Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Szybka interwencja => Wątek zaczęty przez: osa12342 w Października 08, 2013, 22:12:54
-
Witam ,mój problem polega na tym,że czesia nie chce odpalać jak jest zgrzana, przelewam gaźnik ,kopie ze 100 razy i nic ,jakby paliwa nie dostawała a świece są suche ,za to jak jest zimna to pali od kopa
-
Jak sie rozgrzeje i nie odpali to podlej pod świece troche paliwa i jesli odpali to bedzie oznaczalo ze nie dostaje paliwka. A jeśli nie odpali ani nie załapie to mozesz wykluczyć ze nie dostaje paliwa ;)
-
no właśnie bezpośrednio to odpala ,zapłon mam elektroniczny 2:1 od Janka ,wydaje sie ,ze jest dobrze ustawiony choć robiłem to na szybko w tedy ,spalanie na świecy ma ładne
-
Moze czas na szlif? Dobrą masz kompresje?
-
ciężko stwierdzić , to moja perwsza cz ,wiec nie mam porównania , niby nie jest zła wydaje mi si ale mogła by mieć lepszą ,będę próbowała wyregulować jeszcze ,jak się nie uda to zwalam cylindry
-
1. Nieszczelność - lewe powietrze, po zagrzaniu może to wychodzić.
2. Najgorsze - labirynt. Totalnie zimny silnik i blisko ujemnych temperatur z padniętym labiryntem zapalał super, ale zagrzany trzeba czasem było pokopać i potem nie miał praktycznie wolnych obrotów- zdychał. Lecz jak już zapali to pojedzie. U mnie tak było, teraz po generalce i lekarstwie pewnego Pana z Poznania nie mam tego problemu i mieć nie będę.
Zrób test z jakimś aerozolem jak silnik chodzi to wyjdzie, gdzie nie jest szczelne, najpierw to sprawdź.
-
sprawdzę ,z tym labiryntem możesz mieć racje tym bardziej ,ze silnik nie miał remontu jeszcze nigdy i stała też kilka lat nie odpalana to też swoje zrobił ,a nieszczelności poszukam
-
Jeżeli pada labirynt to po jakimś bliżej nieokreślonym przebiegu motocykl przestanie odpalać z kopajki, tylko z pycha zimny, a potem w ogóle nie zapali.
Stadium padnięcia labiryntu to już przerobiłem wszystkie przed generalką:
1. Pali super, ale coś już są kulawe obroty wolne, zimny czy ciepły odpala.
2. Zimny zapala, na ciepłym jest problem czasami. Jednak jedzie i jeszcze pyrka.
3. Z kopa zimny nie zapali, ciepły z trudem odpala z kopa
4. Zostaje "wtrysk" pod świece bądź solidne bieganko. Jeszcze da się jechać.
5. Na koniec - nie zapali, remont.
Tak było u mnie, oczywiście wykluczamy tutaj wyklekotane miejsce pod czoło wału. Jak silnik charakterystycznie Ci się jeszcze nie tłucze to po remoncie będzie palić i jeździć.
EDIT:
Padło słowo o garach więc tak: Na pewno jak masz wylatane gary na mixolu to ciepły może nie zapalić, bo kompresja będzie zbyt niska, ale oczywiście nikt chyba na tym forum w to nie wierzy i mówi, że to brednie. Zarówno cylinder i tłok rozszerzają się pod temperaturą tylko do pewnego stopna doliczając to tego wytarty już tłok i gładź, oraz luz na pierścieniach kompresja będzie uciekać, jednak zazwyczaj takiemu zużyciu towarzyszy tłuczący się płasz tłoka o ścianki cylindra. Przykładem - WSK mojego kuzyna, przy schodzeniu z obrotów słychać klikanie - płaszcz wtedy tłucze się o ściankę cylindra.
U siebie tego zjawiska nie odnotowałem, ale kompresję przed szlifem też mi CZ traciła i czasami jak dojeżdżałem do skrzyżowania to padała na amen. Dopóki nie ostygła to nie dało się tego odpalić ani pojechać. Szlif pomógł doraźnie, potem labirynt coraz bardziej dawał oznaki, że jednak dół też powinienen zrobić. Plus tego taki, że dotarłem górę przed zrobieniem dołu.
Tak czy siusiak sprawdź wszystko, poświęć temu trochę czasu. Ja mogę tutaj gdybać, co dolega twojej CZ, lecz tak naprawdę niewiele wniosę tesktem. Najlepiej taki silnik porządnie obejrzeć, bo równie dobrze możesz mieć nieszczelnośc na dolocie, pęknięty karter. Kto wie? Akurat zapłon możemy wykluczyć, bo powiedziałeś że wlaniu paliwa pod świece pali. Czasami się zdarza, że walnięte cewki jak złapią temperaturę to gubią iskrę. Ja w myślach typuję 3 niedomagania, ale nie sprawdzę tego za ciebie przez kabel od internetu ;)