Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Turystyka, Spotkania, Zloty => Wątek zaczęty przez: nestor.mariusz w Lipca 09, 2007, 01:16:34
-
Witam. Ruszamy juz za 5 dni. Niestety nikt sie nie znalazl i jedziemy sami (to znaczy ja z dziewczyna). Moze ktos jeszcze dolączy na cześć trasy?
Chcemy jechac na Krym, pozniej przez Odesse do Rumunii (apropo. ktos sie orientuje jak w tej chwili z tym przejsciem granicznym gdzie trzeba zahaczac o Moldawie? Szukam najnowszego info bo nie chcialbym nadrabiac km wokoł Moldawii). Dalej wybrzezem przez Bulgarie do Grecji. Pozniej na poludnie Grecji i jesli starczy czasu, sil, i ochoty promem na Krete. Powrot przez Balkany.
pozdrawiam
Mariusz
www.nakolach.pl (http://www.nakolach.pl)
-
Ambitny plan! <thumbup>
Co do przejazdu z Ukrainy do Rumuni to jadąc z Odessy można spokojnie Mołdawię ominąc jadąc wybrzeżem Morza Czarnego.
Dwa lata temu byłem w tych rejonach (Odessa, Zatoka Odessa i delta Dunaju - Wiłkowo) ale nie wybierałem się na stronę rumuñską tak że dokładnie Ci nie powiem.
¯yczę udanej wyprawy. :)
Trochę Wam zazdroszczę <lookaround>
-
Tak patrze, to jednak Ty ;) Może za rok jedziecie jeszcze raz? :>
-
No rzeczywiście ambitny plan <worship> ale przede wszystkim bardzo, bardzo długa i ciężka trasa.
Ciężko z plecaczkiem "robić" takie dalekie trasy bo siedzenie w Jawie nie jest konstrukcją zbyt komfortową <no>.
Ale przynajmniej będziecie mogli sobie nawzajem rozmasowywać bolące miejsca ;]
Moja mała rada gdy "siedzenie" boli od siedzenia ;] : spróbuj wtedy przez pewien odcinek- jak długo dasz radę - jechać "na stojąco" czyli na wyprostowanych nogach - to działa prawie jak masaż - przynajmniej w moim przypadku gdy robiłem "traski" po kilka kkm.
¯yczę dobrego podróżowania, niezawodności maszyny, duuużo pozytywnych wrażeñ i szczęśliwego powrotu do domu.
-
jednak wyjezdzacie w sobote, czyli sluszna decyzja bo chociaz pogoda bedzie juz dobra. my sie zdecydowalismy na wyjazd jutro (tj. w srode) i zapowiadaja niestety duze opady u naszych poludniowych sasiadow w tych dniach.
zycze wam powodzenia w waszej wielkiej wyprawie i licze ze narobicie duzo ciekawych fotek <punk>
-
jawol nie jest na jawie tak zle. uwierz mi ze 15 godzin na siodelku rowerowym da Ci o wiele bardziej w kosc ;P
problemem ktory mi zaprzatal glowe to drgania. (szczegolnie odczuwalne przez pasazera). jak sie okazalo przy pelnym obladowaniu (pasazer +bagaze) drgania sie wytlumiaja. poza tym siedzenie pasazerki jest podwyzszone (dodalem troche miekkiej gabki). Ogolnie dziewczyna nie narzeka. Sprawdzilismy to jadac na zlot do Kazimierza i jestesmy bardzo pozytywnie zaskoczeni.
pozdrawiam
-
No piękny plan <worship>
Nie powiem ale trochę zazdroszczę <drool>
Czekam na <photo>
i relację :D
-
Ogolnie dziewczyna nie narzeka. Sprawdzilismy to jadac na zlot do Kazimierza i jestesmy bardzo pozytywnie zaskoczeni.
potwierdzam nie marudzili :D
napisalem juz na P.R.M
ale dopisze i tu
SZEROKIEJ DROGI !!!!!!!!!
jak bedziecie gdzies w okolicy i szukacie noclegu to pisz, albo lepiej dzwon
cos sie wymysli <thumbup>
-
m4riush na taką jawe co masz to Kazimierz to był pikuś , teraz Cię czeka dłuuuga jazda . Nie śpiesz sie!!! lepiej wolniej i bezpieczniej . Pozdrówka dla dziewczyny i dla Ciebie . Szerokiej drogi i asfaltu bez dziur;pp :>
-
Powodzenia! Zdrowia dla Was no i przede wszystkim bezawaryjnej jazdy no i bezawaryjnej...pogody. A z tym drugim to może być ciężko ;]
<thumbup>
-
Mariusz niestety nie wyjechal w niedziele, siadly dwie badziewne detki, teraz kupil taka co ma 4 mm grubosci :>
wczoraj nocowali u nas
nioslem jeden podobno lzejszy kufer, nie wiem jak ta jawa to wszystko ciagnie <eek>,
od nas wyjechali dzis rano, w zwiazku z wydazeniami na ukrainie beda musieli zmienic trase
-
siadły dwie badziewne dętki
Skąd ja to znam <furious>
Trzy tygodnie temu przez takową "badziewiastą dętkę" (gdy ją kupowałem nie było akurat w sklepie lepszych) spędziłem "upojną" noc w Grod¼cu koło Ozimka pod Opolem ;] urozmaiconą kilkukrotnym ściąganiem koła i łataniem dętki.
Jeśli Jawa je¼dzi pod dużym obciążeniem to ogumienie musi być z "wysokiej półki"i ciśnienie
trochę wyższe od zalecanych.
Za nową, naprawdę solidną dętkę musiałem dać 50 zł, ale jest prawie taka jak oryginalne Barumki.
Dostała też Jawa nowe oponki Mitasa <yes> zgodne z fabrycznym rozmiarem. <thumbup>
Teraz liczę na kilka a może nawet kilkanaście kkm bez takich niespodzianek. ;]
Trzymam kciuki za bezawaryjnośc sprzęta i motocyklową pogodę <thumbup>
-
Za nową, naprawdę solidną dętkę musiałem dać 50 zł, ale jest prawie taka jak oryginalne Barumki.
no to Mariusz dal troche wiecej, ale niech lepiej sam sie przyzna :>
-
Ja mam bezdętkowe :P
-
Mariusz niestety nie wyjechal w niedziele, siadly dwie badziewne detki, od nas wyjechali dzis rano, w zwiazku z wydazeniami na ukrainie beda musieli zmienic trase
No to trzymamy kciuki <thumbup>
A nie wiesz jak będą wracać przez Polske do domu?
-
chyba jakos od poludnia
-
no to Mariusz dal troche wiecej, ale niech lepiej sam sie przyzna
Więcej <furious> toż samochodowe są o wiele tañsze.
A ja myślałem, że przepłaciłem.
Jaki rozmiar kupił i jakiej marki - no i zdrad¼ tą tajemnicę ile musiał dać. ;)
-
rozmiar chyba standardowy, tyle ze jak pisalem gruba na 4mm, nie pamietam jakiej firmy, jest to detka do motocykli krosowych, zaplacil dwa razy tyle niz Ty
zreszta gdybym sie wybieral w taka trase i z takim obciazeniem zrobilbym to samo
-
U mnie mozna było miec za to 9 dętek :D
-
tylko te 9 detek to pewnie by bylo takiej klasy jak te co mu siadly <scared>
-
Ma ktoś kontakt z m4riush-em ?
Ciekawe gdzie już dotarli i jak im się jedzie w tym upale.
-
dzwonil do mnie wczoraj, nie odebralem bo bylem na weselu i nieslyszalem telefonu, boje sie tez do niego dzwonic, bo za granica to za przychodzace tez on pewnie placi
a BTW to moj tysieczny post na forum <thumbup>
-
Za SMS-y przychodzące się nie płaci.
A za wysyłane też niedrogo.
Tak, że śmiało można esemesować z zagranicą.
-
AndrewS spróbuj mu z gg wysłać sms mój kolega siedzi w Niemczech i normalnie mu sms dochodzi i ma z orange
-
Ma ktoś kontakt z m4riush-em ?
Ciekawe gdzie już dotarli i jak im się jedzie w tym upale.
Rozmawiałem dziś z Mariuszem i mówił że dziś planują przekroczyć granicę rumuñsko-bułgarską. Potem kilka dni będą po Bułgarii podróżować w kierunku na Grecję.
Pytałem o Jawę to mi mówił że sprawuje się super nie licząc kilku samozapłonów przy gaszeniu moto ale to przy takich upałach normalne.
-
21 lipca byli juz na miejscu na krymie, z braku czasu (przez opoznienia) nie pojechali do odessy. jak z nim wtedy rozmawialem to mowil ze 1800 km bez najmniejszego problemu.
ja tez wrocilem teraz z trasy polska-czechy-slowacja-polska (2300km) i mimo tego ze nie mialem przygotowanej jawy az tak jak mariusz to zrobilem ta trase bezawaryjnie, jedynie zejechalem kompletnie hamulec tylny, raz mi poleciala na bok na postoju i owiewka sie lekko uszkodzila. poza tym jazda byla cudowna, prawie caly czas jezdzilem gorskimi, kretymi drogami.
podsumowujac, jawa to swietny motocykl turystyczny <worship>
-
najswiezsze informacje:
mariusz z ola sa w gorach w bulgarii przy granicy z grecja, stan licznika 3300 km. do tej pory padla tylko jedna swieca.
-
ale czad. tyle dni bez internetu i wreszcie sie dorwalem. <thumbup> tylko ta cena 4euro za pol godziny
wlasnie pisze do was z promu plynacego z aten na Krete. Jawa stoi podpieta linkami w ladowni. za nami 4000 km i procz wspomnianych deten padla tylko swieca.
przejechalismy przez ukraine totalnymi wioskami (na glownej drodze rozbily sie te cysterny i ogolna panika, droga zamknieta. dzieci wysylane sa daleko na wies jesli tylko jest mozliwosc) na szczescuie chmura poszla w inna strone. nie jechalismy na krym bo mielismy male opoznienie i pojechalismy do odessy (nawet przez pola jechalismy po piachu tak droge wybieralem :p ). ukrainna jest cudowna. i maja dobre drogi (te boczne.. nie tranzyt) a jak ktos jezdzi tranzytem to juz nie to). ludzie mili.. nawet z policja jedyny kontakt to pytanie o droge z mojej strony. ogolnie super. pozniej skoczylismy do rumunii. i spodkalismy polskich motocyklistow w vama veche. nastepnie piekne gory w bulgarii. i grecja. w grecji wjechalismy pod olimp najwyzej jak sie dalo.. nigdy tak jawy nie zagrzalem wczesniej.. z 0 na 1100 m ale super widoki.. Ole cos ugryzlo i 3 godziny w szpitalu z kroplowka ale juz ok. zaczyna opuchlizna schodzic. o 21 tutejszego czasu wyplynelismy promem na krete .. jawa daje rade. na autostadzie nawet 100 sie cisnie ale raczej kolo 90. i wszystkim napisze po powrocie.. i troche wiecej z krety gdzie pewnie nie wytrzymam bez netu. trzymajcie za nas kciuki.. siedzimy na krecie kilka i dni i wracamy przez chorwacje.. pozdrawiam.
-
Was to tylko podziwiac <worship> Tez kiedys mam zamiar odbyc taka podroz :D
-
O kurcze!
Ale jesteście dzielni!
:)
-
Odważny jesteś <worship> pełen podziw <worship> <cheers>
-
Nawijajcie kilometry dalej <thumbup>
-
Kurcze sami wielcy podróżnicy <worship> <worship> <worship>
pełen podziw <thumbup>
-
witam. wlasnie siedze sobie totalnie wylajjtowany w kafejce na krecie. praktycznie to jest anglia... greckiego jeszcze nie slyszalem :P. wszystko ustawione pod anglikow.. i na kazdym kroku wypozyczalnia motocykli skuterow i samochodow.. jezdza wszyscy.. nawet jak nie umieja.. trzeba uwazac. pierwszy raz w zyciu wsiadlem na jawe w japonkach i podkoszulku i tak turlamy sie miedzy turystami "chodnikami" :P jutro traska po krecie tylko ciuchy motocyklowe z pralni odbiezemy. w jawie tylko wyciagnal sie znacznie lancuszek sprzeglowy i powoli zaczyna terkotac. wlasnie kopiuje fotki na dvd i zaraz bede przegladal. na neta wrzuce dopiero w polsce.
-
Hmmm... coś długo te kafejki tam czynne są... Tak to jest w dobie internetu ;)
Mam nadzieję, ze reszta podróży wam minie bezproblemowo i bez kłopotów wrócicie do kraju!
-
m4riush z ola sa teraz w chorwacji. na krecie posiedzieli 3-4 dni. potem jada do paryza i do domu. jawa caly czas swietnie sie spisuje. przejezdzali kolo tych najwiekszch pozarow i maja pelno zdjec. ola byla 2 razy w szpitalu przez ukaszenie. cala podroz chyba jaknajbardziej udana. 5500 km juz zanimi. <thumbup>
-
kurde jak bylem na wsi teoretycznie na urlopie, tam nie mam netu, to czesto myslalem o Was, super ze jedziecie bez problemow <thumbup>, oby tak dalej Pozdro
-
Uwaga mam kolejne wiesci z frontu :>
cytuje tresc smsa
"Pozdrowienia znad jeziora Garda. Wczoraj bylismy w Wenecji pol dnia. Chcemy jechac nad lazurowe wybrzeze ale wlasnie sie rozpadalo. Za nami 6859 km.
Spotkalismy tu polakow na wulkanie Jawa OK "
<thumbup>
-
Jak tak dalej pójdzie to przekręcą licznik w Jawie i to z 2 razy <lol> <lol>
Ale pełen podziw <worship> <worship>
-
kolejny update
Rozmawialem dzis z Mariuszem
wszystko u nich OK, byli okolo 150 km od Paryza :-)
na blacie cos kolo 8 000 km
<punk>
-
jestesmy w paryzu. za nami 8413 km. jak sie wyspimy to napisze cos wiecej.
TRASA
zielona gora, ukraina (przez wioski do glownej drogi na odesse), odessa, izmail, rumunia, bulgaria, grecja (ateny), kreta, moldawia, albania, czarnogora, chorwacja,bosnia i hercegowina slowenia, wlochy, wenecja, san remo, nicea, canne, paryz
pozdr
-
TRASA
zielona gora, ukraina (przez wioski do glownej drogi na odesse), odessa, izmail, rumunia, bulgaria, grecja (ateny), kreta, moldawia, albania, czarnogora, chorwacja,bosnia i hercegowina slowenia, wlochy, wenecja, san remo, nicea, canne, paryz
£ał <cheers> Jak reagują inni mototuryśli na obładowaną Jawe?
-
witam. wczoraj 100 km po paryzu. rewelacja. w sobote jedziemy dalej.
w choracji przejezdzalismy przez ten ogromny pozar w dubrowniku. ale z dobra mapa udalo sie poomijac blokady policyjne (normalnie droga byla nieprzejezdna). wszystko opisze po powroie.. ale moze pare slow o jawie.
awarie:
-w gorach urwalem pol centralki ( to znaczy lewe ramie urwane w polowie) na oczna nie ma co liczyc wiec od polowy francji opieramy o murki i slupki
- padly 3 swiece... wymienilem bo po co czyscic skoro mam 8 zapasu
- po 5000 km zaczal odzywac sie lancuch sprzeglowy.
- urwalem wtyczke od interkomu (wkrecila sie w lancuch) zrobilem nowa za pomoca gwozdzia, poxipolu, poxiliny puszki po piwie, papieru scerngo i scyzoryka
- od drgan peklo aluminiowe mocowanie szyby - zipy zalatwily sprawe
chcialem napisac cos wiecej ale ta francuska klawiatura doprowadza mnie do szalu ... wswystko poprzestawiane