Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: Adi~22 w Czerwca 07, 2013, 22:16:36
-
Witam wszystkich. Mam taki problem z moją jawa 350 ts, otóż prawy cylinder zaczyna pracować dopiero od około 3 tys. obr., a lewy cylinder sam wchodzi na bardzo wysokie obroty i łapie samozapłon. Silnik odpala bez problemu, zapłon jest ustawiony na 2.8 mm przed GMP. Pomóżcie bo nie wiem co mam już robić :(
-
Elektryka kolego. Cewki, kable WN, świece, kondensatory to wszystko trzeba sprawdzić. Ustaw dobrze poziom paliwa w gaźniku i go wyreguluj.
Pojawiały się podobne tematy. Poszukaj i poczytaj na pewno znajdziesz odpowiedź.
-
kondensatory wymienione, świece i kable WN też i jeszcze wymieniane były szczotki
-
Wymienione nie znaczy dobre. Ja wymieniłem cewki na nowe i kulał jeden garnek. Sprawdź elektrykę, jeszcze raz ustawienie zapłonu.
-
Kolego sprawdź jeszcze simering pod alternatorem .
-
simmering pod alternatorem wymieniałem bo też myślałem na początku że to może być przyczyną. A w takim razie skąd samozapłon na lewym cylindrze skoro na tłoku nie ma dużego nagaru?
-
Uboga mieszanka czyli gażnik do czyszczenia ustawienie poziomu paliwa i regulacja składu mieszanki.
-
zapłon ustawiony idealnie, wyregulowałem poziom paliwa, wzbogaciłem mieszanke i dalej to samo. Czy ma ktoś może jeszcze jakiś pomysł? Jak na razie nikt nie umie zdiagnozować mojego problemu :(
-
powiem Ci tak wczoraj znajomemu wymieniałem uszczelkę pod cylindrami i przy okazji głowicami, przed wymianą chodziła git trochę czasami obroty się zawieszały przy 1500rpm ale zaraz opadły no i się tam sączyło to chciał żeby mu wymienić po tej operacji zaczął kuleć jeden baniak pierwsza diagnoza coś ze świecą, ale była git a pomyślałem może się uszczelniła i gaźnik trzeba wyregulować skład mieszanki paliwowej wykręciłem tak aby chodził silnik równiutko i wyszło że książkowe 1.5 obrotu książkowe i teraz pyka i nie ma już problemu.
-
Kolego wg mnie ma dostęp gdzieś do lewego powietrza, sprawdź połączenia gaźnika z króćcem i króćca z cylindrami, zobacz dokładnie, czy czasami ten króciec nie jest nigdzie pęknięty.
-
Kolego sprawdź jeszcze simering pod alternatorem .
A to sprawdziłeś? Przy wymianie posmarowałeś wargę olejem?
-
zapłon ustawiony idealnie, wyregulowałem poziom paliwa, wzbogaciłem mieszanke i dalej to samo. Czy ma ktoś może jeszcze jakiś pomysł? Jak na razie nikt nie umie zdiagnozować mojego problemu :(
Czy ten silnik był w ostatnim czasie rozpoławiany?Miałem kiedys tak samo.Po remoncie zmontowałem silnik w całośc ale nie zabiłem tulejki ustalającej w otwór przedniego mocowania.Silnik lekko sie zwichrował tzn po zamontowaniu cylindrów kruciec ssący przylegał do jednego cylindra idealnie a pomiędzy drugim i krućcem była szczelinka (może 0,25mm) i to wystarczyło żeby silnik pracował tak jak twój.Pomogło rozpołowienie i ponowne centrowanie silnika .
-
silnik był rozpoławiany i po złożeniu jest ten sam problem, ale sprawdzę to co mówisz