Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: krzychu9412 w Grudnia 16, 2013, 01:15:07
-
Witam ponownie. Dawno mnie tu nie było ale wracam :) Wciąż nie naprawiłem usterki tylnego hamulca i niewiem co może być powodem tego że on nie działa dlatego zostawiam to ekspertom. Proszę o pomoc ;D
http://www.youtube.com/watch?v=t_SidW7Ix80 <--- z tego coś może wywnioskujecie
-
Mi film nie działa.
Może być tak, że masz słabo naciągnięty.
Ewentualnie nie rozchodzą Ci się w bębnie okładziny
-
Mi też film nie działa ?
Ale jak to hamulec nie działa ?
To znaczy co się z nim dzieje ?
W ogóle wiesz jak się go reguluje ?
-
teraz musi ;D
Jest ok wykładziny dotykają, ten klin który je rozpiera jest nadspawany i chodzi idealnie, rozchodzi się o sam mechanizm stopki niewiem jak to powiedzieć na filmiku to widac
-
No przecież masz w ogóle nie naciągnięty ten hamulec, to jak ma hamować ?Na końcu linki masz nakrętkę. Dokręć ją, żeby ramię hamulca poszło dalej, aż będzie opór na pedale, potem popuść i zrób próbę.
A co do tej latającej osi, nie wiem o co chodzi, nie mam Jawy :D
-
widać że ośka od strony pedała hamulca ewidentnie jest nie odkręcona dokręć to i nie będzie ośka latać...i naciągnij linkę hamulca ;D
Bzdura.
Zaglądnij w katalog części. To powinno wyjaśnić sprawę tego luzu.
-
Naciągnij ten hamulec stary !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
Panowie sprawa wygląda tak Czort chyba nie myślisz że jestem tak głupi żebym nie dokręcił hamulca... nawet gdy dociągnę linkę przy kole gdy nacisnę hamulec stopka dochodzi do końca i ma problem z powrotem, po czym blokuje koło. Sprawdzałem okładziny są w fatalnym stanie ale wiem że blokują koło bo sprawdzałem. Mam zamiar wymienić je na wiosnę. Jutro się tym znów zajmę bo nie daje mi to spokoju i zdam relacje.
-
nie zarabiam jakiś tam kolumbijskich pesos żebym sobie dokładał w coś co nie wymaga jeszcze wymiany. Poczekam z tym do wiosny. Zbliżają się święta i raczej wolę dokładać w prezenty żeby zobaczyć uśmiech u rodziny ;D
-
nie zarabiam jakiś tam kolumbijskich pesos żebym sobie dokładał w coś co nie wymaga jeszcze wymiany. Poczekam z tym do wiosny. Zbliżają się święta i raczej wolę dokładać w prezenty żeby zobaczyć uśmiech u rodziny ;D
ja mam pensję w złotówkach i stać mnie na szczeki czy coś w okolocach 20-30zł
zawsze można zrobić rzeźbę czyli dać blaszki pomiędzy szczęki a rozpierak,
jak chcesz jeszcze jeździć to to zrób, bo może być tak że do świąt nie dożyjesz
-
1. brak tulejki na osi dźwigni hamulca - dlatego przesuwa się
2. może być (choć nie musi) źle obsadzona dźwignia na osi rozpieraka
3. ewidentnie linka nie naciągnięta
4. jeśli hamulec blokuje się po wciśnięciu to
- albo nie ma już okładzin (dokładniej to one są ale skończyła się warstwa - nazwijmy ją "robocza") dalej zaczynają nity drzeć o bęben
- albo blokuje ten patent z podkładką na końcówce dźwigni
- albo jest tak wytarty rozpierak że się blokuje - a gdy do tego dodać zużyte okładziny to będzie się blokował
- brak sprężyn spinających szczęki
Jak zjedziesz nitami bęben to już cobyś nie robił hamulec nie będzie działał poprawnie.
-
mam nity na wierzchu :( ta tuleja, idzie coś swojskiego tam zastosować? dorobić :)
-
mam nity na wierzchu :( ta tuleja, idzie coś swojskiego tam zastosować? dorobić :)
idzie dorobić i nawet można wyszukać kawałek rurki cienkościennej na złomie i przyciąć - o ile się chce. A z nitami na wierzchu to daleko nie zajedziesz - a właściwie to właśnie za daleko zajedziesz :(