Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Mechanika => Wątek zaczęty przez: Gielo w Grudnia 28, 2012, 23:55:35
-
Witam.
Remontuje Jawe 638 i mam następujący problem. Po 12 letnim postoju remontuję maszynę, wymieniłem wszelkie gumowe ustrojstwo jakie tylko znalazłem, zapłon wyregulowany (2,4mm przed GMP ), świece wymienione, gaźnik wyczyszczony, a motorek gadać nie za bardzo chce. zimnego zapalić jest cieżko, ale jak się uda to na wolnych obrotach chodzi tylko na ssaniu. Brakuje mi już pomysłów co mu jeszcze może dolegać. może ktoś ma jakieś sugestie:)
-
uszczelnij silnik, może gdzie lewe powietrze sobie ciągnie;)
-
Zapłon na 2.7 mm przed GMP.
Zwiększ poziom paliwa w komorze pływakowej.
Paliwo jak leci z kranika? Ciurkiem?
-
Cześć.
Wg mnie zapłon trochę za późny, optymalne wyprzedzenie to 2,7-2,8 mm przed GMP.
Akumulator masz naładowany? Jak silnik się zagrzeje, to lżej odpala? Spróbuj lekko podnieść poziom paliwa w gaźniku, zapinkę ustaw na środkowym rowku iglicy i próbuj. :)
Śruba od powietrza (ta pozioma) powinna być wykręcona o ~1,5 obrotu
Pzdr.
-
kranik nowy i akumulator też (załadowany po same brzegi :) ) także z tym problemu nie ma, gaźnik regulowałem, ale jutro zrobię to na nowo jak mi nerwy troszkę puszczą, bo już dzisiaj piwka nie mam na uspokojenie. A co do lewego powietrza, to skąd jeszcze je może ciągnąć?? jutro przestawię jeszcze ten zapłon. A jak się ugrzeje to chodzi jak by chciała a nie mogła, tylko na ssaniu dobrze kręci.
-
A co do lewego powietrza, to skąd jeszcze je może ciągnąć??
Na łączeniach (gaźnika z króćcem, króćca z cylindrami i w wielu innych miejscach). Najpierw jednak wyeliminuj przyczyny, które wyżej opisano, a jak to nie pomoże, to będziemy dumać. :)
-
Tak też zrobię :) od rana biorę się ostro za robotę i potem powiem co z tego wynikło :)
-
na zapłonie 2.4mm też powinna odpalić zresztą jawa zawsze odpali prawie na każdym zapłonie tylko nie raz na dwa będzie pracować nie raz na jeden albo coś będzie nie tak:D ja bym najpierw gaźnik przepatrzył dawka paliwa itd;)
-
jak na ssaniu tylko dobrze chodzi, to chyba za małą dawkę paliwa dostaje ::)
-
Masz stary czy nowy gaźnik? chodzi mi czy nie za bardzo zużyta przepustnica. Z tą zmianą poziomu paliwa to bym nie szalał tak od razu. Powyginasz blaszki i kolejny problem się zrobi. Sprawdź jak z tą szczelnością.
-
Co dokładnie robiłeś silniku, zdejmowałeś cylindry?
-
za niski poziom paliwa w komoże pływakowej moim zdaniem jesli chosdzi o zapłon to powinna bez problemu na nim mieciutko chodzic i palic
-
Proponuje zdjąć gumę gaźnik-airbox, odpalić, rozgrzać trochę silnik, wyłączyć ssanie, przystawić dłoń tak na 1-2cm przed dolotem powietrza i dać gazu, tylko trzymaj rękę sztywno, bo jak dasz gazu to Ci ją przyciągnie do dolotu i nie będzie to miarodajna próba. Jeśli się wkręci, tzn. że poziom może być za niski
-
a kolego remont był robiony silnika i domniemam ze labirynt dobrze był zrobiony jesli tak to czepił bym sie tego gaźnika i poziomu paliwa (to jest strasznie upierdliwa sprawa w tych gaźnikach)
-
Jeśli paliwo z kranika leci prawidłowo,
jeśli gaźnik jest czysty ( komora pływakowa,dysze i pozostałe),
jeśli dopływ powietrza na drodze airbox -gaźnik jest drożny ( często pod siedzeniem,przy akumulatorze do wlotu powietrza coś wpada),
jeśli połączenie gaźnik -flansza-gardziel-cylindry jest szczelne,
jeśli zapłon jest prawidłowo wyregulowany( zakładam że elektrownia czyli altek,płytka przerywaczy,krzywka,prostownik,regulator są sprawne) ,
to proponuję wymianę simeringu na wale od strony alternatora.Jeśli jednak i to nie pomoże to pozostaje na początek zdjęcie "góry" silnika i wstępne oględziny układu tłokowo-korbowego.
-
Jeśli paliwo z kranika leci prawidłowo,
jeśli gaźnik jest czysty ( komora pływakowa,dysze i pozostałe),
jeśli dopływ powietrza na drodze airbox -gaźnik jest drożny ( często pod siedzeniem,przy akumulatorze do wlotu powietrza coś wpada),
jeśli połączenie gaźnik -flansza-gardziel-cylindry jest szczelne,
jeśli zapłon jest prawidłowo wyregulowany( zakładam że elektrownia czyli altek,płytka przerywaczy,krzywka,prostownik,regulator są sprawne) ,
to proponuję wymianę simeringu na wale od strony alternatora.Jeśli jednak i to nie pomoże to pozostaje na początek zdjęcie "góry" silnika i wstępne oględziny układu tłokowo-korbowego.
amen
a jeśli to nie pomoże to czoło wału lub labirynt
( a tłoki nie są odwrotnie założone?)
-
Co do uklładu czoło walu - labirynt to raczej bym wjedyątpił. Przy takim uszkodzeniu objawem bylby okrutnie cięzki rozruch na zimno i trudności w uzyskaniu wolnych obrotów oraz klekot w dole silnika.Na obroty gdy już odpali będzie wchodzić dobrze. Przerobiłem już ten temat wielokrotnie w przeszłości :(
Przy zamienionych tłokach by tylko prychała.
Uszkodzony simmering powodowalby kiepską prace tylko jednego cylindra,tego po którego stronie by padł uszczelniacz. Rzadko padają 2 naraz.
Według mnie jest to wina gaźnika lub "ciała obcego" w airobxsie. Mialem tak. Długo szukałem przyczyny az znalazlem szmatę która owinęla się wokół filtra powietrza :D
Paliwo z kranika powinno lecieć ciągłym strumyczkiem,korek baku musi mieć sprawne odpowietrzenie.
Ja jeszcze raz dokładnie wyczyściłbym gaźnik,najlepiej spręzonym powietrzem i podwyzszył poziom paliwa. Zakładam,że z zapłonem już się uporałeś.Nawet silnik z kiepską kompresją będzie się wkręcał na obroty. Tyle,że mocy będzie tyle ile kot naplakał a halas będzie az za bardzo słyszalny. Powodzonka, jak sie uporasz z defektem napisz co to było :)
Ps. Miałem podobny problem z Jawą Fonera. Tutaj zawinił zbyt niski poziom paliwa i zla regulacja skladu mieszanki. Objawy były identyczne,jakoś pracowała jedyni na ssaniu,bez niego dlawiła się i gasła
-
Prawie wszystko już napisano. Do roboty ;D
Dysza wolnych obrotów i poziom paliwa - od tego bym zaczął.
W/w dysza ma miniaturową dziurkę która często potrafi się zatkać - i zero wolnych obrotów - i nie tylko...
Tylko jej nie rozkalibruj przy czyszczeniu.
Naprawdę niezłym pomysłem jest podmiana gaźnika z innej sprawnej Jawy. Ale nie każdy ma dostęp do takiego luksusu.
Świece masz sprawdzone? (w innym silniku)
-
Dużo napisano o poziomie paliwa. Jestem pewny, że wielu nie wie jak go ustawić. Mało tego, ja też tego nie wiem. Ale na razie jest mi to nie potrzebne.
-
Polecam stary sposób, na sprawdzenie, czy łapie lewe powietrze. Zapal ją, ustaw tak, aby pyrkała na wolnych, weź dezodorant i psikaj w miejscach połączeń: gaźnika z airboxem, gaźnika z króćcem, króćca z cylindrami, cylindrów z głowicami i cylindrów z dołem silnika. Jeśli w którymż z miejsc zaobserwujesz wzrost obrotów, to znaczy, że w tym miejscu masz nieszczelność i musisz się tym zająć :)
-
Polecam stary sposób, na sprawdzenie, czy łapie lewe powietrze. Zapal ją, ustaw tak, aby pyrkała na wolnych, weź dezodorant i psikaj w miejscach połączeń: gaźnika z airboxem, gaźnika z króćcem, króćca z cylindrami, cylindrów z głowicami i cylindrów z dołem silnika. Jeśli w którymż z miejsc zaobserwujesz wzrost obrotów, to znaczy, że w tym miejscu masz nieszczelność i musisz się tym zająć :)
Ciekawy sposób ;)
Trzeba będzie przetestować na krzywym gaźniku żeliwniaka ;D
-
Ja stawiam na nieszczelność pomiędzy cylindrami, krućcem i gaźnikiem. u mnie jak była nieszczelność to jak jawa była zimna to trzeba było ją dłużej na ssaniu trzymać bo gasła
-
Więc po kolei :) zapłon przeregulowałem tak jak pisaliście, (elektryka sprawna) ładowanie i iskra jak marzenie, nawet nowe świece kupiłem. głowice i cylindry wyleciały, dałem nowe uszczelki, ale problem jak był, tak dalej jest. No to ogień i gaźnik na stół. Przeczytałem jakiś sprytny temat o regulacji tego poziomu paliwa i bez regulacji się obyło bo ładnie leci te 11mm, co do baku chwilowo go brak wiec zapalana jest z baku zastępczego, znaczy się z karnistra z kranikiem :) paliwa ma dość :) mimo usilnych regulacji gaźnika i czyszczenia wszystkiego wielkie g.... z tego wyszło (pewnie dlatego że w niedziele grzebałem i małżonka się denerwowała :P ) Jutro na wiosce nowy gaźnik poszukam i zobaczymy.
-
Wydaje mi się że masz gdzieś przedmuch możesz sprawdzić kompresję czy jest dobra. Moim zdaniem to nie gaźnik. Mogłeś też źle wbić uszczelniacz na wale albo masz nieszczelną skrzynię korbową.
-
Mam winnego. Gaźnik muszę wymienić. kolega pożyczył mi swój i motor pracował normalnie. Miał troszkę za wysokie obroty, ale to szczegół. Jeszcze raz rozbiorę tego gada i zobaczę czy coś nie jest zapchane, a jak nie muszę się za innym rozejrzeć.
-
To szoruj go dokładnie :) Doradzam kompresor. Jakbyś kupował przypadkiem nowy to uważaj na chinole. Są do dupy :( Powodzonka
-
Masz stary czy nowy gaźnik? chodzi mi czy nie za bardzo zużyta przepustnica. Z tą zmianą poziomu paliwa to bym nie szalał tak od razu. Powyginasz blaszki i kolejny problem się zrobi. Sprawdź jak z tą szczelnością.
Nawet nie wiesz jak ucieszyła mnie Twoja informacja :-) Śmigaj Kolego
-
a tak nawiasem to zapomniałem podziękować wszystkim za rady :) motor dzięki wam doznał takiego przeglądu, jakiego nigdy nie miał :) Mam nadzieje, że wyrobie się z nim jeszcze przed sezonem :)
-
Dasz radę :) Jawa nie jest tak skomplikowana,to nie F16 :D
-
Ale brzmi i wygląda lepiej niż F16. A swoją drogą, silniki odrzutowe są technicznie bardzo prostymi silnikami. Tak naprawdę teoretycznie posiadają tylko jeden element ruchomy, reszta to sterowanie.
-
Mam winnego. Gaźnik muszę wymienić. kolega pożyczył mi swój i motor pracował normalnie. Miał troszkę za wysokie obroty, ale to szczegół. Jeszcze raz rozbiorę tego gada i zobaczę czy coś nie jest zapchane, a jak nie muszę się za innym rozejrzeć.
Wygotować francę !!