Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Elektryka => Wątek zaczęty przez: Demonos w Lutego 23, 2006, 16:39:12
-
Potrzebuję jakichś sugestii...
Sprawa wygląda tak. Parę dni temu je¼dziłem i wszystko było ok. Dziś wyciągnąłem Jawę z garażu i się zaczęło :[ . Generalnie gdzieś ucieka prąd tak, że w pewnym momencie na wolnych zaczęła gasnąć i wyłączenie reflektora (pozycja zostaje) uratowało sytuację.
W domu sprawdziłem, że:
1. Jak włączony jest sam reflektor, zapłon wyłączony, to jest OK
2. Jak do reflektora dołączę zapłon, to napięcia na aku spada w niecałe 8 s. do poziomu 5V !!
Podejrzewam, że gdzieś na obwodzie układu zapłonowego prąd gdzieś ucieka. Niby sprawdziłem wszystkie połączenia i potraktowałem je elektrosolem, ale nic się nie zmieniło <no>.
Sprawdziłem opór cewek: obwód niskiego napięcia - 5.5 Ohma i 6.0 Ohma, obwód WN: odpowiednio 6.5 kOhma i 6.9 kOhma. Opór na fajkach: 16. kOhma i 19.3 kOhma.
Generalnie obwód WN jest chyba OK, bo spadek następuje raczej na obwodzie niskiego napięcia.
Gdzie jeszcze szukać? Kondensatory?
-
Miałem w sezonie taki problem - objawy podobne i okazało się że to była wina prostownika rozpadł się trochę. Elektryk mi go polutował i jest OK. Jak masz od kogo pożyczyć prostownik Jawy to podłącz na próbe jak objawy ustąpią, znaczy że trzeba twój prostownik rozebrać.
-
hmmm najlepiej chyba bedzie jak wepniesz w uklad amperomierz przy akumulatorze szeregowo, tylko na ten duzy zakres jak jest to nawet 20A i sprawdz jaki jest pobor pradu, potem nie pozostaje ci nic innego jak wypinanie z instalacji kolejnych obwodow tak jak wlasnie wspomniane cewki, prostownik i sprawdzanie czy prad spada
-
Zacznę chyba jednak od sprawdzenia prostownika, bo objawy są faktycznie takie, jakby było za mało prądu w instalacji: jak jadę na wysokich obrotach, to jest OK. Potem, jak jadę wolniej, to zaczyna brać prąd z aku, i jak włączę wtedy kierunki, to... nie mają prądu, dopiero jak wyłaczę reflektor, to działają. I im dłużej jadę wolniej, na tym wyższych obrotach włącza się kontrolka ładowania.
-
ja elektrykiem nie jestem, ale nie wiem, czy tu przypadkiem przyczyna nie leży w prostym szczególe jak szczotki alternatora ??
-
Dokładnie takie objawy były i to nie była wina szczotek kupiłem nowe i sie nie zmieniło dopiero jak prostownik zrobiłem.
-
Kiedyś walczyłem z podobnymi objawami w jawie kolegi. Problemem okazała sie zwarta dioda w mostku prostowniczym (bo taki de facto jest w jawie). Tylko uwaga bo zwarta dioda powoduje że aku jest ładowane prądem zmiennym co może mu zaszkodzić :( Ponadto występuje szybkie rozładowanie akumulatora podczas postoju moto.
-
Sprawdziłem diody miernikiem i wygląda na to, że jest OK. Tzn. wszystkie mają podobne wartości i działają poprawnie, tzn. w jedną stronę
-
diody najlepiej jest wylutowac do sprawdzenia, przynajmniej tak sie robi w samchodzie i wtedy diody sprawdza sie nie miernikiem, tylko zarowka gdzie w przypadku samochodow zarowka moze byc spora nawet ta 55W bo tam sa mocne diody, te motocyklowe sa pewnie o wiele mniejsze
a po odpieciu prostownika spada prad ?? moze gdzies sie przetarl przewod i robi zwarcie masz bezpiecznik na przewodzie od aku ??
-
Po pierwsze to mierzyłem miernkikem z funkcją sprawdzania diod prostowniczych. Po drugie - jeszcze nie sprawdzałem jak co się dzieje przy odłączonym prostowniku :D, a bezpiecznik mam obowiązkowo <yes>
Jak sprawdzę, dam znać
-
rozumiem ze tam jest logo diody na mierniku u mnie tez chyba jest, ale to w niczym nie zmienia sprawy, bo jesli dioda jest tylko lekko uszkodzona to przy malych pradach a takimi sprawdza miernik, bedzie wszystko ok, podczas gdy przy wyzszym pradzie i do tego przy wyzszej temp. juz moze calkiem inaczej sie zachowywac no ale moge sie mylic
-
Kuledzy :)
Spójrzcie na schemat. Zauważycie tam że prostownik podłączony jest do instalacji z pominięciem stacyjki, jeżeli zatem po wyjęciu kluczyka płynie prąd, a co się z tym wiąże następuje rozładowanie akumulatora, to przyczyną jest zwarty prostownik. Jeżeli prąd płynie dopiero po włożeniu kluczyka to obstawiam zwarcie w jakimś obwodzie.
Co do sprawdzania diod samym miernikiem to zgadzam sie że pewne uszkodzenia wyjdą jedynie pod obciążeniem, ale z doświadczenia wiem, że przypadki takie można policzyć na palcach jednej ręki- sprawdzanie samym miernikiem zazwyczaj daje poprawne wyniki:) Inna strona medalu to to, że prostownik w jawie to mostek Greatza więc sprawdzanie wlutowanych diod może czasem dawać dziwne efekty- chociaż zwarcie którejkolwiek powinno zostać bezbłednie wykryte :)
-
w sumie sluszna uwaga najpierw trzeba zobaczyc do schematu :D, ale skoro Demonos ma bezpiecznik, ktory sie nie przepala to jedank ten prad nie jest duzy
-
Pomiędzy prostownikiem a akumulatorem nie ma bezpiecznika- przynajmniej fabrycznie, tak samo jak obwód ten nie jest odłączany stacyjką :D
-
no dokladnie przez to, prostownik mozna wyeliminowac, po wlaczeniu stacyjki cewki maja zasilanie wiec moze to jedna z nich, tak wiec nie pozostaje nic innego jak odlaczac kolejne obwody i sprawdzac
-
Teraz sobie przypomniałem, że niedawno zostawiłem kluczyk włożony do stacyjki, zapłon był chyba wyłączony i po niespełna 8 min. akumulator był martwy :/
Muszę posprawdzać dokładnie układy :(
-
hmmm czyli po wylaczeniu zaplonu cewki juz raczej nie maja zasilania, ale trzeba to najpierw sprawdzic na schemacie
-
Chyba mam w mierniku uszkodzony amperomierz, albo tam płyną prądy większe niż 10A, bo mi cały czas 0 pokazywał :/. W każdym razie wygląda na to, że albo to akumuloator szlag trafił, albo może regler szwankuje.
Posprawdzałem i tak: cewki (obie) pobierają tyle samo prądu i w normie, w każdym razie po wyłączeniu zapłonu cewki prądu nie ciągną, więc jest OK. Wiadomo, że po włożeniu kluczyka świecą się kontrolki, więc prąd ciągną i aku w koñcu rozładują.
Pomierzyłem napięcie na alternatorze pomiędzy stykami X-Y, Y-Z i Z-X i wszystko w normie.
I teraz tak - odrębną sprawą jest ga¼nik, który mam do wymiany, w każdym razie przy regulacji obrotów mogę zejść do pewnego poziomu (chyba ok. 2000, nie wiem ile bo mam rozwalony napęd obrotomierza) a potem, po delikatnym wykręceniu śruby wolnych od razu obroty spadają i nie da sie ich utrzymać. Jednocześnie, dość wcześnie zapala się kontrolka ładowania. Przy wyższych obrotach napięcie na aku jest w normie, czyli 14.4 - 14.6 V, ale jak obroty spadną poniżej pewnej wartości, gdy właśnie zapla się kontrolka (szacuję to na ok. 1200), napięcie na aku spada na łeb na szyję.
-
Ja do znudzenia będę powtarzał że to prostownik...... <mur> podłączałeś sprawny w te miejsce w motorze ? Ja bym to sprawdził.
-
Wiesz, jakoś tak się składa, że nia mam pod ręką innego... :P
-
to nie dobrze :[ bo 100 złoty na darmo nie warto by było wydać, chyba że w sklepie byś się ugadał żeby pożyczyć do testu za kaucją na przykład. Ja bym mógł swój do testu wyjąć ale dalego od wawy mieszkam.
-
Spoko, spoko. Do testów to sobie załatwię. Po prostu nie mam pod ręką :D
-
w innych watkach widze ze smigasz czyli rozwiazales problem <thumbup>
ale dlaczego sie tu nie pochwaliles <hammer> ?
-
Miałem wczoraj napisać, ale siem mi zapomniało :)
Zasadniczo problem się chyba nie rozwiązał, albo i rozwiązał :D
W każdym razie przeczyściłem styki, popsikałem elektrosolem. Miałem szczególnie zawalony styk na żarówce tylnego, lewego kierunku - w pewnym momencie przestał zupełnie przewodzić.
Inna sprawa, że ostatnio jeżdżę w porach, kiedy jest mały ruch, to i cały czas szybko jeżdżę.
Czy problem się rozwiązał, okaże się dopiero przy je¼dzie w gęstym ruchu ulicznym :]
Póki co problemów ni ma (przynajmniej z elektryką :>)
-
Mi dziś w pewnym momencie pojawił się tego typu problem i objawiało się następująco:
napięcie na aku:12,50V
wkładam kluczyk do stacyjki - napięcie na aku 2,20V
Zgłupiałem bo chwilami było wszystko OK.
Po półtorej godziny kombinowania, sprawdzania instalacji okazało się, że tyle czasu straciłem przez zaśniedziały styk na + aku <mur>
Mam chociaż jakieś kolejne doświadczenie <thumbup>
-
no wlasnie juz mialem ci pisac zebys szukal gdzies zasniedzialej masy, albo innego styku podobnie wygladajacego :D