Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: dominik9393 w Maja 23, 2013, 09:14:59
-
Witam, otóż mam problem z 634-7. Gdy motorem się rozpędzam to do pewnego momentu idzie dobrze, 1,2 wkręca się ładnie, a na 3 przy 4 tys RPM zaczyna przerywać i go dławi i dopóki nie odpuszcze mu gazu to spada z obrotów jak by gasnął... czasem robi się tak już na 2 a czasem w ogóle się tak nie dzieje i dobrze się wkręca... Próbowałem już wszystkiego, nowy kranik włożyłem od wsk, bo stary z jawy miał słaby przepływ, wyczyściłem bak na glanc, dałem filtr paliwa na wężyku(odpowiednio duży, paliwo dobrze dostaje) zapłon jest dobrze ustawiony... przerwy na kowadełkach 0,4 a na świecach 0,6 i iskra dobrze przeskakuje, nie ma przebicia. Już na prawdę nie wiem co mam robić... :( Jeszcze będę dziś wymieniał kondensatory i kowadełka na nowe ale to raczej nie ma z tym związku bo na biegu jałowym dobrze się wkręca do max obrotów i na wolnych też ładnie chodzi... Instalacja 6V jeśli by to miało znaczenie
-
To teraz wyczyść gaźnik, ale tak na "glanc" porządnie.
Tam gdzie zakładasz wężyk potrafi się przytkać i to mocno...
Wystarczy mały paproch abyś to odczuł.
I takie są efekty jak opisujesz.
Wolne ok, podczas jazdy silnikowi brakuje mieszanki.
Pozdro
-
Gaźnik czyściłem już dwa razy, rozebrałem wszystko, każdą dyszę wyczyściłem... i dalej to samo. Nawet nowy wężyk wstawiony jest. Tłumiki też wyczyszczone, myjką wysokociśnieniową i jeszcze szczotką drucianą, kolanka też... myślałem jeszcze żeby kanały wypolerować ale to nie będzie miało wpływu na to. Wiem że to jest spowodowane dopływem mieszanki tylko już na prawdę nie mam pomysłu w którym miejscu bo próbowałem już wszystkiego... Spróbuję jeszcze raz przeczyścić ten gaźnik, kranik, bak itp. i przefiltruje paliwo jeszcze raz żeby żadnego syfu w nim nie było...
-
To sprawdź czy w pływaku nic nie lata, i czy dobrze chodzi iglica w zaworku, być może pływak się wiesza. Jak tak miałem, raz zalewało, raz paliwa nie było.
-
Zdejmij to coś co zakrywa pływak w gaźniku, przykręcane jest na dwie śrubki i zakładasz na to wężyk.
Sprawdź czy nie ma w środku żadnego paprochu, wyczyść, przepchnij nawet jakimś drutem i zobacz.
-
Ano , wygląda to tak jakby paliwo nie dochodziło w odpowiedniej ilości . Spróbuj bez filtra . Zdejm rurkę z gaźnika i zobacz czy paliwo leci z niej dość tak , żwawym strumieniem .
Tak też może być jak Strażak pisze .
-
Pływak w porządku. Nie zawiesza się, nie jest dziurawy, też sprawdzałem. Iglica też chodzi prawidłowo. Dawkę mieszanki też próbowałem zmieniać na iglicy i nic... Najlepiej chodzi na najniższym położeniu(na pierwszym poziomie ustawiona) jak ją podniosę to jawa w ogóle nie chce chodzić, na wolnych ma wtedy problemy, tak że tutaj nic nie zdziałam...
Zdejmij to coś co zakrywa pływak w gaźniku, przykręcane jest na dwie śrubki i zakładasz na to wężyk.
Sprawdź czy nie ma w środku żadnego paprochu, wyczyść, przepchnij nawet jakimś drutem i zobacz.
tak samo próbowałem czyścić i to, ale jak już mówiłem spróbuję wyczyścić wszystko jeszcze raz.
Ano , wygląda to tak jakby paliwo nie dochodziło w odpowiedniej ilości . Spróbuj bez filtra . Zdejm rurkę z gaźnika i zobacz czy paliwo leci z niej dość tak , żwawym strumieniem .
Tak też może być jak Strażak pisze .
Paliwo po zmianie kranika leci prawidłowo. Na starym był słaby przepływ i komora pływakowa ledwo się napełniała, a jak zmieniłem kranik to leje się żwawo i szybko się napełnia, aż"wytryskuje" z komory przez otwór. Idę coś popróbować. Napiszę później jakie efekty.
-
A może to coś z prądem? na przykład regulator coś miesza
-
Iglica też chodzi prawidłowo. Dawkę mieszanki też próbowałem zmieniać na iglicy i nic... Najlepiej chodzi na najniższym położeniu(na pierwszym poziomie ustawiona) jak ją podniosę to jawa w ogóle nie chce chodzić, na wolnych ma wtedy problemy
Mi chodziło o iglicę pływaka i zaworek komory pływaka, a nie iglicę rozpylacza pod przepustnicą :P
Oj chyba ktoś nie potrafi ustawić gaźnika. Masz za ubogą mieszankę na wysokich obrotach.
Daj iglicę niżej, na 2 rowek od góry, potem wyreguluj wolne obroty i zobacz czy się poprawiło. Przy takim ustawieniu gaźnika jak mówisz, możesz zatrzeć silnik.
-
I dokręć śrubę od regulacji powietrza "nad złotą" się znajduje
-
Oj chyba ktoś nie potrafi ustawić gaźnika. Masz za ubogą mieszankę na wysokich obrotach.
Daj iglicę niżej, na 2 rowek od góry, potem wyreguluj wolne obroty i zobacz czy się poprawiło. Przy takim ustawieniu gaźnika jak mówisz, możesz zatrzeć silnik.
Nie niżej, a wyżej...
Obnizenie iglicy zubaża mieszankę... ::)
-
Mi chodziło o iglicę pływaka i zaworek komory pływaka, a nie iglicę rozpylacza pod przepustnicą :P
Iglica pływaka też chodzi prawidłowo. Sprawdziłem przy czyszczeniu gaźnika dziś.
Daj iglicę niżej, na 2 rowek od góry, potem wyreguluj wolne obroty i zobacz czy się poprawiło.
No właśnie mam na pierwszym rowku od góry, czyli iglica znajduje się najniżej, a jak ją podniosę, czyli zwiększę dawkę, to wtedy w ogóle nawet na wolnych nie chodzi
I dokręć śrubę od regulacji powietrza "nad złotą" się znajduje
Tą śrubę mam zakręconą, a znajduje się "pod złotą". Do mnie znów nie trzeba aż tak łopatologicznie :P Miałem już trochę tego sprzętu, tylko jawy nie miałem wcześniej, ta jest pierwsza. Jak dam mu więcej powietrza to od dołu ma "dziurę" a potem się wkręca. Jak jest zakręcona to od dołu się dobrze wkręca. Ale próbowałem też ze zwiększoną dawką powietrza i nic...
A może to coś z prądem? na przykład regulator coś miesza
Regulator sprawny. Wymieniłem właśnie kondensatory i kowadełka na nówki. Zapłon ustawiony, przerwy na kowadełkach 0,4 a na świecach 0,6. Iskra dobra, powiedział bym że "cudna". Ładuje właśnie akumulator, bo słaby, a chyba każdy dobrze wie jak jest z 6V ;] jak podładuje, to zrobię próbę, jeszcze gaźnik wyreguluje bo był czyszczony dziś gruntownie łącznie z kranikiem, bakiem, wężykiem, filterkiem i przepustnicą. Mam nadzieję że w końcu dojdę z nią końca, bo nie po to się męczyłem tyle czasu z malowaniem itp żeby teraz takie numery mi robiła...
-
Daj iglicę niżej, na 2 rowek od góry, potem wyreguluj wolne obroty i zobacz czy się poprawiło.
No właśnie mam na pierwszym rowku od góry, czyli iglica znajduje się najniżej, a jak ją podniosę, czyli zwiększę dawkę, to wtedy w ogóle nawet na wolnych nie chodzi
Iglica w przepustnicy nie ma wpływu na niskie obroty . Jej wpływ jest od 1/4 do 3/4 otwarcia gazu .
-
Daj iglicę niżej, na 2 rowek od góry, potem wyreguluj wolne obroty i zobacz czy się poprawiło.
No właśnie mam na pierwszym rowku od góry, czyli iglica znajduje się najniżej, a jak ją podniosę, czyli zwiększę dawkę, to wtedy w ogóle nawet na wolnych nie chodzi
Iglica w przepustnicy nie ma wpływu na niskie obroty . Jej wpływ jest od 1/4 do 3/4 otwarcia gazu .
źle to ująłem... to jest coś takiego, że jak podniosę iglicę i później jak wkręcam go na obroty to go dławi, że po tym aż na wolnych ciężko jej się utrzymać. Wczoraj nie zdążyłem ustawić i zrobić próby bo się nadarzyła okazja na coś innego (%)... więc za chwile pójdę walczyć z jawą. Jak zdążę jeszcze dziś to napiszę jakie efekty.
-
Ja tak mam. Gaźnik ustawiony na docieranie czyli 3 / 0,5
Jak odpalam zimny, to sobie ładnie pyrka, ale jak dodam gazu to go przylewa, muszę odkręcić manetkę, aż przepali, przejechać się kawałek żeby załapał temperaturę i potem już chodzi normalnie.
Może już pora podnieść iglicę, na razie nie próbuję, niech się smaruje.
-
I dokręć śrubę od regulacji powietrza "nad złotą" się znajduje
Tą śrubę mam zakręconą, a znajduje się "pod złotą"
Zaraz zaraz. Złota czyli dysza biegu jałowego ma być niżej, a śruba regulacyjna ze sprężyną ma być wyżej.
Śruba regulacji powietrza nie może być wkręcona całkiem. Zapraszam do działu "Baza wiedzy" i proponuję odszukać temat o regulacji gaźnika.
-
Zaraz zaraz. Złota czyli dysza biegu jałowego ma być niżej, a śruba regulacyjna ze sprężyną ma być wyżej.
u mnie od początku dysza była u góry a pod nią śruba regulacji. Tak było od początku, nie mam pojęcia czy wcześniej ktoś to zmienił, czy tak było fabrycznie, ale gdy kręcę śrubą regulacji to zachowuje się prawidłowo... kurcze nie wiem jak to opisać... zmienia się kultura pracy na biegu jałowym, każdy wie o co chodzi
Śruba regulacji powietrza nie może być wkręcona całkiem. Zapraszam do działu "Baza wiedzy" i proponuję odszukać temat o regulacji gaźnika.
ok później będę jeszcze regulował. Jeszcze spróbuję zamienić ze sobą dyszę i śrubę regulacji i zobaczę co się będzie działo. Na razie zapłon ustawiony, póki co to na pierwszym biegu dobrze się wkręca, niestety nie mam gdzie się rozpędzić i sprawdzić czy ogólnie jest lepiej, bo pogoda niedomaga, więc dopiero jutro będę wiedział.
-
Dysza jest wyżej w 634 , pod nią śruba od powietrza , przynajmniej we wszystkich gaźnikach jakie widziałem =]
Żeby zubożyć mieszankę (np po dotarciu - uczynić mniej paliwa w tym powietrzu co je silnik zasysa przez gaźnik) należy opuścić iglicę , inaczej mówiąc - podnieść zapinkę na iglicy .
-
Po zmianie kondensatorów oraz kowadełek sytuacja się poprawiła, problem ustał, jednak teraz mam inny problem... Na rozgrzanym silniku jest problem na wolnych obrotach... W pewnym momencie odlącza lewy cylinder i motor gaśnie, a jak dam mu gazu to z powrotem lewy cylinder chodzi i działa dopóki nie zejdzie poniżej 2 tys obr... Za chwilę dodam filmik na którym widać co się dzieje...
http://www.youtube.com/watch?v=uMQXd1xxcAw
Tu jest filmik. A tak btw. polecicie jakiś dobry chrom na tłumiki, żebym mógł sam je zrobić i efekt był zadowalający?
-
Nie chciało mi się oglądać, ale naładuj akumulator albo wyłącz światła i zobaczysz, że przejdzie, a tak w ogóle to sprawdź ładowanie, bo pewnie słabawe.
-
Właśnie podejrzewalem że to może być akumulator. Ładowanie w porządku, pokazuje od 6V w góre. To normalne że jak aku słabe to tak się dzieje?
-
W 6V brakuje prądu, prądnica ładuje dopiero od 1800 obrotów, a maks daje 75W więc tyle co nic.
Naładowany akumulator powinien mieć od 2,1 do 2,4 na celi, z tym, że 2,4 to już napięcie gazowania, czyli między 6,3V, a 7,2 powinno być na nieobciążonym akumulatorze. Jak masz słaby akumulator, to tak będzie się działo.
-
Problemy rozwiązane :) jawa trzyma wolne obroty i leci jak przecinak :D
-
To daj znać co ją bolało, będzie dla innych ;)
-
No to tak: wymieniłem kondensatory i przerywacze na nówki i akumulator całą noc ładowałem i po tym problem wolnych obrotów znikł :D jeśli chodzi o przerywanie itp. (to co na początku tematu było) to tak: gruntowne czyszczenie baku i gaźnika, zmiana kranika (włożyłem od wsk bo ten od jawy miał słabszy przepływ paliwa) no i filtr paliwa dałem jak widać na filmiku :) wyregulowałem gaźnik jak trzeba :D no i oczywiście ustawienie zapłonu też miało duże znaczenie :)
Trzeba się przyznać że jawa też przeszła lekki tuning mechaniczny :D co prawda nie wielki ale czuć różnicę :D a mianowicie: splanowana głowica i rozwiercone i wypolerowane kanały :) ale to akurat nie miało wpływu na żaden z poruszanych w temacie problemów :) teraz trzeba będzie jeszcze pomyśleć nad skonstruowaniem jakiegoś elektronika :D nie chce gotowca, to by było za łatwe i za drogie :P
EDIT:
No i skończyła się sielanka... prawy tłok skrócił się o połowę ;/ ale na szczęście tuleja w cylindrze nie ucierpiała!! Niestety silnik trzeba rozbierać bo szczątki tłoka wpadły do karterów ;/ no ale cóż, lepiej że stało się to teraz przy domu a nie gdzieś w trasie ^^ Trzeba wymienić od razu obydwa tłoki+pierścienie i przy okazji zerknąć na skrzynie i dokładnie wszystko uszczelnić :) oby tylko pogoda jutro była nie za bardzo bo jak będzie ładna to nie będę miał czasu dla staruszki ;/