Wolna Strefa Jawa - CZ
Baza wiedzy i modyfikacji => Baza wiedzy => Wątek zaczęty przez: andree w Lutego 02, 2013, 21:14:24
-
Nie chciałem nowego tematu zakładać, a mam pytanko ;), w dowodzie jest taki Nr VIN/nadwozia; 4725028374, czy pierwsze cztery cyfry oznaczają model motocykla ?
-
Nie chciałem nowego tematu zakładać, a mam pytanko ;) , w dowodzie jest taki Nr VIN/nadwozia; 4725028374, czy pierwsze cztery cyfry oznaczają model motocykla ?
wydaje mi się, że tak, bo u mnie w 487 początek nr ramy i nr silnika zaczyna się od 487
-
Pierwsze trzy cyfry to napewno model, ale czy czwarta określa typ (.4, .5, .6) to nie mam pewności.
-
Tak jest Lopez , czwarta określa Typ ;D
-
z ciekawości spojżałem na umowę z CZ 12V i początek nr ramy to 4726
więc to najpewniej jest model i typ 472.6 :)
-
Ja mam 4725 , więc , 472 i 5 rocznik 1981 z dwoma kranikami w baku i kierunki tzw jajka :)
-
pobieglem do garazu i mam taki nr.na ramie 638396445 to ja mam model 638-3??czyli jaki ??
-
Ja mam 4725 , więc , 472 i 5 rocznik 1981 z dwoma kranikami w baku i kierunki tzw jajka :)
Potwierdzam, 4-ta cyfra to typ. W mojej 472.5 też jest 4725....
pobieglem do garazu i mam taki nr.na ramie 638396445 to ja mam model 638-3??czyli jaki ??
Tu jest inaczej. Trzy pierwsze cyfry to oznaczenie modelu, a kolejne to nr ramy.
-
pobieglem do garazu i mam taki nr.na ramie 638396445 to ja mam model 638-3??czyli jaki ??
bo to jest pewnie numer ramy wykuty na ramie, typ motocykla powinna określić ci czwarta cyfra numeru vin umieszczonego na tabliczce znamionowej
-
No to żeście mnie trochę uspokoili :), może uda mi się przy rejestracji "przechrzcić" moją "Jawę 350 638-5-02" na Jawę CZ 350 472.5 ;),
bo na samą CZ 350 niema szans, nie mają w WK takiego "czegoś" w spisie >:(
-
Trzymam kciuki. Mi się udało wynegocjować ze nie mam Jawy/CZ Tylko jawe 634
-
rok prod 82, tak ma w dowodzie
-
:D,
chyba był tylko rok produkcji podawany, miesiąc raczej nie ::)
-
Sorry ze trochę nie na temat ale nie chce zakładać nowego tematu a więc czy da się jakoś bezpłatnie sprawdzić czy CZ nie była kradziona bo mam jeszcze jedną na oku ale jej historia jest dosyć nie jasna z góry dzięki za pomoc
-
Musisz odwiedzić Policje. I podac im nr ramy to powiedzą czy kradziona.
A co pewnie bez kwita jest?
-
No właśnie nie ma nic do niej ani tablicy ani papierków a jak udam się na policję podam im numer ramy to czy oni nie będą pytać kto ma ten motor itp no wiecie nie chcę kolesiowi zrobić gnoju
-
nie da się sprawdzić przed kupnem, tak mi kiedyś policjant na komendzie odpowiedział, kup pan, przywieź pan na przyczepce, jak już to będzie pana własność, w tedy sprawdzimy, historię pojazdu :)
-
ja kupię zawiozę na komendę oni sprawdzą ze jest kradziona i zabiorą :-\
-
nie zabiorą, jak rąbany.., od razu, kumpel pojechał rąbanym Cinkłe Ścięto na pierwszy przegląd (jego pierwszy i ostatni tym autem) i z powrotem do domu na pieszo doginał :D
a jako ciekawostka !, tego Cinkłe kupił, w salonie Fiata ;D
-
Kto Ci każe od razu to kupić.
Pytanie czy ma kwit. Ma kwit spisujesz nr ramy i jedziesz na komende. jak nie rąbany kupujesz.
Sytuacja bez kwita. Nie interesuje Cię to. Bo nadaje sie to albo na czesci albo przeszczep papierów.
-
Raczej zabiorą, podobnie jak z autami.
To czy tym przyjechałeś czy przyniosłeś na plecach nie ma znaczenia.
Kradzione więc nie Twoje, nawet jak kupiłeś.
A w Jawie z numerem ramy będzie tak samo?
Tzn. 3 pierwsze typ, dalej 2 rok i reszta ?
-
Jeżeli kupiłeś od złodzieja, choćby nieświadomie to, to nie jest Twoje, bo nie kupiłeś od właściciela.
Ta rzecz nie była własnością złodzieja.
Ta rzecz nadal należy do właściciela.
Nabyłeś rzecz od osoby, która nie była do tej rzeczy uprawniona.
Możesz tylko ścigać złodzieja, że Cię oszukał - więc niech zwróci pieniądze.
Oczywiście są wyjątki, kwestia dobrej i złej wiary.
Nie jest takie proste, jak zwykle w prawie.
Ale jak się okaże, że kradzione to powinni zabrać jak masz to przy sobie albo wezwą Cię do wydania rzeczy.
-
Policja zatrzymuje pojazd bez gadania jeśli tylko figuruje jako kradziony. Obecny właściciel ma nieprzyjemności. Nawet jeśli nabył pojazd nieświadomie i w dobrzej wierze to i tak musi się grubo tłumaczyć.
Kolego Dżordż - jeśli nie jesteś czegoś pewien to nie radź nikomu, bo możesz mu zrobić krzywdę.
-
Policja zatrzymuje pojazd bez gadania jeśli tylko figuruje jako kradziony. Obecny właściciel ma nieprzyjemności. Nawet jeśli nabył pojazd nieświadomie i w dobrzej wierze to i tak musi się grubo tłumaczyć.
Kolego Dżordż - jeśli nie jesteś czegoś pewien to nie radź nikomu, bo możesz mu zrobić krzywdę.
dokładnie,
przy czym "obecny właściciel" nie jest właścicielem tylko posiadaczem
-
Do Kolegi CZ#350 (http://www.jawacz.pl/profile/CZ%23350/)
Sprawdzając pojazd oferowany na sprzedaż na policji nie robisz nikomu gnoju. Jeśli motocykl jest kradziony to znaczy, że koleś już sobie zrobił gnój, a Ty powinieneś mu jeszcze w mordę dać za to, że Cię okłamał i jest pie*** złodziejem. Takich ludzi należy tępić.
-
jeszcze jak kupi moze miec zarzut paserstwa.ogolnie nie przyjemna sprawa,przesluchiwania i maly % szansy na odzyskanie kasy,wiem bo kolega przechodzil przez to jak kupil z ogloszenia etz.po 2 miesiacach przyjechala policja ale moto zostalo u niego i po jakims czasie przyjechal komornik z nakazem sadowym po moto.
-
Bez papiera, bez blach, bierzesz na części. Nie pchaj się na drogę nią. Rozkręcasz co Ci trzeba, masz części, z ramy robisz np dzieciom huśtawkę ;D . Parę maszyn bez kwita byłem oglądać z kolegami jak chcieli kupić. Zawsze pytam w jaki sposób maszyna straciła dokumenty. Gdy gość nie potrafi mi odpowiedzieć racjonalnie jak to wiedz że coś tu śmierdzi. Zwłaszcza jak oglądasz motóra to gość mówi żeby szlifnąć numery i ściągnąć tabliczkę znamionową.
Zawsze mam cykora ciągnąc moto bez papira na przyczepce za samochodem. Nie wiem czy władza ma prawo w takiej sytuacji sprawdzić czy to legalna maszyna i nie mam pojęcia co by było gdyby nie była czysta
-
mam pytanie odnośnie nr ramy w cz350 ma jeszcze stary dowód (czarne blachy) i w tym dowodzie jest 6cyfrowy numer podczas gdy na ramie jest nabite 10 cyfr. numery z dowodu pokrywają sie z tymi na ramie ale w dowodzie brakuje 4początkowych cyfr czy podczas rejestracji lub przeglądów będe miał z tym problemy?
-
zapewne brakuje cyfr 4726 ;D
-
ta to te cyfry wiem że to numer modelu ale chodzi mi głównie o to czy diagnosta na przeglądzie nie bedzie sie czepiał tego
-
nie powinien, aczkolwiek wszystko jest możliwe. Zależy na kogo trafisz ;D
-
Nie powinien się czepiać, bo to nie jest odosobniony przypadek. Kiedyś wpisywali w dowód ten nr, pomijając cyfry oznaczające model, więc spokojna głowa.
-
:'( bede teraz przerejestrowywał czesie na siebie dostane nowy dowó i nowe blachy jak myślisz uda sie w WK wynegocjować żeby mi te cyfry dopisali w dowodzie rejestracyjnym?
-
50 zł albo flaszkę diagnoście i będzie dobrze 8)
-
mam simsona aw nim takie cudo że przegląd mam bezterminowo może w cesi też sie tak da :P
-
Motorowery mają przegląd co 2 lata i kosztuje ok 50zł jak się nie myle.Kiedyś tak,bylo bezterminowo,ale się przepis zmienił.
-
motorower- przegląd na dwa lata- koszt 51zł
-
Ja tak miałem na przeglądzie że diagnosta zorientował sie że jest nie pełny Vin dwoił się i troił, nie brał moich argumentów że nie wbijali kiedyś i dopiero starszy kolega przyszedł i powiedział mu że "ten typ tak ma" i wtedy podbił.
A nie wiem jak z motorowerem ale kolega przepisywał na siebie stary dowód w 2011r i wbili mu w WK bezterminowo
-
Policja zatrzymuje pojazd bez gadania jeśli tylko figuruje jako kradziony. Obecny właściciel ma nieprzyjemności. Nawet jeśli nabył pojazd nieświadomie i w dobrej wierze to i tak musi się grubo tłumaczyć.
Kolego Dżordż - jeśli nie jesteś czegoś pewien to nie radź nikomu, bo możesz mu zrobić krzywdę.
http://addcar.pl/porady/czytaj/44_Niewiadomie-kupie-kradziony-samochd-Co-dalej-.html
Nie zawsze mogą zabrać pojazd wszystko zależy od tego ile go już posiadasz ,bodajże po dwóch lub trzech latach posiadania konfiskowanie pojazdu przez policje jest nielegalne i muszą go zwrócić ,wujek mi tłumaczył .
Jest byłym ,jego znajomy tak załatwił policje .
-
Policja zatrzymuje pojazd bez gadania jeśli tylko figuruje jako kradziony. Obecny właściciel ma nieprzyjemności. Nawet jeśli nabył pojazd nieświadomie i w dobrzej wierze to i tak musi się grubo tłumaczyć.
Kolego Dżordż - jeśli nie jesteś czegoś pewien to nie radź nikomu, bo możesz mu zrobić krzywdę.
http://addcar.pl/porady/czytaj/44_Niewiadomie-kupie-kradziony-samochd-Co-dalej-.html (http://addcar.pl/porady/czytaj/44_Niewiadomie-kupie-kradziony-samochd-Co-dalej-.html)
Nie zawsze mogą zabrać pojazd wszytsko zależy od tego ile go już posiadasz ,bodajże po dwóch lub trzech latach posiadania konfiskowanie pojazdu przez policje jest nielegalne i muszą go zwrucić ,wujek mi tłumaczył .
Jest byłym ,jego znajomy tak załatwił policje .
Fajnie, dobrze że paserzy tego nie wiedzą. Bo wystarczyłoby buchnąć nowego Mercedesa albo BMW i przetrzymać go te dwa lub trzy lata i już byłby legalny? To ja nie chcę mieszkać w takim kraju.
W zeszłym roku odnalazł się zabytkowy motocykl BMW skradziony ponad 15 lat temu i bez słowa został zarekwirowany i oddany prawowitemu właścicielowi. W Niemczech wpadł w zeszłym roku gość, który buchnął dilerowi samochód ponad trzydzieści lat temu i przez ten czas trzymał go w wynajętym garażu. Wpadł, gdy właściciel wypowiedział mu umowę najmu pomieszczenia i próbował wywieźć auto lawetą... Auto wróciło do dilera.
-
Znam gościa który buchnął bawarkę jak był w moim wieku. Policja go dorwała, auto na parking on odpowiedział za to. Właściciel któremu buchnął furę to niemiec. Nie zgłosił się po odbiór swojego auta i po 10 latach przyszło pismo z policji do niego (złodzieja) by się wstawił na policje i odebrał swoją beemkę ;D . Śmiech na sali :P
-
Znam gościa który buchnął bawarkę jak był w moim wieku. Policja go dorwała, auto na parking on odpowiedział za to. Właściciel któremu buchnął furę to niemiec. Nie zgłosił się po odbiór swojego auta i po 10 latach przyszło pismo z policji do niego (złodzieja) by się wstawił na policje i odebrał swoją beemkę ;D . Śmiech na sali :P
I powiedz jeszcze że zarejestrował auto figurujące w międzynarodowym rejestrze pojazdów skradzionych... A jak nią przejeżdżał przez Niemcy, to niemiecka Polizei życzyła mu "Gute Fahrt!" na pożegnanie...
Właściciel odpuścił, bo dostał odszkodowanie. Ale nie odpuści firma ubezpieczeniowa.
(...)
-
nie wstawił się po niego bo jak by mu przyszło wyrównanie za parking za 10 lat to by musiał dom sprzedać :P
Znam gościa który buchnął bawarkę jak był w moim wieku. Policja go dorwała, auto na parking on odpowiedział za to. Właściciel któremu buchnął furę to niemiec. Nie zgłosił się po odbiór swojego auta i po 10 latach przyszło pismo z policji do niego (złodzieja) by się wstawił na policje i odebrał swoją beemkę ;D . Śmiech na sali :P
I powiedz jeszcze że zarejestrował auto figurujące w międzynarodowym rejestrze pojazdów skradzionych... A jak nią przejeżdżał przez Niemcy, to niemiecka Polizei życzyła mu "Gute Fahrt!" na pożegnanie...
Właściciel odpuścił, bo dostał odszkodowanie. Ale nie odpuści firma ubezpieczeniowa.
(...)
Byli na tyle przebiegli że buchneli ją Niemcowi w Polsce ;D
-
Mój znajomy miał vw golfa kradzionego i podobna sytuacja była tylko musiał go wykupić ponownie za jakąś tam kwotę .
Nic by się nie wydało tylko jak się potem okazało dzielnicowy miał ochotę na ten samochód i znajomy mu go nieświadomie sprzątnął z sprzed nosa ,w końcu okazało się iż dzielnicowy wiedział że auto jest kradzione chciał się odegrać za sprzątniecie auta i to zgłosił .