Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Szybka interwencja => Wątek zaczęty przez: ForesT w Grudnia 19, 2012, 19:16:18
-
Witajcie Panowie i Panie :)
Mam takie szybkie pytanie.
Jakiś czas tamu grzebiąc przy JAWAsaki zauważyłem iż brakuje mi jednego z mocować do których dokręca się automat sprzęgła (fotka)
Pytanie mam takie, czy przeszkadza to w czymś? Mam kartery z kompletu, z tej samej Jawy i nie chętnie je zmienię...
Sprzęgło na ogół działało mi OK, często robiła mi się luźna linka ale nie wiem czy to była wina właśnie tego ubytku.
Chyba że jest sposób by to naprwić...
Zdjęcia:
(https://http://s20.postimage.org/eso0d8seh/12122012728.jpg) (http://postimage.org/image/eso0d8seh/)(https://http://s20.postimage.org/bxax6doeh/12122012727.jpg) (http://postimage.org/image/bxax6doeh/)
-
Naprawić można bardzo łatwo.
Wystarczy kawałek grubej blachy w kształcie litery "L". Jedną część przykręcasz do przegrody alternatora na 2 śrubki. Drugą część przykręcasz do automatu.
-
widze ze to teresa jest tak??? ale mniejsza ja to zawsze robiłem za pomocą gwintowanego pręta M6 gwintownika M6 i wirtełka pod ten gwintownik ( fi 4.8 ).sprawa jest prosta planujesz to co zostało ze słupka wiercisz otwór gwintujesz i wkręcasz pręt kontrujesz nakrętką i masz gotową szpilke zamiast śruby :)
-
Tak, jest to silnik z Jawy 638.
Sęk w tym że ze słupka nic nie zostało :P Tak już było jak kupiłem :)
-
widze ze to teresa jest tak??? ale mniejsza ja to zawsze robiłem za pomocą gwintowanego pręta M6 gwintownika M6 i wirtełka pod ten gwintownik ( fi 4.8 ).sprawa jest prosta planujesz to co zostało ze słupka wiercisz otwór gwintujesz i wkręcasz pręt kontrujesz nakrętką i masz gotową szpilke zamiast śruby :)
Która bez odpowiednio długiej tulei dystansowej nic nie daje bo można sobie nakrętkę dokręcać i dokręcać...
Jak masz kartery na wierzchu to lepiej jest-owszem-splanować tam płaszczyznę -ale nie pręt żaden gwintowany,tylko wytoczyć wałek z alu ( 12mm styka ) z otworem na śrubę M6,założyć półautomat na wszystkie 3 nóżki i tą dorabianą przyspawać.
Blaszki i pręty są dobre,ale niestety na krótką metę.
-
Dzięki Jaws, myślę że to będzie najlepszy wybór, piwo na zlocie się należy :P
"Wałek" sobie bez problemu wytoczę i nagwintuję, gorzej ze spawaniem ale ktoś się znajdzie :)
-
Naprawić można bardzo łatwo.
Wystarczy kawałek grubej blachy w kształcie litery "L". Jedną część przykręcasz do przegrody alternatora na 2 śrubki. Drugą część przykręcasz do automatu.
Ja mam dokładnie tak samo u siebie zrobione . Jak kupiłem ten silnik tak już miał , ktoś to kiedyś urwał i dorobił takie . Tylko ja mam jedną śrubkę do przegrody , a za zgięciem drugi otwór jest nagwintowany . Wkręcam tam śrubkę tak jak w oryginale . Blaszka ma grubość chyba 2,5-3 mm . Postaram się zrobić kiedyś zdjęcia jak temperatura się zrobi jakaś zdatna do kręcenia śrubkami . Bo garaż mam nie ogrzewany =|
Jakby się to dało gdzieś fajnie dotoczyć i zespawać , to jakbym miał silnik rozebrany to bym sobie dobrze to rozważył , bo to fajniejsza ale też droższa opcja .
-
U nas takie pospawanie to koszt około 20-30zł. A najmniej "druciarskie" zwłaszcza,że silnik chłopak ma w proszku.
-
Ja popytam u Siebie czy ktoś jest to w stanie zrobić, ostatnio coś wspominałem o spawaniu aluminium znajomym którzy budowali Swoje buggy to tak niechętnie na mnie patrzyli :P
Czy ewentualnie Jaws jesteś w stanie zająć się czymś takim? Tuleję już jakoś bym sobie dorobił :P
-
Wysyłka w dwie strony będzie zbyt droga względem kosztów robocizny-w każdej większej miejscowości jest magik od amelinium. Ale w razie co-nie ma problemu.
-
No to fajno, dam znać czy kogoś znalazłem, najprędzej początkiem nowego roku. Pierw muszę tuleję przetoczyć ale to na praktykach sobie zrobię. ;)
-
Nie wiem czy o tym samym myślę. Kiedyś komuś ze znajomych zerwany łańcuch obłamał jedno z mocowań automatu. I to w taki sposób, że ten łańcuch prawie nie szło wyciągnąć. Naprawa polegała na zastosowaniu rurki stalowej o odpowiedniej długości i wkręceniu śruby w karter, bez spawania. Niestety już nie pamiętam, czy do tego konieczna była rozbiórka całego silnika. Możliwe, że została wykonana dziura ,,na wylot", wstawiona w nią śruba (na której była ta rurka) ta śuba oczywiście zapewne uszczczelniona ale jak mówię szczegółów nie pamiętam.
-
Silnik i tak jest w etapie rozpoławiania więc to nie jest żaden problem.
Przewiercenie na wylot moim zdaniem jest bez sensu, splanowanie powierzchni i przyspawanie dotoczonej tulejki będzie moim zdaniem lepszym wyjściem.
-
Jak sie da przyspawać to też jestem za tym rozwiązaniem. Tym bardziej, że tylko jedno mocowanie będzie spawane więc z wytrzymałością nie powinno być problemów. Zwykle to stare łańcuchy niszczą ten element silnika a nie siła nacisku sprzęgła, tak mi się wydaje.