Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Nasz Garaż => Wątek zaczęty przez: Karolek w Kwietnia 09, 2013, 08:10:06
-
Jawę kupiłem w 2009 roku, jadąc samochodem zobaczyłem jak złomiarze wpychają Jawę na żuka, po krótkiej negocjacji kupiłem ją za dwie stówki. Właściciel chciał ją zezłomować żeby mógł wyrejestrować, miała walnięte łożysko na korbowodzie i piach w baku. Wyczyściłem zbiornik, zregenerowałem wał oraz zrobiłem szlif cylindrów, lakier został oryginalny. Na ten sezon otrzymała zapłon elektroniczny od Janka oraz stelaż pod kufer i tak już Jawą nakręciłem 15k km.
-
Gratuluje wynegocjowania :) Fajnie ze ja ocaliłeś przed zniszczeniem :) ty juz jezdzisz a ja czekam jeszcze ; D Mechanik składa juz , może kiedys na zlocie sie spotkamy jak bedziesz :)
Pozdrawiam i życzę powodzenia w ujeżdzaniu Jawy :)
-
Niezły spontan z zakupem.Szacunek za uratowanie kolejnego sprzęta.
-
Kolejny knedel uratowany :) Pełny szacun ;D
Niewiele brakowało tej Jawie do huty :D
Teraz masz bardzo ładną maszynę. Tak trzymać :)
-
Jesteś moim bohaterem :-*
-
To się nazywa spostrzegawczość i szczęście w życiu. Chylę czoła za tak rycerski czyn.