Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Na każdy temat => Wątek zaczęty przez: kuchar w Stycznia 07, 2013, 16:45:34
-
Siemanko, tak się zastanawiam co najbardziej wpływa na głośną pracę silnika w 638. Przeglądając filmiki na yt dochodzę do wniosku że moja Jawa chodzi zdecydowanie głośniej niż wszystkie, w mojej po przegazowaniu mało co słychać wydech na rzecz hałasu z silnika. Wiem że każdy element jest istotny. Mój silnik ma mały przebieg i wygląda na to że jeszcze nie był remontowany, cylindry są nominalne chociaż przydałoby się zrobić już szlif. To moje nagranie, trochę w słabej jakości ale mniej więcej widać a raczej słychać o co mi chodzi : http://www.youtube.com/watch?v=pnTLaqlAIi8 (http://www.youtube.com/watch?v=pnTLaqlAIi8)
Skrzynia wydaję się pracować bez zarzutów, biegi wchodzą cicho, płynnie i nie wyskakują, ogólnie moto ma w miarę dużo siły i jest dobrze wyregulowany. W silniku zmieniłem jedynie pierścionki, gaźnik, sprzęgło od 634, zębatkę na wale, łańcuch sprzęgłowy, łożyska w koszyczku na sworzniach i kilka innych drobiazgów. Zauważyłem że korbowody maja duże luzy na boki (góra dół nie ma) Czy przyczyną tego hałasu mogą być te łożyska na korbowodach ? Czy może zrobienie szlifu mogło by tu coś pomóc ? Dodam że ten hałas był już zauważalny jak ją kupiłem.
Temat zakładam w tym dziale bo żadnej konkretnej usterki tu nie ma a motocykl ma siłę, hałas przeszkadza mi tylko w tym że mnie denerwuje i niepokoi gdy jestem w trasie, póki co nie mam zamiaru rozpoławiać silnika bo chcę żeby pozostał jak najdłużej w oryginale, chciałbym się dowiedzieć czy jest coś co może tak hałasować a można to wymienić bez rozpoławiania.
-
w mojej 638.1 zmieniłem przekładki w wydechach i zdziwiłem się że jawa może tak cicho pracować :D istotne też są połączenia kolanko - wydech i kolanko - cylinder. a co do głośnego silnika to koszyczki z igiełkami na sworzniach tłokowych będą szumiały
-
Uszczelki wydechu zmienione, koszyczki wymieniłem na nowe ale, jak miałem igiełki luzem to było podobnie.
-
mam wrażenie jak by sprzęgło tarło o dekiel , śladów na deklu nie zauważyłeś po tym jak zamontowałeś sprzęgło od 634 ?
-
łańcuszek sprzegłowy w jakim stanie jest bo on ter podobnie potrafi chałasowac szczegulnie na nie obciązonym silniku
-
Zarówno łańcuszek jak i sprzęgło są ok, sprawdzałem już czy nie ociera. Ale przed wymianą było tak samo.
-
1) myślę że szlif nic nie da
2) obstawiałbym luzy na korbach ( ten dźwięk mimo iż nie wyraźny a jednak znajomy ;) )
3) masz najładniejszy model jawy :D 638-0
-
Brzmi jak korba u mnie ;)
-
Ile mniej więcej luzu na korbowodach na boki ma zregenerowany wał ? U mnie jest to jakieś 2 cm ! Też mi się właśnie wydaje że to wina dolnych łożysk na korbach.
-
Haha 2 cm chyba mm wały maja różnie ktoś już na forum pisał ze może być wał bez jakiego kolwiek luzu :)
-
No to widzisz jak u mnie jest. Ale nie ma nawet odrobiny luzu góra dół bo wtedy to już wiadomo by było że długo to nie pojeździ. Tym że jest luz na boki aż tak się nie martwię bo przecież w cylindrze tłok na boki się nie rusza.
-
Mój silnik ma mały przebieg i wygląda na to że jeszcze nie był remontowany,
cylindry są nominalne chociaż przydałoby się zrobić już szlif.
To jak w końcu? Ma mały przebieg czy ma duży przebieg? Silnik o niskim przebiegu nie wymaga szlifu cylindrów. Jedno z drugim się wyklucza.
-
Przebieg to 12 tys km aktualnie, dużo zależy od tego jak był eksploatowany, fakt że długo stał nie jeżdżony bo jak go kupiłem to w baku była rdza a w obudowie filtra gniazdo po myszach. Widocznie poprzednicy musieli go trochę katować.
-
Para wodna osadzila sie wewnatrz silnika i korozja zjadla lozyska, normalka. U mnie w silniku o przebiegu kilku tys. km walem mozna bylo ruszac za czop gora-dol. Dlatego silniki dwusuwowe zabezpiecza sie w srodku olejem na zime.
-
No to już jest dość realne wytłumaczenie. Bardzo wątpliwe żeby ktoś się kiedyś przejmował takimi rzeczami.
-
Łożyska na wale, u mnie podobnie chodzi stała nieodpalana sporo czasu. Na pewno 100% wał jak rozbierzesz to zobacz na karterach od wewnątrz czy są ślady że coś wpadło i się zmieliło mógł pierścień tłoka pęknąć i wpaść do skrzyni korbowej. Ja mam też tak duży luz na boki zero luzu osiowego i ślady mielenia od wewnątrz czegoś na karterze.
-
ja też stawiam na łożyska na wale długi postój robi swoje, bo jak przebieg faktycznie 12 tyś km to labirynt odpada co najwyżej łożyska środku wału ;)
-
Film jakością nie powala, wygląda na łożyska.
U mnie słychać co w silniku dzwoni :D
http://www.youtube.com/watch?v=OnhWvZIeEx8&list=UUi1OA0Y9nEP5v957wEhpKvg&index=12
Filmik nagrywany kalkulatorem ale słychać jak łożyska na wale grają
http://www.youtube.com/watch?v=VZIGTayRU6A&list=UUi1OA0Y9nEP5v957wEhpKvg
-
Porównaj z moim, lepszej jakości, dużo :P
http://w791.wrzuta.pl/film/aGjvj7PPKdO/lol2 (http://w791.wrzuta.pl/film/aGjvj7PPKdO/lol2)
Efekt? Luźny kosz.
Korbowody wcale lepsze nie były :P
http://imageshack.us/clip/my-videos/19/bvmdiwxtszarqomgqoltcm.mp4/ (http://imageshack.us/clip/my-videos/19/bvmdiwxtszarqomgqoltcm.mp4/)
-
Oj to u mnie na pewno łożyska się skończyły. Jeszcze jeden sezon i stół...
http://www.youtube.com/watch?v=vy_o92wZ9UU
A dopiero co baniaki zrobiłem...
-
Naprawdę długi postój czyni takie spustoszenie w łożyskach? Zarówno w skrzyni jak i na wale łożyska są smarowane rozbryzgowo, więc nawet jeśli był silnik odstawiony na kilka(naście) lat to cienka wartstwa oleju powinna na nich pozostać i przynajmniej w jakimś stopniu zabezpieczyć. Zwłaszcza, że nie są one bezpośrednio narażone na wilgoć itp.
A jeszcze jak olej w skrzyni był zalany aż do otworu kontrolnego, to już w ogóle lux. :)
-
nie chcę robić bajzlu w temacie ale miałem cz 472.6 przejechane 9 tysi km po odpaleniu po jakiś 20 latach postuju silnik zaczął dzwonić a ojciec pamiętał jak silnik chodził zmieniłem łożyska wszystkie nawet na środku wału i silnik zaczął nadal cichutko chodzić;)
-
Naprawdę długi postój czyni takie spustoszenie w łożyskach?
Tak, naprawde to czyni
-
Ja stawiam na luzy układu korbowo-tłokowego te takie charakterystyczne trrrrrrrr