Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Szybka interwencja => Wątek zaczęty przez: Norbinuss w Maja 06, 2013, 22:27:29
-
Witam! Mam problem, otóż moja cezeta gaśnie podczas jazdy. Jadę dzisiaj na 3jce spokojnie dość ok. 2km i nagle słabnie, redukcja i dalej słabnie aż gaśnie. Po takim zgaśnięciu o odpaleniu z kopa można pomarzyć, tylko na pych pali i jedzie dalej. Po tej akcji postałem chwilę, droga powrotna także 2/3 bieg dość spokojnie jadę i gaśnie po przejechaniu ok. 3km. Odpalenie z pycha i jedziemy dalej.
Wczoraj zrobiłem niecałe 30km i nic takiego nie zdarzyło mi się ale jeździłem znacznie szybciej ( 60-70km/h w porywach do 80km/h).
Brat tydzień temu jechał na przegląd, zgasła mu i także miał problemy z odpaleniem jej.
Nie wiem czego to może być przyczyna...pomóżcie.
-
czyli tylko przy spokojnej jeździe się to objawia?
-
czyli tylko przy spokojnej jeździe się to objawia?
Na to wychodzi, tak jak pisałem wczoraj dość szybko śmigałem (ahh nie mogłem się nacieszyć mocą :D ) a dzisiaj tak spokojnie, co by popatrzeć na zachód słońca no i gasła...
-
może aku słabe i ładowanie nie daje rady, albo jedna faza padła
z tego co widzę w opisie mam cz 12V
-
może aku słabe i ładowanie nie daje rady, albo jedna faza padła
z tego co widzę w opisie mam cz 12V
Aku nówka kupiona chyba 2 tygodnie temu, nie ładowany tylko zalany i po godzinie stania zamontowany do Cześki. Tak mam 12V.
-
A masz grubą ebonitową podkładkę na gaźniku?
-
Wydaje mi się że jak by ładował to By z pycha też nie odpalił. Ale warto to sprawdzić.
warto By sprawdzić czy iskra jest w momencie jak jej ze startera nie można zapalić.
-
A masz grubą ebonitową podkładkę na gaźniku?
Mam a po obu stronach jej dałem jeszcze takie "samoróbki" (sam wyciąłem z tektury cienkiej).
Co do iskry. Teraz no bym musiał znowu pojeździć do momentu aż zgaśnie i wtedy zobaczyć ale boję się teraz nią wyjeżdżać do póki sytuacja nie będzie jasna.
-
Wczoraj zrobiłem niecałe 30km i nic takiego nie zdarzyło mi się ale jeździłem znacznie szybciej ( 60-70km/h w porywach do 80km/h).
Zamulasz moto.
Może się pływak wiesza, jak jedziesz szybciej, to pływak nie zamyka zaworka i paliwo leci cały czas, a przu turlaniu dropsa może się iglica wiesza w zaworku ???
-
Podczas jazdy. JAk poczujesz ze słabnie i chce gasnąc. zatop pływak
-
Może masz zapchany filtr paliwa lub gumka w kraniku jest już stara i ma zaciśnięte otwory, Kutron tak miał jak jechaliśmy do Kamieńska.
-
A może trza gazior dobrze wyregulować ? ...
-
Najprawdopodobniej gaźnik(brudny bak ,sprzedali Ci jakieś chrzczone paliwo albo mega dużo oleju ) albo akumulator .
-
Za bogato+zamulasz. I to by się sprawdziło. Bo jak przegoniłeś i było ok
-
Wczoraj zrobiłem niecałe 30km i nic takiego nie zdarzyło mi się ale jeździłem znacznie szybciej ( 60-70km/h w porywach do 80km/h).
Zamulasz moto.
Może się pływak wiesza, jak jedziesz szybciej, to pływak nie zamyka zaworka i paliwo leci cały czas, a przu turlaniu dropsa może się iglica wiesza w zaworku ???
Zamulam...no ale jak nie da się czasami szybciej bo dziury trzeba zwolnić... Jutro zrobię 2 próby: pełen gaz i zobaczę czy będzie gasła i potem spokojnie pojeżdżę i zobaczymy.
Ok zatopię go :)
Paliwo musi lecieć skoro wczoraj jeździła i miała się dobrze.
Obecnie nie mam filtra paliwa...Czemu ? Stary kranik był do wywalenia, kupiłem nowy chiński i nie leciało z niego paliwo. Wstawiłem od komara kranik (chociaż tam w odstojniku się zbiera syf) i działa a na wężyku też nie mam filtra (tak wiem błąd ale dużo tak nie najeździłem).
Bak jest czysty bo odrdzewiałem go i płukałem. Oleju dużo raczej nie, na 5L wlewałem setkę oleju.
-
Może zatkany odpowietrznik zobiornika paliwa. Może rdza zapycha kranik lub gaźnik.
-
tak poza tym jazda na takiej cześi to ona lubi jazdę 80-90 60 to sobie wską możesz jeździć :P
Łeee no ludzie, nie będę wymieniał knedla na wsk :P
Zajrzę do gaźnika i kranika...
-
Albo po prostu jak jedziesz se po dziurach to nie zamulaj, wrzuć niższy bieg i trochę więcej gazu ;)
-
I jak dzisiaj? Robiłeś jazdy próbne?
-
Jeździłem jakieś 25min temu. Zrobiłem 11km. Najpierw 80km/h nie schodziło z licznika a później jechałem 45-50km/h czekając aż zgaśnie i nie gasła -,- Gaśnie kiedy jej się chce chyba...
-
Dzisiaj ojciec "wyregulował" gaźnik, pokręcił wszystkimi śrubkami chyba jakimi się dało. Chodziła ładnie na wolnych obrotach, paliła z kopa bez dodawania gazu.
Wybrałem się więc na przejażdżkę. Po jakiś 200m zaczęła gasnąć i zgasła (cholera na asfalcie, samochody jadą a ja bez prawka >:( ). Szybko na pycha ją z kumplem zagadała, przejechała taki sam dystans i zgasła. Znowu ją na pycha leci, ciągnie ładnie i znowu zgasła. Potem już na pycha nie pali...na świecach iskra jest, coś tam w gaźniku kumpel zaczął regulować i niby paliła, kawałek jedzie i gaśnie. Potem nie wiem jakim cudem zaczęła ciągnąć i to ostro na sprzęgle i miała wysokie obroty.
Na 2 biegu i ciągnącym sprzęgle dojechałem do człowieka, od którego tą cześkę mam. Teraz stoi u niego w garażu :'( Jutro z samego rana będę pchał ją do domu...
Teraz to już w ogóle jest napsute wszystko.
-
cośik tam z paliwem w tym moto chyba jest;/ teraz to tak wygląda jak by się pływak zawieszał, a dokładnie zawór igliczny.
-
To może najpierw prawko zrób, a potem na publiczne drogi się wypuszczaj. Bo coś mi się zdaje że twoje moto za Ciebie myśli :P .
Chiński kranik rozbierz i zobacz czy nie ma w nim syfu. Ja założyłem nowy i też nie leciało. Okazało się że był jakiś farfocel z gumki który blokował przepływ. Wydłubałem go i jest git.
Takie objawy jak opisujesz to za mało paliwa.
-
To może najpierw prawko zrób, a potem na publiczne drogi się wypuszczaj. Bo coś mi się zdaje że twoje moto za Ciebie myśli :P .
Chiński kranik rozbierz i zobacz czy nie ma w nim syfu. Ja założyłem nowy i też nie leciało. Okazało się że był jakiś farfocel z gumki który blokował przepływ. Wydłubałem go i jest git.
Takie objawy jak opisujesz to za mało paliwa.
Oj tam oj tam...
Zobaczę ten kranik ale najpierw spróbuję nią dojechać / przypchać.