Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Szybka interwencja => Wątek zaczęty przez: Ogorek350ts w Marca 21, 2013, 17:35:06
-
Siemka forumowicze, Już raz poruszałem raz ten temat a mianowicie cieknący bak.
Jeden udało mi się pospawać ALE nie wyglądało to bardzo estetycznie i zapewniło mi trochę pracy.
I dzisiaj jak zaglądłem do tego baku... Katastrofa! został zjedzony przez rdzę:( nie zabezpieczyłem go teraz mam nauczkę..
Ponieważ wróciłem do składania mojej Jawy i postanowiłem zrobić to porządnie a mam jeszcze jeden bak w idealnym stanie wewnątrz i zewnątrz ale CIEKNIE tak jak jego poprzednik przy mocowaniu do ramy, i zastanawiam się czy najlepszym sposobem jest jednak spawanie czy jakieś inne rozwiązanie?
coś co mogę zrobić we własnym zakresie
Pozdrawiam!
-
Możesz spróbować zakleić to klejem dwuskładnikowym typu Distal, ewentualnie Poxiliną, ale cudów się nie spodziewaj.
-
Mam ten sam problem.
Klejenie nie pomogło...
Spawać nie próbowałem.
-
Miałem to samo,najlepiej pospawać
-
Skoro wcześniejszy pospawałeś i nie zabezpieczyłeś, czego konsekwencją była korozja, to czemu tym razem nie wykorzystać doświadczeń z poprzedniej naprawy?
Pospawaj i zabezpiecz antykorozyjnie krótko mówiąc.
-
Więc tak jeżeli chcesz się pozbyć tego na dobre i żeby nie było wokoło uszu kilo spawu.
Palnik i mosiądz.
Niestety swój bak próbowałem spawać migiem i wyszło jak wyszło..... Nie cieknie. ale uszy są ze tak powiem wzmocnione. Ale musiałem tez posmarować klejem dla pewności. Bo migiem nie da sie tego pospawać, zawsze będzie ciekło na początku ostatniego spawu.
(słowa wieloletniego spawacza który już na początku mi mówił ze nie pospawam tego)
Przy okazji opowiedział mi historie speców takich jak ja, czyli takich którzy od razu się nie posłuchali. ze tylko i wyłącznie palnik. A próbowali spawać bojler. paczka elektrod. A pod wieczór przyszli do niego żeby im to pospawał palnikiem. Ale mówił ze dla zbiornika jak jest w jawie lepiej jak palnik będzie lutowanie mosiądzem.
Aha lutowałem cyną na twardo. Czyli kolba kwas itp. trzyma ale nie na długo bo uszy pracują.
Zalutować mosiądzem.
Palnik acetylenowy, topnik, spoiwo i dobry fachowiec!
Dla ułatwienia dodam iż zbiornik należy zalać wodą
pozostawiając niewielką ilość powietrza w miejscu lutowania.
-
Myślę, że w tym wypadku mogło by pomoc tzw. twarde lutowanie. Coś jak lutowanie rynien. Sam tego nie próbowałem ale słyszałem,że dało rade kilka lat wstecz w Knedlu mojego kumpla. Jak ktoś to robił to niech potwierdzi/zaprzeczy
-
ostatnie trzy zbiorniki spawałem - broń boże sam bo nie potrafię - mam niedaleko warsztat i technika zawsze taka sama jak nie czuć z zbiornika - to facet spawa (chyba TIG) od razu jak zbiornik używany na bieżąco to najpierw płukanie, potem zalewam wodą pod korek, zamykam i dopiero spawanie. Teraz już się nauczyłem - jak kupuje zbiornik wietrzę z rok potem daję do spawania :) . Próbowałem różnych klei i pewnie zdałyby egzamin gdyby nie ciekło na mocowaniu gdzie jak wiemy występują większe naprężenia
-
Skoro wcześniejszy pospawałeś i nie zabezpieczyłeś, czego konsekwencją była korozja, to czemu tym razem nie wykorzystać doświadczeń z poprzedniej naprawy?
Pospawaj i zabezpiecz antykorozyjnie krótko mówiąc.
chodzi o efekt wizualny, chciał bym żeby to było dobrze i szczelnie.
Wydaje mi się że chyba jednak najlepiej będzie jak kupie odpowiedni drut do Tiga i po spawam sobie to:) nie mam gdzie bo zalutował bym to mosiądzem, jutro postaram się dodać fotki z operacji:)
-
ja bym sie nie pierdzielił, tylko kupił drugi bak :)
-
moge śmiało stwierdzić ze 50% zbiorników w jawach cieknie w tych samych miejscach.
A jeśli ktoś ma pomalowany bak tak jak np ja. to warto naprawić i miec na lata. i wtedy tylko drobna zaprawka przy mocowaniach. Ktore i tak sa ledwo widoczne
-
Tylko jaką masz pewność,że ten kupiony nie będzie ciekł? Używki to loteria a nowy pewnie kosztuje tyle co pół Knedla :(
ja bym sie nie pierdzielił, tylko kupił drugi bak :)
-
Jedynym jak dla mnie sensownym i pewnym rozwiązaniem jest lutowanie cyną, bądź na mosiądz. Zaraz prześlę zdjęcia z moich tego typu napraw i opiszę.
-
Jedynym jak dla mnie sensownym i pewnym rozwiązaniem jest lutowanie cyną, bądź na mosiądz. Zaraz prześlę zdjęcia z moich tego typu napraw i opiszę.
Czekam na zdjęcia bo może i sam bym jednak nie spawał tylko skorzystał z wiedzy kolegi:)
-
Cyna przy jawie się nie sprawdzi. Bo te uszy mimo wszystko pracują.
U mnie wytrzymało to ponad rok.
Mosiądz jest lepszym rozwiązaniem.
-
Zbiornik od Victorii kr 25. Najpierw trzeba oczyścić uszkodzenie do gołego metalu (https://http://imageshack.us/a/img818/2586/imgp1665.jpg)
następnie duże ubytki zaspawać (jeżeli "sito" jest na większej powierzchni wstawić reperaturkę)(https://http://imageshack.us/a/img560/3052/imgp1688f.jpg)
potem (po oszlifowaniu spawu) np. tak jak ja to zrobiłem, wycynować miejsca spawu (https://http://imageshack.us/a/img69/4199/imgp1694s.jpg)
(spawanie zazwyczaj zostawia mikro pęcherzyki, które w efekcie końcowym powodują nieszczelności)
na sam koniec warto pozatykać w miarę szczelnie wszystkie otwory i napompować zbiornik (wystarczy 0,5 atm nie więcej!) a miejsca naprawy polać wodą z mydlinami/testerem do szczelności instalacji gazowych, po tym mamy w 100% pewny zbiornik
-
ja prubowałem zacynować ale mimo szlifowania cyna nie chwytała się metalu,
fakt nie miałem żadnego kwasu ani nic...
może to być cyna taka jak do elektryki samochodowej?
Lutowałem kolbą, ale prubowałem też podgrzewać palnikiem PROPAN-BUTAN
-
Bardzo ważnym etapem jest właśnie kwas, a dużo łatwiej cynuję się na pastę, no i jak to mocowanie to jest to gruby element więc trzeba mocno wygrać żeby cyna złapała (do cynowania polecam czystą w laskach )
-
Bardzo ważnym etapem jest właśnie kwas, a dużo łatwiej cynuję się na pastę, no i jak to mocowanie to jest to gruby element więc trzeba mocno wygrać żeby cyna złapała (do cynowania polecam czystą w laskach )
jak bym chciał kupić kwas i cyne w laskach to jakie mniej więcej kwoty?
-
Coraz mniej ludzi używa palnika acetylenowego ale do twardego lutowania nie
musi być acetylenowy, wystarczy palnik jakich używają hydraulicy do instalacji
gazowych. Może znasz jakiegoś to by Ci mógł zrobić twardy lut, np. na mosiądz.
-
Niestety swój bak próbowałem spawać migiem i wyszło jak wyszło..... Nie cieknie. ale uszy są ze tak powiem wzmocnione. Ale musiałem tez posmarować klejem dla pewności. Bo migiem nie da sie tego pospawać, zawsze będzie ciekło na początku ostatniego spawu.
(słowa wieloletniego spawacza który już na początku mi mówił ze nie pospawam tego)
Pracowałem kiedyś w firmie Biawar, przy spawaniu bojlerów. Testowaliśmy je pod wysokim ciśnieniem i nic nie ciekło mimo że spawane migomatem. Spawałem też uszkodzone misy olejowe z pozytywnym skutkiem. Mój ojczym dorobił bak na benzyne do jakiejś wydumki, normalne blache pospawał migomatem. Uważam że da się pospawać bak migomatem tak żeby było szczelne, tylko lepiej tych spoin nie szlifować.
-
Coraz mniej ludzi używa palnika acetylenowego ale do twardego lutowania nie
musi być acetylenowy, wystarczy palnik jakich używają hydraulicy do instalacji
gazowych. Może znasz jakiegoś to by Ci mógł zrobić twardy lut, np. na mosiądz.
\
No i tu jest problem bo nie mam żadnych takich znajomości:(
-
Potwierdzam mosiądzem da się to zrobić, robiłem to u siebie, mam wytwornicę i trochę wprawy.
-
Coraz mniej ludzi używa palnika acetylenowego ale do twardego lutowania nie
musi być acetylenowy, wystarczy palnik jakich używają hydraulicy do instalacji
gazowych. Może znasz jakiegoś to by Ci mógł zrobić twardy lut, np. na mosiądz.
No cóż, spawanie palnikiem przechodzi do lamusa ustępując nowym technologiom.
Tak jak pisał kielek też wydaje mi się, że nowsze, lepiej dostępne technologie sprostają.
-
a skąd jesteś? sam to robiłeś?
-
Nowe technologie pewnie, że tak, w tym przypadku stawiał bym na TIG-a. Migiem można ale tak ładnie tego się nie zaleje, zwykłą elektrodą takżę kwestia wprawy ale tu już będzie dużo trudniej.
Mosiądz ładnie płynie w razie wpadki zawsze można go podgrzać i rozlać lepiej itd.
-
Ja kiedyś w TS lutowałem dużą kolbą taką do rynien i jakąś dobrą cyną (kolega mechanik miał). Oczywiście bez kwasu się nie obyło... Jakiś czas to trzymało ale jak demontowałem bak przed swapem na 638-5 to miałem wrażenie, że znowu cieknie przy mocowaniu do ramy...
Teraz pewnie korzystałbym z usług kolegi Groma ;)
-
Teraz pewnie korzystałbym z usług kolegi Groma ;) - cytat
Czyli kolega Grom dobry na wszystko. Nie tylko jest specem od zaplonów :)
Bez kwasu nawet lutowanie niektorych przewodów elektrycznych bywa upierdliwe. Co dopiero baku
Zna moze ktoś przepis na przygotowanie kwasu do lutowania( co z czym zmieszać i w jakich proporcjach)?
-
czyli w moim wypadku zostaje TIG bo mam taki sprzęt i spawać też umiem.
a nikogo kto mógł by mosiądzem po spawać nie znam..
-
Witam! Panowie ku woli sprostowania: lutowanie twarde- mosiądz i boraks, lutowanie na miękko- cyna plus kwas! A teraz- migomatem z powodzeniem da się pospawać(nie wierzcie "że na początku każdego spawu cieknie"- spawacz do D......py!) ,TIG-iem jeszcze lepiej(sam posiadam migomat i tiga) Tylko trzeba świeży bak zalać wodą i obowiązkowo rurka odprowadzająca opary powstałe przy spawaniu-warunek konieczny ,w przeciwnym wypadku powstaną pory w spawie którę utworzą się z powstałego ciśnienia ( i ten spawacz o którym jeden z kolegów pisał pewnie popełniał ten błąd) i oczywiście na końcu spawania test sprężonym powietrzem od 0,5- 1 atmosfery
-
Witam! Panowie ku woli sprostowania: lutowanie twarde- mosiądz i boraks, lutowanie na miękko- cyna plus kwas! A teraz- migomatem z powodzeniem da się pospawać(nie wierzcie "że na początku każdego spawu cieknie"- spawacz do D......py!) ,TIG-iem jeszcze lepiej(sam posiadam migomat i tiga) Tylko trzeba świeży bak zalać wodą i obowiązkowo rurka odprowadzająca opary powstałe przy spawaniu-warunek konieczny ,w przeciwnym wypadku powstaną pory w spawie którę utworzą się z powstałego ciśnienia ( i ten spawacz o którym jeden z kolegów pisał pewnie popełniał ten błąd) i oczywiście na końcu spawania test sprężonym powietrzem od 0,5- 1 atmosfery
Doobra spawam Tigiem, a powiedz mi jak porządnie wypłukam bak muszę go zalewać wodą? on stoi już ze półtora roku pusty na półce.
-
jeśli stoi półtorej roku na półce i nie miał korka zakręconego to nie musisz zalewć wodą, a jeśli był zamknięty to zalać trzeba 8) , po całych operacjach spawalniczych i dodatkowo jeśli bak w środku jest przyrdzewiały albo poważnie brudny to zasyp do środka płukanego żwiru , dolej 0,5 litea bęzyny i poruszaj(potrząsaj) nim we wszystkie strony , w następnej kolejności wysyp żwir i płukaj samą bęzynką- raz lub dwa(sam stwierdzisz ile razy jet potrzeba) PO TYCH wszystkich zabiegach nawt ślady przegrzania od spawu wewnątrz zbiornika znikną
-
Zalej woda ale w miejscu spawu zostaw zbiornik powietrzny
-
no właśnie tak pisałem i konieczna ta rurka( morze być fi 8 paliwowa) po to by odprowadzić gazy powstałe przy spawaniu, a rurkę tę wyprowadź nawet otworem od kranika którego wcześniej wykręcisz
-
Tak się wtrące w temat,a pro po czyszczenia zbiornika w środku,wiadomo najlepszy sposób to żwir albo na krędki i bęnzyna czy odrdzewiacz i płukanie,a nie lepiej by zrobić tak jak tutaj w temacie zrobił to Deadamf-
odrdzewianie chemicznie-
http://www.jawacz.pl/blacharstwo-lakiernictwo/odrdzewianie-elektro-chemiczne/msg163803/#msg163803 ,
tylko zastanawiam się,że póżniej rdza powróci ze zdwojoną siłą...
Co o tym myślicie?bo też będe coś musiał ze swoją rdzą w środku...
Sorki że się wtrąciłem w temat ;D
-
Wszystko chyba zostało w tamtym temacie wyjaśnione.
Sama metoda zaj***sta, tylko podłączyć prostownik i patrzeć.
-
Ja tam spawaczem nie jestem ale jak pordzewiały bojler migomatem pospawałem to do dziś nie cieknie :-) Ale bojlery rzadziej od zbiorników paliwa wybuchają przy spawaniu. Słyszałem plotkę, że kiedyś jeden kolo ponoć znalazł bak w ziemi. Przy próbie spawanie wypier...ił.
Ps, w dużym fiacie polutowałem. I też było dobrze. Tylko dużą lutownicą niewielkie otwory.
-
Niestety swój bak próbowałem spawać migiem i wyszło jak wyszło..... Nie cieknie. ale uszy są ze tak powiem wzmocnione. Ale musiałem tez posmarować klejem dla pewności. Bo migiem nie da sie tego pospawać, zawsze będzie ciekło na początku ostatniego spawu.
(słowa wieloletniego spawacza który już na początku mi mówił ze nie pospawam tego)
Pracowałem kiedyś w firmie Biawar, przy spawaniu bojlerów. Testowaliśmy je pod wysokim ciśnieniem i nic nie ciekło mimo że spawane migomatem. Spawałem też uszkodzone misy olejowe z pozytywnym skutkiem. Mój ojczym dorobił bak na benzyne do jakiejś wydumki, normalne blache pospawał migomatem. Uważam że da się pospawać bak migomatem tak żeby było szczelne, tylko lepiej tych spoin nie szlifować.
Zgadzam się w 100%. Zrobiłem w życiu dwa kompresory, jeden migomatem, drugi elektrodą. Ani jednej poprawki po spawaniu nie było. Robione z butli LPG 100l.
Da się migomatem bez problemu pospawać szczelnie bak. tylko naprawdę dobrym migomatem. Nie jakimś gównem z einhella czy tego typu badziewia bo to nie spawa tylko pryszczy i tyle.
Dobrze ustawiony migomat ma tylko syczeć, nie ma podskakiwać rękojeść itd. Na tych badziewiach nie da się tego ustawić bo chwilkę dobrze spawa a za chwilę nie ;)
-
A więc po spawałem:)
migomatem, jest ładnie wzmocnione i nie wybuchło :)
płukałem wielokrotnie a wkońcu po stanowczym zapewnieniu przez kolege że mogę spawać spawałem:)
No i teraz powoli do malowania wszystko.
A no i kupe roboty odwaliłem przy przednim zawieszeniu:P