Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Na każdy temat => Wątek zaczęty przez: gustaw w Marca 06, 2013, 21:20:19
-
Zaczęło się tydzień temu w środę. Gleba na moto, noga w kolanie strzaskana- ogólnie do dupy. W między czasie same problemy w pracy i poza nią... część dalsza dziś rozwaliłem samochód.... kupa kasy do wydania, już się z tego zaczynam śmiać ;D tylko boję się tramwajem jeździć bo może się wykolei...
Większa część moich tegorocznych planów stanęła pod znakiem zapytania i nie tylko finansowym ale i zdrowotnym. Pytanie do was... Jak ominąć pecha?
-
To ja też zaczynam się śmiać, nie omijaj, zdecydowanie wyprzedź ale koniecznie z lewej strony.
-
Kurde . Ja tydzień temu w Środę zrobiłem pierwszą jazdę . Ale jak na razie bez przypadków . Ale Krk to potworne miasto , ani ja ani moja Jawa nie lubimy jeździć po Krakowie ...
Życzę zdrrowia . Dużo zdrrowia =]
-
Ja jakiś czas temu miałem też taki pechowy tydzień, zaczął się od urwania rozrządu w tikaczu w poniedziałek i po wielu dziwnych wydarzeniach, skończył się wypadkiem samochodowym brata w sobotę. Gustaw tego nie przeczyta bo pewnie internet mu przestanie działać :P
-
Boję się włączać jawacza... boję się wstać z łóżka, chociaż teraz znów mam zapał żeby iść do pracy ;D Dobrze że jest z czego kasę wyłożyć , mojemu kumplowi też w środę tydz. temu z 12 tyś na koncie zrobiło się - 62 tyś zł, a nie miał debetu ... hhaaha
-
Uszy do góry. Np. ja pozbywam się paru rzeczy. Zawsze w życiu coś wypadnie. Po burzy musi zaświecić słońce.
-
Ponoć ludzie biorący życie pół serio są tylko normalni, więc śmiech śmiech i olewka robić swoje oby dobrze. Tak jak napisał poprzednik musi wyjść po burzy słońce, a dla samego rozładowania pomocne często okazuje się uprawianie jakiegoś sportu - bieganie, piłka, czy kto co lubi . LwG.
-
Zawsze koledze mówiłem że pier*ol to i śmiej się z tego.
Ostatnio to co go spotkało nie było do śmiechu. Rozbił nie swoje auto, na praktyce puścił program w maszynę numeryczną i ją rozdupcyło, na dodatek będzie ojcem :( .
On to ma na prawdę pecha
-
Właśnie tak to jest w polsce,zawsze jakieś problemy.Dlatego chce wyjechać do pracy gdziekolwiek,żeby się odbić.A narazie:
-
Cóż nie wierze, że jak człowiek sobie powie mam "wy..bane" na to to nagle zmieni mu się nastawienie. Powiem więcej Ci co tak mówią zazwyczaj się bardziej przejmują od innych, dowodem na to teorię jest właśnie to ile razy mówią a mnie to "je...ie" ;)
Polska jest polska, nie ma stabilizacji, nikt nie ma pewności co będzie za miesiąc, żyjemy w ciągłym stresie i pośpiechu i nie tylko w Polsce.
Najlepiej jest tam gdzie nas nie ma!
-
Zaczęło się tydzień temu w środę. Gleba na moto, noga w kolanie strzaskana- ogólnie do dupy. W między czasie same problemy w pracy i poza nią... część dalsza dziś rozwaliłem samochód.... kupa kasy do wydania, już się z tego zaczynam śmiać ;D tylko boję się tramwajem jeździć bo może się wykolei...
Większa część moich tegorocznych planów stanęła pod znakiem zapytania i nie tylko finansowym ale i zdrowotnym. Pytanie do was... Jak ominąć pecha?
A Masz z czego wydać?
-
Gustawie, to teraz limit już wykorzystałeś na dłuższy czas. :D
Podobnie do Ciebie w zeszłym roku na początku kwietnia miałem też "czarną serię" z punktami karnymi .. do tego stopnia że jedno wykroczenie, i zabrali by mi plastik ;D