Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: NaczelnyFilozof w Maja 25, 2007, 21:25:19
-
Przednie koło demontowałem nascie razy.
Jak sie zabrać do tylniego?
Pewnie jak sciągne łañcuch to dwie nakrętki. Naciągacze. Ośke sie wybija?
Najważniejsze. Jak wyciągnąć koło? Demontować błotnik? Czy przewróc motocykl na ziemie?
-
podłuz deske tką 5-7cm pod stopke(tak by motor oparł sie na przedzie) centralną zdemontuje oske delikatnie odkrec napinacze,od strony bebna masz dystans wyciag go pociag koło do siebie w strone bebna i opuszczj w dół wtedy do tyłu i masz wyciagniete ;)
-
sory za błędy ale klawiatura mi wysiada... <frusty>
-
Naczelny klucz 22 jak dobrze pamiętam, coś pod stopkę centralną tak jak mówił Piotrek350 odkręcasz ośkę, wyciągasz dystans, I ściągasz koło z zębatki (zębatka zostaje przykręcona do ramy ( w razie co klucz 32)...
-
Ja już miałem okazję parę razy odkręcać tylne koło.
Ale pod stopkę nic nie podkładam.
Stawiasz na centralce, poluzowujesz napinacze łañcucha, odkręcasz linkę hamulca i śrubę na ośce. £añcucha nie musisz demontować, bo koło jest wsunięte na gumowy zabierak (taki przegub), który jest połączony z tylną zębatką i po wyjęciu koła zostaje na wahaczu.
Ośkę po prostu wysuwasz na prawą stronę wkładając po prawej stronie bolec w otwór i kręcąc w jedną i w drugą stronę.
¯eby wyjąc koło z zabieraka i wyciągnąć je z wahacza ja staję bokiem po prawej stronie motocykla. Następnie przechylam go na siebie i lewą ręką wyciągam koło spod błotnika.
Stojąc po prawej stronie mam kontrolę nad tym jak bardzo motocykl jest przechylony.
Musisz tylko uważać żebyś za bardzo motocykla nie przechylił żeby się całkiem nie przewrócił.
-
Dzięki za sugestie <cheers>
-
No dobra! Zdemontowałem koło! Udało sie na progu w garażu. Jeszcze o mały włos by sie mi motocykl nie przewrócił na beton :-/
No więc wymieniłem napęd na nowy. Jakaś polska wielka zębatka. Korpus aluminiowy a zębatka jakaś ciemno stalowa? £añcuch czeski. i zębatka 17 na przód.
Zauważyłem wyciek oleju. Przy małej zębatce. Tylko nie wiem czy leci z simeringu czy z uszczelniacza pręta sprzęgła. Wyciek wynosi kilkanaście kropel na 700km. No i nie wiem czy sie brać za wymiane? Może na nowych uszczelniaczach też bedzie lekko przepuszczać?
-
Zauważyłem wyciek oleju. Przy małej zębatce. Tylko nie wiem czy leci z simeringu czy z uszczelniacza pręta sprzęgła. Wyciek wynosi kilkanaście kropel na 700km. No i nie wiem czy sie brać za wymiane? Może na nowych uszczelniaczach też bedzie lekko przepuszczać?
Wystarczy zdjąć małą zębatkę i dokładnie obejrzeć, będzie widać skąd cieknie. Ja mam tą samą sytuację i już wiem, że u mnie "cieknie przez popychacz" Po pierwsze wymiana pręta (okazuje się, że mój jest wytarty), po drugie wymiana jego uszczelniacza (O-ring) --> ja narazie nie mam wizji jak ta wymiana tego uszczelniacza miała by wyglądać, wydaje się to być dość skomplikowaną czynnością... Ma ktoś jakiś patent ?? <blink>
p.s. Ogólne to lepiej to wyminić (O-rinng czy simmering), po co ma silnik syfić... potem trzeba dolewać... to dużo nie kosztuje. ;)
Pozdrawiam.
-
No więc wymieniłem siemering za zębatką. Wychodzi tulejka i sie wydłubuje stary. przy montarzu. Pod tulejke dałem silikonu. Bo tam dziwnie olej może przechodzić pod tulejką. Minimalnie, ale może przechodzić...
Co do pręta. Korek wydłubałem (wkręciłem w niego śrube). Tamto uszczelnienie fajnie wyszło. Dałem dwa uszczelnienia (miałem ze starego silnika). A korek eszlifowałem o kilka mm.
I wogóle szok <eek> Bo regulowałem sprzęgło. Nigdy nie regulowałem tą śrubą wkręcaną co pcha popychacz. No i miałem ją za dużo wykręconą. Więc popychacz z kulką opierał sie o ten korek i sprzęgło ciężko chodziło. Teraz chodzi o wiele lżej. Testów drogowych nie odbyłem bo leje :-/
Acha nowy napęd założony...