Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Elektryka => Wątek zaczęty przez: Arek w Września 22, 2013, 16:29:28
-
jak w temacie przymierzam sie do zakupu tylko nie wiem jaki, jakieś rady sugestie który dobry który nie, z góry mówię że vape odpada - za drogi, prametti ponoć awaryjne
-
Może Grom ?
-
Myśle że ten temat Cie zainteresuje
http://www.jawacz.pl/modyfikacje-usprawnienia/ekotakta-tema-aa-a-350/ (http://www.jawacz.pl/modyfikacje-usprawnienia/ekotakta-tema-aa-a-350/)
-
Ja polecam Grom. Latam na nim cały sezon i nie wiem co to zaplon a nawet padając świece ;D
Jawa lata na nim świetnie :) Pasuje do 6 i 12V i posiada kilka map zapłonu
-
A na dodatek jest 3 razy tańszy od Vape :-P
-
gdzie można nabyc ten zapłon grom i ile kosztuje?
-
Dajesz 330 zł i masz nówka sztuka , nigdy nie używany , prosto z igły wraz z przesyłką . Więcej info na PW
-
Sofchjanek POLECAM - mam od niego 2 zapłony. Zapłony mają wyłącznik czasowy. Może jeszcze siedzi w interesie z zapłonami w jawie.
#Link do YouTube niepoprawny#
http://www.elektronika-motocyklowa.pl/motocyklowe_jawa.html (http://www.elektronika-motocyklowa.pl/motocyklowe_jawa.html)
-
Vape
-
Ja mam sovek i jestem mega zadowolony. bardzo stabilna praca silnika. Za ta cenę super zapłonik,urzywam go z cewką od fiata CC.Koszt zakupu 250zł z przesyłką
-
Zamontowałem sobie soveka, ale na razie nie chce dobrze działać, prawdopodobnie wina cewek. Ale różnica w pracy silnika jest kolosalna w porównaniu do przerywaczy.
-
Sofchjanek POLECAM
również polecam i cena około 230zł razem z przesyłką.
-
Vape
drogi ... ale bez awaryjny
w Alternatywie - Sofchjanek 8)
-
ja na swoim stykowym- przerywaczowym zrobiłem w tym sezonie ok 2000 km i bez regulacji palę swojego moto jedną rękom i nie ma problemu- nie widzę potrzeby pakować w moto warte 1500zł zapłonu o wartości ok 200-300 zł- to jest czysta herezja ;D ;D ;D
Powiem tak, jeżeli są dostępne org części i wszystko działa ok, to nie ruszać!. Rok temu byłem zmuszony do przeróbki na elektryka bo krzywkę miałem padniętą na amen (ok. 40 tys km wytrzymała) ledwo z Słowacji wróciłem. Przerywaczy jest w cholerę a trafić na dobry to cud, trochę lepiej z kondensatorem. Za org przerywacz wołają po 35-50 zł. Słaba jest kontrola jakości. Jestem zdania,że jeżeli ktoś ma przerywacz i wszystko ładnie działa to po cholerę ruszać. A jeszcze jak się ktoś nie zna na tym to popierdzieli instalację.
Jak ktoś już na dłuższe wyprawy jedzie, a ma elektronika to powinien w razie czego zabrać zestaw do przeróbki na klasyczny zapłon ewentualnie zapasowy zestaw. Teoretycznie zapłon elektroniczny jest bezawaryjny , jednak jak ktoś dał przecięcie zapłony np. tak jak ja mam w alarmie na przekaźniku to różnie to bywa.
#Link do YouTube niepoprawny#
-
Mazi2008 zapomniałeś dodać, że niektóre demoludy seryjnie miały montowane elektroniki; tak więc to nie jest kaprys właścicieli, że właśnie taki chcą mieć.
,,Jak coś działa to nie ruszać!''
-
ja na swoim stykowym- przerywaczowym zrobiłem w tym sezonie ok 2000 km i bez regulacji palę swojego moto jedną rękom i nie ma problemu- nie widzę potrzeby pakować w moto warte 1500zł zapłonu o wartości ok 200-300 zł- to jest czysta herezja ;D ;D ;D
jaka HEREZJA JA DO SWOJEJ 6V Cezety kupiłem prądnicę VAPE z zapłonem elektronicznym za 850zł
1. praca silnika jest idealna
2. ładowanie jest przy 800obr/min nawet jak światła powłaczane
3. wszystko ustawione raz i już nie dotykane do dziś
4. bezawaryjny sprzęt
5. z 6V mam 12V
6. kocham swoją Cezetę ma u mnie dożywocie i nie zamienię jej na nic innego, wiec nie żałuję na nią kasy wszystko ma co najlepsze
polecam VAPE, drogi ale za to warty swojej ceny, jak nie masz kasy kolego w tej chwili, poczekaj odłóż i ciesz się tym co najlepsze :D
-
Sofchjanek- godny polecenia i nie robi problemu z reklamacja gwarancyjna. Drugi sezon, odpukac bezproblemow.
-
Mazi - wg Twojego myślenia ludzkość zatrzymała by sie na epoce kamienia łupanego . Przeciez motyka zrobiona z zaostrzonego kamienia sie nie zepsuje . . .
-
ja na swoim stykowym- przerywaczowym zrobiłem w tym sezonie ok 2000 km i bez regulacji palę swojego moto jedną rękom i nie ma problemu- nie widzę potrzeby pakować w moto warte 1500zł zapłonu o wartości ok 200-300 zł- to jest czysta herezja ;D ;D ;D
jaka HEREZJA JA DO SWOJEJ 6V Cezety kupiłem prądnicę VAPE z zapłonem elektronicznym za 850zł
1. praca silnika jest idealna
2. ładowanie jest przy 800obr/min nawet jak światła powłaczane
3. wszystko ustawione raz i już nie dotykane do dziś
4. bezawaryjny sprzęt
5. z 6V mam 12V
6. kocham swoją Cezetę ma u mnie dożywocie i nie zamienię jej na nic innego, wiec nie żałuję na nią kasy wszystko ma co najlepsze
polecam VAPE, drogi ale za to warty swojej ceny, jak nie masz kasy kolego w tej chwili, poczekaj odłóż i ciesz się tym co najlepsze :D
za 850 masz drugie moto i następna przygoda a nie sam zapłon i prądnica- tyle można płacić za części do Susuki, albo Kawasaki a nie CZ ;D Mam 6v dobrze ustawione i sezon bez doładowywania jeżdźę
ale w tej sytuacji nic mnie nie obchodzi, szczotek nie ma, palatynek nie ma, ma tylko gaźnik do regulacji i tylko wacha i jazda
a druga sprawa to całą płytkę od zapłonu i stojan miałem krzywy(poprzedni użytkownik tak to zmasakrował) i co 50-100 km musiałem ustawiać zapłon bo jak dokręciłem mocniej śrubki to przy przekręcaniu płytka się przesuwała i zapłon nie był ustawiony, a jak za lekko przykręcałem to po jakimś czasie też się przestawiało i dupa
jak bym miał kupić dobry stojan i elektroniczny jakiś tani zapłon kosztowało by mało mniej od VAPE
kupić całą prądnicę (bez wirnika, bo jedynie to z mojej było ok) też spory koszt a dalej 6V
Tak jak mam VAPE mam 12V klosz na H4 i nawet na bylejakiej stacji dokupię żarówkę:P
-
Jaki zapłon ma ta jawa 350, która teraz ma voyage po świecie?
-
Zakładałem zapłon sofchjanka i polecam. Silnik dostaje kite :D
Również uważam że "zestaw platynkowy" warto mieć w zapasie ;)
-
przerywaczowy każdy naprawi- nawet laik (wszyscy dawniej na nich latali i było dobrze), nawet jak się nie znasz to stojąc koło drogi podejdzie byle pijaczyna , pomoże i pojedziesz dalej
Tutaj na forum to jednak co drugi świerzak ma problemy z platynami , ciekawa ta teoria .
Żule przydrożne to raczej kiepska pomoc ... Bałbym się że mi coś ukradną .
Jak pada elektronik to się przekłada platyny i dalej jazda .
>50'000 km na elektroniku przejechałem i jest to cudowny wynalazek , do którego platyny się nie umywają , dodaje dużo kultury pracy silnika , większy zakres obrotów silnika , mniejsze spalanie paliwa - mam polski Prameti .
Seryjne rozwiązania są najtańsze - jak ktoś chce mieć fajny silnik to trzeba poprawiać taniość na nieco nowsze technologie . Stare chińskie porzekadło głosi - "Tanie silniki nie dobre , dobre silniki nie tanie" .
-
Zakładałem zapłon sofchjanka i polecam. Silnik dostaje kite :D
Również uważam że "zestaw platynkowy" warto mieć w zapasie ;)
Gdzie ten zapłon kupić ?
-
Dzięki
-
Sorki że się podepnę pod temat. Ile kosztuje VAPE w Czechach bo Ruszczyk mi sprzeda za 500 PLN.
-
Coś koło 350 pln. plus przesyłka
http://www.vape.cz/e-shop/soupravy-zapalovani/A-MZ04/ (http://www.vape.cz/e-shop/soupravy-zapalovani/A-MZ04/)
-
po długich przemyśleniach doszedłem do wniosku że nie bedę montował elektronika, drogą kompromisu nabyłem nowa płytke przerywacze, wszystko zamontowane i ustawione, cezetka pyka jak nowa, wystarczy na jakies 3 tys bez zagladania jak poprzednim razem.
koszt nowych części znikomy w porównaniu do elektronika a i naprawic sie da wszędzie bez zbędnych kombinacji. Jak do tej pory zrobiłem na platynach jakieś 6 tys km i nie przeszkadzało mi to, awari także nie miałem w drodze z zapłonem żadnej więc szkoda kasy, lepiej przeliczyc to na litry i kilometry do przebycia.
Pozdro i szerokości w tym kończącym sie sezonie.
-
Ale wy ludzie macie problemy, ja mam elektronika, a w razie gdyby się jakimś cudem zepsuł to w schowku mam płytkę z przerywaczami na przekładkę, 15 minut i jadę dalej normalnie, na klasycznym zapłonie.
-
Ale wy ludzie macie problemy, ja mam elektronika, a w razie gdyby się jakimś cudem zepsuł to w schowku mam płytkę z przerywaczami na przekładkę, 15 minut i jadę dalej normalnie, na klasycznym zapłonie.
Ja mam dokładnie tak samo . Ale wiesz ... laweta i koniec , bo to elektronik ;)
-
to nie chodzi o to że nie naprawisz bo zamienić mozna i jechac dalej, tylko chodzi o koszta wzgledem całego sprzętu jakim jest jawa czy cz i ogulna poprawe działania układu, za koszt elektronika mam chyba kilkadziesiat płytek, przerywaczy itp. wystarczających na parę lat i co ważniejsze klasyke i oryginalnosć pod deklem.
Jak dla mnie poprawnie zrobiony układ przerywaczowy niewiele jest gorszy od elektronika tylko na krócej te ustawienia wystarczaja i trzeba poprawiać. Powiedzcie ile zyskaliscie na spalaniu, na osiagach 5km/h wiecej i 0,3 czy 0,5 litra mniej za 300 czy 500 czy 800 zł w poruwnaniu do kosztów zakupu motocykla jest to smiechu warte. Moja cz pali 4 litry na sete na platynach leci 125 km/h mierzone gps-em i z samochodem. czego chciec wiecej. Japoni z tego nie zrobicie.
Gdyby to było złe i tak uciażliwe w jeździe jak co niektórzy tutaj pisza to producent by to zmienil a nie klepał przerywacze przez nascie lat. Takie moje zdanie.
-
Używam Groma i nie wrócę nigdy do klasycznych przerywaczy. Nie chodzi o spalanie czy potrzebę regulacji ale o to że na Gromie moto ciągnie w każdym zakresie obrotów i redukcja pod górkę czy przy wyprzedzaniu odeszły w zapomnienie.
-
Szczerze , elektronika krytykują tylko Ci co go nigdy nie mieli =)
-
Kazdy ma inne zdanie i inne doswiadczenia z tym zwiazane, ja doszedłem do wniosku że zostaje przy platynach i tyle. Każdy robi co chce ze swoim sprzętem.
Majzel jechałem na elektroniku i szczeże to nie odczułem jakiejs drastycznej poprawy pracy silnika poza równiejsza pracą na wolnych, dokładnie ustawione platyny też daja "życie " silnikowi, mnie to pasuje i nie zamieniam
-
Gdyby to było złe i tak uciążliwe w jeździe jak co niektórzy tutaj piszą to producent by to zmienił a nie klepał przerywacze przez naście lat. Takie moje zdanie.
No właśnie producent to zmienił ,od ok połowy lat 90-tych montowany jest zapłon elektroniczny ( Vape z04),a następnie tzw pełne Vape ( zapłon i elektrownia) i przez jakiś czas( przed pełnym Vape) elektrownia z zapłonem Ducati :D
I zgadzam się z Majzlem,narzekają Ci co nie jeździli na elektroniku ;)
-
Przypadek z niedzieli. Urwaliśmy się na godzinkę aby sobie pojeździć (Pierwszy raz w tym roku w dwójkę ;) ,) I po paru chwilach jazdy na skrzyżowaniu pada mi prąd. Prąd jest ,ale kontrolki się tylko żarzą. Padła cela w aku. Jak bym miał platynki koniec z zabawy. Jankowy zapłon trybi poniżej 6V i dzięki temy i pojeździliśmy i do domu wróciłem.
Miałem nowe platynki. Boże uchroń.
-
A co mają platynki do braku prądu???
Wystarczy mieć sprawny alternator w układzie 9d ...i drugą osobę do pomocy przy pchnięciu motoru.
Za komuny brakowało akumulatorów, więc jeździło się bez nich.
Nie jestem zwolennikiem platynek, ale przeciwnikiem wyciągania nieupoważnionych wniosków z zaistniałej sytuacji.
-
platynki ciągną dość sporo prądu, nawet jak silnik nie chodzi
przy większości elektroników pobór prądu jest zerowy jak silnik się nie kręci
a i niektóre elektroniki mniej ciągną od platynek,
sam kiedyś jechałem ponad 20km bez ładowania a napięcie na aku było ciągle ponad 12V
-
Kto robi elektroniki do 175 487-477
Wiem że SOfhJanek i jest dostępne vape . Mnie interesuje z zmiennym punktem wyprzedzenia bo ja na platynka miałem kilka pozycji że ciągnęła od dołu bardzo dobrze lub wyższy obr.
-
Kto robi elektroniki do 175 487-477
Wiem że SOfhJanek i jest dostępne vape . Mnie interesuje z zmiennym punktem wyprzedzenia bo ja na platynka miałem kilka pozycji że ciągnęła od dołu bardzo dobrze lub wyższy obr.
http://www.elektronika-motocyklowa.pl/motocyklowe_jawa.html
-
Kto robi elektroniki do 175 487-477
Wiem że SOfhJanek i jest dostępne vape . Mnie interesuje z zmiennym punktem wyprzedzenia bo ja na platynka miałem kilka pozycji że ciągnęła od dołu bardzo dobrze lub wyższy obr.
http://www.elektronika-motocyklowa.pl/motocyklowe_jawa.html
ja tu widzę zapłony Moduły stykowo-tranzystorowe a taki potrafie sam zrobić taki moduł
-
(...)
Gdyby to było złe i tak uciażliwe w jeździe jak co niektórzy tutaj pisza to producent by to zmienil a nie klepał przerywacze przez nascie lat. Takie moje zdanie.
Komunizm to taki ustroj, ktory przypomina biegacza startujacego w maratonie i ubranego w plaszcz do kolan oraz gumofilce z olowiana podeszwa. Do tego ma kajdany na nogach i rekach.
W normalnym ustroju Jawa mialaby dawno i zaplon elektroniczny i hamulce tarczowe i wiele innych udogodnien. Nie oszukujmy sie, czescy inzynierowie dokladnie wiedzieli jak daleko swiat uciekl...
Tylko ze zmiana tak banalnej rzeczy jak zaplon w motocyklu, ktora wymaga dzis co najwyzej wykonania trzech telefonow rozbijala sie w tamtych czasach o cztery ministerstwa, dwa Komitety Centralne i Rade RWPG. Gospodarka centralnie planowana radzila sobie tym gorzej, im bardziej skomplikowany byl produkt. Dlatego tez miedzy innymi klepano przez wiele lat te same prostackie rozwiazania.
-
Kto robi elektroniki do 175 487-477
Wiem że SOfhJanek i jest dostępne vape . Mnie interesuje z zmiennym punktem wyprzedzenia bo ja na platynka miałem kilka pozycji że ciągnęła od dołu bardzo dobrze lub wyższy obr.
http://www.elektronika-motocyklowa.pl/motocyklowe_jawa.html (http://www.elektronika-motocyklowa.pl/motocyklowe_jawa.html)
ja tu widzę zapłony Moduły stykowo-tranzystorowe a taki potrafie sam zrobić taki moduł
no to nie wiem na co czekasz ;)
Ja poszukuje coś z zmiennym punktem wyprzedzania
-
Kto robi elektroniki do 175 487-477
Wiem że SOfhJanek i jest dostępne vape . Mnie interesuje z zmiennym punktem wyprzedzenia bo ja na platynka miałem kilka pozycji że ciągnęła od dołu bardzo dobrze lub wyższy obr.
http://www.elektronika-motocyklowa.pl/motocyklowe_jawa.html (http://www.elektronika-motocyklowa.pl/motocyklowe_jawa.html)
ja tu widzę zapłony Moduły stykowo-tranzystorowe a taki potrafie sam zrobić taki moduł
no to nie wiem na co czekasz ;)
Ja poszukuje coś z zmiennym punktem wyprzedzania
A to nie robią takiego czegoś do 175..
Mogli zacząć robić , chociaż sam się czepić można i kupić do 350 i przerobić na 175 ale ryzyko że spartolę to robotę
-
Kto robi elektroniki do 175 487-477
Wiem że SOfhJanek i jest dostępne vape . Mnie interesuje z zmiennym punktem wyprzedzenia bo ja na platynka miałem kilka pozycji że ciągnęła od dołu bardzo dobrze lub wyższy obr.
http://www.elektronika-motocyklowa.pl/motocyklowe_jawa.html (http://www.elektronika-motocyklowa.pl/motocyklowe_jawa.html)
ja tu widzę zapłony Moduły stykowo-tranzystorowe a taki potrafie sam zrobić taki moduł
no to nie wiem na co czekasz ;)
Ja poszukuje coś z zmiennym punktem wyprzedzania
Ze zmiennym kątem wyprzedzenia zapłonu robi Prameti oraz Sovek. Koszt Prameti na dzień dzisiejszy 277zł+koszty wysyłki, Sovek 235zł+koszty wysyłki.
-
Kto robi elektroniki do 175 487-477
Wiem że SOfhJanek i jest dostępne vape . Mnie interesuje z zmiennym punktem wyprzedzenia bo ja na platynka miałem kilka pozycji że ciągnęła od dołu bardzo dobrze lub wyższy obr.
http://www.elektronika-motocyklowa.pl/motocyklowe_jawa.html (http://www.elektronika-motocyklowa.pl/motocyklowe_jawa.html)
ja tu widzę zapłony Moduły stykowo-tranzystorowe a taki potrafie sam zrobić taki moduł
no to nie wiem na co czekasz ;)
Ja poszukuje coś z zmiennym punktem wyprzedzania
Ze zmiennym kątem wyprzedzenia zapłonu robi Prameti oraz Sovek. Koszt Prameti na dzień dzisiejszy 277zł+koszty wysyłki, Sovek 235zł+koszty wysyłki.
Sovek robi do 175 ja szukałem i nie znalazłem ?
-
taki ustrój niestety był, ale jakoś ludzie jeździli na platynach i zyja i jeżdzą po dziś dzień, co do elektronika to wiem jak działa jak sie na tym jeździ i nie wykluczam go całkowicie z tego względu że cz-ka zostaje ze mną na najblizsze lata jak nie na stałe ponieważ odpowiada mi jazda na niej choc mogła by jechać trochę szybciej ale to swoja drogą.
kilka postów wyżej kolega podał link do gości z będzina u nich zapłon kosztuje 320 zł, ktoś go ma/miał może coś o nim powiedzieć, narazie pytam z czystej ciekawości gdyz kasy i tak nie mam na takie rzeczy narazie (remont zakupionego mieszkania trwa)
-
Aj aj aj z Prameti chyba się pomyliłem... Sovek ma ale nie w Polszy. Przepraszam za błąd :(
Moje posty można wykasować. W sumie nic nie wnoszą.
-
Ja miałem od nich moduły. Służyły mi 2 lata, potem jeden uszkodziłem, poszło zwarcie i moduł jeden odmówił posłuszeństwa. Tak to były nie zawodne, trzeba do nic napisać by podrzucili jakieś fotki teko ustrojstwa.
-
taki ustrój niestety był, ale jakoś ludzie jeździli na platynach i zyja i jeżdzą po dziś dzień(...)
Ludzie jeździli, bo nie mieli wyjścia-system miał potrzeby przeciętnego Kowalskiego tam, gdzie słońce nie dochodzi. I to głęboko. Do tego wielkie problemy z materiałami i jakością. Gdyby te platyny były takiej jakości, jak np. w japończykach z lat 70-tych, w których to możesz w zasadzie zapomnieć że je masz, to nie miałbym nic przeciwko nim. Niestety, jak wiemy, z ich jakością nie jest najlepiej.
Tym bardziej dziwię się, że wzbraniasz się przed inwestycją w motocykl który masz zamiar sobie zostawić... Są tu osoby (w tym i ja), które wsadziły w moto wielokrotność jego wartości rynkowej. Gdybym był handlarzem to bym tego nie zrobił, ale ponieważ jest to hobby-to jak najbardziej.
-
Co do przerywacza to mam jeden od nowości ,24tyś km i on nadal chodzi . Ja z nudów zdejmuje pokrywe sprawdzam styki są nie podpalone .
-
a co powiecie o zrobieniu zapłonu według tego opisu http://dwusuw.blogspot.com/2013/02/bezstykowy-ukad-zaponowy-jawa-350.html
hallotron z seata, moduł z golfa cewka fiat cc, ponoć dziala to dobrze a koszt znikomy
-
Ten wynalazek jest juz na forum gdzieś opisany Będzie to samoróbka sloveka
-
jeśli jest to cos godnego zmontowania i działa jak powinno to pokusił bym się o zrobienie
-
Arek, ja mam coś takiego właśnie
http://www.youtube.com/watch?v=FOepvVWxi_s
http://www.jawacz.pl/elektryka/zaplon-elektryczny-cz-175/msg134928/#msg134928
-
i jak sprawuje ci się to dobrze, miałeś jakieś awarie problemy z tym, byłbym wdzięczny za jakis schemat podłączenia tego w całość
-
Czy godne to nie wiem Działac będzie napewno Trzeba tylko poczytać jak tam jest ze zmianą wyprzedzenia ,pewno jest zmienny ale jak w zależności od obrotów to nie wiadomo ale to nie problem można potem zmierzyć Moduł wizualnie jest taki sam ja Sloveka a w środku nie wiem
Ale czy gra warta świeczki to musisz sam sobie odpowiedziec Slovek to ok. 240 zł a ten ?
-
tez mam ten zaplon o ktorym wujowojstas pisze. sprawuje sie bdb a koszt. modul od golfa ok 30zł, cewka od cc700 ok 30zł, hallotron z golfa 30zł, radiator 10zł razem 100zł
-
koszt nie dojdzie do 100 zł na nowych podzespołach z tego względu że jako firma mam dostęp do części samochodowych w cenach hurtowych a na uzywkach ze szrotu to z 50 zł wyjdzie wszystko, w razie awari części są dostępne w większości sklepów motoryzacyjnych a i zakupić na zapas to nie problem i nieduzy koszt, co w przypadku kupnego zapłonu jest niemozliwe poza odesłaniem do serwisu, pytanie pozostaje jak to działa czy jak typowy kupny zapłon czy nie ale wydaje mi sie ze zasada jest identyczna w każdym przypadku.
własnie obejrzałem katalogi hurtowni i jak dla mnie hall (sam czujnik bez obudowy itp) to koszt 19 zł moduł golf 2 34zł cewka fiat cc dwubiegunowa 30 zł więc sami odpowiedzcie sobie czy drogo? wszystko z intercars a kars jest drogą hurtownią.
-
No tak . Ale ja jako nie firma to w sklepie pewno musze dać min 150 za te elementy
-
poszukaj na szrotach po co nowe kupowac
-
Właśnie popatrzyłem w schemat podłączeń Sloveka i modułu podanego od VW i wychodzi na to ze to ten sam moduł ,przynajmniej ma takie punkty na wyjsciu Kiedyś spróbuje go zastosować w miejsce Sloveka jako zamiennik
-
To nie jest ten sam moduł...
Golf II itp. nie ma modułu ze zmiennym wyprzedzeniem zapłonu.
Jakby tak było to musiałbyś posiadać drugi czujnik sterowany odpowiednio ilością "sygnałów" oraz z punktem odniesienia. Do tego nie można by stosować dowolnego czasu przesłaniania czujnika. Zmień sobie w ukraińskim układzie kształt tego "śmigła" i zobacz efekty...
..."(sam czujnik bez obudowy itp) to koszt 19 zł".. . jak bez obudowy? Te układy są tylko tak sprzedawane. Do tego coś za tanio, jak u producenta drożej...
-
Co fachowiec to fachowiec W jednym zdaniu zawarł co najważniejsze. Dzieki, bo pewno pokusiłbym sie na eksperyment i może narobił kłopotu
SofCHJanek (http://www.jawacz.pl/profile/SofCHJanek/)
Jaki czas oczekiwania na 2w1 na 6V
[/font]
-
Już się tego czytać nie da: bo kupny się zepsuje, bo jest drogi, po trzeba go odsyłać, nie masz forsy albo żyłujesz na motocykl to nie zawracaj gitary.
Zapłon Janka to jest dobra alternatywa dla platynek, bo działa na tych samych cewkach, bez żadnych przeróbek, zmieniasz tylko płytkę i krzywkę na magnes, a stare części w schowek. Po co sobie komplikować życie, jeździć po szrotach, szukać, kombinować, składać, jak masz za parę złotych sprawdzony gotowy produkt ?
-
Już się tego czytać nie da: bo kupny się zepsuje, bo jest drogi, po trzeba go odsyłać, nie masz forsy albo żyłujesz na motocykl to nie zawracaj gitary.
Zapłon Janka to jest dobra alternatywa dla platynek, bo działa na tych samych cewkach, bez żadnych przeróbek, zmieniasz tylko płytkę i krzywkę na magnes, a stare części w schowek. Po co sobie komplikować życie, jeździć po szrotach, szukać, kombinować, składać, jak masz za parę złotych sprawdzony gotowy produkt ?
Święta prawda.
Zapłon marki "Janek" sprawdziłem na tysiącach kilometrów przez kilka lat w słońcu i w deszczu, ostatnio miałem awarię - padły fabryczne cewki :o po wymianie zapłon hula :D . Fakt że nie ma zmiennego kąta ale gadanie kogoś kto na tym nie jeździł że na platynach lepiej, można porównać do próby przekonania starego lowelasa przez prawiczka że łomotanie kapucyna jest lepsze niż dupczenie. Obie sytuacje mają swoje zalety ale co lepsze? no to juz jak kto woli ;D
Tak czy siusiak zapłon "Janek" jest dobrą, tanią i bezawaryjną alternatywą dla vape i co jest baaardzo ważne! w razie czego serwis masz od ręki! bez czekania kilku tygodni na ewentualną naprawę! A po za tym są przecieki że Janek prowadzi jakieś testy........ :-X
-
Ja i tak polecę soveka, bo jest idiotoodporny. Nie sprawdzałem czy da się go podpiąć do 175, ale producent to przewidział, pytanie czy przewidział pracę na 6V. W instrukcji jest napisane, że pracuje w zakresie od 6V do chyba 16 jak się nie mylę.
Zmienny kąt, cześka bardzo miękko pracuje, ładnie odpala i się o nic nie martwię, cewka od czikłaczento i gitara. Każdy kupuje co mu się żywnie podoba, mi podpasował sovek, cena bardzo znośna 235zł, w komplecie ładnie zarobione przewody i zapłon. Moduł mały, mieści się pod siedzenie w CZ. Czujnik takiej konstrukcji, że nawet najgorszy syf go nie ruszy w porównaniu do prameti. Do tego brak poboru prądu, można cały czas mieć pstryczek na zapłonie i nie będzie pobierał prądu dopóki nie kręcimy wałem.
-
(...) - v_Mzl
Janek napisałem sam czujnik, czujnik halla a nie moduł, czujniki sa sprzedawanwe oddzielnie a nie z częścia aparatu zaplonowego, dlatego napisałem że bez obudowy.
Kupić gotowca każdy moze a ja jestem taki że wolę sam wszystko zrobic w miarę możliwosci, dlatego dociekam co i jak, dziwne strasznie nie ale z wami coniektórymi sie nie da dyskutować bo najmadrzejsi musza być i tu.
-
Ja osobiście jeżdżę na oryginalnym Vape i zapomniałem co to zapłon, mam go od 9 lat i nigdy do niego nie zaglądałem. Wydałem pieniądze raz bo jak sięgnę pamięcią, to był to wydatek ok 500 zł i po sprawie....naprawdę warto.
-
Jestem zdania, że jeżeli ktoś wydał na renowację równowartość pojazdu, oczywiście po zawyżonej cenie rynkowej :D jest w wstanie wydać te 300-600-1000 zł na zapłon elektroniczny; nawet celem czystej ciekawości, jak się moto zachowa. Po to właśnie trzymałem, trzymam stare trupy, czyt. motocykle, żeby bawić się w remonty. Jestem też zdania, żeby kupować org rzeczy na zapas lub jak są stosunkowo tanie, bo wiadomo jaka jest tendencja - wzrostowa. W razie czego takie perełki są na zapas.
Do tych fanatyków platynkowców - macie org zestawy naprawcze? Rzemiosła jest w cholerę. A potem pytania na forum co zrobić z fantem, bo motór za dużo pali, słabo ciągnie, okropnie kopci, iskrzy.
Pieprzenie, że elektroniki padają jest bezpodstawne. Podobnym tokiem rozumowania to już strach jechać chińskim Pullonezem bo ma "komputer".
#Link do YouTube niepoprawny#
-
ja na renowacje wydałem jak do tej pory rownowartość zakupu motocykla czyli troszke ponad 600 zł, pytam o zapłony poniewarz wsadził bym jakis ale nie mam kasy NA MOTOCYKL a na inne rzeczy pilniejsze jak dla mnie narazie (remont mieszkania od podstaw plus całe wyposarzenie) wiadomo chyba ile to kosztuje dziesiątki tysięcy zl. z tej że racji jeśli coś zostanie po remoncie owszem kupiłbym i vape tylko po co skoro sa alternatywy za dużo mniejsza kasę dlatego pytam też o mozliwosci samoróbki.
puki co zostaje przy platynach, pomyslę o zapłonie po remoncie i stanie konta jaki zostanie, chyba że janek w najblizszych dniach cos uklei i pośle to kupie.
a co do wkładu w motocykl to mam jeszcze kilka pomysłów i potrzeb związanych z odnową i usprawnieniem poniewarz wszystkiego co bym chciał jeszcze nie mam ale z czasem bedzie. mógłbbym równierz sprzedac cz i kupic motocykl kilku letni ale nie chce innego, moze jestem inny ale cz mi odpowiada a szlifiery mi się nie podobaja choćby nie wiem jak pieknie wygladały dla innych ludzi, czopery owszem ale na takie z moich wymogów kosztuja już ...SET tyś zł.
pozdro i szerokości
-
Dobra,pogadaliśmy sobie ;D ,teraz mam prośbę aby GM usunął treści odbiegające od tematu "zapłonów" ;)
Tak też czynię - v_Mzl
-
Komunizm to taki ustroj, ktory przypomina biegacza startujacego w maratonie i ubranego w plaszcz do kolan oraz gumofilce z olowiana podeszwa. Do tego ma kajdany na nogach i rekach.
W normalnym ustroju Jawa mialaby dawno i zaplon elektroniczny i hamulce tarczowe i wiele innych udogodnien. Nie oszukujmy sie, czescy inzynierowie dokladnie wiedzieli jak daleko swiat uciekl...
Tylko ze zmiana tak banalnej rzeczy jak zaplon w motocyklu, ktora wymaga dzis co najwyzej wykonania trzech telefonow rozbijala sie w tamtych czasach o cztery ministerstwa, dwa Komitety Centralne i Rade RWPG. Gospodarka centralnie planowana radzila sobie tym gorzej, im bardziej skomplikowany byl produkt. Dlatego tez miedzy innymi klepano przez wiele lat te same prostackie rozwiazania.
Ludzie jeździli, bo nie mieli wyjścia-system miał potrzeby przeciętnego Kowalskiego tam, gdzie słońce nie dochodzi. I to głęboko. Do tego wielkie problemy z materiałami i jakością. Gdyby te platyny były takiej jakości, jak np. w japończykach z lat 70-tych, w których to możesz w zasadzie zapomnieć że je masz, to nie miałbym nic przeciwko nim. Niestety, jak wiemy, z ich jakością nie jest najlepiej.
Widzę Hubertusie, że jesteś fachowcem od "komunizmu" i nieźle orientujesz się w jego realiach więc proszę Cię wytłumacz mi niekumatemu jak się mają te nasze motocykle i części zamienne do nich wyprodukowane kiedyś ze złych materiałów przez tych "czy się stoi czy się leży..." i generalnie jakościowo do kitu do współczesnych wyprodukowanych we właściwym ustroju, z dobrych materiałów na super maszynach i przez pełnych zaangażowania w pracę pracowników?
Dlaczego oryginały z epoki osiągają ceny i trwałości kilkukrotnie przewyższające dzisiejsze nowe graty?
Czy może coś nie tak z tą teorią?
W jakim stroju startują "w maratonie" dzisiejsi producenci części zamiennych?
I gdzie dziś system ma potrzeby przeciętnego Kowalskiego? W pełnym słońcu?
Aby było w temacie:
Nakulałem knedlami na klasycznym, przerywaczowym zapłonie już koło 100kkm i nie narzekam.
Przede wszystkim dlatego że jest prosty, niezawodny, przewidywalny i "do naprawienia" bez specjalistycznych przyrządów w każdej, nawet najbardziej odludnej trasie.
Nigdy mnie nie zawiódł.
Przed laty gdy nie można było kupić przerywacza oryginała nawet prywaciarskie"gó..no" ze stopionym elementem opierającym się na krzywce dało się "w trasie" zreanimować.
A poza tym : "Jak się dba - tak się ma"
-
Widzę Hubertusie, że jesteś fachowcem od "komunizmu" i nieźle orientujesz się w jego realiach więc proszę Cię wytłumacz mi niekumatemu jak się mają te nasze motocykle i części zamienne do nich wyprodukowane kiedyś ze złych materiałów przez tych "czy się stoi czy się leży..." i generalnie jakościowo do kitu do współczesnych wyprodukowanych we właściwym ustroju, z dobrych materiałów na super maszynach i przez pełnych zaangażowania w pracę pracowników?
Dlaczego oryginały z epoki osiągają ceny i trwałości kilkukrotnie przewyższające dzisiejsze nowe graty?
Czy może coś nie tak z tą teorią?
W jakim stroju startują "w maratonie" dzisiejsi producenci części zamiennych?
Większość użytkowników - nie mowa tutaj o kolekcjonerach/ posiadaczach; chce części jak najtańsze. Poza tym jest coś takiego jak celowe starzenie produktu. Motorem gospodarki komunizmu była - Partia i wykonanie Planu. Nawet jak trzeba do interesu dopłacać. Obecnie w gospodarce kapitalistycznej na takie w/w rozwiązanie nie ma prawa bytu. Poza tym, jeżeli zrobi się super idealne części to wystarczy zrobić kilka partii i zamknąć zakład i wygnać ludzi na łąkę. Już przed II Wielką Wojną Światową, przemysł był w stanie wyprodukować taką żarówkę, aby wystarczyła na kilka pokoleń - jednak wielkie Molochy przemysłu na taki krok nie pozwoliły! Poza tym taka produkcja to układ połączony z innymi partiami gospodarki.
Obecni producenci wg życzenia mogą zrobić produkt wedle klas jakości.
Po 2 sezonach musiałem wymienić gumy łańcucha. Zmieniłem dostawce i rzuciłem więcej grosza za twardsze gumy.
Powiem tak, kupować org części lub bardzo dobre zamienniki. Przy tym jak się dba to się ma.
#Link do YouTube niepoprawny#
-
Do 175 można założyć Soveka bez żadnych przeróbek, podłączenie różni się tylko tym że daje się normalną cewkę na 1 kabel, najlepsza by była chyba od Simsona elektronika. Nie wiadomo tylko jak zachowa się przy 6v instalacji.
-
Do 175 można założyć Soveka bez żadnych przeróbek, podłączenie różni się tylko tym że daje się normalną cewkę na 1 kabel, najlepsza by była chyba od Simsona elektronika. Nie wiadomo tylko jak zachowa się przy 6v instalacji.
Podobno na 6v są juz w drodze A te na 12v piszczą przy spadku napięcia do 6v tak było u mnie jak padło ładowanie
-
Każdy chwali co ma, 0 obiektywizmu.
-
chwalić można oby nie dokładać do samego zapłonu kilku stówek i nadal mieć tę samą jawę albo cz, a motorek dalej wart tyle co przed zapłonem , a co najważniejsze- każdy na końcu wraca do platynek- jedni na stałe a inni niby na czas naprawy :P
Mazi2008 bez takich podjazdów co do mojej osoby. Powklejaj jeszcze cytaty z tematów z zapłonem platynkowym, ciekawe, których będzie więcej? Czy mój moduł u kogoś padł w trasie?
Zawiódł? Czy umyłem ręce od sowojej produkcji?
Naprawdę panowie ktoś tu prawdę napisał najwięcej przeciwko zapłonom elektronicznym mają Ci, którzy w zyciu ich nie sprawdzili!
Szkoda języka strzępić.
Osoby, które mają problem z moim modułem proszę o kontakt, pisałem o tym wielokrotnie. Z tego co ja zauważyłem to mój moduł sprawiał problemy np u osób a to z krzywym stojanem a to ze słabą elektryką a to z krzywym wałem a to cewki stare, Panowie ja nie mogę odpowiadać za stan waszych maszyn! Osoby, które u mnie zamówiły moduł na paczce dostawały mój adres i nr telefonu.
Laszlo wiem z kim rozmawiałeś i kto Ci wyrobił opinię o moim module, czy wiesz ile razy to ja proponowałem owej osobie zmianę programu i pomoc. Nie skorzystała z tego co pamiętam na własną rękę i na własne życzenie miał wgrać nowy soft odemnie nie wiem z jakim skutkiem bo nie mogę odpowiadać za zmiany wprowadzane nie prze zemnie przecież to jasne.
-
chwalić można oby nie dokładać do samego zapłonu kilku stówek i nadal mieć tę samą jawę albo cz, a motorek dalej wart tyle co przed zapłonem , a co najważniejsze- każdy na końcu wraca do platynek- jedni na stałe a inni niby na czas naprawy :P
Mazi2008 bez takich podjazdów co do mojej osoby.
Naprawdę panowie ktoś tu prawdę napisał najwięcej przeciwko zapłonom elektronicznym mają Ci, którzy w zyciu ich nie sprawdzili!
Szkoda języka strzępić.
Osoby, które mają problem z moim modułem proszę o kontakt, pisałem o tym wielokrotnie. Z tego co ja zauważyłem to mój moduł sprawiał problemy np u osób a to z krzywym stojanem a to ze słabą elektryką a to z krzywym wałem a to cewki stare, Panowie ja nie mogę odpowiadać za stan waszych maszyn! Osoby, które u mnie zamówiły moduł na paczce dostawały mój adres i nr telefonu.
Słuchaj Grom - żadnych podjazdów do Twojej osoby- ja tylko podałem przykład a to dlatego że niedawno była niezła jatka z tymi elektronikami i tak ich kilka osób zachwalało bez cienia jakiejkolwiek krytyki ;D sprawdź temat który wskazałem i zobacz część wypowiedzi te które wyrzucone zostały do kosza :( Ja w tym temacie pisałem że platynki każdy sam naprawi a elektronika już nie i za to zostałem solidnie przyatakowany i potwierdza się po raz kolejny co pisałem :P Platynki mam jeżdżę bez najmniejszych problemów i zawsze naprawię i nigdzie nie odsyłam 8)
Platynki naprawisz? E brednie piszesz co najwyżej możesz je wyregulować, elektronik zazwyczaj tego nie wymaga.
Platynki co najwyżej wymieniasz, nie naprawiasz także można wymienić moduł.
Tylko jest jedna zasadnicza różnica czas życia elektronika jest dłuższy niż platynek i nie trzeba aż tak często i gęsto dbać o jego stan czy też smarować.
-
Laszlo wiem z kim rozmawiałeś i kto Ci wyrobił opinię o moim module, czy wiesz ile razy to ja proponowałem owej osobie zmianę programu i pomoc. Nie skorzystała z tego co pamiętam na własną rękę i na własne życzenie miał wgrać nowy soft odemnie nie wiem z jakim skutkiem bo nie mogę odpowiadać za zmiany wprowadzane nie prze zemnie przecież to jasne.
Grom, opinię o twoim zapłonie wyrobię jak przejadę na nim z 500km. Na razie przejechałem na nim w kółko po parkingu i trochę go dotykałem. Mimo że coś tam kulało nie przypominam sobie bym coś złego o nim powiedział/napisał.
Edit:
Gdyby ten zapłon był kiepski to ta osoba z którą rozmawiałem jeździła by na platynkach :)
-
traktujesz bardzo dosłownie :o , jeśli nie wiesz to chodziło mi że zapłon oparty na platynkach każdy sam potrafi sobie naprawić i nie trzeba ich programować, odsyłać itp., poza tym jeśli jakiś młody niedoświadczony mechanik się lekko pogubi i zrobi jakieś krótsze zwarcie to przy zapłonie opartym na platynkach nic nie padnie,a elektronik -sam sobie odpowiedz 8)
Bo mylicie naprawę z wymianą elementów. Poza tym nie można mieć pretensji do elektronika/zapłonu że ten się uszkodzi bo ktoś zwarcie zrobi. Zresztą nie trafiają do mnie te argumenty są mocno naciągane.
Zresztą przypuszczam, że lampa stroboskopowa dała by ci nadwyraz realny i namacalny dowód przewagi elektronika na platynkami!
-
Czy tylko mi się wydaje że to co pisze mazi2008 to czysta bzdura?
-
traktujesz bardzo dosłownie :o , jeśli nie wiesz to chodziło mi że zapłon oparty na platynkach każdy sam potrafi sobie naprawić i nie trzeba ich programować, odsyłać itp., poza tym jeśli jakiś młody niedoświadczony mechanik się lekko pogubi i zrobi jakieś krótsze zwarcie to przy zapłonie opartym na platynkach nic nie padnie,a elektronik -sam sobie odpowiedz 8)
Bo mylicie naprawę z wymianą elementów. Poza tym nie można mieć pretensji do elektronika/zapłonu że ten się uszkodzi bo ktoś zwarcie zrobi. Zresztą nie trafiają do mnie te argumenty są mocno naciągane.
Zresztą przypuszczam, że lampa stroboskopowa dała by ci nadwyraz realny i namacalny dowód przewagi elektronika na platynkami!
mam lampę stroboskopową i i wiem jak jej użyć :P , poza tym że w niektórych elektronikach jest zmienny punkt zapłonu to nie widzę różnicy ;D (oczywiście trza wiedzieć że na pltynkach każda cewka pochodzi , na pltynkach kable i świece nie muszą być co chwilę nowe)
Wiesz dlaczego na moim module niektóre cewki nie chodzą? Bo nie trzymają parametrów lub mają słabe zasilanie. A wiesz dlaczego tak się dzieje, otóż dlatego że elektronik daje możliwość sterowania czasem ładowania cewek a to z kolei ogromne oszczędności prądu w stosunku do platynek. Ba same cewki dłużej pożyją niż w układzie platynkowym gdzie czas ładowania cewek jest sterowany kątowo a ten zależy bardzo ale to bardzo od obrotów i układ taki pożera ogromne ilości prądu na wolnych obrotach a w 6V gdzie ładowanie w tym zakresie obrotowym jest słabe chyba ma znaczenie, jak myślisz?
Mazi a kojarzysz problem na platynkach szeroko tu opisywany z wyłączaniem jednego gara w przypadku słabego ładowania? I to wszystko przy najdłuższym czasie ładowania bo na wolnych obrotach. A to wszystko przez słabą instalacje ale w przypadku platynek to na pewno jest winna instalacja/brak ładowania no ale w przypadku elektronika to na pewno on, to jego wina!
-
Ciesze się że Grom wrócił, by się wypowiedzieć jaka kompetentna osoba. Przerywacze to niestety przeżytek i tego nie da się ukryć. Ludzie śmigają i śmigać będą. Wydanie kilku setek, przy generalnym remoncie motocykla rzędu 6-7 tyś złotych nie jest wielkim wydatkiem. Co do elektronika, inna kultura pracy silnika, spalanie :D Miałem okazję pojeździć motocyklem z elektronikiem dłuższy czas, a jeździłem nim na standardowym zapłonie, nie ma jakiegokolwiek porównania. Tym bardziej że nowe wyroby przerywaczopodobne są do bani.
Paskud i Sarenka na pewno będą śmigać w przyszłości na elektro a przerywacze, w kieszeni jako breloczek od kluczyków :D
-
Grom chciałem do ciebie pw napisać i piszę ,,Użytkownik 'GROM' nie może odbierać prywatnych wiadomości.,, Chciałem spytać o zapłon :P
możecie coś z tym zrobić ? !!!!
-
Mam etz 250 z 1987 r, przebieg ok 20k km i ma jeszcze orginalny przerywacz. Tam raz sie ustawia i nie dotyka .. :). Co prawda moze wrzuce jej elektronika ale to raczej z czystej ciekawości... Miałem kiedys jawe ts 350 i tam rzeczywiscie zaplon byl bardziej problematyczny,do niej napewno zainstalowalbym elektronika. Mam nadzieje ,ze nie zlinczujecie mnie zaten post :) pozdrawiam ,Marek
-
Dla przypomnienia zapłon klasyczny oprócz przerywacza bo ciągle o nim mowa składa się jeszcze m. in z krzywki, której org praktycznie jest nieosiągalna i kondensatory. Nie mylić z nowymi z wybitym znakiem tesla albo pal; to są w miarę dobre kondensatory.
W elektroniku krzywka z magnesem - jest praktycznie niezniszczalna.
-
Podsumowując wszystkie poprzednie wypowiedzi,zapłon elektroniczny nie jest lekiem na wszystkie zaniedbania i usterki występujące w motocyklu,nie jest lekiem na druciarstwo i partactwo właściciela motocykla,tu niestety przewagę ma zapłon standardowy ( przerywacze). Przewaga jest jednak tylko do czasu,bo mimo że silnik odpala,wkręca się na obroty,to jednak bardzo powoli ale druciarstwo zbiera swoje żniwo: a to jeden "garnek" powoli kuleje,a to któryś wydech strzeli,a to świeca padnie itp itd. . Nie chcę tu nikogo przekonywać że zapłon na platynkach jest bardzo zły,chcę abyście zrozumieli że wybacza więcej,a zakładając zapłon elektroniczny wszystkie błędy wychodzą praktycznie od razu na wierzch,a potem pretensje do wszystkich świętych że miało być tak pięknie a jest jak jest.Jestem pewien,że montując jakikolwiek zapłon elektroniczny do zadbanej i doinwestowanej jawy,silnik na nim będzie pracował wzorowo i dużo lepiej niż na platynkach.Dodam z własnego doświadczenia z Vape Z04,co jest ważne dla prawidłowego działania:instalacja elektryczna MUSI być w idealnym stanie,przewody zapłonowe z rdzeniem miedzianym porządnie wkręcone do dobrych fajek ( ja używam NGK) i do cewki dwubiegunowej,właściwe świece zapłonowe ( przerwa między 0,8 a 1,2,ja mam ustawione 0,9),bardzo ważna jest "masa" cewki zapłonowej,najlepiej wykorzystać wolny przewód sygnałowy ( czarny lub brązowy) od standardowego zapłonu,gdzie jednym z nich łączymy czujnik z cewką a drugim obudowę alternatora z masą cewki.Czasem występuje konieczność zamiany przewodów na szczotko trzymaczu-objaw jest taki że silnik odpala jednak nie wkręca się na obroty.Dodam na koniec,że zalety "elektronika" szczególnie widać przy wysokich obrotach silnika i wysokiej( jak na jawę ) prędkości.
-
Co do zapłonu elektronicznego, co mogło być przyczyną że po około 2-3h jazdy w dużym deszczu zapłon gubił iskrę ?
Hermetyczna cewka raczej nie powinna przepuszczać wody.
Nowe przewody i fajki z ciasno spasowanymi gumkami ochronnymi też raczej nie powinny się do tego przyczyniać, tak samo jak nowa instalacja, ładowanie 14V i nowy duży akumulator
na którym raz jechałem bez ładowania 15-18km i napięcie spadło z 12.8 do 12.3V
EDIT: zapłon to vape Z04
-
Turbo a jaki masz zapłon? W moim musiałem podoginać konektory we wtyczce do modułu, bo były luźne i działy się cuda.
-
Dodam jeszcze swoje 5gr. A co.
Skoro platynki i cały układ przerywaczowy był taki och i ach ,to niech ktoś powie dlaczego cały świat motoryzacyjny odszedł od niego i to bezpowrotnie?
Mam namyśli świat idący do przodu ,a nie ten za żelaznej kurtyny.
Ja na pewno nie wrócę do przerywaczy,ba nawet teraz do zabytków przez duże "Z" wpycha się elektroniki tak zabudowane że ich nie widać.
-
Dodam jeszcze swoje 5gr. A co.
Skoro platynki i cały układ przerywaczowy był taki och i ach ,to niech ktoś powie dlaczego cały świat motoryzacyjny odszedł od niego i to bezpowrotnie?
Mam namyśli świat idący do przodu ,a nie ten za żelaznej kurtyny.
Ja na pewno nie wrócę do przerywaczy,ba nawet teraz do zabytków przez duże "Z" wpycha się elektroniki tak zabudowane że ich nie widać.
Do Osiołka, Vape za 300 ojro już się kupi. Samo już to mówi o przewadze elektronika w oldtimerze. Tak więc, pod elektrykę nikt nie będzie zaglądał czy org. Liczy się niezawodność, mowa tutaj o użytkownikach a nie o posiadaczach.
-
Święta prawda. W Janie też mam elektronika.
Nawet Zagorzali ortodoksi którzy wyjeżdżają swoimi zabytkami gdzieś dalej montują nowoczesne układy bo to:
-niezawodność, a przecież na zlot jedzie się po to aby pogadać ,piwo wypić, a nie grzebać przy sprzęcie.
-bezpieczeństwo. Przy dzisiejszym ruchu jazda zabytkiem jest nie lada wyzwaniem,a niech jeszcze zacznie kichać,prychać,gasnąć.
Kto jeździ czymś starszym (50 letnim,nie Jawa,CZ) ten wie.
-
Cały ten temat przypomina - wypisz, wymaluj dyskusję typu: "Co lepsze? Jawa czy MZ"
Jeden jeździ na przerywaczach - i ma w tym swoje racje.
Inny na elektroniku (takim czy innym) i też wie dlaczego.
Nie ma co się "spinać" z tego powodu. Bo jeden i drugi wie co robi.
Najważniejsze jest to, że na każdym zadbanym "układzie zapłonowym" zainstalowanym w zadbanym, dopracowanym czeskim motocyklu da się jeździć.
Dużo jeździć.
-
Jawolu , zgadzam się z Tobą w 110% =D
A jazdy mi ostatnio bardzo brakuje , ale nie przez zapłon tylko nie mam czasu =\
-
Dodam jeszcze swoje 5gr. A co.
Skoro platynki i cały układ przerywaczowy był taki och i ach ,to niech ktoś powie dlaczego cały świat motoryzacyjny odszedł od niego i to bezpowrotnie?
Mam namyśli świat idący do przodu ,a nie ten za żelaznej kurtyny.
Ja na pewno nie wrócę do przerywaczy,ba nawet teraz do zabytków przez duże "Z" wpycha się elektroniki tak zabudowane że ich nie widać.
Idąc takim tokiem rozumowania- dlaczego Żuki , albo Fiaty 125P nikt nie modyfikuje i nie produkuje dalszych wersji tylko zaprzestano produkcji na poczet nowych i nowocześnie zbudowanych aut??? , nikt nie wkłada do nich żadnych zapłonów elektronicznych, ani motorów nowoczesnych Znajdź zapalonego maniaka Fiata i niech ci powie dlaczego nie założy silnika np od BMW i z zapłonem super elektronicznym??- BO WAŻNE JEST ABY BYŁ TO W jaknajwiększej mierze orginał- tak jak go fabryka wypuściła i ludzie przez lata na nich śmigali z powodzeniem! ;D mam paru znajomych z Junakami i nigdy w życiu nie słyszałem aby elektroniki pakowali do swych maszyn, pomimo że akurat w Jankach z zapłonem były problemy i z ładowaniem też -
Mazi ty chyba celowo trolujesz ...
Konstrukcja tych aut i tak była zabytkowa gdy je w naszym kraju produkowano , a świat robił już dużo nowocześniejsze typy wtedy i śmiał się z aut bloku wschodniego ... Po upadku komuny Poloneza i Malucha jeszcze starano się ratować w Polsce , modernizowano , do poldolota dawali w fabryce nowsze silniki OHC - diesle , 1,4L Rover'a , nie ? Końcowe serie Malczana były na zapłonie elektronicznym z fabryki przecież i elektronicznym wtryskiem niskich obrotów ! A propos Junaków - mało to ich jest z dołożonym (nie fabrycznie) alternatorem z malucha ? Bo fabryczne elektrownie nie były najlepsze .
Idąc takim tokiem rozumowania - po co zmieniłeś siedzenie w swoim motocyklu ? I po co dodajesz takie sakwy boczne ? Nie pasuje Ci oryginalne rozwiązanie z fabryki ? I kolor nieoryginalny ...z fabryki był zły ??
-
Jeździli ,jeździli bo czym mieli jeździć? Golfem 1, który kosztował oooo albo i więcej.
Polonez-na module. Nawet w 126 el jest modół
Rok 1990. W DDR klepią dalej Warczyburgi i Trabanty na dwusuwach gdzie kilka km bardziej na zachód trwają prace nad Golfem 3. Za półtora roku Mercedes rusza z projektowaniem "C klassy".Klepie nadal W124 który jakoś też już jest na elektronice,a mimo to jest ikoną niezawodności.
Opel tworzy Astrę F, gdzie w Kadecie GSI było więcej elektroniki niż w tel, komórkowym.
A u nas? No właśnie ,Jeździli bo wyjścia nie mieli. ;) Jak się niema co się lubi,to się lubi co się ma.
A jak jest coś zadbane to będzie działać, jak napisał Jawol.
Odnośnie Junaka to rozmowa na dłużej. Polecam stronę PiotraC. http://www.otostrona.pl/piotrc/ (http://www.otostrona.pl/piotrc/)
-
tylko że auta są na inne przebiegi,
mam skodę która ma 29 lat i 129 tyś przebiegu i silnik chodzi jak złoto i raczej nikt go nie remontował a jawie, mz czy junakowi takie coś nie wyjdzie
co więcej silnik w skodzie fabi 1.4 MPI to praktycznie to samo co moje 1.2 na gaźniku
fiaty i żuki też były robione na większe przebiegi niż motocykle i 100-150tyś km w aucie nikogo raczej nie dziwi
po za tym do jawy można dać inne zawieszenie i silnik i będzie bardziej nowoczesna
na koniec taki fiat 120p z silnikiem bmw ;)
http://www.youtube.com/watch?v=GzPCJnVyrB0
-
Niektórzy pogubili się w swej argumentacji :D
-
1.8 to nie BMW!!! >:( albo mi się wydaje, albo nazwa tematu to "zapłon BEZSTYKOWY jaki polecacie", a platynki się niestety stykają końcówkami :P pozdrawiam :-*
-
Skodą fabią 1.4 MPI to mój brat taką wymęczył po 200tyś km silnik nadawał się na szrot sprężania miał jakieś dobre na jednym cylindrze z trzech i paliła 15l/100km . Dziwię się że do tych silników turbo zakładają . Jednie w tym silniku dźwięk się podobał silnika i przyśpieszenie do 60
Co do polonezów to OHV z fiata Milletrecento po zmianach konstrukcyjnych robi nie małe przebiegi , http://www.youtube.com/watch?v=D6w0n6xH4e8
-
I jak zwykle zaczęło się od zapłonu,w połowie jest o samochodach a na końcu bedzie pewnie o hodowli Jedwabników.
Mazi mylisz się do Nys,Żuków,Warszaw montuja moduły od poldefonsa podłacza sie je pod przerywacze i w 5 min można wrócic do oryginału.
elektroniczny zapłon ma wiele zalet nawet ten podpiety pod platynki o bezstykowym nie wspomnę.
-
Fiat 125p 90r. zapłon bezstykowy montowany
-
Fiat 125p 90r. zapłon bezstykowy montowany
Wartburg 353 (dwutakt), od 1988 roku takze z zaplonem bezstykowym. Wczesniej w niektorych wersjach. Wartburg 1.3 zawsze z elektronikiem.
-
Syrena, silnik S31, do końca produkcji na platynkach, ale próby trwają :)
http://syrena.nekla.pl/forum/viewtopic.php?t=5754&postdays=0&postorder=asc&start=405&sid=04c88f9626c3daf2d3b91280f063928d
-
nie no to są jakieś jaja. :o :o :o :P ;D ;D ;D
a star był w dizlu :D i jaki miał zapłon?
-
nie no to są jakieś jaja. :o :o :o :P ;D ;D ;D
a star był w dizlu :D i jaki miał zapłon?
ufo pomagało ropę podpalić, bo na świecy iskry nie było
-
nie no to są jakieś jaja. :o :o :o :P ;D ;D ;D
a star był w dizlu :D i jaki miał zapłon?
ufo pomagało ropę podpalić, bo na świecy iskry nie było
a tatuś mi mówił że to małe skrzaty z zapalniczką zippo
-
Może by tak wrócić do zasadniczego meritum sprawy... :)
Uważam,że jeśli ktoś bardzo ceni oryginalność i dużo nie jeździ to platynki zdadzą egzamin. Jeśli jednak wymagamy od moto "dyspozycyjności" i nie lubimy zbyt często zaglądac pod lewą pokrywę to elektronik jest idealnym rozwiązaniem. U mnie od zalozenia Groma nie padla ani jedna świeca i nie mialem jakichkolwiek klopotów z zaplonem.
W razie jak co platynki wraz z plytkami i kondensatorami mam zawsze w zapasie w schowku narzędziowym.
Może się powtórzę ale do klasycznego zplonu bym już dobrowolnie nie wrocił :P
-
Jeśli jednak wymagamy od moto "dyspozycyjności" i nie lubimy zbyt często zaglądac pod lewą pokrywę to elektronik jest idealnym rozwiązaniem.
Nie wiem jak u ciebie ale moja Jawa ma elektrownię pod prawym deklem :P
-
ale się temat rozwinął i każdy broni swojego a niektórzy się pogubili z argumentacją hehe ale ok
ja drogą kompromisu i minimalnego wkładu finansowego nabyłem po dużym targowaniu się moduł zapłonowy wspomagajacy platynki, nie mam kondensatorów - brak iskrzenia - brak "wypadających" iskier, motor chodzi o niebo lepiej, dużo lepiej zapala
płytka nowa przerywacze stare ale oryginalne ustawione jak trzeba, po przejechaniu na tym jak do tej pory 900 km i po kontroli zapłon ma takie wyprzedzenie jak w chwili ustawienia, zobaczymy jak długo tak wytrzyma.
co do technologi idącej do przodu powiem tylko że kiedy po naszych drogach jeździły syrenki, fiaty itp. samochody z klimą w stylu korbki w drzwiach i nawiewu powietrza to bliscy sąsiedzi jak niemcy produkowali min. porsche model 944 które posiadałem 2 lata i tam była: poducha dla kierowcy, klima, wspomaganie, el. szyby, el. szyberdach (targa), el. regulowane fotele w 3 płaszczyznach, sterowanie klimą i nawiewami elektroniczne, abs, silnik 2,5 na wtryskach z zapłonem elektronicznym, z ciekawych rozwiązań były wałki balansowe umieszczone po przekątnej względem silnika i obracające się przeciwbierznie, stabilizowało to drgania i wibracje, po rozgrzaniu silnika mozna było monetę postawić na deklu i stała, podsumowując polska była w czarnej du... w postępie z techniką albo było jak było i się nie dało z różnych względów tego nie wiem.
-
Ktoś wspomniał o zapłonie Ducati - Ducati Energia jest seryjnie montowana w 50tkach z silnikami Minarelli(zapłon CDI z czujniekiem położenia wału). Efekt - od momentu zakupu takiego silnika ani razu nie było problemu z zapłonem,a motorek z roku 95(wszystko oryginał,sam sprawdzałem)......
Polska była strasznie zacofana. Japonia miała w motorkach już w końcówce lat 80 czujniki na wale,dwusuwowe motorki miały membranki i zawory wydechowe+chłodzenie cieczą.....
Kumpel w Simsonie miał wersję zapłonu elektroniczną i była potężna różnica miedzy jego simsonem a identycznym modelem na platynkach - mniejsze kopcenie i większa elastyczność,a silnik ten sam....
Ja osobiście popieram elektroniczny zapłon(szczerze,ilu z was w samochodzie wymieniał coś z zapłonu?:D)
-
Ogólnie od siebie polecę soveka. Mam i nie narzekam, map nie sprawdzałem na domyslnej ma taki sobie dół, ale za to góra... Mniam :) Normalnie po garach chce się kręcić.
Co do kopcenia 100% racja. Na platynach kopciła jak parowóz, a na soveku jadę i w lusterku wszystko ok, staję na światłach i ledwo co dymu widać z wydechu, chociaż leję 1:40. Hmm dziwne, żeby 2T ledwie kopcił :)
-
Ja mam soveka i podobne odczucia co u kolegi wyżej, działa to dosyć niezawodnie, cewke mam od malucha nowego typu.
-
Na platynach dół był mega, na tym zapłonie powerband zaczyna się od około 4 tyś do samego końca tego silnika.
I do tego zapłonu nie polecam nic innego niż cewka dwustrzałowa, najlepiej od cieniaska 700. Na innych patentach może po prostu nie zapalać. Chociaż... Laszlo ma cewkę od poloneza jak się nie mylę.
-
JAwolotmen - spróbuj opóźnić trochę ustawienie, może wtedy będzie miała mocniejszy dół - ja mam zrobione na wyczucie a nie na 0,4 jak podaje producent i dół jest dosyć mocny - przyspiesza od 2000 obrotów, Kamel miał podobnie jak jeździłem jego TS.
-
Ja wiem wprawdzie ,że temat o zapłonie bezstykowym.....
Ale może ktoś podrzucić linka do oryginalnego, zapłonu CZESKIEGO na przerywaczach do cz 6v (bo chyba cewek jak działają to nie ma sensu wymieniać?)? :)
Tak aby kupić taki do polata troszeczkę , a nie po chwili się rozpadnie ;)
-
Tu macie zapłon bezstykowy mojej konstrukcji. Za części zapłaciłem około 35zl. Kilka godzin pracy i gotowe. Nie chce znać platynek. http://www.youtube.com/watch?v=tXddP8IJyo8 (http://www.youtube.com/watch?v=tXddP8IJyo8)
-
dinko92, wiesz może czy ten moduł będzie pracował przy 6 voltach?
-
Witajcie. Mistrzowie tych pięknych motorków... Pozwolę sobie wtrącić kilka słów o temacie zapłonu... Niektórzy tu piszą o tym że nie zamieniliby platynek... Mam ETZ 251 na elektroniku już 4 lata, raz ustawiłem, jak ją kupiłem, odtąd nie odkręcałem boczku... A Jawa... Dawno temu miałem CZ działo się... Teraz po półtorej roku odkąd zaczęliśmy remont z synem Jawy 350 TS przyszedł czas na uruchomienie jej... ale zapłon co rusz się pitoli... lewy pali złoto, świeca brązowa, sucha... Prawy kosmos, co rusz zalewa, etc... Więc myślę że porównywać platynek do elektronika nie ma sensu... Można myśleć jedynie o porównywaniu elektroników...