Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Szybka interwencja => Wątek zaczęty przez: JarekC w Lutego 15, 2013, 21:52:57
-
Witam wszystkich Jawerów po dłuższej nieobecności :D
Choć za oknami nadal leży śnieg i zima jeszcze nie ustępuje to chyba każdy posiadacz motocykla już nosem czuje zbliżającą się wiosnę. ;) Podstawową rzeczą do udanego rozpoczęcia sezonu motocyklowego jest oczywiście sprawna maszyna! No i właśnie w tej kwestii piszę... Otóż nadal mam pewien problem z moją Tęczówką. Sprawa wygląda następująco:
JAWA odpala normalnie. Jest moc, pali w normie. Wydawałoby się, że wszystko ok. Otóż nie! :o Jest problem z wolnymi obrotami. Po odpaleniu na zimnym silniku i pozostawieniu po chwili zgaśnie. Obroty spadają, spadają i gaśnie. Natomiast jeżeli ( na zimnym silniku) po odpaleniu dodam gazu to czesto jest tak, że nie reaguje na to automatycznie. Tylko po wcisnięciu gazu silnik się najpierw dławi chwilę a później coś strzela z lewego gara i już normalnie reaguje. I tak jest cały czas. Jeżeli znowu puszcze gaz to i tak zgaśnie za chwilę. Przy rozgrzanym silniku sprawa wygląda ciut inaczej. Stawiam Jawę na wolnych i przez pewien czas chodzi dobrze. Natomiast po chwili (gdy ciut ostygnie ? ) sama strzela. Tzn obroty spadają, strzeli coś z któregoś gara i obroty same się podnoszą. Znowu spadają, strzeli i się podnoszą. Aż w końcu zgaśnie. Jeżeli na zimnym ruszam i wcisnę gazu do oporu to najpierw zamiast wyrwać dzidkę to strzela aż w końcu nagle wyrwie. Jest to bardzo denerwujące to strzelanie i nie trzymanie obrotów. Zaznaczam, że w ubiegłym roku zakładałem nowe kondensatory ( jedynie przewody lutowałem bo miały inne końcówki), świece również zeszłoroczne NGK. Najczęściej strzela z lewego gara. Przełożenie świec nie daje żadnego efektu. Gaźnik regulowałem i myłem 500x razy, co oczywiście nic nie daje. Zapłon był ustawiany przez pierwszego właściciela chyba z 10 razy. W każdym możliwym położeniu i nadal bez efektu. Czy to może być uszkodzenie silnika? Jeśli silnik się rozgrzeje i w trasie jadę to nić już nie czuję. Moc jest itp. Sezon za pasem a ja mam problem. Planuję oddać ją do mechanika ale wiecie... Nie uśmiecha mi się wydawać grubej kasy. A być może za drobnostkę. Co o tym myślicie? Rozpaczliwie proszę o pomoc. Może ktoś mi pomoże? Postaram się na dniach wrzucić filmik z owego strzelania.
Pozdrawiam
Jarek
-
Mi strzelał lewy gar i obrotów nie bylo jak zapłon był źle ustawiony i przerwa na platynach.zacznij od tego czy masz dobrze ustawiony zapłon ,gaźnik i czy świece i kable sa ok.To,że poprzedni włascieciel ustawiał zapłon,nie znaczy ,że zrobił to dobrze ;)
-
Przewodów nie zmieniałem. Wyglądają przyzwoicie. Mogę z tym spróbować... Choć wątpię. Natomiast, co do zapłonu to mam 100% pewności, że jest ustawiony idealnie. Ustawiał mi go pierwszy właściciel, który za czasów młodości zajmował się ustawianiem zapłonów u wszystkich znajomych.
Kompresja oczywiście OK.
-
Jeśli obroty "skaczą" stawiałbym na nieszczelność w połączeniu gaźnik cylindry. Lewe powietrze ma właśnie podobne objawy...
Podobne problemy były opisywane nie raz, ale łatwiej przecież założyć nowy wątek...
-
Jeśli obroty "skaczą" stawiałbym na nieszczelność w połączeniu gaźnik cylindry. Lewe powietrze ma właśnie podobne objawy...
Podobne problemy były opisywane nie raz, ale łatwiej przecież założyć nowy wątek...
Czyli, że niby uszczelka przy gaźniku?
-
a może simmering alternatora, albo gaźnik kiepski i ją paliwem zalewa i też tak będzie
-
Witam,
podepnę się do tematu bo problem jest podobny i nie będę zakładać nowego:
u mnie problem jest trochę inny: na 1,2,3 moto działa idealnie, a jak wrzucę 4 to zaczyna strzelać z tłumika ...
Czego to może być wina? Bo po mojemu na chłopski rozum jak na pierwszych trzech biegach dobrze działa to nie może być wina zapłonu? Dobrze myślę czy się mylę?
Pozdrawiam.
-
Witam,
podepnę się do tematu bo problem jest podobny i nie będę zakładać nowego:
u mnie problem jest trochę inny: na 1,2,3 moto działa idealnie, a jak wrzucę 4 to zaczyna strzelać z tłumika ...
Czego to może być wina? Bo po mojemu na chłopski rozum jak na pierwszych trzech biegach dobrze działa to nie może być wina zapłonu? Dobrze myślę czy się mylę?
Pozdrawiam.
Mylisz się. Na 3 pierwszych biegach obroty rosną tak szybko, że bez problemu przechodzisz przez skalę obrotomierza, bez problemów nie jako przeskakując obroty, na których problem się pojawia. Na 4 biegu obroty rosną wolniej toteż wychodzą wszelkie nieprawidłowości i nie przeskakujesz już tak szybko przez przedział obrotów, w którym problem się pojawia. Najczęściej taki objaw daje uszkodzona stacyjka, gdzie drgania od silnika chwilowo odłączają zapłon itd.
-
u mnie czwarty bieg ukazał uszkodzony gaźnik wszystko było w porządku a na czwórce miedzy 2700 a 3000 nie było jazdy przerywanie strzelanie itp przerobiłem wszystkie ustawienia gaźnika i nic okazało sie ze rozpylacz jest uszkodzony wymieniłem gaźnik i w porzo jest
-
Wymieniłem gaźnik, świece, ustawiłem zapłon i dalej na tej 4 strzela ...
nie mam już innego pomysłu, nie wiem może za bogatą mieszankę leję? 100 ml na 5 litrów to jest dobrze?
___
edit:
popytałem się lokalnych znawców i prawdopodobnie 4 bieg będzie do wymiany, czyli najlepiej cała skrzynia ...