Wolna Strefa Jawa - CZ

Inne => Na każdy temat => Wątek zaczęty przez: WhitePower w Maja 18, 2007, 18:02:20

Tytuł: Jak to jest z tym PZU?..
Wiadomość wysłana przez: WhitePower w Maja 18, 2007, 18:02:20
Witam Panowie,
Dzisiaj byłem na Policji po dokumenty z jawy i prawko, złozyłem tez zeznania.. nie wiem jakim cudem ale oni sie chyba niezorientowali ze ja mam A1 i wpisali A choć policjant trzymal w rece prawko i dokladnie patrzal na tył tam gdzie sa napisane kategorie, ja mam kat, A1 i B a napisali ze odebrałem A i B

druga sprawa, wystepuje w roli poszkodowanego i jest to wina tej kobiety, policjant powiedzial ze wypisza jakies dokumenty i bede mogl dostac odszkodowanie, tylko czy w PZU nie beda sie rzucac o te A1 ?? czy jeszcze oni mi nie narobia problemow z policja itp ??
aha i ten policjant cos wspominal, ze jak leczenie trwalo cos wiecej niz 7 dni to sprawa pojdzie do sadu ( nie wiem czy go dobrze zrozumialem) i ze kobieta bedzie musiala mi placic - ja jednak wolalbym pojsc na ugode i zalatwic to polubownie...


TO jak bedzie z tym PZU ??  Aha moj ojciec wział tez NW  jak ubezpieczał jawe...

Czekam na odpowiedzi i z gory dziekuje panowie :)
Tytuł: Odp: Jak to jest z tym PZU?..
Wiadomość wysłana przez: jacu w Maja 18, 2007, 20:23:28
Moim zdaniem jeżeli chodzi o odszkodowanie z OC sprawcy to PZU już nie będzie Ci sprawdzac prawa jazdy.

Od tego jest Policja.
A w PZU ważny będzie właśnie protokuł ze zdarzenia z Policji.

Co innego jak sprawa trafi do sądu.
Tam może byc tak że znowu będziesz musiał gdzieś pokazac to prawo jazdy.
Może tak, a może nie...

pzdr
Tytuł: Odp: Jak to jest z tym PZU?..
Wiadomość wysłana przez: _Wujek samo Zło_ w Maja 18, 2007, 20:39:02
Pogadaj z Roztoczem on "siedzi" w sprawach ubezpieczeniowych
Tytuł: Odp: Jak to jest z tym PZU?..
Wiadomość wysłana przez: cypis.z w Maja 18, 2007, 20:41:01
Tak w PZU tylko protokół z policji
Tytuł: Odp: Jak to jest z tym PZU?..
Wiadomość wysłana przez: natal007 w Maja 18, 2007, 21:59:02
Miejmy nadzieję że Ci się upiecze i jeszcze kasiorkę zgarniesz za moto! <thumbup> Jak znalazł będzie na nowe :>

Też mi się wydaje że w PZU nie bedą sprawdzać Ci prawka.
Tytuł: Odp: Jak to jest z tym PZU?..
Wiadomość wysłana przez: Rozztocz w Maja 18, 2007, 22:43:54
Pogadaj z Roztoczem on "siedzi" w sprawach ubezpieczeniowych

Wzywacie więc jestem!!!

Więc tak:
Po pierwsze dostaniesz na 100% odszkodowanie za moto!!! Policja stwierdziła winę kobity więc za moto bez problemu dostaniesz!!! Tylko pytanie co ze sprawą w sądzie no i co oznacza te 7 dni, może chodzi o leczenie szpitalne... Zorientuję się jutro jak to jest z prawkiem i jak sąd do tego podejdzie....

Po drugie jeżeli miałeś w swojej polisie wykupione ubezpieczenie od Następstw Nieszczęśliwych Wypadków (NNW) możesz się starać o odszkodowanie jeżeli chodzi o Ciebie oczywiście...

W razie czego służę radą na tyle na ile zasobna jest moja wiedza...
Tytuł: Odp: Jak to jest z tym PZU?..
Wiadomość wysłana przez: WhitePower w Maja 19, 2007, 10:34:22
no własnie jezeli chodzi o sąd to ja nawet wolalbym pojsc na ugode, po pierwsze nie chce babce robic przypalu a przy okazji jeszcze sobie ;/  tylko czy jest mozliwosc pojscia na ugode ?
Tytuł: Odp: Jak to jest z tym PZU?..
Wiadomość wysłana przez: jacu w Maja 19, 2007, 10:40:05
Jeżeli to sprawa cywilna to pozew musi byc wniesiony przez poszkodowanego czyli przez ciebie.

Jak nie ma pozwu, nie ma sprawy.
Tytuł: Odp: Jak to jest z tym PZU?..
Wiadomość wysłana przez: nerlst w Maja 19, 2007, 10:43:07
Problem polega na tym, że to nie Ty jej wytoczysz sprawę tylko policja bo ona spowodowała zagrożenie w ruchu drogowym, Ty będziesz jako świadek i poszkodowany. Raczej już nikt nie będzie sprawdzał Ci prawka, bo sąd i PZU będą  korzystać z protokołu policji.


pzdr
Tytuł: Odp: Jak to jest z tym PZU?..
Wiadomość wysłana przez: WhitePower w Maja 19, 2007, 15:59:39
Ok chłopaki wielkie dzieki :)   a jak to bedzie to pewnie nie dlugo sie dowiem, trzymajta za mnie kciuki  <thumbup>
Tytuł: Odp: Jak to jest z tym PZU?..
Wiadomość wysłana przez: WhitePower w Maja 21, 2007, 19:10:46
jeszcze jedno pytanko, czy z PZU ktos ma przyjechac ogladac sprzeta? czy wystarczy im dac fotki? czy moze policja daje?
Tytuł: Odp: Jak to jest z tym PZU?..
Wiadomość wysłana przez: nerlst w Maja 21, 2007, 19:13:03
Raczej ktoś przyjedzie.

pzdr
Tytuł: Odp: Jak to jest z tym PZU?..
Wiadomość wysłana przez: Rozztocz w Maja 21, 2007, 23:48:27
jeszcze jedno pytanko, czy z PZU ktos ma przyjechac ogladac sprzeta? czy wystarczy im dac fotki? czy moze policja daje?


Z PZU powinien przyjechać likwidator szkód, wycenić szkody nie tylko jeżeli chodzi o moto ale też na przykład ubranie, kask.
Z tym że znam kilku likwidatorów z PZU i mam nadzieję że nie trafisz na tego typu człowieka tylko jakiegoś normalnego...

A i dodam że powinni się z tobą kontaktować w ciągu 30 dni od zgłoszenia szkody...
To znaczy w ciągu 30 dni masz mieć odszkodowanie <hammer> A tu niestety PZU też przegina...
Ale wystarczy ich postraszyć skargą do KNF (Komisja Nadzoru Finansowego) i się pośpieszą ale to dopiero po upływie 30 dni...
W razie czego pisz tu czy też na maila bąd¼ PW... Służę pomocą
Tytuł: Odp: Jak to jest z tym PZU?..
Wiadomość wysłana przez: WhitePower w Maja 22, 2007, 00:24:17
w sumie to troche spoznilem sie z pytaniem:p  spieprzylem sprawe bo ktos mi powiedzial ze PZU bierze zdjecia z policji i na podstawie tych zjec ocenia szkody i wyplaca odszkodowanie... wiec jak gupek z nudow porozbieralem cala jawe na czesci do samej golej ramy ! :/ a co najgorsze takie rzeczy jak tylnie kolo, ktore wygladalo jak kwadrat wywalilem od razu na złom :/

sam sobie problemy robie :]

hmmm aha dzis od razu odpalem silnik, zapalil elegancko i nic z nim nie jest, chodzi tak jak przed wypadkiem ( całe szczescie)
Tytuł: Odp: Jak to jest z tym PZU?..
Wiadomość wysłana przez: Rozztocz w Maja 22, 2007, 11:01:51
NO to faktycznie ale z drugiej strony możesz gościowi pokazać zdjęcia i powiedzieć że z moto nie zostało nic oprócz silnika...
Tytuł: Odp: Jak to jest z tym PZU?..
Wiadomość wysłana przez: WhitePower w Maja 30, 2007, 22:23:37
odswiezam temat, od kad bylem na przesluchaniu - to bylo 18  do dzisiaj nie dostalem od policji zadnego sygnalu, nie wiem czy ja mam jechac do ubezpieczalni sie pytac? podobno trzeba jechac do ubezpieczalni ale tej baby a ja nie wiem gdzie ona byla ubezpieczona, policjant cos wpominal ze sie odezwa za jakis tydzien no ale nic nie slychac :]
Tytuł: Odp: Jak to jest z tym PZU?..
Wiadomość wysłana przez: Rozztocz w Maja 30, 2007, 23:45:25
Ja myślę że w koñcu się odezwą...
W sumie to jak nie wiesz gdzie facetka była ubezpieczona to nie bardzo coś zdziałasz...
A jakbyś nawet wiedział to musisz mieć notatkę z policji, albo oświadczenie od baby, ale to w przypadku ugody (i jakby nie było policji...)