Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Lakiernictwo & blacharka => Wątek zaczęty przez: RocketQueen w Października 18, 2013, 11:20:59
-
Witajcie,
RAL 3004 czy 3032?
No i czy wielkim grzechem będzie metalik? Czy zostawić mat?
-
broń Boże metalik.
Akryl ewentualnie baza
-
Cześć.
Odnośnie koloru to ciężko przez neta doradzić, najlepiej się dowiedz jaki był oryginalny.
Podobny dylemat miałem z iżem, też stary motocykl i zdań pełno odmiennych, co człowiek to inaczej gadał.
Baza + klar najlepiej wygląda, jest najdroższa i na pewno będzie wyglądać najlepiej, ale nie zgodnie z tym co było kiedyś bo nie było bazy + klar.
Sam proponuje sam akryl tak jak ja zrobiłem. Akryl z czasem matowieje i nabierze charakteru starego motocykla. Akryl też jest najbardziej zbliżony do farb które kiedyś były używane, a też wygląda bardzo ładnie.
Jeszcze jest kwestia szparunków jak takie były i je planujesz.
Naklejane to zbrodnia w starym motocyklu. Najlepiej namalowane odręcznie ale to wyższa szkoła jazdy i mało kto się pokusi. sam polecam zwykłym pędzlem wcześniej oklejając taśmą 3m, tak aby malować tylko między liniami. W przypadku akrylu kupujesz akryl na szparunki i na pewno to się nie pogryzie. Z czasem w nie których miejscach linie się wytrą co dodatkowo upiększy motocykl, będzie widać że ma swoje lata.
-
Kopałem trochę w necie za odpowiednikami "jawowskich" kolorów, w palecie RAL. Czesi zgodnie twierdzą, że do buraczkowego lakieru Jawy najbardziej zbliżony jest RAL 3004, powołują się przy tym na tę książkę http://www.knihkupectvi-papyrus.cz/motocykly-jawa-50-90-cm3-p528383/ (http://www.knihkupectvi-papyrus.cz/motocykly-jawa-50-90-cm3-p528383/)
Sam mam dylemat, gdyż chciałem oryginalny kolor, jednak nie nasz buraczkowy, tylko svetla modra... Szukałem i znalazłem już kilka, podobno odpowiednich, numerów RAL, z wytłumaczeniem, że w tamtych latach, w fabryce mieszało się lakier z tego, co było pod ręką.... I "czasami" te kolory się "delikatnie" różniły ;)
-
:)
najbardziej się boje, że po metaliku będzie się świecić jak psu jaja. Nie chcę tez wygladac jak bym na choince jechała...chyba się zdecyduje na akryl, a co do koloru im ciemniejszy tym lepiej (osobiste preferencje).Chtomów jest duzo, to beda robic swoje, tak więc akryl.
-
co do kolorów jawy to tata opowiadał ze jawy miały dwa kolory czerwonego, dwa odcienie..
jeździł kiedyś nowa jawa ze śmigłem a później już nowszym modelem i na 100%(obie 250) były dwa rożne kolory czerwonego!
co do peraka 350 zapraszam na www.jawa250.fora.pl (http://www.jawa250.fora.pl)
jeśli jest bardzo drobny metalik np perlowy to mozna osiagnac taki efekt ze patrzac na lakier bedzie czerwony ale pod swiatlo bedzie inny mieniacy sie kolor.
ja osobiscie nie stosowałbym metalika tylko pelen oryginal + bardzo dobrej jakosci chrom na czesciach chromowanych + polerka
Posty pod sobą scaliłem w jeden - v_Mzl
-
jeśli jest bardzo drobny metalik np perlowy to mozna osiagnac taki efekt ze patrzac na lakier bedzie czerwony ale pod swiatlo bedzie inny mieniacy sie kolor.
ja osobiscie nie stosowałbym metalika tylko pelen oryginal + bardzo dobrej jakosci chrom na czesciach chromowanych + polerka
Perła nie ma żadnego efektu na motocyklu,za małe powierzchnie.
Lakieruj akrylem w oryginalnym kolorze ;) Baza+klar trochę ryzykowne bo przy dzisiejszych fachowcach klar zacznie złazić po czasie ;D Pojedz do mieszalni z jakimś elementem gdzie jest lakier oryginalny i w miarę cały,miej też nr tego lakieru,a resztę zrobią panowie w mieszalni. Jeżeli lakierujesz we własnym zakresie to kup lakier akrylowy w komplecie czyli lakier,utwardzacz i rozcieńczalnik akrylowy.7 setek powinno wystarczyć,po rozrobieniu wyjdzie ponad litr to napewno starczy,a i jeszcze zostanie w razie w.Po puszcze (1L)podkładu akrylowego i reaktywnego,szpachle wypełniającą,z włóknem jak są głębsze doły,papiery 80,120,180,400,2000,2500,benzyne ekstrakcyjną,rozpuszczalnik nitro,ściereczkę antystatyczną.
Nie rozpisuję się na temat przygotowania do szpachlowania,podkładowania,lakierowania bo nie wiem czy oddajesz do lakiernika czy w domu będziesz działać ;D
-
Zależy na ile mi to wycenią. Piaskowanie, szpachle obowiązkowe. W zasadzie nie mam warunków, więc pewnie i lakierowanie oddeleguję.
-
Deejf gdzieś napisał,że za piaskowanie ramy niezależnie knedel czy ścigacz bierze 150 zł...a gdzie reszta gratów... ::) Lakierowanie powyżej 1000 zł napewno,jeszcze jakaś blacharka to się nazbiera :( napisz ile zawołają za piaskowanie i lakierowanie bo aż jestem ciekawy :P
-
Lakierowanie powyżej 1000 zł napewno
Bez przesady...
-
W Lublinie za komara 800 zł,w przeciętnym cenowo warsztacie(300 zł el.auto).1200 za simsona schwalbe czy coś takiego :P Szybciej zrobię dwie maski niż pier.. się ręcznie z komarem ;D
-
Lakierując akrylem nie powinno wyjść drogo. Litr akrylu kosztuje +/- 60zł...
-
Tylko maska jest troszke wieksza id przevietnego elementu . Chyba , ze u Cie element to element i za wszystko bierzesz 300 .
-
A mnie "koledzy" lakiernicy powiedzieli "delikatnie mówiąc" że szkoda im czasu na zabawy z moto. W tym czasie zrąbią więcej aut i łatwiej i przyjemniej i więcej zarobią :(
-
60 pln za akryl jednowarstwowy 1 litr chyba ze biały. Z rok temu malowałem dół swojej jetty i brałem litr czarnego akrylu . Za komplet zapłaciłem 120 pln ( utwardzacz + rozpuszczalnik ) nowola. Mieszalnia na Wyzwolenia w Lublinie kto kożystał ten wie jakość fajna za rozsądne pieniądze.Pół litra metalika w komplecie kosztuje około 140 do 200 zależy od dodatków bazy.
-
Cześć.
Jak koledzy wyżej piszą lakier akrylowy nie jest jakoś strasznie drogi, ale dochodzi utwardzacz i rozpuszczalnik plus jakiś podkład, szpachle itp. Ja użyłem podkładu epoksydowego i później akryl biały.
Tu się zaopatruje
http://www.elakiery.pl/ (http://www.elakiery.pl/)
Odnośnie piaskowania i malowania.
Za piaskowanie całej jawy z wszystkimi pierdołami i sodowaniem cylindrów i głowic dałem 300 zł, a to chyba nie tak mało.
Za malowanie proszkowe ramy i różnych pierdół co idą na czarno dałem 100 zł, resztę malowałem sam akrylem wyszło tak sobie ale drogo nie było, jednak bardzo dużo przy tym pracy i nie które elementy poprawiałem 2-3 razy.
Teraz znalazłem nie daleko lakiernika który dobrze maluje w szopie po prostu i za pomalowanie prawie całego iża 49 dałem 300 zł plus moja farba akrylowa. Uważam, że to bardzo dobra cena.
-
Mi pan pomalował wszystkie czerwone elementy (7) za 300 zł. i nic mnie więcej nie interesowało :D
-
U mnie w okolicy jak pojeździłem z fantami od jawy (rama, boczki, bak, błotniki) to wołali od 550 do 800 zł i wolałem tyle zapłacić niż .. paprać się z tym ;) + lakier mój
-
Wstępne wyceny to tak ok 500zł, ale jak spakuje graty do auta i pojeżdżę, to się okaże. Więcej niż kafla nie dam za wszystko, choćbym miała sama malować :D
-
u mnie koleś bierze za piaskowanie 150 zł za cały motocykl. za profesjonalny lakier i co jest najważniejsze profesjonalnie położony na motocyklu zabytkowym to koszt 1500zł.
w grę wchodzi również zabezpieczenie antykorozyjne itp.
Porządnie położony lakier a przy tym odczekanie wszystkich procesów technologicznych preparatów które się zastosuje to ok 1 miesiąc czasu.
-
Wstępne wyceny są do przyciągnięcia klienta... Załóżmy że chcesz mieć wszystko bardzo dobrze zrobione... nie mniej jak 1200 za peraka bo ma mniej elementów, kolega malował 250 tke to zapłacił 2200zł ale wszystko perfekt + zabespieczone błotniki od środka. Polecam wywalić kasę i cieszyć się pięknem motocykla a nie później przymykać oko na niedogodności. Malowanie a malowanie to różnica a w przypadku peraka 350 polecam graty oddać do lakierników którzy zajmują się renowacją. Tacy są m.in. w Łańcucie. Profesjonalna robota.
-
Wstępne wyceny są do przyciągnięcia klienta... Załóżmy że chcesz mieć wszystko bardzo dobrze zrobione... nie mniej jak 1200 za peraka bo ma mniej elementów, kolega malował 250 tke to zapłacił 2200zł ale wszystko perfekt + zabespieczone błotniki od środka. Polecam wywalić kasę i cieszyć się pięknem motocykla a nie później przymykać oko na niedogodności. Malowanie a malowanie to różnica a w przypadku peraka 350 polecam graty oddać do lakierników którzy zajmują się renowacją. Tacy są m.in. w Łańcucie. Profesjonalna robota.
Żeby ładnie pomalować motocykl nie potrzeba jakiś kosmicznych technologii. Kompresor 50l z wydajnością 300l na min, jakiś ogarnięty pistolet i można konkretnie prysnąć akrylem. Nawet jak zrobisz pomarańczę na lakierze albo usiądzie jakiś bobek, to polerką oscylacyjną zrobisz piękny połysk.
2200 za kyvacke... :o
-
Blachy były piaskowane, podklad reaktywny, podkład jakiś tam i dopiero normalne malowanie. W sumie elementów i kivaćce jest kilka a tu jeszcze doszły dodatkowe oslony na tylne koło i przednia owiewka na nogi.
-
u mnie koleś bierze za piaskowanie 150 zł za cały motocykl. za profesjonalny lakier i co jest najważniejsze profesjonalnie położony na motocyklu zabytkowym to koszt 1500zł.
w grę wchodzi również zabezpieczenie antykorozyjne itp.
Porządnie położony lakier a przy tym odczekanie wszystkich procesów technologicznych preparatów które się zastosuje to ok 1 miesiąc czasu.
Jakich procesów technologicznych ::)
Ostatnio robiłem u gościa co miał DKW z 32r do roboty,dwa dni szpachlowania i klepania,w jeden dzień reaktywny,na drugi podkład akrylowy i na to lakier akrylowy a była w 2 kolory to na następny dzień drugi kolor,na następny dzień polerka.I co tydzień i DKW zrobione.I teraz będzie stało lekko miesiąc żeby nabrać wartości,bo kto by zapłacił 6 koła za robotę zrobioną w tydzień :D
-
dwa dni szpachlowania i klepania,w jeden dzień reaktywny,na drugi podkład akrylowy i na to lakier akrylowy a była w 2 kolory to na następny dzień drugi kolor,na następny dzień polerka
jeśli reaktywny kładziesz na szpachle to życzę powodzenia. reaktywny (jeszcze zależy jakiej firmy) kładzie się na goła czysta blachę, najlepiej jeszcze odtłuszczona.
Wiadomo, jeśli to robisz w celach zarobkowych to zgodzę się, można nawet w dwa dni to zrobić ale jeśli robisz z zachowaniem wszystkich procesów technologicznych(i jesli chcesz dac gwarancje na swoja usługę) danego preparatu to musisz trochę się z tym "pobawić"
Jako ze teraz maluje hobbistycznie tylko swoje motocykle to trochę się i naczytalem i na ogladalem i trochę namalowałem m in w poprzedniej pracy.
-
Ja tego nie robiłem tylko mówię jak robił to gość który bierze za to grubą kasę ;D
-
A czy ta DKW była lakierowana przy użyciu kabiny lakierniczej? Jeśli tak, to tydzień jest jak najbardziej możliwy, jeśli w "garażu", to niedługo lakier pięknie "siądzie", będą widoczne szlifowiny, wgniotki. Generalnie chodzi o odpowiednie odparowanie rozpuszczalników z każdej warstwy. To, że lakier jest suchy zewnątrz, nie oznacza, że przeschła cała warstwa na wskroś.
-
nie mówimy już o siadaniu szpachli.
-
Czy Wrocławianie mają konkretne namiary na kogoś lokalnie?
-
Tak dla poglądu tu jest RAL 3004 w technologi dwu warstwowej (baza+klar).
Kolor jak najbardziej zbliżony do wiśniowego z czasów PRL.
-
Po co bawić się w bazę plus klar jak można zrobić to w akrylu?Chyba,że mamy naklejane szparunki i na nie dajemy klar ale dla mnie takie coś naklejane to lipa,ale wiadomo malowane szparunki droższe...Dodając jeszcze do tego umiejętności obecnych lakierników,położy bazę,baza wyschnie,naklei lub wymaluje szparunki i potem poleci to bezbarwnym...i po roku mamy węża z którego schodzi skóra,czyli klar ;D ;D ;D
-
Chyba że ktoś wie JAK położyć szparunki żeby klar potem nie złaził :) A metoda jest bardzo prosta :P I nie przesadzajcie z tym tygodniem pracy.... szpachel jeżeli jest zachowana gradacja papierów nie siada... podkład schnie nawet i godzinę ( jeśli ktoś zastosuje tzw szybki rozpuszczalnik i użyje promiennika np. A komora przyspiesza wszystko, dlaczego? Bo Grzeje :D
-
Pinio-słuchamy ;D Bo nie napisałeś jak zrobić szparunki żeby bezbarwny nie zlazł :P
-
Szara włóknina + pasta matująca :P
-
Zawsze lubię poczytać tematy lakiernictwa na tym forum. Człowiek zawsze się czegoś nauczy.
Lakier na tej WFM ma lekko licząc trzy lata. Szparunki malowane pod klarem. Nic nie złazi. Z Junaka też, z innych sprzętów też nic nie z chodzi,łuszczy. Nic nie jest matowane,żadnych włóknin,past. Co robię źle? :o
-
j@wa nic nie robisz źle ;D Jakiś czas temu robiłem naklejane na junaku i na tropiku pod bezbarwnym i nic do tej pory nie zlazło-a o paście matującej to pierwsze słyszę ;D
-
Pisałem malowane nie naklejane.
-
szpachel jeżeli jest zachowana gradacja papierów nie siada
Racja ale jak ktoś pół kilo kitu za**bie na błotnik to niech się nie dziwi że jakieś kwiatki wychodzą. :P
Często widzę jak ludzie podchodzą do motocykla i pierwsze co robią to lecą do zbiornika paliwa i paznokciem sprawdzają czy szparunki naklejane. Po chwili "łeeeeee klejone....." ;D Dla mnie mogą być nawet malowane na głowie lewą ręką ważne żeby ładnie się prezentowały.
-
Po co bawić się w bazę plus klar jak można zrobić to w akrylu?Chyba,że mamy naklejane szparunki i na nie dajemy klar ale dla mnie takie coś naklejane to lipa,ale wiadomo malowane szparunki droższe...Dodając jeszcze do tego umiejętności obecnych lakierników,położy bazę,baza wyschnie,naklei lub wymaluje szparunki i potem poleci to bezbarwnym...i po roku mamy węża z którego schodzi skóra,czyli klar ;D ;D ;D
To może podziel się wiedzą jak to zrobić tak żeby było dobrze? Bo ja jakoś innego wyjścia nie widzę niż położyć bazę na to wykleić taśmą szparunek, odłuścić i pomalować. A później bezbarwny i po robocie?
Oczywiście można pomalować z ręki specjalnym pędzlem ale znajdź kogoś z taką ręka...
-
Kickstarter, czy jakoś tak. Kolega ogłaszał się na forum, na FB i YT są zdjęcia tudzież filmiki jak wykonuje lakierowanie motocykli i szparunki. Mi za bak, boczki, zadupek i błotnik przód powiedział 800 zł.
-
Cześć. :)
Dodam od siebie, że w starych motocyklach na pewno nie używano bazy i klaru, bo tego nie było. Nie używali też akrylu, bo też go jeszcze nie było ale jest najbardziej zbliżony do tego co było kiedyś.
Aktualnie remontuje stary motocykl i robię to tak.
Całość pokryte akrylem który z czasem matowieje, a więc tak ma być to jest stary motocykl nie ma się świecić cały czas.
Na akryl idą malowane od taśmy szparunki białą farbą akrylową. Jak ktoś potrafi może zrobić to od ręki, ja nie artysta dlatego zrobię to od taśmy.
Niczym nie pokrywam, tak było kiedyś że szparunek był malowany na wierzchu był nie równy i wyczuwalny pod palcem. W nie których miejscach się wytarł i tak ma być, znaczy że motocykl używany i ma swoje lata.
Jak mi coś wyjdzie to pochwale się zdjęciami, na razie robię coś innego.
-
https://www.youtube.com/watch?v=j9njwMJL2QM ;D
-
Cześć. :)
Dodam od siebie, że w starych motocyklach na pewno nie używano bazy i klaru, bo tego nie było. Nie używali też akrylu, bo też go jeszcze nie było ale jest najbardziej zbliżony do tego co było kiedyś.
A jak będziesz uszczelniał silnik? Jakie dasz kable? Jakie zastosujesz śruby?
-
Cześć. :)
Dodam od siebie, że w starych motocyklach na pewno nie używano bazy i klaru, bo tego nie było. Nie używali też akrylu, bo też go jeszcze nie było ale jest najbardziej zbliżony do tego co było kiedyś.
Można kupić renowacje i będzie jak w oryginale ;D
-
Kolego nie wymyślaj, to nie to samo a odpowiem ile potrafię ;)
Śruby zastosuje oryginalnie po wcześniejszym ocynkowaniu lub czernieniu.
Kable w oplocie bawełnianym są jeszcze do kupienia.
Uszczelki zrobię lub kupię gotowe, a w nie których miejscach użyje pasty silikonowej reinzsoil.
Ale lakier to lakier, nie ma co porównywać do innych rzeczy.
Cześć. :)
Dodam od siebie, że w starych motocyklach na pewno nie używano bazy i klaru, bo tego nie było. Nie używali też akrylu, bo też go jeszcze nie było ale jest najbardziej zbliżony do tego co było kiedyś.
A jak będziesz uszczelniał silnik? Jakie dasz kable? Jakie zastosujesz śruby?
-
No widzisz sam,robiąc coś robi się to dobrze.
Więc odrzuć pastę do uszczelnień ,a użyj hermetyka. Pomaluj nie akrylem którego kiedyś nie było, a farbą nitro wygrzewaną w piecu.Uszczelki wykonaj nie z gatunkowego gambitu, a z jakiejś nasączanej tektury. Nie bo to cieknie! Tak ,ale tak robiła fabryka.
Dla potomnych zostają oryginały zachowane w stanie muzealnym,nie remontowanym. Wszystko co zostało pomalowane na nowo,wyremontowane,chromowane niema już wartości oryginału i nawet lakier podobny do oryginału nie jest nim.
Dlaczego mam pomalować mojego pupila jakimś lakierem który będzie mi z czasem matowiał,wyblakł,ścierał się? Dlaczego mam zamiast nowych uszczelek w oknach dać stare spróchniałe? Przecież nie remontuje swojego pojazdu tylko po to aby mi się do środka potem woda lała.
Nie po to poświęcam mojej zabawce tyle czasu,pracy,i co za tym idzie pieniędzy ,aby potem zostawiać plamy oleju,zaliczać awarie po awarii.
Więc zastanówmy się czy czasami nie lepiej zostawić coś w oryginale i nie dotykać tego czy ruszyć i kombinować udając oryginał który chociaż nie wiem co robiąc nim nie będzie.
Tak że koleżanko,bo to o twojego Peraka tu najbardziej chodzi. Jak już jest malowany to maluj tum w czym ci się będzie podobał. To twój pupil,ty masz się na niego patrzyć i zachwycać. Niema co produkować farbowanych lisów.