Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Na każdy temat => Wątek zaczęty przez: xPredatorx88 w Marca 05, 2013, 16:16:26
-
Pogoda ładna. Ciepło się robi. Otworzyliście sezon? Bo ja jeszcze nie ;( czesia musi dostać nowy tłok, pierscienie itp. Szerokości życze, i jak najmniej awarii.
-
Ja delikatnie tak. Wkurza mnie że w okolicy u mnie nie ma takiej dobrej łączności między motórzystami tak by na telefon zawsze kogoś mieć i pośmigać. Głównie to sam jeżdzę :/
-
Ja też już otworzyłem sezon :)
niestety też sam
-
Można powiedzieć że i ja sezon zacząłem z Kutronem niestety nie na swoim moto ale chociaż kawałek się przejechałem hmm jakoś trzeba będzie się ustawiać okoliczni jawerzy
-
Kutron większość z nas tak ma ;) Ja z Krzyśkiem jeździłem raz przez dwa miesiące ...
-
Jeszcze mam na myśli tych lokalnych. Mają motocykle, są na forach lokalnych (mam tu na myślisz wszystkich japany ruskie, knedle itp), a jak napiszesz propozycję to ani beeee ani meeeee. Ja tak przynajmniej mam.
-
Jak już poskładam puzzle to przyjadę obiecuje wtedy cały dzień się polata a wieczorem no wiadomo co :)
-
Ja od zeszłej srody jeżdżę - od 27.02.2013 =)
-
W tym roku nakręciłem już 300km :)
-
Niestety jeszcze nie, musiałbym się w końcu zabrać za zmianę gaźnika w ogarku.
-
Ja jeszcze tez nie zaczołem ale planuje uruchomić Jawe pod koniec tygodnia.
-
Jutro rozruch i grzebanina, tak pięknego dnia nie mogę stracić by zobaczyć moją ukochaną :)
-
ja dziś wykorzystałem ładną pogodę i pokręciłem się nieco Jawą po mieście :)
-
Sam już także otworzyłem sezon najpierw suzuki bo nie mogłem wytrzymać, tak długo go rejestrowałem a przejechać się nie mogłem bez tablicy, potem cz-tką. Ech ta cezetka, fajne pykadło.
Ja tam wole samotne przejażdzki, jadę gdzie chce i kiedy chce, nagle potrafię zmienić trasę, w tempie jakie mi akurat opowiada, a to nieoczekiwanie rzucę monetą na krzyżówce i znowu zmiana trasy . Nie muszę planować i uzgadniać wcześniej trasy przejazdu ani ilości postojów itd itd. :D
-
Ja tez troche posmigalem, ale jest jednak jeszcze zimno. Zdecydowanie wole jazde przy +20°C ;)
-
Wow... Panowie podziwiam i zazdroszczę wszystkim, którzy rozpoczęli sezon.
A 300 km to wyczyn...
Ja jeszcze trochę poczekam na ocieplenie... ;)
-
Ja sezon również otworzyłem,w sumie w każdy wolny dzień i ładny to nawijam kolejne km w sumie też ok 300 już jest ;)
-
Ja dzisiaj uroczyście przykręciłem do CZ żółtą blachę, na którą czekała 3 lata i miałem jechać nią do roboty, ale zimno trochę i paliwa nie ma :)
-
ja w tym roku już coś z 500km ;)
-
Ja dzisiaj uroczyście przykręciłem do CZ żółtą blachę, na którą czekała 3 lata i miałem jechać nią do roboty, ale zimno trochę i paliwa nie ma :)
No to git :D mamy na forum 2 zabytki już :D :D
-
A ktory jest drugi?
-
ja na jawce zrobiłem już jakieś 20km i teraz stoi w garażu i czeka na nową świece(młodszą siostre wysłałem bo po co mam sam latać ;D )
-
Ja nawet sezonu nie skończyłem jeździłem co dzień w zime po 2 km :D Dla rozrywki :D
-
weźcie mnie nie dołujcie ... kiedy ty Don 500 km walnąłeś ?
-
U mnie jeszcze nie było wiosennego rozruchu grupy pomorze, ale pod koniec marca ruszamy z kuchem :D :D
-
A co to problem? Walną bym się do Tigrasa w jeden dzień bym 400 zrobił? Czekam na to aż posprzątają ten syf z ulicy a tak na prawdę to cz czeka na regeneracje korb i 12V.
-
A propo syfu na ulicy. Trzeba uwżać, jest jeszcze sporo piochu ;( na ulicach. Dobra wiadomość; coraz więcej osób juz sezon otwiera :)). I zła wiadomość; idzie zima;(. Przed chwila ogladalem pogode.
-
ja w tym roku już coś z 500km ;)
Nieźle Don :D
A ja powiem tak, sezonu nie otworzyłem bo i w sumie nie skończyłem tamtego, jak tylko była pogoda i suchy asfalt śmiagałem na Jawie całą zimę:) Od 1 stycznia do dziś nabiłem już prawie 700 km i dalej przybywa kilometrów. W sumie to do końca tego tyg. sobię daruje bo opony łyse jak diabli przez co mało nie zaliczyłem kilku gleb przez piasek na drodze. Niestety nie mam juz z kim jeździć kumpel sprzedał moto:/ więc jeźdze sam.
Pozdro
A no i czekam na kwiecień ;D
-
Ja rozpocząłem dzisiaj. Poskładałem moto. 5 kopów i zagadała.
Tylko 10km dzisiaj. ale zawsze coś. Trzeba jechać przegląd zrobić.
-
Jak zapowiedziałem tak opowiadam:
Słoneczny dzień, prawie 15 stopni na dworze. Luks warunki. Zbieram się o 9, o 10:30 po odwiedzeniu sklepu narzędziowego i kupnie opasek zaciskowych zdałem sobie sprawę, że zapomniałem cewki... nosz... tak kawał drogi dymać rowerem. Wziąłem cewkę, o godzinie 11 jestem na placu boju. Wyciągam CZ z pokrowca i na miejsce robocze:
Nowy stojan zamontowany:
(https://http://s19.postimage.org/l3k227ztr/SL731222.jpg) (http://postimage.org/image/l3k227ztr/)
A co to wisi? :)
(https://http://s19.postimage.org/e1m4g0w7z/SL731225.jpg) (http://postimage.org/image/e1m4g0w7z/)
Przewody fazowe, funkiel nówki, konektorki zaprasowane i rura termokurczliwa zakurczona. Zrobiłem je z czego się dało, byleby nie miały uszkodzonej izolacji. Kolory to mi tam rybka, ma działać:
(https://http://s19.postimage.org/7p6z66t5r/SL731226.jpg) (http://postimage.org/image/7p6z66t5r/)
A co tu tak kolorowo? Z drugiej strony jak dla mnie całkiem fajne ujęcie jak na kompakt:
(https://http://s19.postimage.org/8fzpbyvj3/SL731229.jpg) (http://postimage.org/image/8fzpbyvj3/)
W blasku słońca:
(https://http://s19.postimage.org/aylecnh9b/SL731233.jpg) (http://postimage.org/image/aylecnh9b/)
I jeszcze jedno, jakaś trochę naga jest bez zbiornika:
(https://http://s19.postimage.org/du32x9an3/SL731234.jpg) (http://postimage.org/image/du32x9an3/)
Tutaj już na koniec:
(https://http://s19.postimage.org/sek5s35lr/SL731239.jpg) (http://postimage.org/image/sek5s35lr/)
Przejechałem 46km, na początku napchałem się cz na tym ukraińskim zapłonie, jednak Karol mnie uświadomił, że instrukcja jest błędna. Drobna korekta i już jeździ. Podczas jazdy nie miałem prawej kapy, ach zapomniałem. Niesamowite uczucie jechać w niebieskich spodniach roboczych, wełnianym swetrze i czerwonych rękawicach roboczych...
Ładowania sprawdzić nie mogłem, coś mi mierniki świrują i przewody 1,5m nie pomogły :D Sprawdziłem tylko czy regiel obniża napięcie wzbudzenia. Ładowanie raczej jest, bo bez niego nie ujechałbym 46 km. A zapłon dał jej nowe życie. Cześka chyba teraz uwielbia obroty jak dremel.
-
No Moja teresa stoi.. musi przejsc z czasem reaktywacje i wtedy nia rusze podbijac miasta Mazur..;) Ale brak czasu narazie.. Ale przyjdzie ta chwila..;) Ale za to Kawa niedlugo ruszam.. zmienie tylko przewody bo wilgoc zrobila swoje.. kilka rund.. i pojdzie na allegro.. i zaczne kolejna przygode z kolejnym..hmm.. przecinakiem ;)
-
Już pierwsze legalne 15 kilometrów zrobione :) Teraz zaczęła walka ze spalaniem stukowym
-
Wczoraj chciałem coś pojeździć wieczorkiem ale polizei jechała i byłem zmuszony się wycofać >:(