Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Opowieści warsztatowe => Wątek zaczęty przez: michal_p w Lutego 17, 2013, 11:51:58
-
WitamPo wczorajszym zamieszaniu z ustawieniem zapłonu, udało mi się go ustawić, lecz musiałem dla lewego cylindra ustawić przerwę na 0.5mm żeby regulacja półpłytki starczyła.
Dziś przymierzyłem się do próbnego odpału. Niestety jak zwykle problemy... motocykl stał kilka lat...
Podłączyłem pod prostownik (jeszcze nie mam akumulatora) i okazało się że nie mam w ogóle iskry na obydwu świecach. Zauważyłem, że na prostowniku pomimo wyjęcia kluczyka ze stacyjki jest klakson i światła. Tak powinno być? Wydaje mi się, że kluczyk powinien wszystko odciąć. Klakson na pół (może 1/3) głośności... brak iskry może być spowodowany zbyt słabym prądem z prostownika? mam 2.5A na nim.
Idze jak krew z nosa. Dziś wyjeżdżam stąd i może za 2 tyg uda mi się przyjechać pogrzebać przy niej...
-
Nie dziw się że nie masz ikry jak akumulatora nie masz... świawtła i klakson działają bez włożonego kluczyka. Załóż akumulator bo bez tego to ani rusz.
-
Mogę podprowadzić na chwilę akumulatory od C-330 - 950A, cały dzień będę mógł się bawić :P
Dobrze wiedzieć że tak ma być ze światłami, bo już myślałem, że stacyjka stanęła.
-
a przełącznik od zapłonu (ten przy manetce od gazu) masz podłączony?? bo bez tego też ani rusz
-
Ja na zwykłym kwasowym 5A tez caly dzień sie bawiłem prądami i nie padł,od ursusa to niewiem czy nie za dużo A i czy nie sfajczy się coś.Tam jest 2x 6v
-
Tak, tam są 2x 6v ale dziś sobie już odpuściłem, posprzątam tylko bałagan żeby się nikt nie przewrócił.
Przełącznik przy manetce był dobrze ustawiony. Za 2 tyg przyjadę z akumulatorem i dalej będę się głowił... Niestety nie mam miernika i ciężko będzie dojść gdzie ew mam przerwę w dostawie prądu.
Będę musiał krok po kroku rozbierać wszystko i oglądać styki...
-
Miernik to praktiker,castorama i pochodne cena ok 12zl.Do mierzenia takich rzeczy wystarczy.
-
Minęło trochę czasu zanim znowu do Jawki przyjechałem... nowy aku podłączony, styki w wyłączniku zapłonu przeczyszczone i mam świetną iskrę.
Było by zbyt pięknie gdyby to był koniec... i tak nie chce o własnych siłach odpalić. 2 razy podlałem benzyny pod świece i zagadała ale jak tylko wypaliło się pod świecami od razu gasła. Otwarta czy zamknięta przepustnica nie ma znaczenia, wszystkie dysze przedmuchane... sam nie wiem co zrobić.
Przed podlaniem benzyny kopałem około 15 min z przerwami i świece były suche cały czas.
Mam drugi gaźnik, wiec pewnie jeszcze dziś go założę i zobaczę czy coś pomoże.
-
Jak po kopaniu wykręcasz świece, to są mokre?
-
Przed podlaniem benzyny kopałem około 15 min z przerwami i świece były suche cały czas.
A czy o tym już nie napisał ?
Zmień gaźnik, później sprawdź stan uszczelniaczy na wale, jak nie pomoże to będziemy myśleć dalej.
-
ściag airboxa, odkrec gaz na full i przez gażnik wstrzyknij mu paliwa przez otwarta przepustnice, nie ma mocy musi palić
-
Airboxa nie mam w ogóle założonego, wiec jak drugi gaźnik nie pomoże to tak zrobię. Dzieki
-
Jak nie wiesz to nie dawaj rad... Niby dlaczego musi palić? Oczywiście że mogą być suche świece wcale nie musi być to wina gaznika. Jeśli paliwo do gaznika dochodzi, a gaznik jest wyczyszczony to może być problem z labiryntem i nie zasysa mieszanki.
-
moze, moga byc uszczelniacze na wale albo zuzyte pierścienie......rózne mogą byc powody
-
Jeśli paliwo do gaznika dochodzi, a gaznik jest wyczyszczony to może być problem z labiryntem i nie zasysa mieszanki.
Tą diagnozę zazwyczaj staram się stawiać w ostateczności, na razie można próbować inaczej :)
Jak masz zdjęty airbox, to zrób taż tak. Otwórz paliwo, włącz ssanie, odkręć przepust na max i zatkaj ręką dopływ powietrza do gaźnika, kopnij z 10-20 razy, włącz zapłon, powinna się odezwać.
-
Nadal lipa, niestety okazało się, że drugi gaźnik który niedawno kupiłem nadaje się na złom, nie da się przepustnicy do niego wsadzić... jest za wąski. Niby Jikov, ale nie ma napisu "Made in Czechoslovakia". Trochę się zawiodłem, bo kupiłem go od jednego z użytkowników forum.
Ponownie przedmuchałem swój gaźnik, wsadziłem wężyk przez przepustnice i wlałem trochę benzyny. Załapała na trochę dłużej niż podlanie pod świece, ale i tak max 5sek pracy i gaśnie, niezależnie co robię z manetką. Zwróciłem uwagę, że kopci tylko z prawego gara, więc możliwe że trochę w tym mojej winy i zapłon muszę jeszcze raz spróbować wyregulować, bo iskra jest na obydwu.
Co do uszczelniaczy na wale, to nie wydaje mi się by było coś nie tak, niedawno składany silnik. Były zakładane nowe.
Jutro na spokojnie pogrzebie przy zapłonie i chyba nie pozostanie nic innego jak poczekać na roztopy (u mnie około 30cm śniegu) i bieganie z nią po asfalcie.
Jak zatykałem ręką gaźnik to czułem że robi się podciśnienie (nie wiem czy duże czy małe, nie mam porównania), ale po tym zabiegu nie odzywała się.
-
najwidoczniej nie spala mieszanki z 2 cylindra, spruboj jej jeszcze srube od powietrza skręcić na max, ustaw dobrze zapłon, palenie na 1 gar moze być tez powodem za małego prądu.
-
Masz coś nie tak z gaźnikiem.Paliwo do komory pływakowej dochodzi? Jeśli tak to masz ustawiony za niski poziom paliwa w gaźniku.
A sanie wogule włączasz?
-
Moim zdaniem wyczyść dokładnie gaźnik sprawdź poziom paliwa i jaki jest stan samego baku bo może także coś blokować zostaw motocykl z odkręconym kranikiem na jakiś czas i spróbuj wtedy :)
-
Nowy akumulator, naładowany po korek, iskra mocna na obydwu świecach, to bym raczej wykluczył.
Ssanie oczywiście jest, paliwo płynie, zastanawiałem się, czy wydostaje się z gaźnika, wiec zakręciłem kranik, zdjąłem wężyk i patrzyłem na ilość paliwa w wężyku. Po 5 kopach spadł stan o połowę, więc teoretycznie zasysa... 2 razy w między czasie rozbierałem gaźnik i paliwo w komorze było, nawet zastanawiałem się czy nie za dużo...
Jak narazie moim głównym celem jest ponowne ustawienie zapłonu i później dalej będę się martwił gaźnikiem.
-
A jak zaciągasz sanie to przekopujesz kilka razy na wyłączonym zapłonie?
-
http://www.jawacz.pl/baza-wiedzy/regulacja-gaznika/ dość obszerny temat :)
-
Tak, wiem że najpierw powinno kopnąć ją kilka razy żeby mieszanka zdążyła dolecieć.
saszek, dzięki za obszerną lekturę, zaraz sprawdzę, czy wszystko dobrze robiłem.
-
http://www.breinride.home.pl/moto/wws/index/regulacjagaxnika.htm
Tu też masz,jak się to robi. ;D .
-
A jak zaciągasz sanie to przekopujesz kilka razy na wyłączonym zapłonie?
A po co?
-
A panowie co może być jak jawa pali na kopa tylko gdy zatkne ręką dolot gaznika? nie mam założonej gumy airboxa. Przepraszam ,że się wtrącam nie w swój temat ,ale nie będę zakładał nowego
-
Chyba jak jest zimna, to bardzo bogata mieszanka jej sprzyja.
Wydaje mi się, że gdyby była ciepła, to w ten sposób byś ją tylko zalał.
-
Bo w gażniku musi być małe podciśnienie innaczej nie zassie paliwa z i musi być filtr air box i złączka do gażnika
-
I jeszcze jedno sprawdz szczelność krućca z kolektorem musi być szczelny mała nie szczelność i będzie po ptokach
-
Gumę gaźnika , airboks i czyty filtr zamontuj . Jak tego nie masz to najpierw zrób tam wszystko porządnie . Chyba że gumę gaźnika tylko tak testowo zdjąłeś , to ok . Z airboksem kompletnym silnik inaczej chodzi . To co wypluwa na niskich (blowback) to potem zassie z powrotem nawet odparowane już w airboksie , a jak nie ma gumy to ma do dyspozycji tylko suche powietrze . Już o rezonowaniu dolotu nie wspomnę jakie to ma znaczenie =]