Wolna Strefa Jawa - CZ

Inne => Nasz Garaż => Wątek zaczęty przez: Gielo w Stycznia 15, 2013, 16:55:24

Tytuł: TS po dziadku- czyli moja z Jawą przygoda.
Wiadomość wysłana przez: Gielo w Stycznia 15, 2013, 16:55:24
Witam. Od niedawna jestem posiadaczem JAWY 638-0 z rocznika 87.
Jawa była motocyklem mojego dziadka, który mnie jako szkraba wchodzącego na stojąco pod szafę, tym motorem woził po lasach, zwieszonego jak żaba na zbiorniku. Ile radości mi tym sprawił wiem tylko ja, ale niestety szybko mu się zmarło i od 96 roku motor stał w babcinym garażu przykryty kocem.
W tym roku udało mi się jakoś przekonać resztę rodziny ( każdy go chciał, ale nikt przy nim nie chciał nic robić, tylko na allegro wystawić i coś przytulić) że to ja powinienem ten motor dostać. 3 dni walki z podstawowym czyszczeniem (gaźnik, zaśniedziałe pierścienie i trosze drobnicy) i po zalaniu paliwem i kilku ochoczych kopnięciach Jawa ożyła ( nie na dług ale zamruczła co dodało motywacji :D ) troszkę pośpiesznych poprawek i tego samego dnia motor na kołach dojechał do mnie do domu ( lasami, bo wiadomo wyrejestrowany itd).
Moim celem jest doprowadzenie go możliwie do oryginału, zmiana lakieru była konieczna z racji gromadki bawiących się na nim dzieci.
Na pierwszy ogień poszło rozkręcenie calutkiej i oddania blaszydeł do malowania.
Poprawa części elektryki którą zajęły się myszy :) no i sprawdzenie silnika ( stan rewelacyjny :) tylko gumowe uszczelki i inne ustrojstwo z tworzywa nadawało się na śmietnik) przebieg troszkę ponad 16k km Silnik już złożony, czeka na polerowanie, na razie z racji pogody poleruje dekle i inne małe elementy :) oraz czekam na części z lakierni :) mam nadzieję że dotrą na dniach :)

wrzucam kilka fotek moto, na nieszczęście nie zrobiłem mu ich jak był w całości:

http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/bf61228f8e15c41c.html (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/bf61228f8e15c41c.html)
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/fe79c4ded150628c.html (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/fe79c4ded150628c.html)

oraz kape zapłonu przed i po :) (zaznaczam że robiłem to ręcznie, bez żadnych elektrycznych ustrojstw nie licząc radia i lampki )

http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/fa031c721f6a9ece.html (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/fa031c721f6a9ece.html)
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/bb6a1d60559ed653.html (http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/bb6a1d60559ed653.html)
Tytuł: Odp: TS po dziadku- czyli moja z Jawą przygoda.
Wiadomość wysłana przez: SONY w Stycznia 15, 2013, 18:02:26
No to się bardzo ciesze Ś.P Dziadek pewnie będzie nad tobą czuwał podczas jazdy :)
A różnica w deklu żadna pewnie dlatego że podałeś te same linki do zdjęć :)
Ale jawa się pięknie prezentuje :) Gratulacje
Tytuł: Odp: TS po dziadku- czyli moja z Jawą przygoda.
Wiadomość wysłana przez: Piotr w Stycznia 15, 2013, 18:09:59
Jest tam i ta wypolerowana...poszukaj dobrze... ;)
Tytuł: Odp: TS po dziadku- czyli moja z Jawą przygoda.
Wiadomość wysłana przez: SONY w Stycznia 15, 2013, 18:17:19
A rzeczywiście nie przerzuciłem na poprzednie zdjęcie :)
No polerka niczego sobie
Tytuł: Odp: TS po dziadku- czyli moja z Jawą przygoda.
Wiadomość wysłana przez: patryk sagan w Stycznia 15, 2013, 19:10:24
Cieszy mnie takie podejście do sprawy. Lepiej że JAWA  wraca do życia niż przez Alledrogo miała by pójść na częśći ;)
Tytuł: Odp: TS po dziadku- czyli moja z Jawą przygoda.
Wiadomość wysłana przez: szatan30 w Stycznia 15, 2013, 20:23:53
Witam nowego jawera i gratuluję pięknej Jawy.Dziadek byłby z Ciebie dumny.Dbaj o sprzęt.
Tytuł: Odp: TS po dziadku- czyli moja z Jawą przygoda.
Wiadomość wysłana przez: holger RIP w Stycznia 15, 2013, 21:10:06
Gratulacje z posiadania,życzę szybkiego powrotu na drogi  :),i oczywiście zapraszamy na Nasze Zloty-Spotkania  :)
Tytuł: Odp: TS po dziadku- czyli moja z Jawą przygoda.
Wiadomość wysłana przez: saszek5 w Stycznia 15, 2013, 21:23:46
Chyba każdy użytkownik miałby uśmiech na twarzy gdyby mògł opowiedzieć taką historię o sobie :-) a tak na poważnie piekna maszyna oby została u Ciebie jak najdłużej
Tytuł: Odp: TS po dziadku- czyli moja z Jawą przygoda.
Wiadomość wysłana przez: Gielo w Września 21, 2013, 19:00:57
Po długiej przerwie spowodowanej ogromem zajęć ( wyjazdy zagraniczne dają się we znaki) w końcu skończyłem remont Jawy :) Po wymianie wszystkich uszczelniaczy malowaniu, poprawkach elektryki i wielu wielu innych czynnościach o których na tym forum pisać nie trzeba TS-ka wróciła na drogę. do dopieszczenia zostały już tylko detale, ale na to będzie czas zimą, a teraz wykorzystuje resztki ezonu by jeszcze nacieszyć się jazdą :)

no i oczywiście 2 fotki ze stanem na dzień dzisiejszy :)

(https://http://images62.fotosik.pl/196/ec4d4ef9565bc972m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=ec4d4ef9565bc972)

(https://http://images62.fotosik.pl/196/4a4717fbe65e23a9m.jpg) (http://www.fotosik.pl/showFullSize.php?id=4a4717fbe65e23a9)
Tytuł: Odp: TS po dziadku- czyli moja z Jawą przygoda.
Wiadomość wysłana przez: Bufon w Września 21, 2013, 19:03:21
super :D ale jedna rzecz która mi się nie podoba to klakson
Tytuł: Odp: TS po dziadku- czyli moja z Jawą przygoda.
Wiadomość wysłana przez: Gielo w Września 21, 2013, 19:04:01
oryginalny oryginał :D
Tytuł: Odp: TS po dziadku- czyli moja z Jawą przygoda.
Wiadomość wysłana przez: andree w Września 21, 2013, 19:04:35
ładniusia  ;), foty troche zmniejsz  :)
Tytuł: Odp: TS po dziadku- czyli moja z Jawą przygoda.
Wiadomość wysłana przez: Bufon w Września 21, 2013, 19:06:17
to nie jest orginał
Tytuł: Odp: TS po dziadku- czyli moja z Jawą przygoda.
Wiadomość wysłana przez: Kamil20121 w Września 21, 2013, 20:00:37
Ja nie rozumiem po co było ją malować jak na pierwszych fotkach lakier był ok . Ja w Mojej cz mam w gorszym stanie i nie mam zamiaru malować bo oryginał to oryginał.
Ale wiadomo to kwestia gustu. Ale jak by się nie patrzeć fajna jawa.
Tytuł: Odp: TS po dziadku- czyli moja z Jawą przygoda.
Wiadomość wysłana przez: Gielo w Września 21, 2013, 20:01:59
Malowanie było koniecznością, gdyż rdza dawała się jej we znaki czego na zdjęciach widać nie było, a klakson made in czechoslovakia wiec myślałem że oryginał :)

Tytuł: Odp: TS po dziadku- czyli moja z Jawą przygoda.
Wiadomość wysłana przez: Krzysiek w Września 21, 2013, 20:19:52
Ładnie odnowiona...mam tylko jedno/dwa ale...

1 Przysłoń w jakiś sposób spinki pokrowca siedzenia...

2 Kogoś ciężkiego woził dziadek - rurki zadupka są chyba krzywe - warto je wyprostować...

3 Obniż/położenie pedał tylnego hamulca bo prawdopodobnie zahacza o dekiel /pięknie wypolerowany/ altka.


To tyle, udanych poprawek i latania...
Tytuł: Odp: TS po dziadku- czyli moja z Jawą przygoda.
Wiadomość wysłana przez: Gielo w Września 21, 2013, 21:39:08
dziękuje za rady :) Rurki prostowałem bo były dużo niżej, ale może jeszcze podniosę je troszkę.
Pokrowiec kupiłem za krótki :( ale co zrobić, chyba zamówię u szewca skórzany pokrowiec szyty na wymiar. Pedał dam niżej, jak radzisz, mimo że nie ociera o dekiel :) jeśli ktoś jeszcze ma jakieś rady z chęcią wysłucham :) w końcu obiecałem sobie doprowadzić go do perfekcji :)
Tytuł: Odp: TS po dziadku- czyli moja z Jawą przygoda.
Wiadomość wysłana przez: Krzysiek w Września 21, 2013, 23:58:53
Rurki mają być proste, można je wzmocnić na kilka sposobów - myślałem wbić do nich stalowy pręt który później stanowiłby wyjście do zamontowania na nim bocznego bagażnika.
Pedał jeśli nie dotyka dekla to go nie ruszaj bo trudniej będzie Ci się hamowało.
Co do pokrowca to doszyj paski co będą zasłaniały spinki, tak jak w oryginale.

Tu jest moja maszyna, do ideału/lakier jej daleko ale mechanicznie  jest wporzo.

To też ten sam rocznik - 1987 - od nowości u mnie...

(https://http://s23.postimg.org/4lwrpscfv/DSC08193.jpg) (http://postimage.org/)
Tytuł: Odp: TS po dziadku- czyli moja z Jawą przygoda.
Wiadomość wysłana przez: renegade88 w Września 22, 2013, 00:30:39
Fajna JAWA dbaj o nią i zrób tak aby na zawsze została w twojej rodzinie.
Tytuł: Odp: TS po dziadku- czyli moja z Jawą przygoda.
Wiadomość wysłana przez: Krzysiek w Września 23, 2013, 20:30:10
Fajna JAWA dbaj o nią i zrób tak aby na zawsze została w twojej rodzinie.

Dzięki za dobre życzenia co do dalszego losu jawencji.

Podoba mi się to, że nie boisz niespodziewanych kosztów przy remoncie sprzętu - unikasz tzw. druciarstwa.
Gwarantuję Ci, że maszyna jeżeli będzie odpowiednio traktowana w użyciu zgodnie z jej możliwościami to odwdzięczy długą i bezawaryjną pracą.
Ja też swego wakacyjnego czasu miałem tylko wycentrować wał za około wtedy 50 zeta plus przesyłka.
Facet po dokładnym obejrzeniu tego elementu silnika stwierdził, że wskazana jest wymiana korb i wszystkich łożysk ale decyzja należy do mnie/poprzedni inny ,,remonciarz,, wału prawie nic nie zrobił przy nim co chciałem/.

I z kwoty do 100 zeta zrobiło się ponad 500 zeta, ale...
Moto do dziś śmiga i oprócz wymiany paru uszczelek i wyłącznika stopu co zesr..ł się ze starości /odpukać/ nic się nie dzieje.

Załatw sobie osłonę na łańcuch i masz kompletną maszynę...

I bardzo dobrze że zamontowałeś vape...kultura pracy i zużycie  paliwa, a co najważniejsze - nie ma platynek które mimo prawidłowej regulacji z czasem ,,rozkładały,, wały...

Szerokiej i bezpiecznej drogi...