wydaje to ja mam kurtkę z bydlaka  ;D   Pewien nie jestem, bo  znawcą nie jestem :D Protektory mam tylko na barkach ale podczas szlifu na MZ przy jakiś 40-50km/h nic mi się nie stało. Mało tego jeansy lekko się przytarły a na skórze nie było śladu po upadku.[/font][/size]
Tytuł: Odp: Wszycie ochraniaczy do kurtki?
Wiadomość wysłana przez: Jacek_L w Stycznia 22, 2014, 19:51:49
Zaczynam mieć wrażenie, że staracie się chłopaka przekonać, że jazda bez ochraniaczy jest spoko, bo któryś z Was miał fart...

Wychrzaniłem się dawno temu przy prędkości dosłownie 20 - 30 km/h (udało się do tylu wyhamować) Jechałem w jeansach i skórze takiej zwykłej. Obtarcia i potłuczenia goiły się przez dłuższy czas mimo, że "niby nic się nie stało". Cieszę się, że tylko tak się skończyło. Od tamtej pory jeżdżę zawsze w porządnych ciuchach z ochraniaczami.

Do tego też zachęcam, bo w tym nie chodzi o to ile razy udało się komu wyjść cało w byle szmacie na plecach, ale o to, aby w razie braku dotychczasowego farta zwiększyć swoje szanse na powrót cało do domu i rodziny.

Kup sobie profesjonalny ciuch - na zdrowiu nie należy oszczędzać.