Wolna Strefa Jawa - CZ

Inne => Na każdy temat => Wątek zaczęty przez: gringo w Lipca 08, 2007, 21:03:07

Tytuł: Bida za granicą...
Wiadomość wysłana przez: gringo w Lipca 08, 2007, 21:03:07
witam!!!


Pisze zeby sie wam wyżalić...

Sprawa bardzo niemiła dla mnie samego, bo zostałęm zmuszony do wyjazdu za granice z powodu braku funduszy pieniężnych, a wiemy jak jest w polsce albo brak pracy albo praca jak kon za grosze, wiec wyjechałęm do szkocji, bo za co siedziec w polsce i za co lać paliwo? a bez jazdy to juzu porażka... wiec co mnie tu dopadło pieerwsze ??? brak motocykla... ale przynajmniej zarabiam... 7,2 funta za godzine pracujac w nocy... jedyne co mnie ratuje to to że jest perspektywa... zarobie i wroce, a jak wroce to zaleje do pełna i pojawie sei spowrotem dopiero jak bak opustoszeje, no i jeszcze bede mogl doprowadzic do zycia moje dwie TS'ki / przypominam mam jeszcze Jawe CZ 350 ktora jeżdze.
http://shark-net.no-ip.pl/~shark2/pub/mixol/ (http://shark-net.no-ip.pl/~shark2/pub/mixol/)
ps: tu macie link do filmiku jak sobie smigamy z kumplem.
Tytuł: Odp: Bida za granicą...
Wiadomość wysłana przez: AndrewS w Lipca 08, 2007, 22:26:45
ee to na jednym baku daleko nie zajedziesz  :D

u nas tez juz jest duzo lepiej z robota, zaczyna brakowac ludzi do roboty
Tytuł: Odp: Bida za granicą...
Wiadomość wysłana przez: jacu w Lipca 08, 2007, 22:41:27
No właśnie.

Biorąc pod uwagę ambitne plany Pañstwa związane z EURO 2012 ludzi będzie brakowac jeszcze bardziej.

Tytuł: Odp: Bida za granicą...
Wiadomość wysłana przez: sadziu90 w Lipca 09, 2007, 03:04:20
gringo a co tam porabiasz w tej Szwecji?
W związku z tym, że zbliża się nieuchronnie Euro 2012 właściwie do pracy przyjmują wszystkich... Poza tym wiele osób wyjeżdża gdzieś indziej, np. w celu studiów i zwalniają się czasem miejsca pracy. I sądzę, że nie musiałeś wyjeżdżać za granicę, żeby iść do pracy. Mój brat miał jechać do Holandii do pracy (nie wiem, dlaczego akurat tam  ;] ), ale dostał robotę na miejscu i nigdzie nie pojechał. Wszystko miał już zaklepane, lecz wolał robić za mniejsze pieniądze, ale w rodzinnej miejscowości i wśród znajomych. Poza tym pracę ma raczej nie najcięższą - stoi przy kasie przez 12 godzin - ale pracuje tylko 15 dni w miesiącu  :D Więc chyba nie jest tak ¼le...
Przy okazji - nie sądzę, żeby Euro wypadło u nas dobrze  :-/ Będzie wstyd na cały świat... Drogi nie będą porobione, o stadionach nawet nie wspomnę...  <mur>
Tytuł: Odp: Bida za granicą...
Wiadomość wysłana przez: gringo w Lipca 11, 2007, 22:50:26
we Szkocji:P pracuje w markecie, co do tego euro... jedna wielka porażka... ja sie tego boje, zarobie sie torche i wracam musze robic motocykle...
Tytuł: Odp: Bida za granicą...
Wiadomość wysłana przez: alan666888 w Lipca 12, 2007, 08:20:06
Jak to nie ma w Polsce pracy. Jak się dobrze szuka to można znale¼ć. Mój kuzyn zarabia w stolarni po 8 zł za godzine 10 godzin dziennie czyli ok 2000 zł za miesiąć, mój brat miał propozycje 2500 zł za miech w tartaku na pile, moj kolega rozwozi towar do sklepów po wioskach i zarabia 1500 zł, mój kolega robi na budowie i ma 8 zł za h od pn - pt a w soboty 10 zł za h, ojciec ma propozycje 1500na ręke na smieciarza jako operator koszy na śmieci. Praca w Polsce jest , nie za dużo płacą ale lepsze to niż nic.
Tytuł: Odp: Bida za granicą...
Wiadomość wysłana przez: gringo w Lipca 12, 2007, 10:14:04
w gruncie rzeczy racja, ale z takiej pracy nie wystarczyło by na rzne rzeczy, a zalezy to tym bardziej jeszcze od konkretnej sytuacji człowieka, mi akurat ledwo wystarczyłoby to na "życie" o ambicjach motocyklowych juz zapomnijmy, wiec dlatego tu jestem, arobie troche i popowrocie do polski sie znajdzie cos, ale o 800zł na reke to zapomnijmy... bo to juz samobojstwo i mieszkanaie pod mostem niesttey, ps wczesniej prace mialem dobra, w telekomunikacji polskiej, na poł etatu zarabiałem 1000zł na reke, no ale wszystko co dobre sie szybko konczy...