Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Szybka interwencja => Wątek zaczęty przez: jawer w Kwietnia 11, 2013, 19:40:40
-
witam robię kapitalny remont i nie wiem co zastosować w moim silniku koszyczki czy igiełki do korbowodów i czy igiełki od ts i cz są takie same ?
-
Igiełki.
Tak, są takie same.
-
dzięki
-
Potwierdzam! Tylko igielki!
-
u mnie się koszyczki odzywają na wolnych obrotach, w średnim zakresie cichną ???
-
dzięki panowie jutro odbieram wał i cylindry z regeneracji oraz szlifu wiec pytam co założyć zeby praca byłą piekna i cicha :)
-
... Ja mam koszyczki bo mi zależało na szybkier robocie ale polecam igiełki ;D Koszyczki dzwonią.
a od kiedy to w robocie o szybciej chodzi?
-
a mozeby tak igielki na wal? bez koszyczkow. przepraszam zaa bledy ale mam duze palce palce a pisze z telefonu
-
Na Tłok tylko igiełki, a na stopę tylko koszyczki
-
Ja na sworznie tłoków daję koszyczki . Prościej się je montuje . Wytrzymały u mnie 33'000 km bez otwierania garów , zanim lewy sie posypał . A teraz i tak raz na sezon zdejmuję cylindry , tak profilaktycznie , to co mi tam przy okazji dać koszyczki nowe . Wole stosować koszyki , niż "zgubić" gdzieś igiełkę w świerzutko poskładanych karterach i cylkach nówkach po szlifie ... co też mi się kiedyś zdażyło =] Koszyki są prostsze do założenia i bardziej odporne na różne przypadki przy składaniu , w mojej opinii . Koszyki to nie jest aż takie drogie żeby raz w sezonie nie wymienić , sworznie też kiedyś trzeba jeśli będą wyrobione - trzeba to kontrolować i jak padają to wymieniać . Interwał raz na rok to tak akurat , tak na oko to +- 5'000-10'000 km dla motocykla .
-
A po co zdejmujesz garnki? Na moje oko tym samym niwelujesz miejsca osadzenia się pierścieni tłokowych. Jak zakładamy nowe pierścienie, to po dotarciu, układają się one w tłoku i równo szlifuja po cylindrze. Jak zdejmiemy gary, pierścienie znów będą się układały na nowo i tym samym mogą nie byc już takie szczelne jak poprzednio.
-
A po co zdejmujesz garnki? Na moje oko tym samym niwelujesz miejsca osadzenia się pierścieni tłokowych. Jak zakładamy nowe pierścienie, to po dotarciu, układają się one w tłoku i równo szlifuja po cylindrze. Jak zdejmiemy gary, pierścienie znów będą się układały na nowo i tym samym mogą nie byc już takie szczelne jak poprzednio.
Nie zgodze sie. To co napisałeś dotyczy 4 sowow
-
ja założyłem koszyczki ale nie mam doświadczenia z nimi bo to mój pierwszy piec po kapitalce a nie jest jeszcze w ramie więc jeszcze trochę zanim odpalę:)
-
przy szlifie gość dał mi cały zestaw w tym koszyczki i je założyłem troche je słychać zobaczymy zimą je zmienie
-
Igiełki są ciche i praktycznie niezniszczalne chociażby dlatego że jest ich 2x więcej niż w koszyczku a ze starego sworznia można sobie zrobić urządzenie do bezproblemowego ich montażu
-
Tak, sworzeń wystarczy przeciąc na pół (ale nie w zdłóż) i ze smarem łatwiej to wszystko po składac wysuwając tą dorobioną częśc a wsuwając w jej miejsce nowy sworzeń. Wtedy jest duża szansa, że nie pogubimy igiełek na dnie karteru.
-
Klucz nasadowy 12 również się nadaje do montażu.
-
oraz papierowa tulejka ze świeżo zakupionej świecy, ale to tylko dla orłów.
-
Igiełki są ciche i praktycznie niezniszczalne chociażby dlatego że jest ich 2x więcej niż w koszyczku...
Dokładnie...
A co do montażu igiełek to do pomocy mam wałek wytoczony z drewna o wysokośc ciut mniejszej od szerokości główki korby, na towocie są poukładane ,,igły,, a on służy jako fantom sworznia, który jest wypychany w trakcie montażu...może też być ,,papierek,, ze świecy - z resztą każdy pomysł na ułatwienie roboty jest fajny.
-
Dobre też są rolki z taśmy od paragonów z kas fiskalnych. ;)
-
Bardzo ciekawy film na ten temat.
http://www.youtube.com/watch?v=6dF2VggZMuU
-
Mam wrażenie, że jawa jest ceniona za granicą. Raczej nikt łacha nie drze z właściciela jawy czy cz. Ja kiedyś podjechałem na stację benzynową cezetą a zaraz po mnie gościu nowiutkim ścigaczem. Drwiący uśmieszek, a jego panna dumna jak paw. To grubo ponad 10 lat temu, teraz jego ścigacz też jest zapewne godnym politowania wartym 5 koła złomem.
-
jak jedno tak i drugie rozwiązanie ma swoje wady i zalety . faktycznie orginalnie rozwiązanie ma do siebie cichą prace i zwiększoną liczbę podpór łżyska co powoduje rozłożenie siły na wiekszą powierzchnie a tym samym wiekszą wytrzymałość. Jednak zwiększanie liczby podpór w łożysku tocznym nie zawsze wychodzi na dobre ponieważ im wiecej podpór tym wieksze tarcie łożyska . po primo brak prowadzenia równoległego igiełki ( czyli brak koszyka ) może powodowac przy nadmiernym zużyciu eletów do zukosowania jednej z igiełek i złamaniu jej a tym samym kaszanki w silniku. koszyki za to sa głośne i szybciej faktycznie konczą swój żywot ale moim zdaniem ze względów jakościowych. Ja sam u siebie mam założone koszyki i powiem ze nie nażekam na nie oprucz tego ze są głośne faktycznie trzeba do nich zajrzeć do nich tam co 6 -8 tys ale co taki przebieg i tak zazwyczaj sie zagląda do tych spraw.
-
a najciekawsze jest to, ze lozyska przy swozniu nie wykonuja obrotu. to tylko ruch o kilkanascie stop.i do przodu i do tylu
-
TZW ruch wahadłowy dlatego mogą byc zastosowane igiełki bez koszyka nie tak jak na stopie korbowodu
-
TZW ruch wahadłowy dlatego mogą byc zastosowane igiełki bez koszyka nie tak jak na stopie korbowodu
Dlaczego bez koszyka nie można stosować łożyska bez koszyka?
Wsk 125 miała wały bez koszyczków na stopie korbowodu. Wał jest dużo żywotniejszy przy tym rozwiązaniu ;)
Faktycznie orginalnie rozwiązanie ma do siebie cichą prace i zwiększoną liczbę podpór łżyska co powoduje rozłożenie siły na wiekszą powierzchnie a tym samym wiekszą wytrzymałość.
Co ciekawe pisałem o rozkładzie sił w tym temacie lecz ktoś wypieprzył mojego posta w ten sposób że nawet w koszu go nie było. Czyżbym pisał nie na temat? :o
-
Nikt tego nie wypieprzył tylko napisałeś to w innym temacie :)
Dokładnie to w tym:
http://www.jawacz.pl/szybka-interwencja/opinia-na-temat-pracy-silnika/msg176235/#msg176235
-
Buhahaha to było w piątek rano :o
Boże, chyba za dużo tej wódy w czwartek wchłonąłem ;D
Dzięki Panie Kapitanie. Przepraszam administracje :-[
Postaram się na kacu nie pisać nic :-X
Ale strzał z odbytu :D . Nie śmiać się, każdemu się mogło zdarzyć ;)
-
To może mi ktoś powie czy przy samych igiełkach należy zastosować tulejki dystansowe na sworzniu bo na moje oko to trochę za dużo luzu jest na boki? Wiem że tłok w cylindrze będzie na środku sworznia, lecz igiełki mogą się dość dużo przemieszczać wzdłuż sworznia. Nie twierdzę że wypadną ale nie wygląda to najlepiej.
-
Powinny być oryginalne tulejki i to wystarczy. Same igiełki bez tych pierścionków mogą "orać" piasty tłoka.
-
Czy te tulejki można zrobić ze starych koszyczków igiełkowych. Myślałem obciąć koszyczek i sam pierścionek założyć, oczywiście po małej obróbce wykańczającej. Pamiętając aby przy obcinaniu koszyczka nie przehartować pierścionka.
-
Znowu o tym?:)
Jest kilka tematów na temat tych igiełek na forum. Wszystko opisane,wytłumaczone.
W skrócie - jak robimy dla siebie lepiej igiełki. Koszyczki - też mogą być,ale nie za 7 zł sztuka,bo to loteria. W dodatku koszyk zawsze może pęknąć. W przypadku igiełek prędzej korba pęknie jak igiełki się "zetrą". Koszyczki częściej się wymienia.
Parodoksalnie igiełki są tańsze. 2x koszyczki za powiedzmy te 20 zł to 40,u Pana Marka kupiłem za 55 z dystansami igiełki. Mam spokój na lata:)
-
Można zrobić wszystko. Tylko po co chcesz kombinować, jak za kilka złotych możesz mieć oryginały.
http://www.jawaczesci.pl/465,tuleja-dystansowa-igielek-glowki-korbowodu.html (http://www.jawaczesci.pl/465,tuleja-dystansowa-igielek-glowki-korbowodu.html)
32 zł + koszty wysyłki.