Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: kamel88 w Czerwca 14, 2013, 22:32:40
-
witam
Panowie jest problem... muszę rozebrać silnik (CZ 350 6v), problem w tym że wał ani drgnie, igiełki są zardzewiałe i sworznia nie da się wybić, ogólnie dupa blada.
Chciałbym to zrobić w najmniej drastyczny sposób by odzyskać kilka części. Miał ktoś do czynienia z takim wyzwaniem ? Jeśli tak proszę o jakieś podpowiedzi...
-
spryskaj fosolem albo wd 40 i zostaw na noc a moze pomoze
-
Jak się tłoki zasmażaja to gorącym octem chyba się zalewa, poczytaj w googlach i może pomoże a jak nie to gumowy młotek szkód nie narobi wiec możesz nim walić, byle nie za mocno
-
Ja bym to wszystko zalał ropą i niech stoi. Później co jakiś czas próbować tym ruszać, w końcu powinno puścić.
-
Jakieś preparaty, którymi można to spryskać odparowują po pewnym czasie i nic z tego nie zostaje. To jest dobre żeby sobie pomóc przy odkręcaniu zardzewiałej śruby. Spryskać i odkręcać póki mokre. A taki silnik to lepiej czymś zalać i niech stoi z tydzień. Od czasu do czasu próbować to ruszyć. W końcu musi puścić. Ropa jest na tyle rzadka, ze po dłuższym czasie wszędzie wejdzie i jest przy tym tłusta. Nalać ile tylko wejdzie, jak trochę gdzieś zniknie to jeszcze dolać i niech się to spokojnie "przegryzie".
-
Można tez płynem hamulcowym - koniecznie R , np R3 :-)
-
dzięki za podpowiedzi, w sumie wstępnie czymś to spryskałem. Co do bicia gumowym młotkiem też próbowałem lecz bez efektów.
Spróbuje czymś to zalać jak mówicie...
-
tak jak kolega wyżej pisze, płyn chamulcowy r3, już takich chyba nie robia, był czerwony i silnie żrący w porównaniu do np. dot... przegryzie każdą rdzę.
dobry tez jest odrdzewiacz zalej czystym do pełna i zostaw, zdziwisz co on tam narobi. minus jego że trzeba kilka razy zalewać czystym ale jest niedrogi.
preparaty penetrujące sobie daruj za słabe na takie rzeczy i nie rozpuszczaja dodtatecznie rdzy i osadów metalicznych.
-
Możesz też palnikiem spróbować ciepełko weźmie wszystko
-
witam
Panowie jest problem... muszę rozebrać silnik (CZ 350 6v), problem w tym że wał ani drgnie, igiełki są zardzewiałe i sworznia nie da się wybić, ogólnie dupa blada.
Chciałbym to zrobić w najmniej drastyczny sposób by odzyskać kilka części. Miał ktoś do czynienia z takim wyzwaniem ? Jeśli tak proszę o jakieś podpowiedzi...
Może to i śmiesznie zabrzmi ,ale weź kup dużą butelkę COCA COLI i polewaj systematycznie zardzewiałe elementy. Najlepiej je całe zamoczyć.
Zostaw na 1-2 dni. Myślę -wiem ,że jak spróbujesz to ruszyć po tym czasie to zrobisz ,to bez większego problemu.
W COCA COLI jest wszystko o czym wspominali wyżej Koledzy :D Wiem ,bo sprawdzałem tą metodę nie raz.To działa :D Aha! wszystkim miłośnikom Coli życzę SMACZNEGO! (siebie też mam na myśli :o )
-
Dokładnie! Cola najlepsza na takie sprawy, zawsze jej używam zamiast odrdzewiacza.
-
Cola odrdzewia, ponieważ zawiera kwas ortofosforowy (V) H₃PO₄
Zjawisko to jest efektem poniższej reakcji
2H₃PO₄ + Fe₂O₃ --> 3H₂O + 2FePO₄
[Odrdzewia ponieważ w jej składzie jest kwas fosforowy (v)] 8)
Ja bak odrdzewiałem colą i efekt super ;D
-
Cola odrdzewia, ponieważ zawiera kwas ortofosforowy (V) H₃PO₄
Zjawisko to jest efektem poniższej reakcji
2H₃PO₄ + Fe₂O₃ --> 3H₂O + 2FePO₄
[Odrdzewia ponieważ w jej składzie jest kwas fosforowy (v)] 8)
Ja bak odrdzewiałem colą i efekt super ;D
Nio.... :D i z chemii się człowiek na forum podszkoli :o wiedziałem tylko ,że działa a teraz wiem dlaczego ;) dziękować ;) :-* (ten ostatni mem bez dosłowności :D )
-
A że spytam z ciekawości
biedronkowa cola też się nada do odrdzewiania ? - bardzo tania w porównaniu do oryginalnej
-
Tego to nie wiem :( ja lałem polski oryginał >:(
-
Pewnie sie nada - jest niesamowicie gazowana , aż pić sie nie da :-D
-
Pewnie tak, Ale zabaw sie w pogromców mitów, i skonfrontuj obydwie na jakimś zardzewiałym płaskowniku
-
Prądem, czyli co?
Chodzi o reakcje chemiczne w odpowiednich roztworach wywołane przez przepływ prądu?
To co kiedyś było tutaj tak hucznie opisywane i sprawdzane tak?
Jeżeli to rzeczywiście o to Ci chodzi, to jaki prąd trzeba przyłożyć, żeby odrdzewić cały silnik?
Albo chodzi o inną metodę.
Wyjaśnij, bo jestem ciekaw tak czy owak.
-
Aby rozmontować zardzewiały silnik, wlej zamiast oleju coli i wrzuć ze dwa mentosy. Sam się rozłoży i oderdzewi.
http://www.youtube.com/watch?v=beH8RvhsCds (http://www.youtube.com/watch?v=beH8RvhsCds)
-
wystarczy kwas siarkowy 6 pospolicie zwany jako elektrolit tylko troszkę rozcięczyc i efekt lepszy niż cola czy fosol ( kwas fosforowy ) a tani jest jak barszcz. Bedzie tylko sie gotowało wszystko bo bardzo silnie reaguje z tlnkiem żelaza ja tak zawsze trawie zaciski hamulcowe i nawet nie trzeba po tym za specjalnie piaskować
-
Wydaje mi się tylko, że może efekt będzie dobry, ale sam proces do przeprowadzenia bardzo problematyczny i czasochłonny.
-
Wrzuć granat,pomoże :D Mój silnik stał z miesiąc zalany olejami,ropą itp.Łożyska i wał tak zardzewiały, że wżarły się w amelinium ;D
-
Rozbierałem zapieczony ( skorodowany ) gaźnik w Teresie. Profesjonalista - zakład regeneracji gaźników się poddał, mnie się w końcu udało. W miejscach, w których amelinium się utleniło ( skorodowało ) pojawiły się wżery ( no bo się utleniło czyli znikło :D ). Z gaźnika do dalszego użytku nie nadawał się ani korpus, ani przepustnica. Może dało by sie wykorzystać dysze i pływak po sprawdzeniu czy tam też się coś nie działo.
A'propos co masz zamiar wykorzystać z tego silnika do dalszej eksploatacji?
Gdybyś poszedł tropem Czerona i wrzucił po Menthos'ie do cylindra to zrób jakieś fotki ;D
-
wykożystał bym skrzynię biegów...
gdyby to było moje to bym już dawno to młotkiem posmerał ;D
a co do Waszych odpowiedzi to będę coś działał w wolnym czasie, o wynikach dam znać