Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: mariusmd w Lipca 24, 2013, 13:00:15
-
Po powitalni, chciałbym przytoczyć mój problem.
Motocykl długo stał ale odpalił, później głównie na pych.
Po dobrej radzie rozebrałem górę i ... górne pierścienie zapieczone, środkowe nie wytrzymały i poharatały tłok ( zdjęcia) w związku z tym parę pytań. Stan całości jak po 6700 tys przejechanych tylko te szkody po połamaniu pierścieni
1. Czy chociaż lewy tłok się nadaje po wymianie pierścieni ?
2. Można wymienić tylko jeden tłok? Czy będą jakieś komplikacje?
2. Prawy cylinder ma lekką szczerbę na karterach, kwalifikuje się to do szlifu ?
4. Po zdjęciu prawego cylindra z 1/3 pierścienia nie było możliwe że wpadł do komory wału lub wyleciał ze spalinami?
5. Najważniejsze. Można jakoś wyczyścić komorę wału bez rozpoławiania silnika bo tego robić nie chcę. (z ewentualnych kawałków pierścienia i płynów które wlewałem w celu od pieczenia pierścieni)
6. Ogólnie co radzicie. Mogę więcej zdjęć na bieżąco pstryknąć
Zdjęcia:1 prawy poharatany tłok. 2 lewy tłok z dwoma wyszczerbieniami. 3.lewy tłok. 4. prawy cylinder. 5 prawy cylinder. 6 i 7. prawa korba. 8 lewa korba
-
1. Nie. Powinieneś założyć 2 nowe tłoki z nowymi pierścieniami
2. Nie powinno się robić szlifu tylko na jednym cylindrze.
2. Raczej tak
4. I tu niestety ale ja radziłbym rozebrać silnik i dokładnie wszystko wymyć. Zostanie Ci kawałek pierścienia nawet malutki i może Ci spieprzyć całą robotę...
5. I tu patrz p.4 - może i można, ale zawsze lepiej rozebrać i dokładnie sprawdzić...
6. Ogólnie to radziłbym rozebrać silnik, zanieść cylindry do sprawdzenia (który szlif trzeba robić), kupić tłoki z pierścieniami (jakieś dobre, choćby almot'y) zrobić pod nie szlif, sprawdzić i pewnie zregenerować wał, sprawdzić łożyska (najlepiej wymienić) itp...
-
Szlify i nowe tłoki będę musiał zrobić,założyć. W 200 zł powinienem się zmieścić ?
Co do rozpoławiania to wolę zaryzykować, niż się za to zabierać. ( ślady są głównie od góry i przy karterach wydechu optymistycznie patrząc)
Myślałem o wyjęciu z ramy, obrócić i spróbować wydmuchać, wypłukać ?
-
próbując wypłukać, wypłuczesz także smar który jest na łożyskach a to raczej nie za fajnie...
-
jak nie chcesz rozpałaławiac silnika to wyjmij go w szkrzynie korbową ropy albo nafty kilka razy i wylać pokręć wałem pobaw sie i powinno wszystko wypłukac. co do pomysłu z wymianą jednego tłoka odradzam chociaż i tak by pewnie chodziła a co do cylindra tragedi nie ma ale ja bym u siebie zastosował takie urządzenie
http://allegro.pl/honownica-32-90-mm-mk-tools-tarnow-i3410450930.html (http://allegro.pl/honownica-32-90-mm-mk-tools-tarnow-i3410450930.html)
najlepiej wychodzi to na płyn hamulcowy nie na zwykły olej ( olej jest za gęsty)
-
Płukać można, ale ryzyko że zostanie chociaż jeden malutki kawałek jest duże, a ten mały kawałek może zniszczyć nowy tłok i cylinder po szlifie. Lepiej rozebrać.
ForesT- a mi zawsze wydawało się, że łożyska wału są smarowane olejem a nie smarem.
-
Szlify i nowe tłoki będę musiał zrobić,założyć. W 200 zł powinienem się zmieścić ?
za 200 zł to kupisz już porządne tłoki z pierścieniami.
Ja bym się nie bawił w żadne szamańskie sztuczki, tylko rozebrał silnik, wymieniał all łożyska na nowe i dopiero poskładał.
-
Ja kiedyś załatwiłem tak cały nowy almotowski zestaw cylinder+tłok do simsona, bo wpadła mi igiełka z łożyska i tak zmasakrowała cylinder, że nawet nie dało rady zrobić szlifu. Od tej pory już się nie zastanawiam, czym wyciągnąć takie rzeczy, tylko od razu rozbieram silnik.
-
zamówiłem magnes neodymowy taki aby wszedł w wał, pogrzebie, wypłukam i wydmucham :D i będę dobrej myśli.
-
A potem wymienisz jeden tłok, dla "poprawy kompresji" dasz pierścienie o rozmiar większe i będziesz pisał rozpaczliwe posty co zrobić żeby nie paliła 7/100, pracowała równo na dwa gary, albo cokolwiek Ci tam w maszynie nie będzie chodziło. ;D
"Jak się dba, tak się ma"
Sam piszesz, że moto długo stało i odpaliło na pych. A potem zmieliło pierścienie.
Jak chcesz mieć dobry motocykl, jeśli nie zaglądasz tam, gdzie po staniu długim staniu najszybciej coś padnie - łożyska w karterach, na wale i uszczelnienia?
-
zamówiłem magnes neodymowy taki aby wszedł w wał, pogrzebie, wypłukam i wydmucham :D i będę dobrej myśli.
Twój cyrk - Twoje małpy
Chcesz działać półśrodkami to się nie zdziw później, że ktoś Ci napisze "A nie mówiłem..."
-
Koledzy ci dobrze radzą! Albo robić porządnie albo w ogóle.
Jeśli ten magnes nie wyciągnie metalu bo np. odbił się od korby i przyklepało do karteru - to pewnego dnia może się to zemścić w najmniej oczekiwanym momencie.
Druga sprawa, że jak rozbierzesz silnik i powymieniasz sobie łożyska, uszczelniacze itp. To masz pewny silnik i pomykasz z uśmiechem na twarzy. Szlif zrób na obu bo silnik nie będzie równo chodził i wał, łożyska też się szybciutko posypią.
Jak mój dziadek mawia: Biednego nie stać na tanie rzeczy.
-
Za kolegami jak wyżej...
Silnik na stół i części ,,pod lupę,,.
Już nie chodzi o koszta ale Twoje bezpieczeństwo - niech ,,chwyci,, piec przez w/w ,,niespodziankę,, w nim i gdzie będziesz miał 100 lub w tej okolicy km/h z blokadą koła a najprawdopodobniej wtedy nie zdążysz wysprzęglić motóra...
PS...
A ,,niespodzianek,, może być sporo patrząc po tych pięknych rysach na wale...
Troszkę wyobraźni polecam...szerokiej drogi... 8)