Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: piter19850207 w Maja 16, 2007, 23:55:05
-
Panowie no więc tak, na wolnych obrotach chodzi ok, powyżej 3000-3500 po przyłożeniu ręki z prawego tłumika zapierdzielają spaliny jak cholera, mało ręki nie urwie, a z lewego prawie wcale, jakby lewy gar wcale wtedy nie chodził, był odłączony, ale nie robi żadnego buuu, tak jakby prawy przejmował inicjatywę nad całym moto,
w je¼dzie odczuwam mały spadek mocy, ponieważ wcześniej więcej wyciągałem niż teraz :(
po przejechaniu kilku km sprawdziłem ciepłotę cylindrów i oba były jednakowo ciepłe, a i świece też ok bez zarzutu czyli mieszanka dobrze spalona na obu garach
o co chodzi? bo nie wiem czy się brać za zapłon, czy za świece, czy za ewentualnie jakieś czyszczenie styków czy wszystko razem :D
czekam na propozycje <hammer> <sadwalk>
-
no więc jak nikt nic nie wie? <sadwalk>
-
Ja chyba wiem co może być. Jak na większych obrotach przy rozpędzaniu przerywała u mnie czeta to płytka od kondensatora na przerywaczu była blisko masy i widocznie był przeskok iskry. Dałemk troche izolacji i ok. Ale tak jak Ty opisałeś problem to może nie było bo jak mi przerywała to odrazu prawie że gasła, musiałem odpuszczać gaz
-
Sprawd¼ (wymieñ ?) kondensator od lewego cylindra
-
Może być kilka przyczyn. Winy należy szukać w ustawieniu przerywacza, trzeba też sprawdzić kondensator, cewkę i świece. To może być jeden z powodów