Wolna Strefa Jawa - CZ
Sprawy Techniczne => Lakiernictwo & blacharka => Wątek zaczęty przez: Motórzysta w Listopada 28, 2012, 18:59:48
-
Witam, nie znalazłem na forum wiele o tym to piszę więc tutaj. Malował ktoś z naszego forum ramę od jawy proszkowo? Warto pomalować też bak i resztę? Jak to się ma z wytrzymałością? No i wreszcie, ile taka impreza kosztuje, bo chciałbym mieć spokój na długi czas z malowaniem a właściwie już jej nie malować, mam sprężarkę i dobrze mi idzie malowanie pistoletem ale rame bym pomalował proszkowo. Warto? Czy lepiej prysnąć akrylem i z bani?
-
Lakierowanie proszkowe polega na natryśnięciu suchego, naelektryzowanego proszku lakierniczego na zdejonizowane elementy. Proszek przywiera do elementów a później wypala się je w piecu celem utrwalenia (polimeryzacji) powłoki.
-
Lakierowanie proszkowe polega na natryśnięciu suchego, naelektryzowanego proszku lakierniczego na zdejonizowane elementy. Proszek przywiera do elementów a później wypala się je w piecu celem utrwalenia (polimeryzacji) powłoki.
Chyba nie o to pytał kolega;)
-
Aaa... racja, najmocniej przepraszam :) Jedno słowo a jak wiele różnicy. Czy się opłaca... cóż, zależy od punktu widzenia. Na pewno dużo lepiej zabezpieczy Ci ramę czy bak przed korozją i jest to dużo bardziej wytrzymała powierzchnia. Do tego jest równomierna i całkiem ładna. Pod tym względem z pewnością się opłaca. Znajomemu robiłem kiedyś z MZtą i miał właśnie prawie wszystko proszkowo lakierowane. Do tej pory nic mu się z tym nie dzieje, a jeździ sporo już od 3 lat. Co do ceny, najlepiej poszukać w Internecie, albo pozbierać telefony i w jedno popołudnie zadzwonić, zapytać.
-
Mnie powiedział lakiernik 2 stówy, za piaskowanie i polakierowanie ramy od Kawy.., zrezygnowałem(na razie), bo w/g mnie drożyzna ::),
jak bym miał swój sprzęt do malowania, to bym się nie pieprzył z jakimś proszkiem.., ale jak mam oddawać do malowania i walić akryl,.., to juz lepiej chyba proszkowo.., tak jak kolega pisze, trwalsze i ładniej wygląda to malowanie ;)
-
moja Panelka jest cała pomalowana proszkowo :)
-
Powiem tak, na jawie nie oszczędzam, kasę mam tylko jak zarobię a mając 15 lat to tnie takie proste ale sie staram, to silnik komuś naprawię, to kapitalkę to ciągnik, to to to tamto i coś zawsze wpada :) Jednym słowem staram się jak mogę, a remonty i naprawy wszelkiej maści sprzętu wychodzą mi bardzo dobrze ;D tylko mało kto chce uwierzyć że 15 latek coś może umieć :( dobra, wracając do malowania, chciałbym żeby było jak najtrwalej i jak najlepiej, wolę remontować jawę 3 lat i jeździć kolejne 15 (oczywiście od niedzieli) niż robić tydzień a jeździć mniej. Słyszałem że proszek nie błyszczy się tak jak akryl, a jak się to robi to wiem ;) Chciałbym też wypiaskować wszystko bo jakoś papierem ściernym mi się nie widzi a co dobrze przygotowana powierzchnia to lepszy lakier
-
Cześć
Coś tam wiem na w/w tematy, jednak trochę koledzy pokręcili i sam nie wiem czy chodzi o malowanie proszkowe te w komorze czy o coś innego ?
Ja oddałem ramę, błotniki, bak, prawie wszystko co metalowe do piaskowania i to jest najdroższa zabawa, jak by mi za 200 zł wypiaskowali i pomalowali proszkowe to byłbym mega zadowolony :)
Te elementy plus bak, boczki itp. kosztowały mnie 300 zł za piaskowanie
(https://http://wicio.eu/jawa/piaskowanie_malowanie/images/P9180404.JPG)
Za malowanie proszkowe ramy plus całej drobnicy która szła na czarno dałem 100 zł, tak to mniej więcej wygląda, a nie wygląda źle.
(https://http://wicio.eu/jawa/piaskowanie_malowanie/images/P9240438.JPG)
(https://http://wicio.eu/jawa/piaskowanie_malowanie/images/P9240441.JPG)
Zresztą tu jest cała reszta zdjęć
http://wicio.eu/jawa/piaskowanie_malowanie/ (http://wicio.eu/jawa/piaskowanie_malowanie/)
Jak ma być zrobione porządnie to musi być piaskowane i później malowane proszkowo. Nie wiem czy można bak tak malować, jednak idzie to do pieca. Można oczywiście polakierować pistoletem najpierw dobry podkład a później lakier, jednak więcej z tym roboty a efekt może być różny, trzeba mieć jakieś doświadczenie z lakierowaniem. Trudno też się lakieruje rurki, małe blaszki itp. tak żeby wszystko pomalować i zacieków nie porobić.
-
Ja w tamtym roku dowiadywałem się o malowanie proszkowe i za ramę + wahacz za samo malowanie chcieli 400zł, pomalowałem cynkalem ale jest o kant d*py potłuc
-
Co do trwałości to nie ma co mówić nic lepszego nie ma. Co do ceny to dużo zależy od rejonu (spora rozbieżność cenowa)
Musisz jeszcze wiedzieć że jeżeli przy ramie to pół biedy .To zbiornik boczki błotnik najlepiej żeby nie miały wgniotów i innych ubytków a jeżeli już są ubytki to nie wolno ich robić zwykłą szpachlą.
-
Przy malowaniu jako takie doświadczenie mam, zacieków nie robię a lakier sie ładnie błyszczy i nie musiałem nigdy polerować, bak mam powgniatany bo właśnie miałem takie szczęście że już po malowaniu, wszystko wyszło pięknie i bez problemów (już wiedziałem że jest coś podejrzane) z rana patrzę a bak spadł na ziemię razem z kołkiem i kawałkiem betonu, co ja się wyklołem na tych co stawiali mój dom, a bak od nowa zdzierania i malowania, wkurzyłem sie strasznie ale cóż, biednemu zawsze wiatr w oczy, proszkowo chyba będzie najlepiej pomalować żebym nie musiał sie już przejmować farbą przez długie lata
deadamf, jak tak patrzę jak to u ciebie wygląda to jestem pewien że pomaluję wszystko proszkowo tylko muszę wykombinować tą szpachlę specjalną
-
Mam znajomego, który od wielu lat zajmuje się lakierowaniem proszkowym. W pracy oddaję do takiego lakierowania dużo rzeczy głównie obudów z blachy 2mm. Te owe rzeczy sprzedaję do klientów w całej Polsce udzielając gwarancji również na powłokę lakierniczą.Te polakierowane obudowy są eksploatowane na świeżym powietrzu już od jakichś 6-7 lat. To co mogę powiedzieć z wieloletniej obserwacji to to że powłoka lakiernicza jest bardzo trwała. Jeśli się ktoś zdecyduje na te lakierowanie to piaskowanie jest koniecznością. Co do estetyki. Jest duża gama dostępnych kolorów. Dobry efekt daje dodatkowa warstwa lakieru bezbarwnego. Nie osiągniemy połysku jak w lakierowaniu na mokro ale mamy za to TANIĄ usługę. Szpachla jest za to droższa od tej do lakierów na mokro. Za dwu składnikową litrową puszkę kiedyś płaciłem około 200zł. Lakierowałem graty do WSK 125 i miałem szpachlowany zbiornik. Wyszło bardzo przyzwoicie.
Uwaga ode mnie. Elementy z cięcia laserowego posiadają tzw. "zedrę" taką mikro narośl. Jeśli jej nie oczyścimy szybko odpadnie razem z lakierem powodując dalsze ubytki. To samo jest na wszelkich bardzo ostrych krawędziach. Dlatego polecam piaskowanie. Jeśli ktoś się obawia o estetykę może przecież zbiornik machnąć na mokro. Osiągnie lepsze lusterko.
Za to w przypadku lakierowania proszkowego możemy zdecydować się na oryginalną strukturke;)
-
Pietras12v jak masz takie dojścia, to wiesz ile kosztowało by pomalowanie ramy i paru gratów od 638 ?
a ta "oryginalna strukturka"(z wyglądu) to coś jak baranek na progi ?
-
Mi nie chodzi o lustro tylko mniej więcej tak jak oryginał żeby wyglądało, trzeba trochę kasy zebrać i oddać graty do piaskowania i malowania
-
Przecież knedle jak były nowe to lśniły jak cholera- nie były od razu matowe. Proszek na "budę" to średni pomysł- zadupka tym nie robisz i będzie się odznaczał.
-
Ja jakieś 10 minut temu dzwoniłem zapytać u mnie w okolicy o malowanie proszkowe, powiedzieli mi około 350zł kpl.
Czyli piaskowanie i malowanie:
-Rama
-Bak
-lagi
-błotniki
-i inne drobne elementy
Więc myślę że nie mam się co zastanawiać:)
a to mój wątek:
http://www.jawacz.pl/opowiesci-warsztatowe/zimowy-remont/msg151148/#msg151148
-
No nie masz co ! Dobra cena.
-
Wiem że zadupka się nie pomaluje i wiem że nie od razu były matowe, nie róbcie już ze mnie debila ::) a czy się będzie odznaczał to zależy od lakieru, bo i czarnego są różne odcienie, zajadę do znajomego w mieszalni lakierów to mi dobierze kolor, na pewno będzie lepiej wyglądać niż różowe ciapki, a bak i reszta to na baku ktoś peta zgasił pare razy i przepaliło lakier a później przejechał pędzlem po wierzchu (profanacja)
Ogorek350ts, z kąd jesteś? Muszę się zapytać u siebie po ile taka usługa.
A i tak nawiasem, jest ktoś może z podlaskiego albo jeszcze lepiej z okolic Białegostoku i orientuje się gdzie i w jakiej cenie malują proszkowo, ewentualnie piaskują?
-
Wiem że zadupka się nie pomaluje i wiem że nie od razu były matowe, nie róbcie już ze mnie debila ::) a czy się będzie odznaczał to zależy od lakieru, bo i czarnego są różne odcienie, zajadę do znajomego w mieszalni lakierów to mi dobierze kolor, na pewno będzie lepiej wyglądać niż różowe ciapki, a bak i reszta to na baku ktoś peta zgasił pare razy i przepaliło lakier a później przejechał pędzlem po wierzchu (profanacja)
Ogorek350ts, z kąd jesteś? Muszę się zapytać u siebie po ile taka usługa.
A i tak nawiasem, jest ktoś może z podlaskiego albo jeszcze lepiej z okolic Białegostoku i orientuje się gdzie i w jakiej cenie malują proszkowo, ewentualnie piaskują?
z okolic Krakowa. dokladnie Skawina:)
-
Cholera, to trochę daleko :P z pięćset kilometrów 8)