Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Szybka interwencja => Wątek zaczęty przez: pedro95 w Maja 25, 2013, 11:10:42
-
Witam! Jak wiadomo wystawiłem swoją jawę w różnych serwisach aukcyjnych w celu jej sprzedaży ... Cena za moją jawe to 1400zł , dziś dzwoni koleś , pyta czy aktualne i czy można przyjechać , obejrzeć i ewentulanie kupić ... no właśnie i tu jest problem , powiedział że może mi wręczyć zaliczkę (nie wiem w jakiej kwocie) ,a ja w zamian za to nie sprzedam motoru do 10czerwca (w tym dniu wręczy mi brakujące piniądze do kowoty 1400 zł,spiszemy umowe i oddam mu motor ) ... Umówiłem się z nim dziś o 19.00 , umowy pisać nie będziemy , motoru też nie będzie dziś brał tylko da mi zaliczkę i nic więcej, tak mi mówił przez telefon . Mam pytanie czy to nie jest jakiś przekręt , czy on mnie nie wyroluje np. weźmie motor i nie wróci ?? Czekam na Wasze opinie .
-
Bierz zaliczkę moto zostaw u siebie i po problemie.
Przyjedzie z reszta kasy oddasz mu moto i spiszecie umowę.
-
w takim przypadku jest warto napisać tzw przedumwe
-
np. weźmie motor i nie wróci ?? Czekam na Wasze opinie .
Ile ty masz lat ,że zadajesz takie pytania? Chce dać zaliczkę to bierz ,bo lepszej okazji nie ma. Jak się rozmyśli to masz kasę gratis w kieszeni i możesz wystawiać ponownie. Z jakiej racji miałby ci zabrać motocykl jak przyjedzie bez wpłaty i umowy?
Daje zaliczkę ,jedzie do domu i czekasz do 10 czerwca. Nie weźmie to jego strata.
-
lat ma tyle na ile wyglądam :) nie wiem czy zauwazyliście ale np na allegro , są osoby które zastrzegają zobie wpłatę pełnej kwoty przed jazdą próbną ... to tak jak by kupic buty bez ich przymierzania ! wole spytać , niż później ryczeć w poduchę :)
-
Ja jak sprzedawałem swoją Cześke, to kupujący nie miał jeszcze prawka (nawet dowodu osobistego, kupował na paszport), zapłacił zaliczkę na poczet kupna, napisaliśmy jakieś tam prowizoryczne oświadczenie "na kolanie", że dał 300 zł na poczet zakupu motocykla..,
a po motocykl przyjechał dopiero za ok miesiąc jak odebrał prawko :)
..jak motor weźmie, przecież motor mu dasz jak ci całość zapłaci ;)
ps. jak starą renówke handlowałem za pare groszy, to gościu dał mi zaliczke (równowartość prawie połowy auta) i ponad miesiąc nie przyjeżdżał, lekarz, czasu nie miał :D, ale powiedział że na 100% bierze(dla córki), po miesiącu sam mu ją zaprowadziłem, kase wypłacił.., bo nie wiem kiedy by ten czas znalazł żeby po auto przyjechać ;D
-
ok ok , dzięki ... biorę zaliczkę , sorry za ten zamęt :)
-
może być bardzo uczciwa osoba napalona na ten motor i tyle
-
dziwne jest to że koleś się nie pytał prawie że nic nt jawy (np. stan techniczny) , tylko pytał się o to kiedy przyjechać i obejrzeć , ale to z pewnością osoba młoda bo słychać :)
-
zadatek/zaliczka:
http://prawoprosto.pl/prawo-cywilne/prawo-zobowiza/258-zadatek-a-zaliczka.html
-
Holger czy dobrze zrozumiałem, jadąc po motocykl i chcąc zapłacić cześć kwoty by sprzedający mi go przytrzymał a wiem ze go wezmę na 100%.
Rozsądnym rozwiązaniem było by spisanie przed-umowy zadatku? By w razie nie wywiązania się z przytrzymania mi motocykla dostał odszkodowanie? Dobrze to rozumiem?
Co w przypadku gdy sprzedający -przytrzyma mi motocykl i w czasie postoju cos w nim uszkodzi? Bo przecież moze nim jeździć jakby był jego.
-
bardzo dobre pytanie ! jeśli w moim przypadku dojdzie do tego co wyżej napisałem , jawą chyba jeździł nie będę , tak na wszelki wypadek :)
-
ja oddałem mojemu młodemu kluczyki (po zapłaceniu zaliczki) i kazałem spisac licznik :)
-
Przeczytajcie dokładnie różnicę miedzy zadatkiem a zaliczką, w linku który podałem powinno być wszystko zawarte-mimo wszystko warto napisać umowę przedwstępną.
a tu krótko:
ZALICZKA
po wykonaniu usługi zostaje wliczona w jej cenę,
jeśli umowa zostaje rozwiązana za zgodą obu stron, to zwracają one sobie wzajemne świadczenia, w tym także zaliczkę,
jeśli umowę rozwiąże strona biorąca zaliczkę, jest ona zobowiązana do zwrotu pobranej zaliczki.
jeśli umowę rozwiąże strona dająca zaliczkę może ona domagać się jej zwrotu.
ZADATEK
jeśli umowa zostaje rozwiązana za zgodą obu stron, to zwracają one sobie wzajemne świadczenia, w tym także zadatek,
jeśli umowa została wykonana prawidłowo, zadatek zostaje zaliczony w na poczet ceny,
jeśli umowa nie została wykonana, z uwagi na rezygnację strony, która zadatek dała, zadatek przepada na rzecz biorącego zadatek,
jeśli umowa nie została zrealizowana z przyczyn leżących po stronie biorącej zadatek, strona dająca zadatek może od umowy odstąpić i żądać zwrotu zadatku w podwójnej wysokości.
-
ja jak Bandita brałem, dałem 200zł żeby gościu wiedział że na pewno go biorę, spisaliśmy coś w stylu umowy z podpisami, nr. pesel i dowodu a tak że były tam dane motocykla, było też napisane że gościu mi do dostarczy pod dom za dwa dni
po dwóch dniach moto zostało przytransportowane pod dom, spisaliśmy umowę i od wtedy byłem właścicielem Bandita
-
holger, ale żeś zamotał, to jak lepiej napisać jak się sprzęta sprzedaje i ktoś mi daje parę groszy, zaliczka, czy zadatek ?, bo już zgłupiałem :D
-
Jak ty sprzedajesz to zaliczka, jak kupujesz zadatek
-
Rób tak aby Tobie było najlepiej,zadatek ma ten plus że jak klient się rozmyśli a z Twojej strony wszystko jest ok,to zostaje Ci kasa,gorzej jak Ty się rozmyślisz to kupiec może żądać dwu krotności zadatkowanej kwoty ;)
-
zakiczka i zadatek to "prawie" to samo, wiem co nieco o tym bo siostra studiuje zarządzanie i marketing a i też miałem 2 sytuacje sprzedaży czegoś na zasadzie zaliczki.
A zaliczek sie nie zwraca a przynajmniej nie powinno, to jet swego rodzaju zabezpieczenie dla sprzedajacego w razie chęci kupna towaru przez inna osobę powiedzmy od ręki a w sytuacji zaliczkowania sprzedać nie może, jak kupujacy sie rozmysla z kupna to zaliczka przepada na korzyść sprzedającego, wielu ludzi to stosuje.
Najlepszym i jedynym wyjściem jest spisanie umowy przedwstępnej z wyraźnym i dokładnym zaznaczeniem ile kwoty to zaliczka, ile pozostało do zapłaty przy odbiorze towaru i klauzula o tym że zaliczka jest bezzwrotna.
Tyle w temacie, nie wymyślajcie códów z prostej sprawy.
Kto ci powiedział że 2 razy tyle może żądać, chyba wymysł tego kogoś to jest, nie ma czegos takiego że żąda więcej niż dał.
-
pogmatwane toto.., jak sprzedawałem wpisałem zaliczka :), trzeba ludziom wieżyc trochę ;),
jeżeli ktos sprzedaje i wystawia jakiegoś sprzęta w różnych ogłoszeniach, to chyba nie po to żeby się później rozmyślać :)
a znowu, jak ktoś mi daję kasę żeby sobie zaklepać sprzeta, którego sprzedaję, to tez chyba nie po to żeby później rezygnować z zakupu ::)
-
Jak ja sprzedawałem jawkę 50 to typek zapłacił mi całą kwotę za nią na konto i miałem mu trzymać ją dopóki po nią nie przyjedzie (a to przez cały kraj, ja mazury on Kraków). Nic wtedy nie pisaliśmy, żadnych oświadczeń czy czegoś. Przyjechał po miesiącu wtedy po nią, zabrał i tyle. Oczywiście nie było to przez allegro czy coś, po prostu miałem ogłoszenie na tablicy, wpłacił mi kasę i tyle :)
-
Arek przecież zostały podane przepisy KC - czytać - http://kodeks.ws/cywilny/art394.htm
-
Ludzie nie piszcie głupot albo nie wymyślajcie
jeśli nie wiecie jak jest naprawdę,
albo się na czymś nie znacie.
"Ja coś wiem bo moja siostra studiuje" to chyba za mało.
Rób tak aby Tobie było najlepiej,zadatek ma ten plus że jak klient się rozmyśli a z Twojej strony wszystko jest ok,to zostaje Ci kasa,gorzej jak Ty się rozmyślisz to kupiec może żądać dwu krotności zadatkowanej kwoty ;)
Holger ma rację