Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Lakiernictwo & blacharka => Wątek zaczęty przez: Malolat w Lutego 22, 2006, 19:48:14
-
jakiej farby uzyc do malowania motoru chodzi mi o to co sie daje jako podklad pozniej jakiej farby uzyc i czy poznij daje sie ta farbe akrylowa bezbarna do uzyskania metalicznego połysku ??
bede musial chyba sam malowac bo wizyta u lakiernika przekracza <chyba> moje mozliwosci finansowe :o
wogole zna ktos orientacyjne ceny malowania u lakiernika chodzi mi o bak i blotniki :>
-
:) pomaluj sam lakiernik zedrze z ciebie kase :> <cheers>
-
:) pomaluj sam lakiernik zedrze z ciebie kase :> <cheers>
Tak ale zna sie na rzeczy wie czego urzyć i ma sprzęt nie narobi zacieków i bajzlu
p.s. morda mógłbys zmienić avatar nic do ciebie niemam ale jakoś mnie on mierzi i sadze że nie jestem sam.
-
Mi lakiernik malował przedni błotnik i boczne dekle. Farba była moja. Natomiast powierzchnia została przeze mnie zmatowiona- poprzedni właściciel artysta amataor narobiła takiego syfu że patrzeć się nie dało, jednymy wyjściem było zmatowienie tego i pomalowanie jeszcze raz. U lakiernika zapłaciłem za to 30 zł. Chciałem to malować sam ale po pierwsze farby zostało mi trochę na dnie (dostałem ją w spadku od poprzedniego właściciela- na ewentualne poprawki by nie wystarczyło), po drugie do akrylu trzeba nalać utwardzacza a to inwestycja ok 30 zł za puszczkę, więc po co się męczyć samemu jak lakiernik może to zrobić za takie same pieniądze. Obecnie praktycznie PRAWIE wszystko maluje się akrylem, tylko tu znów małe ale... trzeba stosować specjalne podkłady, specjalne rozpuszczalniki, specjalne utwardzacze wogóle wszytsko specjalne:D Trzeba mieć oczywiście pistolet, odpowiednio wydajny kompresor i co ważniejsze odpwiednie pomieszczenie :) Dlatego jeżeli nie mamy zaplecza warsztatowego i nie możemy zapewnić sobie pomocy "profesjonalisty", który doradzi, odsprzeda tylko trochę rozpuszczalnika, utwardzacza itd chyba lepiej zainwestować w lakiernika. Oczywiście przy odrobinie doświadczenia i zaplecza można to z dobrym skutkiem zrobić samemu:D
Powyżej omówiłem malowanie w miarę profesjonalne, zawsze pozostaje spray ale uważam że jak robić to robić porządnie :)
A i sorry za trochę łopatologii- wyszedłem z założenia że na forum są również osoby mniej doświadczone i chciałem wyczerpująco przedstawić problem żeby ułatwić im podjęcie odpowiedniej decyzji :)
-
Nie wiedzieć czemu w tym miejscu pojawił się cytat mojej powyższej wypowiedzi, który postanowiłem po prostu usunąć- stąd ta wiadomość :D
-
p.s. morda mógłbys zmienić avatar nic do ciebie niemam ale jakoś mnie on mierzi i sadze że nie jestem sam.
Ja też się przyłączę do prośby. Generalnie nie narzucam nikomu, co i jak, ale to zdjęcie troszkę razi...
-
i ja także się dołącze do prośby :-/
-
Również się dołączam. Taki Avatar nie dość, że irytuje to również ¼le świadczy o "właścicielu"
-
Również przyłączam się do prośby- jak sygnalizowałem koledze zmianę zdjęcia w jednym z wcześniejszych wątków zostałem "olany" może teraz podziała "presja" otoczenia :) Pozdro
-
a ja odpowiem na pytanie Miśka, ja malowałem CZ sprayami MOTIP, kosztują ok 30zl ładnie sie kladzie i sa dostepne kolory metaliczne, ogólnie polecam te farbki
-
na mój gust spraye mają jedną podstawową wadę - nie masz jak do nich dodać utwardzacza <furious>
-
mi jak malowalem rower to sprzedawca dal utwardzacz w oddzielnym sprayu :D
-
Utwardza się bezbarwnym, w moim przypadku lakiernik zgarnął by tylę że CZ musiałbym sprzedać a dzięki spray`om mam super kolor i Motocykl się prezentuje
-
z jakich sprayow korzystales ??
dawales jakis podklad pozniej zwykly apozniej akryl ???
czy moze sama farba ??
ile sprayow ci poszlo na cala ceśke ??
-
Ej ludzie spokojnie ... w ubieglym roku malowalem swoja zjawe. Lakier akrylowy niebieski z palety kolorow standardowych (moj to chyba niebieski toyoty albo opla-niepamietam) koszt cos kolo 35-40 zl za "ćwiartke" z utwardzaczem w cenie calosci. Pomalowalem: zbiornik z janka, blotnik ktorego jest dosc duzo-samorobka, dwa szperacze ktore obecnie leza w szafce i jeszcze zostalo... Kolega chcial mi to pomalowac za cos kolo 50zl ale nie mial czasu i podrzucil mi sprezarke z pistoletem(musialem sam sie w lakiernika bawic-troche doswiadczenia jest wiec zacieki czy falbanki nie wyszly) w planie mam pomalowac jeszcze boczki i chce zeby zostalo mi jeszcze farby na drobne zaprawki. Poprostu trzeba pojsc do mieszalni i pogadac jak facet z facetem i na 100% znajdzie sie jakis kompromis miedzy cena a jakoscia
-
Uzywałem spray`ów Motip,bardzo dobre, na podkłed dałem hameritte (mam do niej zaufanie), sprayi poszło chyba z 4 podstawowe 2 na wstawki jaśniejsze i jeden na szparunki + 3 bezbarwne dla połysku, poszło mi ich tyle bo w pewnym momencie dałem ciała ze szparunkami <furious>(nie kupowac tanich sprayi za 11 zeta), motip kosztuje ok. 30 za puszkę ale można dostać dobre koñcówki serii które kosztuja tylko 10zł...
-
Utwardza się bezbarwnym,
Chyba mylicie pojęcia...
Utwardzacz dodaje się zarowno do lakieru bazowego jak i do klaru, czyli lakieru bezbarwnego.
O ile mi wiadomo do sprajów nie nabija się utwardzaczy. Bo to szybko wiąże. Trzeba by spraj w kilka minut zużyć.
Ja jak malowałem pistoletem swoją Cezete to utwardzacze, lakiery, rozpuszczalniki sam mieszałem. Farba z utwardzaczem chyba kilka godzin wiązała. Bezbarwny klar kilkanaśmie minut...
-
............Farba z utwardzaczem chyba kilka godzin wiązała...........
to czym ty malowales ?? mnie akryl "pod pistoletem" wysychal a moze mowisz o calkowitym utwardzeniu ??Bo z tym jestem sie w stanie zgodzic... no chyba ze utwardzacza za malo wlales (jakwlejsesz wiecej to powloka robi se bardziej elastyczna-wiem to od lakiernikow ktorzy mnie w walanie robili)
-
to czym ty malowales ?? mnie akryl "pod pistoletem" wysychal a moze mowisz o calkowitym utwardzeniu ??
Chodziło mi o schnięcie farby z utwardzaczem w słoiczku jak mi resztki zostały z pistoletu <cheers>
-
Jeśli powerzchnia jest dobrze przygotowana to w moim odczuciu sprey wystarczy... ja malowałem Hammeraitem czarnym połyskiem i efekt był super.... nie było widać różnicy ( no dobra, ja nie widziałem) Efekt zepsuły tylko drobiny kurzu które w garażu latały. Do tego póxniej doszedł lakier bezbarwny i efekt jest naprawdę zadawalający. Na Bak kładłem 5 warstw farby....
-
Na jednym z forów wyczytałem o malowaniu ramy farba OLEJN¡! Praktykował to ktoś, bo wydaje mi sie że to już pod WT podchodzi <lol>
PS. A tak wogóle to czym oprócz hammeraida można malowac rame, bo wcześniej malowałem akrylem, ale szybko z ramy odpadał....
-
Na jednym z forów wyczytałem o malowaniu ramy farba OLEJN¡! Praktykował to ktoś, bo wydaje mi sie że to już pod WT podchodzi <lol>
Ja teraz eksperymentuje olejną jakąś chlorokauczokowe czy jakieś takie udziwnione. Ale na samochodzie. Tylko doły drzwi i jakieś zaprawki. Bo mi rdza zabiera za auto się. Atyrdzator/podkład/kit/farba. Nie wiem jeszcze jak to wyjdzie ale lepsze to niż kilo pruchli i korozji :>
-
hmmmmm .... chlorokauczuk ??
Niesadze zeby to byl dobry pomysl, kolega mial pomalowana rame chloro kauczukiem (ze niby lepsza ochrona przed rdza i nie odpryskuje) a prawda jest taka ze farba znikala z ramy. No moze nie znikala doslownie ale jej jakos ubywalo az do podkladu. Pytalem lakiernikow o chloro kauczuk i mowili ze jest to zbyt miekka farba zeby jej np niczym nie zabezpieczac np poprzez lakierowanie ale nitro rozpuszcza chlorokauczuk
-
hmmmmm .... chlorokauczuk ??
Niesadze zeby to byl dobry pomysl,
Ja eksperymantuje. Całe szczęście że w Cezecie nie ma podłogi, drzwi, nadkoli, czyli miejsc gdzie rdza lubi wcinać <thumbup>
-
Naczelny tylko zbiornika nie maluj chlorokauczukiem:).
Jeśli chodzi o malowanie ramy i nie tylko stosuje takie cos:
1.Piaskowanie elementów.
2.Dobre odtłuszczenie elementów bezyna ekstracyjna lub rozpuszczalnikiem nitro
3.Podkład akrylowy (3 lub 4 warstwy)
4.Matowienie papierkiem wodnym (gradacja około 1000 jak pod metalik to nawet drobniejszy).
5.Ponownie odtłuszczamy
6.Lakier akrylowy oczywiscie z utwardzaczem ( 2 warstwy).
Jeżeli powierzchnie były dobrze przygotowane i odtłuszczone to dzieci po dzieciach .
Aha no i trzeba mieć w miare dobry pistolet i spręzarkę.Mała sprezareczka przy dość dlugim malowaniu bedzie sie grzała tym samym powietrze doprowadzone do pisteletu bedzie ciepłe co spowoduje schniecie lakieru juz w pistolecie.
-
ja ramę malowałem czrna hameritte ładnie się położyła przed rdzą chroni i jestem zadowolony
-
dawal ktos z was cos do malowania proszkowo? Ile kosztowalo by pomalowanie ramy?
-
no ja raz oddalem do malowania rame ...z roweru :D
efekt : fajnie sie powyginala....
wiecnie wiem czy z motocyklowa nie bedzie podobnie - zreszta piecowka po pewnym czasie bardzo brzydko matowieje i widac na niej strasznie kazdy syf typu: olej, bloto, nawet pot z reki
-
Ramy to generalnie maluje się właśnie proszkowo. I nie słyszałem, żeby malowanie proszkowe zaszkodziło ramie Jawy.
-
Ma Ktos pomysł na pomalowanie owiewki?
Jest czarna.
Ma być zielona.
Mam jeszcze akryl z malowania i komponenty do bezbarwnego.
Ale jak proponujecie zrobić podkład na plastyku pod akryl?
-
http://www.demonos.vipserv.org//content/view/39/62/ >> tam jest wszystko o malowaniu plastików
-
Kur...a widzie że nie macie pojecia o lakierowaniu.Ja jestem lakiernikiem i maluje juz 9lat.Jak chcesz mieć popeline to kup sobie farbe do płotu i pomaluj pedzlem lub wałkiem:)Szkoda pieniedzy na spraye.Sa do dupy i drogie!)0,1metalicu kosztuje 20zł(Standox)Na pomalowanie jawy wystarczy 0,3 bazy,0,5podkładu i 0,5klaru(bezbarwny)Rozpuszczalnik kosztuje 12zł taki naprawde pożądny.Liczy sie równiez ciśnienie jakim malujecie!!!!!
1.oddajesz do piaskowania
2.ewentualne miejsca szpachlujesz i czyscisz papierem na 120
3.wszystko jest równe kładziesz w miejsca szpachlowania szpachle wykonczeniówke(biała)żeby pokryc dziórki i czyscisz papierem 240
4.kładziesz 3 warstwy podkładu na plastiki sa specjalne podkłady
5.matujesz papierem na 400pu¼niej na 600 a na koniec na 800.
6.Przyjmijmy że to metalic.Wlewasz to słojiczka baze,dodajesz utwardzacz(szybki lub wolny jak kto chce)i rozpuszczalnik(sa specjalne miarki ile czego,ja mam kubek i linijke)
7.dokładnie mieszasz...i kładziesz 3warstwy...
8.czekasz az przeschnie,
9.urabiasz klar i kładziesz pierwsze 3warstwy geste a nastepną żadka(wychodzi idealny połysk i gładz...
A jezeli chodzi o spraye to nawet szkoda rower nimi malować...po rozbicu puszki 400ml lakieru jest niecałe 200ml i to wody.Jedyne dobre spraye jakie znam to montana(do graffiti)
nie maluje sie w zakurzonych pomieszczeniach bo siadaja pyłki....ale zawsze je mozna zapolerowac ale to czeba umiec i tego sie nie da tak wytłumaczyc bo nawet zlewke da sie usunac:)
powodzenia z malowaniem....ja w wieku 10lat pomalowałem mojego chopera własnej roboty i do teraz mi zostało robienie wzorków....bardzo profesjonalnie wyglądał....
polecam się :> :> :> :>
na koniec chciałem dodac ze ten zbiorniczek sam malowałem jak i wiele innych....
-
Ja również wychodze z założenia ze lepiej zapłacić troche wiecej i mieć piekny lakier. Ja probowalem kiedys troche malować ale dalem sobie luz bo zle sie prezentowalo. Jak przyszlo mi malowanie jawy to odrazu pedzilem do lakiernika bo piekny, stary motocykl musi miec jeszcze piekniejszy lakier.
-
ja na swojim koncie mam pare motorków nie powiem ale auta sie robi...od przeróbek wsk po nowoczesne suzuki,yamahy,hondy...pomysłów nie brakuje.a pieknie pomalowany motor przyciaga oko.Jak skoncze jawe to głosno bedzie o niej na forum <thumbup>....warta tylu godzin.....
-
kiedy można się spodziewać zaprezentowania nam jawy ??:> <LOL>
Bo sie doczekać nie moge ;p :D
Pozdro
PoLo
-
K2Squad nie jestem lakiernikiem ,ale troszkę o tym wiem.Malowałem swoją metalikiem i coś mi się wydaje,że do bazy nie było utwardzacza ,ale do klaru był na 100%.Czy to jest zależne od rodzaju bazy?
-
Ja po sezonie swoją jawę przemaluje na błękitny metalic razem z ramą,najpierw całe rozbieranie i piaskowanie.Malowanie zostawie lakierniką, oni się na tym znają i są dobre efekty.
-
jak robiłem wywiad w środowisku lakierników to dowiedziałem że do bazy nie stosuje się utwardzacza ponieważ i tak jest pokryta lakierem bezbarwnym, do którego już dodaje się utwardzacz.
w przypadku domowego malawania jakąś sprężarką i kiedy to jest na wolnym powietrzu to po tygodniu schnięcia można zrobić polerkę pastą i mięciutką szmatką dla nadania oczekiwanego blasku lśnienia i błyszczenia:)
-
lekkie odświeżenie tematu...
będę teraz malował moją TS-kę (bak, boki, plastikowy zadupek) i sprawa przedstawia sie tak.
nie mam wiele kasy więc zamierzam malować sam. mam w domu kompresor i pizdolet :>
farbę zamierzam kupić autorenolak + utwardzacz (wyniesie mnie to ok 50zł)
czy to sie będzie trzymało (oczywiście zmatowienie i odtłuszczenie to podstawa... nie zapomniałem)?
--wypowiadało sie tu kilku lakierników ale o metaliku... czy w przypadku zwykłej czerni i lakieru samochodowego tez jest to tak pogmatwane??
sorka... ale mało zrozumiałem z powyższych procesów malowania lakierem metalicznym ale kumam ze spraye to lipa
(poniżej jest link polskajazda.pl i można sobie zobaczyć w jakim stanie jest mniej więcej lakier na moim moto)
-
Jak juz kiedys pisalem w tym watku ja cała cz pomalowalem sprayami Motip 30zł za puszke chyba 300ml,+ bezbarwny motip, jak wyszlo widac na zdjeciach, po malowaniu Cz sprayami motip malowalem tez polowe auta do listw i wyszlo tez elegancko, a w innym aucie robilem sprayem zaprawki i tez wyszlo fachowo... ja jestem zadowolony z malowania sprayem,
jesli chcesz malowac autorenolakiem to nie wydaje mi sie ze potrzebny jest do niego utwardzacz, autorenolak do dosyc specyficzna farba ktora jest jaka jest, aha do malowania plastikow musisz do farby dodac plastyfikator ktory nada jej plastycznosc przez co nie popeka gdy plastik zacznie "pracowac"... farba musi sie trzymac, tylko po zmatowieniu przemyj w gumowych rekawiczkach(zeby nie pozostawiac potu i tluszczu z rak), wszystkie powierzchnie lakierowane rozpuszczalnikiem np. nitro, zeby jak wspominalem zmyc tluszcz i paproszki, i najlepiej maluj w ogrzanym pomieszczeniu, dobrze zeby elementy tez byly lekko cieple... a i do pistoletu leje sie rozcienczona farbe ....
Aha i mimo ze jak ktos pisal ze nie da rady farby w sprayu utwardzic klarem to nie wiem jak to mozliwe ale moj lakier po trzech latach od malowania prezentuje sie bardzo dobrze i mimo kilkukrotnego polerowania pasta scierna tempo i innymi nablyszczaczami zadnych zmain lakieru nie zauwazylem....
-
sorka ze tak ciągnę za słowa ale mówiąc ze: "autorenolak do dosyc specyficzna farba ktora jest jaka jest" co miałeś na myśli?
mam nadzieje ze na baku jej nie rozpuści benzyna?
-
autorenolak to nie standox czy inne markowe farby, i jest dosyc specyficzna jezeli chodzi o efekt koncowy i sposoby nadania jej blysku... ale ta farba sie bardzo dobrze trzyma i nie slyszalem zeby ktos mial z nia jakies problemy...
btw. odradzam kupowanie spray`ow sniezka itp. bo to takie gowno ze nie powiem, ale polecam motip`a (40zł) i hammerite (50zł)...
-
Mienki właśnie oglądałem twoje foty na PolskaJazda. podziwiam CZ... piękne malowanie i połysk. aż sie nie chce wieżyc ze sam robiłeś.
życz mi podobnych efektów. pozdro
-
dzieki... <cheers>, pierwotne zalozenie bylo inne mialy byc zlote szparunki a nie srebrne, i srebrne wstawki zamiast jasniejszych niebieskich....
-
malowanko ładne,ale to zestawienie kolorów... <blink>
ale wszystko kwestia gustu <cheers>
ja osobiście uznaję tylko jeden pojazd,który ma prawo być w niebieskim metalicu ze złotymi dodatkami- Subaru Impreza.
-
ja mam Jawe w autorenolaku, i powiem tak... za te pieniądze jest ok, ale malowanie nią to udręka nawet dla lakiernika, lakiernik odradzał utwardzacz do niej. Jest elastyczna, przez co nie pęka, ale łatwo się rysuje. Błyszczy ładnie i ma głęboką czerñ. Jeśli masz zamiar robić jakieś szparunki farbami metalicznymi to szczerze odradzam, trzeba matować dawać podkład, matować i dopiero metalik, inaczej się zważy.
-
dzięki Hankowski
nie mam zamiaru sie bawi w żadne szparunki.
ale czy jak sie nie doda utwardzacza to nie będzie schło wieczność?? <unsure>
-
jak bedziesz trzymal w cieplym pomieszczeniu to wyschnie dosyc szybko.... autorenolak juz taki jest ni to farba olejna ni to lakier...
-
a jakbym te plastiki na 50 -70 stopni do piekarnika z tym autorenolakiem wstawił??
na pewno szybko by wyschły ale boje sie żeby sie nie stopiły/powyginały...
<sadwalk> a wy jak myślicie?? zda to egzamin czy tylko sobie narobię kłopotu?? <sadwalk>
-
z malowaniem nie mozna sie spieszyc... jak zaczniesz tak przyspieszac schniecie to nawet jak wyjdzie oki.. to farba z czasem moze zaczac w tych miejscach tracic barwe czy pekac... wszystko powoli bez nerwacji bo spieprzysz....
-
kombinator, zostaw 2 doby w zeby podeschło, potem na następne 2 do swojego łóżeczka i wystarczy. Tak wszystkiego w jeden dzieñ chyba nie złożysz więc jeszcze zdąży doschnąc
-
potem na następne 2 do swojego łóżeczka i wystarczy
<------<<<o co kama?? <oops>
mi nie chodzi o pośpiech, tylko sie boje ze jak będzie długo schło to sie paprochów poprzykleja <drool>
-
znaczy sie ze masz je na jajkach wygrzewac... albo oklad z mlodych piersi na nie....
-
heheheh
ok. okład z młodych piersi z polerowaniem :D
-
Na dworze i tak nie bedziesz malował. A tam gdzie będziesz to robił i tak musisz miec dobrą wentylacje bo się udusisz w pyle jaki powstanie w wyniku rozpylania farby. Pózniej zostawiasz to tak jak pomalowałeś i czekasz na efekty.
-
sorki za <offtopic> ale nie moge złapac kontaktu z Mienkim:((( ODEZWIJ SIE DO MNIE BO CZEKAM NA KONTAKT <cheers> JA CHCE WÓZEK <crybaby> mój numer tel 510325879
-
Autorenolak będzie dobry do pomalowania ramy?
-
szczerze to kupiłbym hammerite i ją położył na ramę (u siebie tak robiłem) to przynajmniej konkretna farba, dosyć plastyczna wiec jak przy montażu silnika uderzysz w ramę to nie odpryskuje, no i nie łuszczy sie pod wpływem oleju, benzyny....
-
przez pierwszy tydzieñ się łuszczy jak kapnie benzynka. potem jest odporna.
-
Jawsim hammerite czy autorenolak???
-
Kiedyś autorenolakiem malowałem komarki, pamiętam, ze dobrze się trzymała. Chcę pomalować rame- ale bez szaleñstw. korzystając z tego, że mam wyjęty silnik zmatowić tą co jest i siknąć nową warstwe.......
-
Mienki - hammerite
-
to dobrze ze mi powiedziałeś bo bym nie wiedział jak malowałem swoja ramę to swoje nad piecem odwisiała...
-
mi kropla benzynki kapnęła jak montowałem bak... prosto na lewy dekiel silnika.
-
Czyli zostaje mi kultowy autorenolak:)
-
<offtopic>ja mam zawsze jakieś części koło łóżka, bo śpię pod skosem i za łóżkiem mam taką fajną wnękę :D
-
Odgrzewam kotleta!
Czyszcze rame z CZ do gołej blachy bo oryginalna farba ledwo się trzymała i pytanie czy na gołą blache dawać podkład antykorozyjny czy od razu farbe? Mienki poleca hamerite do ramy może to bedzie dobre wyjście. Mienki ile tej farby na rame trzeba?
-
Podkład antykorozyjny i na niego lakier. Hammerite to raczej kiepskie rozwiązanie. Najlepsze byłoby malowanie proszkowe - tanie jak barszcz.
-
Podkład antykorozyjny i na niego lakier. Hammerite to raczej kiepskie rozwiązanie. Najlepsze byłoby malowanie proszkowe - tanie jak barszcz.
i tu sie nie zgodze, widziałem kilka ram motocyklowych potraktowanych hammem i efekt naprawde swietny, farba ta zostawia naprawde dobrą powłokę, nie trzeba nic poprawiać. a wygląda super efekt koloru jest naprawde głęboki.
-
ja hamerite normalna puszeczka pomalowałem i możesz malować walkiem albo pędzlem bo hamerrite dosyć dobrze i ładnie się kładzie a co najważniejsze jak wyschnie to jest bardzo plastyczny i wytrzymały także jak przypadkiem uderzysz kluczem w ramę to nie odpryskuje jak zwykła farba
-
Skoro tak twierdzicie, to musi coś w tym być. Ja nie stosowałem jej i raczej nigdy nie będę (zboczenie - powierzchnia musi być idealna). :D
-
Skoro tak twierdzicie, to musi coś w tym być. Ja nie stosowałem jej i raczej nigdy nie będę (zboczenie - powierzchnia musi być idealna). :D
jeśli nie robisz na odpierdol sie i byle by było to powierzchnia bedzie idealna.... wszystko z głową...
-
Mienki ale tą małą puszeczka czy litrową??? A do pistoletu nie moge wlać tej farby? Zaklei się pistolet czy jak? To Hama kłąde bezpośrednio na blachę czy dawać podkład jeszczce?
-
Mienki ale tą małą puszeczka czy litrową??? A do pistoletu nie moge wlać tej farby? Zaklei się pistolet czy jak? To Hama kłąde bezpośrednio na blachę czy dawać podkład jeszczce?
mała puszeczka mi nie wystarczyła jak malowałem ts, podkladu nie potrzeba, odczyść tylko do gołego i odtłuść rozpuszczalnikiem lub ew etyliną ale jej szkoda:P
-
No wiadomo że lepiej nalać do baku :D
Czyli gdzie się da do gołej blachy jadę, tu gdzie nie, to matuje i daje Hama spoko. A nie tzreba jesczce jakiegoś lakieru akrylowego na to?
-
Jeżeli malujesz ramę to akrylu kłaść nie musisz - akryl kładziesz tylko na blachy bo jest to tylko farba nadająca kolor. Nawet połysk i wytrzymałość nadajesz kładąc lakier bezbarwny
-
Gdy odnawiałem WSK 125, to po oczyszczeniu ramy dałem 2 warstwy podkładu, a następnie 2 warstwy czarnej emalii chlorokauczukowej. Było to trzy lata temu i nie widać żadnych uszkodzeñ powłoki. Znajomy blacharz polecił mi takie rozwiązanie. Hamer wcale nie jest taki rewelacyjny. Zwłaszcza jeżeli będzie położony na niejednorodna powierzchnię, tzn. trochę starego lakieru, trochę czystego metalu.
-
hamerite to bardzo wredna farba sam jej nie stosuje do motocykli (płot bramę ościeżnice w garażu to i owszem ) zedrzyj do gołej blachy, rzuć inhibitor, pomaluj podkładem reaktywnym, na to podkład tyle raz aż będzie wszystko równiutkie i pomaluj to cieniutko kilkoma warstwami renolaku czy czym tam chcesz i będzie pięknie równo błyszcące i bez hamówy