Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Szybka interwencja => Wątek zaczęty przez: Mathini w Maja 21, 2013, 12:05:52
-
Czy kupując motocykl, który nie ma aktualnej składki OC, na umowe oczywiście, dajmy na to że jak sprzedam go po 2 miesiącach, nie będę go rejestrował na siebie, to czy mogę mieć później jakieś nieprzyjemności, że nie opłaciłem składki OC za motocykl, który przez jakiś czas był moją własnością ?
-
Czyli jesteś w pewnym sensie pośrednikiem tak?
Ja kupiłem moto od gościa, który kupił go od dziadka, który już nie żyje.
OC nie było płacone od 2007 i nic się nie działo.
Podobno ubezpieczyciele dochodzą do delikwentów nie płacących, ale to chyba tylko straszenie.
-
Podobno ubezpieczyciele dochodzą do delikwentów nie płacących, ale to chyba tylko straszenie.
Właśnie tego sę obawiam, żeby nie ścigali mnie, bo miałem moto 2 miesiące bez OC.
-
A nie lepiej było przepisać umowe na poprzedniego właściciela??
-
mogą ścigać a jak mogą to i będą. Kupując bez OC masz ustawowy obowiązek zawarcia OC najpóźniej w dniu zakupu ale przed jazdą.
-
Dokładnie jak kolega napisał.
Obowiązkiem jest ubezpieczenie pojazdu w dniu zakupu, data z umowy, nie rejestracji czy coś takiego. Nie interesuje cie, że motocykl przez ostatnie 10 lat nie był ubezpieczony o to niech się martwi poprzedni właściciel.
Obowiązek płacenia jest i jest ktoś kto to ściga ale nie wiem kto się tym zajmuje jakieś centralne biuro ubezpieczeniowe czy coś takiego.
Najlepiej nie rejestrować tylko od razu umowę napisać na nowego właściciela.
Z drugiej strony opłata za OC motocykla to groszowe sprawy a jak sprzedaż piszesz pismo o zwrot pieniędzy za nie wykorzystany czas OC i dostajesz zwrot. Jak opłacisz z góry na rok (82zł) a sprzedajesz po miesiącu to za okres około 10 miesięcy oddadzą ci pieniądze, bo jeden miesiąc należy się nowemu właścicielowi.
-
nieprawda kupując przejmuje się wszystkie prawa i obowiązki więc jeśli nowy właściciel nie zrezygnuje i nie wypowie ubezpieczenia to nie ma żadnych zwrotów z polisy OC
-
nowy właściciel przejmuje wszystko co związane z motocyklem nie tylko sam motocykl czy inny pojazd, przy ubezpieczaniu przez ciebie teraz tego moto możesz ale nie musisz podkreślam, zostać zobowiazany do zapłaty oc za poprzednie lata, miałem tak z hondą musiałem zapłacić za rok wstecz.
a jak by cię drapli że nie masz wykupionego oc to kary sa straszne, nawet jak moto jest wrakiem a nie jest wyrejestrowane masz obowiązek posiadania aktualnego oc.
jest jeszcze mozliwośc wymówienia oc na okreslony czas z powodu renowacji, dostajesz chyba rok zwolnienia z oc bez konieczności wyrejestrowania pojazdu. ( nie dotyczy samochodów osobowych co jest paradoksem polskiego prawa)
-
Ja miałem tak kupiłem swego czasu Drke z zaległym oc i w PZU poinformowano mnie że mam pecha bo kupiłem motocykl z długiem który trzeba będzie zapłacić.Po moiej interwencji u kierownika stanęło na tym że będą ścigać poprzedniego właściciela i jeszcze przy mnie agent skierował wniosek o windykacje zaległego oc.Ale podobno co region to inaczej do tego podchodzą.
-
Ok, czyli wszystko dla mnie jasne, nie kupować moto na handel bez OC, bo nie mam zamiaru fundować przyszłemu właścicielowi rocznego prezentu :)
-
nie mam zamiaru fundować przyszłemu właścicielowi rocznego prezentu :)
Nie musisz kupować OC na cały rok, możesz rozłożyć na 2 lub 4 raty, może nawet więcej (kwestia dogadania się). Wtedy zapłacisz za czas, w którym faktycznie posiadałeś moto.
jest jeszcze mozliwośc wymówienia oc na okreslony czas z powodu renowacji, dostajesz chyba rok zwolnienia z oc bez konieczności wyrejestrowania pojazdu.
Nie ma czegoś takiego jak czasowe zwolnienie z obowiązku posiadania polisy OC, nawet jeśli pojazd nie jeździ po drogach. Kiedyś (nie wiem czy teraz też) można było czasowo wypowiedzieć umowę ubezpieczenia, ale dla samochodów ciężarowych (powyżej 3,5 t).
Auta osobowe i motocykle nigdy takiego przywileju nie miały. :)
-
miałem również kiedyś kupiona MZ bez OC i gdy poszedłem zapłacić to w PZU mi powiedzieli że nie było płacone coś dwa lata i będę musiał zapłacić kare lub wykupić nową polisę a za te dwa lata dostanie poprzedni właściciel.
-
no to cię zaskocze bo w zeszłym roku w lutym dokładnie byłem pytac bo restaurowałem stare porsche 944 na sprzedaż i babka powiedziała mi że osobówki nie maja tego przywileju poza pojazdami powyżej 3,5 t i motocykle powyżej 25 lat od daty produkcji.
Wkurzyłem się wtedy bo kto normalny restauruje ciężarówki, kolejny bezsens w polskim prawie bo wiadomo że osobówki ludzie odnawiaja.
-
Ja kupiłem swoją CZ w 2010r. która nie miała opłacane oc od 2004r. Też bałem się że będę musiał wyrównać im to zaległe oc lecz dowiedziałem się że od dnia w którym zawarlem umowę z sprzedającym motocykl nie interesują mnie zaległości w pzu. Tych zaległych składek mogą dochodzić od poprzedniego właściciela a nie ode mnie.
-
babka powiedziała mi że osobówki nie maja tego przywileju poza pojazdami powyżej 3,5 t i motocykle powyżej 25 lat od daty produkcji.
To samo napisałem kilka postów wyżej. Z tym, że motocykle mogą nie mieć opłacanego OC tylko wtedy, gdy mają skończone 40 lat (pojazd historyczny) lub 25 lat i żółta tablica (zabytkowy).
Innych, legalnych sposobów na "ominięcie" OC nie ma.
Jeśli znasz przepis, który mówi inaczej - podaj. Chętnie się zapoznam. :)
Zgadzam się, że to prawo jest chore i ewidentnie wymierzone przeciwko obywatelom.
-
Money money money.
Rzucać kłody pod nogi i kraść pieniądze...
Swoją drogą ostatnio u mnie w mieście jest taki bajzel w wydziale komunikacji, że bez znajomości czekasz ok. 4-5 h na załatwienie sprawy.
-
nie bedę się sprzeczał co kto wie o co mu powiedzieli w um bo polska to popieprzony kraj, przepisy niby wszędzie takie same a co urząd to inaczej je przestrzegają, mnie powiedziała babka że pojazdy powyżej 3,5 t i motocykle powyżej 25 lat bez wzgledu na to czy sa zabytkiem czy nie mają prawo do odstąpienia od opłacania oc bodajrze na rok czasu ( tutaj nie jestem pewien na ile czasu) bez koniecznści wyrejestrowania.
Tyle wiem w tej sprawie u mnie w mysłowicach, jak jest w innych urzędach miastach nie mam pojęcia ale napewno są różnice bo jak pisałem polska to popieprzony kraj. a same ubezpieczalnie mają podobny tok myslenia co miasto to inne stawki, przepisy itp.
-
nie bedę się sprzeczał co kto wie o co mu powiedzieli w um bo polska to popieprzony kraj, przepisy niby wszędzie takie same a co urząd to inaczej je przestrzegają, mnie powiedziała babka że pojazdy powyżej 3,5 t i motocykle powyżej 25 lat bez wzgledu na to czy sa zabytkiem czy nie mają prawo do odstąpienia od opłacania oc bodajrze na rok czasu ( tutaj nie jestem pewien na ile czasu) bez koniecznści wyrejestrowania.
Tyle wiem w tej sprawie u mnie w mysłowicach, jak jest w innych urzędach miastach nie mam pojęcia ale napewno są różnice bo jak pisałem polska to popieprzony kraj. a same ubezpieczalnie mają podobny tok myslenia co miasto to inne stawki, przepisy itp.
a zabytkowy owszem, płacisz oc na ile chesz i wtedy kiedy użytkujesz pojazd tu się zgodzę.
kolega też pisze że nie kazali mu opłacić zaległego oc i masz dowód że co urząd to inaczej jest, ja musiałem wyrównać braki za poprzeni rok który nie był opłacony