Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Humor => Wątek zaczęty przez: Hefist w Kwietnia 17, 2013, 13:17:40
-
Witam! Wpadliśmy z kumplem na pomysł wsadzenia silnika z malucha do ramy z mojej TS, wszystko już mamy omówione, zaprojektowane, ale trapi mnie jeszcze jeden szczegół. Czy da radę ją zarejestrować, może być nawet SAM.
Pozdrawiam
-
Jeśli tylko przejdzie przegląd techniczny to można zarejestrować jako sam.
-
jakieś przesłanki praktyczne poza chęcią przeróbki ? silnik malucha ma 24 km - tyle co jawa :P do tego silnika malucha jest 20 kg cięższy bodajże
-
Na razie przesunąłem do działu humor. zobaczę jakieś konkrety, to może przerzucimy gdzie trzeba...
-
Już lepiej wrzucić jakiegoś japońca, był kiedyś taki na allegro jawa z ryzowym silnikiem i ten silnik nawet przypominał org piec.
-
Dlaczego od malucha jest bee?
Fajny silnik, chłodzony swobodnym przepływem powietrza, tani, części też tanie, prosta budowa itd.
Japończyk: Drogie części, najczęściej chłodzony cieczą, silnik nie jest już takiej prostej budowy jak maluchowski.
Rób, jestem ciekawy co z tego wyjdzie. Jak myślisz rozwiązać przeniesienie napędu na koło? Co ze skrzynią biegów? ;D
-
Hefis pisał, że mają już wszystko omówione i zaprojektowane.
Jeśli tylko możesz to wrzuć trochę więcej szczegółów, może masz jakieś schematy? :) ciekawy projekt:) a może silnik od zaporożca ?
-
No pewnie, że z malucha, elektryki tyle co nic, chłodzenie powietrzem, tanio(!) i dźwięk fajny ;)
Japońca to się kupuje i jeździ.
A z mocą to jest tak, że o koniach mechanicznych to już od dziecka każdy wie, a o momencie obrotowym to ktoś słyszał? ??? 33 Nm przy 5000 obr/min, a [/size]41 Nm przy 3000 obr/min to jednak coś jest ;)
rób trajke! ;D
-
No pewnie, że z malucha, elektryki tyle co nic, chłodzenie powietrzem, tanio(!) i dźwięk fajny ;)
Japońca to się kupuje i jeździ.
A z mocą to jest tak, że o koniach mechanicznych to już od dziecka każdy wie, a o momencie obrotowym to ktoś słyszał? ??? 33 Nm przy 5000 obr/min, a 41 Nm przy 3000 obr/min to jednak coś jest ;)
rób trajke! ;D
Jeśli już to się rozpisujemy o Nm - to proponuję silnik 1,0 od Wartburga - 50KM nie pamiętam przy jakich obrotach i 100Nm przy 3000RPM - i to już jest moment ;)
Albo trampka ;) tyle że tu moc porównywalna do oryginału bo tylko 23KM :D więc gra nie warta świeczki.
-
Pomysł niby fajny,szczerze - jakoś nie widzę,aby silnik od malucha w takiej ramie był niezawodny....
Tym bardziej,że rama Jawy specjalnie wytrzymała nie jest....
A ta Cz z silnikiem od samochodu - w podobnej pojemności jest Hayabusa:D
-
#Link do YouTube niepoprawny# tu macie w ramie simsona :D
-
podobno juz nie można rejestrować sam-ów, było ostatnio na turbo o tym, pozostaje ci wywieźienie za granice tam zarejestrowac i przytargac nazat do polski, jeśli sie mylę to poprawcie mnie ale wydaje mi się że epoka własnych konstrukcji przeszła do histori w polsce
-
Teoretycznie w Polsce można zarejestrować "sama". W praktyce, po zmianie przepisów skomplikowane i drogie. Tak, jak napisał Arek prościej i taniej jest u któregoś z naszych sąsiadów, ale musisz tam mieć kogoś mieszkającego na stałe, kto to zrobi na siebie i potem "odkupić" sprzęta.
-
nie szkoda wam jawy lepiej sprzedać i ktoś się chociaż nią zaopiekuje, szkoda tych motorów naprawde bo jest już coraz mniej tych pięknych jawek i cezetek jak sie wam oryginalna jawa nie podoba jest za słaba dla was to sprzedaj i kup sie japońca !!
-
napewno nie jest prościejsze bo zaostrzyli przepisy dot. sama. pewnie jest możliwe ale na pewno drogie, mówili o tym w tv i napewno pamiętam że nie jest to takie proste, z drugiej strony patrząc jeśli nie zmienisz drastycznie konstrukcji ramy to zarejestrujesz normalnie bo silnik jest częścia wymienna teraz i mozna pchać pod "mache" co sie chce, a jeszcze lepsza opcja to zarejestrować przed zmianą serca i dopiero sie bawić, wtedy nikt sie nie czepi tego. a diagnoste chyba masz jakiegoś znajomego czy cos.
-
http://www.youtube.com/watch?v=3GrgAi7I7wc
-
U mnie w okolicy śmiga Koleś Ruskiem z koszem, z zamontowanym silnikiem malucha.
Jak znajdę fotki to wrzucę
Ciekawe jak będzie z wibracjami.
-
napewno nie jest prościejsze bo zaostrzyli przepisy dot. sama. pewnie jest możliwe ale na pewno drogie, mówili o tym w tv i napewno pamiętam że nie jest to takie proste, z drugiej strony patrząc jeśli nie zmienisz drastycznie konstrukcji ramy to zarejestrujesz normalnie bo silnik jest częścia wymienna teraz i mozna pchać pod "mache" co sie chce, a jeszcze lepsza opcja to zarejestrować przed zmianą serca i dopiero sie bawić, wtedy nikt sie nie czepi tego. a diagnoste chyba masz jakiegoś znajomego czy cos.
Można zmieniać silnik pod warunkiem że nowy jest taki sam a dokładnie moc, pojemność i moment obrotowy. W razie kolizji drogowej albo zwykłej kontroli jak policjant zauważy, że masz 3 litry zamiast np. 1,6 to jesteś karany za brak oc ponieważ od parametrów silnika głównie uzależniona jest wysokość składki.
-
koszt legalizacji Sam-a teraz to około tysiaka.
Tyczy się wszystkiego, nawet przyczepek samochodowych ;)
-
Jawa i maluch? Czemu nie :)
http://www.typowymirek.pl/upload/20131212142413uid126.jpg (http://www.typowymirek.pl/upload/20131212142413uid126.jpg)
-
Co do rejestracji tzw.'SAMA' to można 1 pojazd w roku zarejestrować jak chcesz więcej to juz musi byc homologacja. Musisz znaleźdż firme moze byc nawet warsztat mech. ale w działalnosci musi miec wpisaane odpowiednie pkd http://www.klasyfikacje.gofin.pl/pkd/4,0.html bodajze 45. Teraz tak masz jawe z papierem przerabiasz (tylko z głowa) dajesz da takiej firmy oni robia opis zmiany i walisz na stacje diag. z tym opisem robisz przegl i masz.
Sprawa jest nieco bardziej skomplikowana jak chcesz od podstaw robic i musze sie znajomego zapytac co dokl. trzeba zrobic zeby głupoty jakiejs nie palnać.
-
Wsadzając silnik malucha trzeba by było dolne rury ramy rozsunąć tak żeby zmieściła się między nie miska olejowa aby to jakoś wyglądało i miało środek ciężkości na normalnej wysokości. Problemem też by były wibracje, tam oba gary chodzą razem, w maluchu jest zawieszony na sprężynie i na jałowych telepie całą budą, co dopiero by było w motocyklu. Rama musi być mocna żeby to wytrzymać.
Co do mocy, to bez dużych nakładów da się 30km wykrzesać, do tego w motocyklu odpada dmuchawa która pałera sporo zabiera. Kiedyś postawiłem swojego malucha na hamowni, miał przerobiony dolot, splanowaną głowicę 1,5mm, cieńszą niż orginalna miedzianą uszczelke pod głowicą i wydech "tekla" i tyle wystarczyło żeby wypluło 27km przy 4600obr/min.
-
Co do osiągów to moze odejście od 0 do 100 TSka z org silnikiem bedsie miała lepsze ale na codzien to raczej silnik z 126p nawet bez tunningu bedzie sobie lepiej radził z budą jawy.
Najbrdziej to jednak bałbym się (tak jak zauważył kolega kielek) bałbym się tych drgań...
-
Chyba bedzie problem z rejestracją http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=0jQnGvjMDGM
-
Co tam silnik od malucha ja bym od razu szedł w projekt z takim silnikiem, będzie taniej w eksploatacji, bo diesel i pewnie ten to dopiero ma zajebisty moment.
http://www.youtube.com/watch?v=q_0xifuTqVA
-
lepiej coś w gazie bo ekologicznie będzie :P
https://www.youtube.com/watch?v=x6H85GhCetw
-
...
Można zmieniać silnik pod warunkiem że nowy jest taki sam a dokładnie moc, pojemność i moment obrotowy. W razie kolizji drogowej albo zwykłej kontroli jak policjant zauważy, że masz 3 litry zamiast np. 1,6 to jesteś karany za brak oc ponieważ od parametrów silnika głównie uzależniona jest wysokość składki.
Masz 30 dni na zgłoszenie zmian w WK. Więc zawsze możesz twierdzić, że wczoraj zmieniłeś silnik i jedziesz na przegląd.
Gorzej, jak trafisz na tego samego gliniarza po miesiącu i będzie cię pamiętał...