Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Na każdy temat => Wątek zaczęty przez: tygrysek w Czerwca 19, 2007, 16:15:54
-
witam jako że nie wiedziałem w której kategorii a tym napisać zrobię to tutaj.
A więc jako ze posiadałem kilka cz i 2 jawy jeszcze 6v miałem rózne pomysły zbywał mi jeden silnik a patrząc na niego i na rame z wsk bez silnika wpadłem na pomysł by to polączyć .Trafo to kilka dni zanim silnik koła i elektryka zostało przeszczepiona do nowej ramy ale sie udało. efekt było po prostu niesamowity pare kilo ubyło i motocykł rozpedzał sie wrecz szalenie . W trakcie budowy wynikły pewne komplikacje których rozwiązanie okazało sie bardzo przydatne w terenie . Było np tak na poczatku ze silnik był pochylony do tyłu podczas jazdy aby to zlikwidować rama została podniesiona z tyły przez inne zamocowanie amortyzatorów .Został tez podniesiony błotnik koła przedniego (wyszedł niby taki crosik).
te 22 konie cz robiły swoje w terenie adrenalina zawsze na wysokim poziomie.
No ale po kilku niudanych próbach uruchomienia po postoju i pchanie po 2 kilometry po bagnistych terenach (a pic sie chciało uwieżcie cięzko było) pobudziły moja wyobraznie i wymyśliłem ze kłopoty z zapalaniem były spowodowane nieszczelnościa miedzy karterami i mieszanka zamiast przechodzic nad tłok przemieszczała sie miedzy karterami .
rozwiazanie przyszło nagle wymysliłem zeby przestawic wał tak aby oba tłoki pracowały rownoczesnie po 2 dniach pracy i odpaleniu pierwsze jazdy, efektem było zapalanie od pierwszego kopa zawsze ,a w terenie jak sie potem okazało było jeszcze lepiej bo zrobiłem sobie lepsza pulsacje napedu czyli silnika efektem juz nie było slizganie sie koła a wręcz wydzieranie kawałków podłoza i ostra jazda (crosy zazwyczaj maja 1 tłok lub 2 pracujace razem) Te 22 koniki to az za duzo było w teren na 2 biegu pokonywałem bez większych problemów naprawde strome podjazdy i to jeszcze przyspieszając przy tym. Niestety zapomniałem o jednym nie zmieniłem orgynalnego filtra powietrza wsk i efektem było wytarcie cylindrów i strata mocy( wszechobecny proch zrobił swoje)
Dodam ze silnik palił mi około 1 litra paliwa na 15 kilometrów bez wiekszych drgañ mimo pracy rownoczesnej dwóch tłoków.
pozdrawiam
-
widze ze nie uzyskam żadnej opini na temat tego co zrobiłem a szkoda
-
Hmmm.
co tu duzo mowic spox sprzeta zes zrobil i na 100% sie przy tym niezle napociles :>
Moj kolega jak wsadzil silnik z jawy do romka 205 < oczywscie fuszerka
caly czas mu pekal karter i ciagnelo w prawa strone
Mam nadzieje ze zapodasz jakies foty tego sprzeta <thumbup>
-
Moje zdanie: agrotuning... rownoczesna praca obu tłokow to smierc dla silnika... pozatym niewiem czym sie cieszysz ze pali ci 1 na 15 w przeliczeniu na sto to pali Ci prawie 7 litrow... o reszcie nie wspomne...
-
Paliwa jeszcze na swiecie niezabraklo
ale ty sie do tego znacznie przyczyniasz :D
-
zdjęc nie pokarze bo sprzęt juz stoi prawie dwa lata i nie za bardzo jest juz co fotografować .
co do żuzycia paliwa to troche nie poważne ze wzgledu na to ze motocykl ten był uzytkkowany w terenie i uzycie 3 biegu było żadkością a o czwartym nawet nie wspomne . więc zuzycie wcale nie było takie duże.
Co do tego ze tłoki pracowały raazem to dlaczego śmierć przecierz obie sekcje są wywarzone i to czy pracują razem czy nie to chyba bez różnicy ja np wiekszych drgañ wału nie zauważyłem a poprawiłem znacząco mozliwości trakcyjne w terenie (pulsacja napędu) i dużo lepsze zpalanie zawsze za pierwszym razem.
ps nie podałem informacji na temat zuzycia paliwe zebym tym sie cieszył podałem ją ze wzledów informacyjnych tak jak to miało miejsce.
-
dodam jeszcze ze posiadam cz 350 z 86 roku 6v ma przejechane całe 10 tys. km i przy osterej je¼dzie potrafiła zjeśc 7.5 litra na 100 km wszystkie cześci orginalne silnik fabryczny nie remontowany spalanie wspaniałe bo zawsze izolatro jest brązowy wiec dziwi mnie wasza opinia ze to duzo
-
Moim zdaniem to wcale nie dużo biorąc pod uwagę że moto przeważnie kręciło sie po obrotach na 1 i 2 biegu. Podejrzewam że mało który z naszych moto mogło by sie pochwalić takim wynikiem (oczywiście jadąc te 100km na dwójce lub jedynce na obrotach ponad 3500tyś).
Kiedyś czytałem o takiej przeróbce tylko w normalnej TS i gość pisał że wszystko super było do czasu aż mu sie wał spowrotem przestawiać zaczął.
Mógłby to być dobry stwór do jakichś zawodów lub brykania po lesie. :>
Pozdro
-
dokładnie tak na bezdroża to jest to coś wspaniałego przyspieszenia były bardzo dobre w prównaniu to zwykłej nawet ts-ki .przyczepnośc tylnego koła do podłoża była bardzo dobra wcześniej aby ruszyć z miejsca sami o tym dobrze wiece trzeba byłó sie trocha namęczyć(wieczny uślizg koła) ale po tej przeróbce na bagnistych terenach tylne koło potrafiło kawałki traw itd wyrzucać w góre na 5 metrów na liczniku miałem 80 km/h a poruszałem sie może jakies 30 km/h faktycznie, nie do zatrzymania.