Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Nasz Garaż => Wątek zaczęty przez: xepher w Lipca 13, 2013, 15:40:14
-
Nabyłem ja drogą kupna taki oto sprzęt, Suzuki GSX 550 EF.
Stan całkiem niezły, cena obrzydliwie okazyjna, roboty przy nim co niemiara.
Na początek plecaczek zmywa ten grafitowy mat z elementów, a ja próbuje ogarnąć elektrykę.
Nie, Czesi nie porzucam ani w kąt nie odstawiam. Po prostu przyjdzie czas że się nią zajmę, a wtedy mam gotowy sprzęt do jazdy. Plecak chce się na niej uczyć jeździć :)
-
Fajne są te stare skosy, wygodne, kolor też ciekawy (nie zmywać ! :D), życzę jak najmniej awarii ;)
-
Jest taki problem że była to podłej jakości farba w spreju i np spływała wraz z paliwem. Jak tylko kapnęło na bak odsłaniało oryginał, nie było sensu tego ratować. Oryginalne malowanie ma wyglądać tak.
-
no jeżeli tak się sprawa przedstawia.., to mus :)
-
Kolor kozacki, tylko skoro takie wykonanie to trzeba poprawiać.
GSX ma dużo ciekawszy silnik od mego GS's, regulacje mogą okazać sie łatwiejsze.
A zapomniałem zapytać bo u Ciebie jest piec 16V. Jak wygląda regulacja luzów zaworowych?
Posty scaliłem - v_Mzl
-
Nie ruszalem na razie silnika, brak czasu. Udało mi się nawinac delikatnie 30 km i jestem pozytywnie zaskoczony, jest moc i silnik mimo przebiegu bardzo kulturalnie i cicho pracuje. Może w weekend uda mi się zajrzeć do niej. Jeżeli chodzi o regulacje dr_ED podrzucił mi super manual. Tylko po angielsku, ale wytlumaczone jest lopatologicznie.
Moje 2 maszyny razem.
-
Manual przedstawia wszystko prosto i przejrzyście bo tak prosty i przejrzysty jest motocykl i jego konstrukcja. To że japoniec wcale nie znaczy że skomplikowany. :D