Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Nasz Garaż => Wątek zaczęty przez: BODZIO w Maja 26, 2013, 13:41:16
-
Witam. Jakiś czas temu pojawiłem się na forum w powitalni i przedstawiłem swoje maszyny. Jawa okazała się w lepszym stanie i nią się zająłem, na moją ukochaną CZ z lat kawalerskich przyjdzie czas.
Jawa na zdjęciach prezentuje się nawet dobrze. Wprawne oko zauważy, że postawiona na bocznej nóżce prawie leży, brakuje podnóżka kierowcy, zamiast lewego uchwytu pasażera jakiś pręt, tył ramy wygląda jak zjeżdżalnia, itd. Ale co tam wszystko jest do zrobienia.
Później zabrałem się za dokładne oględziny. Były właściciel twierdził, że jeździł nią do końca, żę stała 3 lata nieużywana i nawet miał odświeżony lakier. Według mnie jeździł do samego końca - jej końca. Motorek był lakierowany na czerwono w oryginale był czarny, na zbiorniku jakiś wyryty gwoździem napis, tylny błotnik popękany, zadupek zmasakrowany, gumy lag i łańcuch zużyte, większość linek do wymiany, puszki akumulatora i filtra połamane, ......
Silnik po wymianie zapłonu , świec, kranika i czyszczeniu gaźnika zagadał. I tu pojawiła się decyzja : rozbieram i składam od nowa.
Wczoraj jawa dostała nowy lakier i potwierdziłem zamówienia brakujących części, które w paczuszkach podążają do mnie. po niedzieli, jak czas pozwoli, zabieram się do składania!
-
dalsze postępy
-
lakier
-
Elegancko Ci idzie to malowanie.
Ile litrów farby schodzi na całego knedla, jeżeli malujesz wszystko na czarno?
-
5 litrów to na 3 jawy
-
Jak to jest? Jak motocykl ma w dowodzie że jest czerwony i potem se go przemalujesz to zgłaszasz to w WK i na przegląd ?
-
wyszło 0,5l czarnego akrylu + 0,25l utwardzacza i trochę rozcieńczalnika
-
nie chce oceniać ale troszke cienką warstwe dałeś 8)
-
Jak to jest? Jak motocykl ma w dowodzie że jest czerwony i potem se go przemalujesz to zgłaszasz to w WK i na przegląd ?
Nie trzeba , po prostu tego nikt nie sprawdza.
-
jak malować to lepiej baza+klar efekt super 8)
-
Na akryl się nie daje bezbrawnego, jeśli metalik albo perła to jak najbardziej.
-
ale można dać bezbarwny na akryl tylko po co
-
Chodziło mi o baza ale metalik,na akryl się nie daje klaru ;)
-
Tzn inaczej.
Akryl sam w sobie się błyszczy. Klar kładzie się tylko po to by lakier był trwalszy. Wiec nie trzeba ale mozna. Szczególnie jak ktoś naklejki daje a nie chce by zaraz się zniszczyły
-
dokładnie tak 8)
-
A to dalsze postępy w pracach
-
Wczoraj jawa nabrała prawie pełnego wyglądu. Silnik okazał się raczej kupką złomu, luzy na korbowodach i pewnie na wale też, cała zima na regenerację i odświeżenie. W piątek jadę po inny, który jest na chodzie i możliwe, że zdobędę dobre tłumiki, bo te co były to miały dzwoniące środki i dlatego chwilowo zamontowałem od cześki. Taka piękna pogoda a ja mogę sobie tylko popatrzeć jak inni śmigają swoimi maszynami. Przyszły tydzień jest mój i stanę prawie na głowie aby wreszcie wyjechać !
-
Jawa już jeździ, jest po przeglądzie i opłatach, pozostało tylko przerejestrować, ale to już zostawię na rok przyszły. Dołączam kilka fotek.
-
Gratulacje :) nic tylko podziwiać każdy piksel zdjęcia :P
-
Świat knedli nakręca mnie coraz mocniej. Idzie zima i czas refleksji oraz remontów. Można poprawiać to co już jeździ lub naprawiać to co kiedyś jeździło i zostało zaniedbane. kilka dni temu nabyłem następną TS. Wisiała w internecie kilka miesięcy i miała zmieniającą się cenę od 1600 do 800, a wyrwałem ją za 600 i co ważne z papierkiem. Na razie muszę nacieszyć oko i pozbierać kasę na odświeżenie motóra. Kupiłem w ciemno bez odpalania, bo stała od zimy. Kilka zabiegów na szybko i już zaliczyłem pierwszą przejażdżkę nowym nabytkiem. Silnik ok, tylko dobre czyszczenie i trochę regulacji i będzie ok. Gorzej z przednim zawieszeniem - masa luzów i opona wyklockowana. Teraz jestem pewny, że w nowym sezonie będę miał okazję spotkać się z wieloma z was na którymś zlocie, jak nie jedną to drugą, a może starczy mi zapału i kasy to jeszcze uruchomię moją starą CZ z 81 roku
-
Gratuluję- piękna kolekcja :) Za 600 zł ts-kę z kwitem było warto brać. Jak mi się coś trafi to też pomyślę nad czymś do grzebania zima :)
-
Witam po wielu miesiącach. Jawa w mijającym sezonie przejechała 7500 km, a teraz zapadła w sen zimowy. Nie pisałem o przykrym zdarzeniu jakie mnie spotkało we wrześniu roku ubiegłego, a mianowicie wracając do domu nagle przy prędkości około 60km/h coś przyblokowało tylne koło i ledwie wyprowadziłem motor unikając upadku. Po sprowadzeniu motoru i dokładnych oględzinach okazało się, że puściło zabezpieczenie ślimaka obrotomierza, który zablokował kosz sprzęgłowy a następnie ułamał wałek skrzyni wraz z koszem. Silnik do połowienia. Mimo iż chodził ładnie luzy raczej go dyskwalifikowały do powtórnego złożenia z nowym wałkiem. Silnik z czarnej jawy, którą zakupiłem, a był na chodzie, okazał się po zdjęciu cylindrów jeszcze większą porażką.
I tu niespodzianka, w międzyczasie trafiła mi się czerwona jawa z kwitami za 520 zł, którą kupiłem z myślą o dawcy części. Kupiona w ciemno z instalacją po zwarciu i ogólnie mało ciekawym wyglądzie (foto). Silnik cały zabrudzony nasuwał myśl, że będzie jak reszta motoru. Po dokładnym wyczyszczeniu i obejrzeniu silnika stwierdziłem, że nie był jeszcze połowiony, minimalne luzy na korbach, trochę wyciągnięty łańcuszek i lekko wyrobione tłoki. Dostał nowy łańcuszek i tłoki wraz z pierścieniami i wylądował w ramie mojej jawci. W marcu pierwsze kilometry. Działał rewelacyjnie, zawiózł mnie na zlot do Smolarni k/Czarnkowa, gdzie miałem okazję spotkać się z kilkoma z was. Po przejechaniu 1200km i spalaniu 4,8l/100km zacząłem się bawić z regulacją gaźnika i doprowadziłem do bardzo zadowalających wyników ekonomicznych w dojazdach do pracy 3,9-4,0l/100km. W sezonie zdarzały się małe awarie jak uszkodzenie szczotkotrzymacza, padnięta świeca, pęknięta linka sprzęgła, ale to nie miało wpływu na całokształt frajdy poruszania się kultowym motorem.
-
Kilka fotek reinkarnacji mojej jawy
-
Ładna kolekcja się robi:D Pewnie wszystkie będą jeździć;)