Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: matizeusz w Maja 25, 2013, 15:58:55
-
Witam
Mam Jawę 350 typ 634 z 1982 roku. Dosyć długo stała, a po zdaniu prawka postanowiłem ją zrobić.
Początkowo wszystko było ok, prace dawały swój efekt. Jednak kilka dni temu pojawił się problem. Ciężko mi ją było odpalić po tym jak zgasła. Kiedy postała kilkadziesiąt minut to bez problemu odpaliła. Do tego pojawił się problem, że słabo wchodzi na wyższe obroty tzn. kręcę manetką, ona "buuuu" i za chwile ma bardzo wysokie obroty. Tak jakby była bardzo mocno opóźniona reakcja na gaz.
Gaźnik wyczyściłem i problem z odpalaniem zniknął, ale zostało to słabe wkręcanie na obroty. Próbowałem regulować gaźnik, ale tak jakby nie miało to wpływu na ten konkretny problem.
Słaby ze mnie mechanik dlatego problem może być błahostką, ale wolę spytać się o zdanie specjalistów. Co radzicie?
Gdyby mój opis nie wiele Wam powiedział to zawsze mogę nagrać jakiś filmik prezentujący problem.
Z góry dziękuję za pomoc.
Pozdrawiam
-
Skoro gaźnik nie reaguje na regulacje, to załóz sprawny gaźnik i będzie problem z głowy
-
Moze byc tez brud w baku i przypchany kranik!
-
może zapłon albo przerwy na kowadełkach? ja miałem podobny problem i po ustawieniu zapłonu i przerw problem minął. Albo tak jak mówi kichau przez syf w baku. Skoro długo stała to wszystko porządnie najpierw wyczyść.
-
słabe wchodzenie na obroty powoduje żle ustawiony gaźnik lub zużyty gaźnik albo zapłon za wczesny lub za późny innej przyczyny na brak reakcji na gaz nie ma w takiej konstrukcji jak jawa/ cz
słaby przepływ paliwa (czyt. przytkany kranik weżyk itp.) powoduje inne objawy
-
Bak i kranik były czyszczone i z tego co widzę to benzyna leci płynnie. Będę musiał się jeszcze pobawić w regulację, jest to pierwszy raz więc może jeszcze nie mam wyczucia. Macie może jakiś sprawdzony sposób na wyregulowanie tego gaźnika (Jikov 2802)?
-
O regulacji gaźnika było mnóstwo tematów patrz opcja "szukaj".
Możesz też tu poczytać:
http://jawa-cz.site90.com/gaznik.htm (http://jawa-cz.site90.com/gaznik.htm)
-
Przeczytałem tego sporo i żadne sposoby nie redukują tego problemu.
Mała aktualizacja i doprecyzowanie tego co się dzieje.
Kiedy napuszczę mu paliwa do pływaka i odpalę to wszystko jest cacy, ale tylko przez kilkadziesiąt sekund. Ładnie wchodzi i schodzi z obrotów, reaguje na gaz itp. czyli tak jak być powinno. Dopiero po kilkudziesięciu sekundach zaczyna sam schodzić z obrotów, pojawia się w/w "buuuu" i w efekcie gaśnie.
-
Zaworek iglicowy w gaźniku sprawny? Nie przycina się?
-
nieodpowiedni poziom paliwa w komorze i brakuje mu jak wypali ten nadmiar co mu sam dolejesz zatapiając pływak, potem dodając gazu nie ma na tyle paliwa i robi buuu.
-
nieodpowiedni poziom paliwa w komorze i brakuje mu jak wypali ten nadmiar co mu sam dolejesz zatapiając pływak, potem dodając gazu nie ma na tyle paliwa i robi buuu.
Na to wygląda. Można to jakoś naprawić?
-
Przepraszam ,że wtrącam swoje trzy grosze ,ale objawy zwłaszcza z tą normalna praca po dolaniu paliwa do komory wskazują na zaworek iglicowy pod pływakiem, Wspomina o tym Marcin_93 .Między innymi Takie objawy miewają silniki którym ewidentnie brakuje paliwa. Jak zdejmiesz pływak i wyjmiesz zaworek iglicowy to powinien on mieć stożek bez żadnych progów-zakładam ,że poziom paliwa ustawiony jest właściwie. Jeżeli takowy próg jest, to iglica zaworka-stożka zahacza o otwór w gnieździe zaworka co powoduje brak przepływu paliwa. Jest to niestety dosyć powszechna usterka silników zasilanych paliwem z tradycyjnych gaźników zwłaszcza po dłuższym czasie użytkowania.
Sprawdź i ewentualnie załóż nowy ,jest szansa ,że to pomoże .
Ostatnia pozycja z tej strony [size=78%]http://www.agmot.pl/sklep/k/123/Elementy-gaznikowe/m/14/JAWA-350 (http://www.agmot.pl/sklep/k/123/Elementy-gaznikowe/m/14/JAWA-350)[/size]
-
Tak. Przetykajac doplyw paliwa. Ten odkrecany na dwie srubki krociec, ktorym dochodzi paliwo, kranik itp.
Jak bedzie cos z zaplonem to bywa tez, ze przy duzej ilosci paliwa chodzi a jak wypali to nie.
@markoltent nie musisz przepraszac, zeby cos napisac ;)
-
ee ,to już tak chyba ze strachu ,że zostanie źle odczytane :( ;)
-
ee ,to już tak chyba ze strachu ,że zostanie źle odczytane :( ;)
Maruś nie rób żartów! Dobra rada zawsze się przyda, oby z sensem i bez mydła ;)
-
No niby tak ,ale mój śp.Tato mówił mi ,że dobrymi radami(chęciam) to piekło jest wybrukowane ;) o czym zresztą zdołałem się już niejednokrotnie przekonać ;D
-
Ciężko mi ją było odpalić po tym jak zgasła
Nagle zgasła? Podczas jazdy?
-
Zrób szybki i prosty test: odkręć pokrywę komory pływakowej, wyciągnij z niej paliwo, załóż pokrywę razem z pływakiem, otwórz paliwo i powinieneś widzieć szybki nurt paliwa płynącego do gaźnika w wężyku. Po jakimś czasie ok 10-15sek powinno gwałtownie odciąć i paliwo powinno przestać lecieć. Teraz każde zatopienie pływaka powinno powodować kolejny dopływ paliwa go gaźnika. jeśli tak nie jest jak opisałem Ci wyżej to zaworek iglicowy nie pracuje jak trzeba. Jeśli jednak wszystko będzie dobrze tak jak wyżej opisałem, to znaczy, że masz za niski poziom paliwa w komorze pływakowej, pozdrawiam.
-
O widzę, że dużo odpowiedzi dostałem. Bardzo mnie to cieszy. Jutro będę patrzał i analizował, ma też wpaść kolega ze swoim gaźnikiem.
P.S. Jak ktoś ma coś do powiedzenia w temacie to zawsze z miłą chęcią, bez przepraszania, wysłucham ;)
-
Jak zamienisz gaznik i nie pomoze to ustaw zaplon na 2,7. Ja w 6v mam prameti i jak mi sie talezyk przestawil od zaplonu to tez chodzila jak lalem paliwo ciurkiem. Na normalnych ustawieniach nie chodzila
No i mocna bateria jest b. wazna.
-
Jeśli chodzi o zmianę poziomu paliwa w komorze pływakowej to w żeliwniaku nie jest to taka prosta sprawa. Trzeba przelutowywać iglicę w pływaku lub obciążyć go delikatnie tak by podnieść poziom paliwa.
Mi osobiście się nie udało tego przelutować. Pływak był nieszczelny a przy próbie poprawienia nieszczelności kulka lutu wpadła do środka do pływaka i po ptokach ;D
-
kupic nowy oryginalny pływak, lub bawić się ze zmiana poziomu, jest to bardzo trudne ale wykonalne, kilka razy zrobiłem, trzeba rozlutować pływak wczesniej mierząc dokładnie wartości ile wystaje iglica, potem poskładac, dokładnie ustawić nowe wartości palnikiem małym podgrzać całość i zalutować używając jak najmniejszej ilości cyny gdyz waga też ma znaczenie
-
Ktoś tu kiedyś pisał że obciążał pływaka małymi podkładkami. Nakładał je na iglicę pływaka, pływak był cięższy i tym sobie zwiększył dawkę paliwa w żeliwie. Trzeba by to kiedyś wypróbować, ale czasu brak :(
-
Albo założyć gazior od ameliniowego silnika ;) Tam łatwo zmienić poziom wahy
-
ja do żeliwniaka założyłem gaźnik od TS-ki i jest super ;D , trochę trzeba się pobawić przy przerabianiu ale naprawdę warto 8)
-
Jest jakaś różnica w pracy silnika? Jak z rozruchem zimnego pieca? Spalanie?
-
dwa kopy na ssaniu ,zapłon i bez problemu odpala, chwila pracy na ssaniu i wyłączam i jazda! Silnik dodrze pracuje na niskich jak i na wysokich obrotach ;D idę do garażu zrobić fotke tej przeróbki i zaraz wstawie
-
No zrób. Króciec dorabiałeś jakoś czy kupowałeś na jawaczesci?
-
Wystarczy przejściówka,Robert i Hubertus od dawna jeżdżą na gaźnikach "TS" :
http://www.jawaczesci.pl/718,flansza-gaznika-przerobki-634-638.html
(https://http://www.jawaczesci.pl/files/100_6964.jpg)
-
wszystkie części dorabiałem -troche był problem bo w żeliwniaku są szpilki węziej rozmieszczone jak w TS-ce i dlatego jest to z dwóch części, pierwsza od silnika ma za zadanie gładko przejść wewnętrzną średnicę gardzieli i zredukować różnice w szpilkach, a druga mocuje gażnik w tej pierwszej od silnika łby śrub chowają się i obok nich wystają szpilki pasujące na wymiar do ts-ki ( orginalne blaszane mocowanie też pasuje ) tylko ja kupiłem gaźnik bez niego moje jeszcze brzydkie z silikonu bo 3 dni temu składane i nie wyczyszczone jeszcze ;D
-
Myślałem by takie coś zrobić. Tylko ja obciąłem stary gaźnik z żeliwa i będę łączył ten króciec z innym gaźnikiem za pomocą węża gumowego i opasek zaciskowych tak jak to jest często gęsto zastosowane w motocyklach enduro
-
tylko pamiętaj że na króćcu gumowym nie jest to za pewne mocowanie i waga gaźnika będzie powodować opadanie i drżenie a dorabiając tę pierwszą część od silnika możesz wszystko do niej dołączyć
-
nic nie będzie opadać bo czoło gaźnika będzie się spierało o czoło króćca. Na to pójdzie wąż gumowy hydrauliczny zbrojony. Do filtra powietrza też mam taki wąż. Jest jebitnie twardy. Airboxa mam od 638 i myślę nad tym by zaaplikować gaźnik od 638 :P
-
pewnie jeśli takie węże zastosujesz to będzie dobrze- to są olejoodporne hydrauliczne
-
Przeróbka super,zawsze to nowocześniejszy gazior ze ssaniem,niż palcówka ;)
-
pewnie jeśli takie węże zastosujesz to będzie dobrze- to są olejoodporne hydrauliczne
Tak. Przeznaczone one są do transportu oleju ze zbiornika do pomp układów hydraulicznych.
Mam taki wąż już ze 4 lata i nie zmienił w ogóle swoich właściwości ;D
Przeróbka super,zawsze to nowocześniejszy gazior ze ssaniem,niż palcówka ;)
W zimie jest niezawodna, uwierz mi :P
-
w związku z tym że wcześniej przytykał mi się kranik często zrobiłem taką modyfikację i sie to narazie spisuje 8) z baku wyjście jest bez żadnych rurek czy siatek, natomiast później zamontowałem rozkręcany filtr a za nim dopiero kranik 8) dodam jeszcze że jednym z powodów tej modyfikacji było to też że mam bak od Junaka
-
No fajne, ale musisz pilnować poziomu paliwa, bo w takim przypadku nie działa rezerwa.
-
Ale dalej trzeba rozbierać i czyścić jak się przytka :P
-
ile paliwa to zajrze i widze i po kilometrach też, a co do czyszczenia to nie ma problemu filterek się rozkręca i jest pojemny-syfu dużo się zmieści zanim się zatka , do czyszczenia baku nie trzeba zciągać, króciec łączący bak z filtrem wewnątrz otwór to fi8
-
Wymieniliśmy gaźnik i wszystko działa jak należy. Nie doszedłem co jest winą w starym. Wygotuję go w occie i może to da jakiś efekt, bo na pierwszy rzut oka wszystko w jednym i drugim jest tak samo.
-
Tylko nie gotuj w domu bo Cię domownicy zabiją. Smród nieziemski. Brat gotował w garażu, przez tydzień się wietrzyło i tak śmierdziało :o
-
Ostatnio na kursie na wózki widłowe wykładowca, który kiedyś pracował w UDT powiedział nam że piwo bardzo dobrze rozpuszcza kamień kotłowy, może nada się do czyszczenia gaźników :P
A jak ci się nudzi, to przekładaj sobie części z 1 do drugiego i się dowiesz co było, spróbuj wymienić sam pływak, bo może jest niesprawny, albo dysze mogą być rozkalibrowane.
-
Piwo to ja wolę wypić :P Będę się właśnie bawić, ale na początek wygotuję starego gaziora