Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Szybka interwencja => Wątek zaczęty przez: Kamil20121 w Grudnia 16, 2012, 16:34:50
-
Zdobyłem prostownik 6v napiecie ładowania 6,70v. W ciągu paru sekund aku złapał z 6,05 do 6,07.
A pobór mocy to 6A. Ma tak być?
-
Zdobyłem prostownik 6v napiecie ładowania 6,70v. W ciągu paru sekund aku złapał z 6,05 do 6,07.
A pobór mocy to 6A. Ma tak być?
daj mu się naładować choć trochę i jak chcesz sprawdzić natężenie ładowania i napięcie to po około 1-2 godzinach
a jak ładujesz to napięcie musi rosnąć
-
Ale chyba 6A to duży pobór mocy jak na aku 6v ? Nie wiem bo pierwszy raz ładuje.
Wskazówka wyszła na koniec skali.
-
6V zawsze miało duże prądy, czy aku od razu zaczął gazować i robić się ciepły ?
-
Nie dopuść przy ładowaniu do nagrzania się akumulatora. Gdy tak się stanie to daj mu ze 2 godziny wolnego. Ładuj aż zacznie intensywnie bąbelkować. Ładuj jak najniższym prądem. 6A to stanowczo zbyt duzo
-
Akumulator ładuje się natężeniem 1/10 wartości pojemności.
Nie ma znaczenie czy to 6V czy 12V.
Ładując większymi natężeniami skracasz jego żywotność.
Przykładowo akumulator 11Ah optymalnie należy ładować prądem 1,1A.
-
Powinno być to: 6 Voltowy prostownik i 0,1 pojemności aku. Czyli dla 11 Ah wynosi 1,1A Tyle teorii. W praktyce szuka się prostownika o jak najmniejszej mocy. Jest też patent na ładowanie 6V baterii prostownikiem 12V mając do tego żarówke 6V o mocy 20 do 45W ;D
-
Nie ciepły się nie zrobił po jak zobaczyłem że ma tyle amper to od razu odłączyłem go.
Podłączyłem go ze 4 razy na 20s . Mam nadzieje że nic mu sie nie stało, ani nie był gorący ani ni bombelkował.Mógł się od tego zepsuć?
-
To dużo za mało. Procedura ładowania powinna być dłuższa,parę godzin. Podłącz go i ładuj pilnując jego temperatury. Akumulator na poczatku ładowania będzie pobierał zawsze dużo prądu. Koniec ładowania jest wtedy gdy wszystkie ogniwa akumulatora będą ostro gazować a natęzenie prądu mocno spadnie. Gdy się nagrzeje a nie gazuje to 2 godziny przerwy na ostudzenie
-
A przez to co zrobiłem mogłem uszkodzic aku (pokrzywic płytki itp) mam aku TCM chinski.
A i do ładowania takiego aku może być prostownik 4A z tesco, bo mam zamiar taki jutro kupić?
-
Ujdzie,te 4 A to tylko teoria. Śmiało da radę tylko pilnuj temperatury
-
A jak myślisz nie uszkodziłem tego aku jak 4 razy podłączyłem go na 20s?
I sie nie zagrzał i nie bobelkował?
-
Nie uszkodziłeś. Nawet kilka Amper nie uszkodzi akumulatora jak ten się nie nagrzeje. No chyba,że dasz mu ze 20A Moc samej prądnicy to około 10A i nie uszkadza ona nawet całkiem wyladowanego aku. Po prostu podłącz i pilnuj co się dzieje. Dobry akumulator przy końcu ładowania "sam" redukuje sobie wartość natężenia prądu i wskazówka amperomierza spada w kierunku zera
-
Dobrze koledzy mówią napewno nie uszkodziłeś sobie aku. Ten prostownik który gdzieś tam wyrwałeś to pewnie samoróbka i nie ma ograniczenia prądu (dlatego wskazówka poszła ci na maksa), ale spoko tak króciutki czas to aku nawet nie odczuło(jak chcesz tak ładować to przez jakiś opornik który ograniczy prąd) ja za łebka tak ładowałem akumulatory (to oczywiście źle ale jakiś czas wytrzymywały). Najlepszym sposobem będzie taki prostownik z tesco jak pisałeś. Jeszcze w miarę zjadliwe widziałem kiedyś w BricoMarche, one byly uniwersalne 6/12:)
-
Teraz to wpadłem na jeszcze lepszy pomysł, kupie litr benzyny, i odpalę moja CZ . AKU trochę się doładuję, i przy okazji przepale moją czesię.
-
Knedla zawsze miło posłuchać,ale nie jest to niestety sposób na skuteczne naładowanie aku. Zimą nic nie zastąpi prostownika.Przy prądnicy 6V w szczególności. Wiem coś o tym :)
-
I najłatwiej rozpoznać naładowany aku po nie zwiększającym się napięciu na jego biegunach podczas ładowania ;)
-
Skąd wy bierzecie te teorie?
Napięcie będzie rosło, jeżeli przyłożyć odpowiednio wyższe (akumulatory nie mają ograniczników napięcia).
Kiedy mój stary prostownik padł podczas ładowania aku samochodowego, naładował mi go do 18,5 V.
Oczywiście napięcie bardzo szybko spadło po odłączeniu prostownika, ale akumulator po 2-ch miesiącach trafił na złom.
6 A dla akumulatora motocyklowego - bo o takim chyba mowa - to stanowczo za dużo (odpowiednik aku 60Ah). Przy napięciach prostownika, które kolega podał, tak duży prąd (nie moc) świadczyć może o uszkodzeniu tego akumulatora. Napięcie ładowania nie wiele wyższe od 6V nie powinno wymusić na sprawnym aku tak dużego prądu.
Proponuję zmierzyć napięcie na wyjściu prostownika podłączając mu jakąś żaróweczkę (np. od kierunku). Zmierz też napięcie na akumulatorze - bez wspomagania go prostownikiem. Jeżeli jego napięcie będzie niższe niż 5V, możesz się z nim pożegnać i to jednocześnie tłumaczyć będzie wymuszania tak dużego prądu ładowania - pozwierane płyty.
-
A jak napięcie spadnie poniżej 6v to coś się stanie temu aku? Bo musiałem oddać prostownik, i nie mam czym go naładować :(.
Dopiero na miesiąc będę mógł się min zająć , bo teraz pomieszkuje u ciotki.
I czy jak by on stał nieruszany w ciepłym pokoju to się uszkodzi?
-
Wg pracy panów dr inż. Pawła Szumowskiego i mgr inż. Jacka Świątka, max napięcie celi akumulatora ołowiowo kwasowego podczas jego ładowania, to 2,50 V.
Czyli dla 6V = 7,5V, dla 12 = 15,0V. Po osiągnięciu tego napięcia należy natychmiast przerwać ładowanie.
Typowe napięcie 1-nej celi aku kwasowo-ołowiowego to 2,1V.
Natomiast napięcie celi ok. 1,9V lub niższe świadczy o uszkodzeniu akumulatora.
Niech ten akumulator poleży sobie np. do jutra, a jutro (jeśli będziesz miał możliwość) zmierz jego napięcie.
I... no sorry, ale nie oczekuj zbyt wiele po chińszczyźnie.
-
teraz zmierzyłem i ma 6,05v
-
Czyli nic się nie zmienilo. Po prostu go naładuj :) Po miesiącu może jeszcze nic mu nie będzie. Nie powinno
-
Jakie ma mieć napięcie na mierniku w pełni naładowany aku 6v?
Bo dostałem prostownik motocyklowy. i teraz mi ładuje jak trzeba ;D .
-
Po kilku godzinach od odłączenia prostownika powinno być między 6,3 a 6,4 V
-
juz mam 6,24v ładuje prostownikiem automatycznym,. a w pełni naładowany aku ile ma mieć?
-
Powyżej 7V Jak masz prostownik automatyczny to ładuje on powoli i nie uszkodzi aku nawet jak o nim zapomnisz na kilka dni :) Myślę,że zakończ ładowanie jak napięcie przez 2 godziny juz nie wzrośnie. Spokojnie mozesz iść spać i zobaczyć rano :)
-
Wg pracy panów dr inż. Pawła Szumowskiego i mgr inż. Jacka Świątka, max napięcie celi akumulatora ołowiowo kwasowego podczas jego ładowania, to 2,50 V.
Czyli dla 6V = 7,5V, dla 12 = 15,0V. Po osiągnięciu tego napięcia należy natychmiast przerwać ładowanie.
Typowe napięcie 1-nej celi aku kwasowo-ołowiowego to 2,1V.
Natomiast napięcie celi ok. 1,9V lub niższe świadczy o uszkodzeniu akumulatora.
Niech ten akumulator poleży sobie np. do jutra, a jutro (jeśli będziesz miał możliwość) zmierz jego napięcie.
I... no sorry, ale nie oczekuj zbyt wiele po chińszczyźnie.
Eeee sorry,ale mi się wydaje,że jeśli napięcie jest niższe niż 1,75V (dla aku 12V) na celę,to wtedy jest trup....przynajmniej tak mnie w szkole uczyli....
-
Powyżej 7V Jak masz prostownik automatyczny to ładuje on powoli i nie uszkodzi aku nawet jak o nim zapomnisz na kilka dni :) Myślę,że zakończ ładowanie jak napięcie przez 2 godziny juz nie wzrośnie. Spokojnie mozesz iść spać i zobaczyć rano :)
Przynajmniej tak mi się wydaje , jest to taki zasilacz z żapakmi.
-
Napięcie robocze dla celi to 2.1V
Aku 6V ma cel 3 czyli 6.3V
Jak naładujesz aku mocniej, to i tak napięcie spadnie do tych 6.3V, oczywiście nie od razu ale jednak. Im bliżej napięcia granicznego tj 7.5V, tym aku się będzie bardziej gotować i oddawać wodę z roztworu kwasowego.
Jak będzie 6.4 to dobrze.
-
[...]Eeee sorry,ale mi się wydaje,że jeśli napięcie jest niższe niż 1,75V (dla aku 12V) na celę,to wtedy jest trup....przynajmniej tak mnie w szkole uczyli....
Napięcia znamionowe, maksymalne czy minimalne cel są identyczne, niezależne od tego, czy to aku 6 V (3 cele), 12 V (6 cel) czy 24 V (12 cel). Pomijając fakt, że to napięcie trochę zaniżyłeś.
I najłatwiej rozpoznać naładowany aku po nie zwiększającym się napięciu na jego biegunach podczas ładowania
O tym usłyszałeś w tej samej szkole?
-
Aktualny stan aku to 6.50v i tyle oddaje juto prostownik :) dzięki.
-
Jak po paru godzinach od odłączenia od prostownika dalej jest 6,5V to tylko gratulować. Jest OK
-
[...]Eeee sorry,ale mi się wydaje,że jeśli napięcie jest niższe niż 1,75V (dla aku 12V) na celę,to wtedy jest trup....przynajmniej tak mnie w szkole uczyli....
Napięcia znamionowe, maksymalne czy minimalne cel są identyczne, niezależne od tego, czy to aku 6 V (3 cele), 12 V (6 cel) czy 24 V (12 cel). Pomijając fakt, że to napięcie trochę zaniżyłeś.
I najłatwiej rozpoznać naładowany aku po nie zwiększającym się napięciu na jego biegunach podczas ładowania
O tym usłyszałeś w tej samej szkole?
Tak,mieliśmy ten temat raptem 1,5 miesiąca temu.
-
[...]Eeee sorry,ale mi się wydaje,że jeśli napięcie jest niższe niż 1,75V (dla aku 12V) na celę,to wtedy jest trup....przynajmniej tak mnie w szkole uczyli....
Napięcia znamionowe, maksymalne czy minimalne cel są identyczne, niezależne od tego, czy to aku 6 V (3 cele), 12 V (6 cel) czy 24 V (12 cel). Pomijając fakt, że to napięcie trochę zaniżyłeś.
I najłatwiej rozpoznać naładowany aku po nie zwiększającym się napięciu na jego biegunach podczas ładowania
O tym usłyszałeś w tej samej szkole?
Tak,mieliśmy ten temat raptem 1,5 miesiąca temu.
No cóż...
W tej sytuacji pozostaje mi tylko pogratulować wyboru "szkoły". Za poziom nauczania sam podziękuj swoim wykładowcom.
-
[...]Eeee sorry,ale mi się wydaje,że jeśli napięcie jest niższe niż 1,75V (dla aku 12V) na celę,to wtedy jest trup....przynajmniej tak mnie w szkole uczyli....
Napięcia znamionowe, maksymalne czy minimalne cel są identyczne, niezależne od tego, czy to aku 6 V (3 cele), 12 V (6 cel) czy 24 V (12 cel). Pomijając fakt, że to napięcie trochę zaniżyłeś.
I najłatwiej rozpoznać naładowany aku po nie zwiększającym się napięciu na jego biegunach podczas ładowania
O tym usłyszałeś w tej samej szkole?
Tak,mieliśmy ten temat raptem 1,5 miesiąca temu.
No cóż...
W tej sytuacji pozostaje mi tylko pogratulować wyboru "szkoły". Za poziom nauczania sam podziękuj swoim wykładowcom.
We wszystkich szkołach tak jest. Mam tylko jednego nauczyciela który nie trzyma się programu nauczania wymyślonego przez pojebów z MEN i uczy nas tego co się nam przyda w życiu warsztatowym ;D . Nie ma lipy, chcesz coś umieć to musisz się do kogoś przykleić na praktykach co ci wszystko wytłumaczy i opowie jak to zrobić lub uczyć się samemu na swoich błędach :)
-
Masz rację niestety. O ile szkołę można sobie wybrać (CZASEM!), to belfra nie.
Nie pamiętam skąd ściągnąłem wspomnianą wyżej pracę, ale skoro jest ogólnodostępna w internecie, mam nadzieję, że autorzy nie będą mieć do mnie żalu że wstawiam.
Link do owej pracy:
http://www.koder.duu.pl/pliki/Akumulatory.pdf
Jeżeli ktoś ma ochotę się zapoznać - bardzo proszę.
Tekst dotyczy przemysłowych baterii akumulatorów, ale wystarczy zatrudnić matkę matematykę i wszystko będzie pasować do aku 6 lub 12 V małej pojemności. W końcu cela akumulatora ołowiowo kwasowego ma (poza pojemnością) zawsze te same parametry, niezależnie od tego, w jak dużym zestawie siedzi.
-
A co jest błędnego w teorii, że napięcie nie zwiększa się (lub waha się w małych granicach) w końcowej fazie ładowania?
Z moich obserwacji wynika, że ładując aku 6V, zjawiskiem towarzyszącym pełnemu naładowaniu, oprócz silnego syczenia i gazowania, jest właśnie prawie niezmienna wartość napięcia na biegunach (ok. 7,8 V).
Z ciekawości nawet zajrzałem do instrukcji od samochodowego aku, gdzie w punkcie o ładowaniu piszą: "Akumulator nadaje się do ponownego zamontowania w pojeździe, jeżeli w czasie ładowania napięcie na jego zaciskach jest stałe przez 2 i więcej godzin".
Więc czemu piszecie, że to nieprawda?
Nie podważam niczyjej wiedzy, po prostu może jest coś, o czym nie wiem, a chętnie bym się dowiedział. :)
-
Według mnie to prawda. Zaobserwowałem,ze mocno przeładowana bateria (nagrzana) może nawet wykazać lekki spadek napięcia.
-
[...]Z moich obserwacji wynika, że ładując aku 6V, zjawiskiem towarzyszącym pełnemu naładowaniu, oprócz silnego syczenia i gazowania, jest właśnie prawie niezmienna wartość napięcia na biegunach (ok. 7,8 V).
Z ciekawości nawet zajrzałem do instrukcji od samochodowego aku, gdzie w punkcie o ładowaniu piszą: "Akumulator nadaje się do ponownego zamontowania w pojeździe, jeżeli w czasie ładowania napięcie na jego zaciskach jest stałe przez 2 i więcej godzin".
Więc czemu piszecie, że to nieprawda?
Nie podważam niczyjej wiedzy, po prostu może jest coś, o czym nie wiem, a chętnie bym się dowiedział. :)
Spróbuj w takim razie przyłożyć do tak naładowanego akumulatora wyższe napięcie (np. z innego prostownika lub zasilacza regulowanego) i mierz :-)
-
[...]Z moich obserwacji wynika, że ładując aku 6V, zjawiskiem towarzyszącym pełnemu naładowaniu, oprócz silnego syczenia i gazowania, jest właśnie prawie niezmienna wartość napięcia na biegunach (ok. 7,8 V).
Z ciekawości nawet zajrzałem do instrukcji od samochodowego aku, gdzie w punkcie o ładowaniu piszą: "Akumulator nadaje się do ponownego zamontowania w pojeździe, jeżeli w czasie ładowania napięcie na jego zaciskach jest stałe przez 2 i więcej godzin".
Więc czemu piszecie, że to nieprawda?
Nie podważam niczyjej wiedzy, po prostu może jest coś, o czym nie wiem, a chętnie bym się dowiedział. :)
Spróbuj w takim razie przyłożyć do tak naładowanego akumulatora wyższe napięcie (np. z innego prostownika lub zasilacza regulowanego) i mierz :-)
Tak nie można podchodzić do tematu bo fakt faktem przy ładowaniu w końcu napięcie nie będzie rosło i można ten moment uznać z grubsza za koniec ładowania. Ale wiadomo że jak zmienisz warunki, podniesiesz napięcie ładowania to to znowu zacznie rosnąć ale niczego w ten sposób nie udowadniasz. Bo równie dobrze możesz zmierzyć napięcie na celach i uznasz, że akumulator jest naładowany a ja Ci potem zmienię temperaturę akumulatora i co wtedy?
-
[...]fakt faktem przy ładowaniu w końcu napięcie nie będzie rosło i można ten moment uznać z grubsza za koniec ładowania. [...]
Tu się zgadzam w 100%. Koniec ładowania, bo napięcie nie rośnie, ale przestało rosnąć tylko dla tego, że podłączony prostownik nie jest w stanie dać wyżej. Jeśli uzyskane napięcie znajdzie się w odpowiednim przedziale, można uznać, że akumulator jest naładowany. Jednak prostownik prostownikowi nie równy. Napięcie (jak wspomniałem wyżej; z winy prostownika) może przestać rosnąć przy zbyt małej wartości - mamy akumulator niedoładowany, lub przy zbyt dużej - przeładowany, w krańcowej sytuacji zagotowany i uszkodzony.
Pół biedy jeśli używamy ładowarek impulsowych, można w nich precyzyjnie ustawić napięcie. Jeżeli jednak używamy prostownika transformatorowego, który na wyjściu daje napięcie tętniące, dobrze jest podłączyć do niego kondensator elektrolityczny i woltomierz. Będziemy mieć wiedzę, do jakiego napięcia jest on w stanie "napompować" akumulator.
-
Kondensator nie jest potrzebny tą rolę pełni w układzie sam akumulator.
Tak prostownik prostownikowi nie równy ale nie popadajmy w skrajności tu nie potrzebna jest chirurgiczna precyzja co do parametrów ważne aby w zgrubnym przedziale to max napięcie się trzymało i nie przekraczało pewnych max granic. Zauważ, że bardzo dużo ładowarek/prostowników regulację prądu ładowania ma zrobione jako PWM i działa to prawidłowo bo i czemu by nie miało.
Ja bym uważał na stare transformatorowe prostowniki z czasów gdy napięcie w gniazdku było 220V.
Mój stary rosyjski sprzęt podaje teraz na zakresie 12V coś około 16V
-
Ja do moto używam małej ładowarki automatycznej - koszt ok.40zł. Ładuje aku 6V i 12V i daje maksymalny prąd 0,3A. Aku wyciągnięty z moto na zimę siedział podpięty do ładowarki miesiąc teraz po tygodniu od odłączenia ma napięcie 12.72V. Akumulator M.Line YB7L-B.
Ładowarka to H-Tronic AL 300 Pro, 2/6/12V
-
Kondensator nie jest potrzebny tą rolę pełni w układzie sam akumulator.[...]
Zgadza się. Wspomniałem o kondensatorze, bo da pomiar od razu, z akumulatorem trzeba dość długo czekać, aż napięcie osiągnie max.
-
Kondensator nie jest potrzebny tą rolę pełni w układzie sam akumulator.[...]
Zgadza się. Wspomniałem o kondensatorze, bo da pomiar od razu, z akumulatorem trzeba dość długo czekać, aż napięcie osiągnie max.
Pomiar z kondensatorem w dodatku bez obciążenia będzie przekłamany. Taki pomiar może być obarczony baaaardzo dużym błędem. Tą teorię można sprawdzić na pierwszym lepszym zasilaczu sieciowym małej mocy, oczywiście transformatorowym, napięcie zmierzone będzie o wiele wyższe od deklarowanego przez producenta lub mierzonego pod obciążeniem nie przekraczającym jego max wydajności.
-
Mam jakieś dziwne wrazenie że dyskusja stała się już wyłącznie teoretyczna. Jak widać można skomplikować wszystko,nawet tak prostą kwestię jak ładowanie akumulatora :D
-
Ważne, że wszystko dogłębnie wyjaśnione. Rzec można, że szkoła Ziemniaka nie szerzy herezji. :D
Ja do moto używam małej ładowarki automatycznej - koszt ok.40zł. Ładuje aku 6V i 12V i daje maksymalny prąd 0,3A. Aku wyciągnięty z moto na zimę siedział podpięty do ładowarki miesiąc teraz po tygodniu od odłączenia ma napięcie 12.72V. Akumulator M.Line YB7L-B.
Ładowarka to H-Tronic AL 300 Pro, 2/6/12V
Też ją mam i wszystkim polecam. Można podłączyć w każdej chwili, nawet nie wyjmować korków i zapomnieć o aku, bo nie ma konieczności kontrolowania go co kilka godzin.
Wyładowany akumulator 5 Ah ładuje ok. 48h, czyli w zasadzie można jej używać jako zastępczego prostownika. ;-)