Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Elektryka => Wątek zaczęty przez: Aniol w Maja 03, 2007, 22:35:42
-
Miał może ktoś z Was podobny przypadek z zapłonem Prameti? Opis ciut długi ale chcę dokładnie wyjaśnić jak się krzaczy
Na początku motor gasł po przejechaniu kilku kilometrów. A teraz gaśnie niemal natychmiast po uruchomieniu. Zaobserwowałem, że lampka kontrolna, po przekręceniu kluczyka i włączeniu zapłonu się nie świeci (i to uważam za prawidłowy objaw). Silnik zapala się prawidłowo, jednak po kilku sekundach pracy silnika lampka kontrolna przestaje migać i świeci się światłem ciągłym. Silnik gaśnie. Lampka świeci się dalej, nawet po zgaszeniu silnika. Dopiero wyciągnięcie kluczka lub wyłączenie zapłonu gasi lampkę. Dodam też, że przy wyciąganiu kluczyka (bez wyłączania zapłonu) na świecy przeskakuje iskra, co objawia się "prychnięciem" silnika.
Po tym moduł znów zaczyna działać poprawnie i silnik zapala się prawidłowo ale tylko na chwilę. Akumulator jest nowy (chyba, że po zalaniu elektrolitem powinienem go jeszcze podładować), więc to chyba nie jego wina. Zresztą zaobserwowałem, że moduł "wiesza" się pracując czy to na akumulatorze, czy to na prądnicy.
Możliwe, że spaliłem moduł (jednak to mało prawdopodobne, bo montowałem, go zgodnie z instrukcją i pó¼niej w nim już nie grzebałem) i nic już nie można poradzić. Wprawdzie instalacja nie jest nowa i zakładam, że może mieć przebicia. Ale wcześniej udało mi się zrobić na tym module "kilka" kilometrów.
Może macie jakieś sugestie, co powinienem sprawdzić. Dodam, że to instalacja 6 voltowa, ale i zapłon jest dedykowany do takiej instalki.
-
trzeba zreklamopwać moduł. pewnie ci watchdog padłna mikroprocku i go nie restetuje jak się zawiesi. Moduł jest zwalony.
-
Miałem kiedyś ten zapłon ale go wywaliłem. A z tego co piszesz to pewnie moduł szlag trafił.
Moja rada- założyć lepsze od fabrycznych kondensatory i przerywacze i śmigać ! Kiedyś były tylko przerywacze i ludzie dawali radę. Nawet w sporcie :P A że - jak ktoś na forum napisał - dwa razy w sezonie "popieścimy" się trochę z Jaweczką przy regulacji...
Od razu dodam żeby nie wywołać burzy, że jest to moja prywatna opinia i nie mam nic do zapłonów elektronicznych. <cheers>
-
a czy jest sens reklamować, a czy może od razu wejść w zapłon kolegi Adriana R.
W archiwum znalazłem coś na kształt sondy na temat zapłonów. I wynika z niej, że prameti rzeczywiście się krzaczą ale jest światełko w tunelu, bo są użytkownicy, którym prameti śmiga kilka sezonów bez problemu, a są tacy, którym raz się zepsuł i po reklamacji było ok.
Przerywaczami nie mogę dać sobie rady, bo dzięki poprzedniemu właścicielowi mam lekko pokrzywioną prądnice, i nie ma możliwości by je dokręcić, tak by po 50 km się nie przestawiały.
Ale z tego co czytałem na forum to jeden od drugiego jakościowo się nie różni. Przynajmniej z tego co wynika od opinii od ludzi. Potwierdzam też spostrzeżenie, że gościu od prameti jest całkiem miły. Ja też odbierałem swój zapłon osobiście. Aż dziw bierze, że jego produkt jest taki kiepski (co wynika z opinii od ludzi). A może mało ostrożnie się z nimi obchodzimy, że tak się wysypują?!?
-
wygląda, że mój problem z prameti się rozwiązał. Tak się bawiłem z instalcją, że rozładowałem aku. A jak podłączyłem, akumulator się podładował, to i moduł przestał się krzyczyć. Więc na razie zasilam maleñkie grono osób, którzy są umiarkowanie zadowoleni z swojego zapłonu.
PS. Jak kupowałem to gość mówił, że to ch....two jest czułe na spadki napięcia ale sądziłem, że aż tak. Na moim mierniku (wprawdzie za 2 dychy) pokazywało mi ok. 6,2 wolta i to jak się okazuje jest za małe napięcie dla elektroniki.
-
No ja mam te same objawy i mój akumulator wcale nie jest słaby :( już nie mam siły, mecze sie z tym motorem juz mnóstwo czasu