Wolna Strefa Jawa - CZ

Inne => Na każdy temat => Wątek zaczęty przez: Tomek w Kwietnia 22, 2007, 22:08:47

Tytuł: Szczyt pecha?
Wiadomość wysłana przez: Tomek w Kwietnia 22, 2007, 22:08:47
Panowie ledwo się pochwaliłem moją Czarnulką w galerii, a tu nagle takie coś...
Moje uczestnictwo w Zlocie wisi na włosku  <crybaby>
Nie mam już siły i nerwów szczegółowo opisywac wszystkiego co się stało przedwczoraj, więc zapodam tylko parę fotek:

                       GARNEK PRAWY

Tłok bok :  http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/fad6a0374d9e22dc.html

Tłok tył :  http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/33841ffd0fde431f.html

Tłok przód  : http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/eafb86c6e642e744.html

Gład¼ : http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/b6609b1a302cc128.html
            http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/0a6ff3d0e47d6eeb.html
            http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/f5fc2589f773ca95.html

                         GARNEK LEWY

Tłok : http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/9d3d797358844e63.html

Gład¼ : http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/7f5fee33bd39ef59.html

  A na koniec coś z rodzaju "nie róbcie tego w domu"- czyli Tomek ściąga tłok
  Uwaga treśc bardzo drastyczna, tylko dla dorosłych Jawerów z mocnymi nerwami  :>

  http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/0cad2f439acd9460.html

PS: mam już spore wsparcie od Chłopaków ( Jerry, Kronobel), więc jeszcze się nie wieszam  :D O postępach będę informował. Pozdro
Tytuł: Odp: Szczyt pecha?
Wiadomość wysłana przez: jacu w Kwietnia 22, 2007, 22:17:58
Szit!

Paskudnie to wygląda.
Tytuł: Odp: Szczyt pecha?
Wiadomość wysłana przez: lukasz85 w Kwietnia 22, 2007, 22:25:33
MASAKRA

200zł i tydzieñ czasu powinno załatwić sprawe (jeżeli cylindry nadają sie do szlifu).

Druga opcja to kupic komplet nadajacy się do jazdy, ja sprzedałem taki za 60zł (chyba ¼le zrobiłem).
Tytuł: Odp: Szczyt pecha?
Wiadomość wysłana przez: nestor.mariusz w Kwietnia 22, 2007, 23:14:57
jak to sie stalo NARAZ w obu cylindrach?? napisz cos wiecej
Tytuł: Odp: Szczyt pecha?
Wiadomość wysłana przez: Rozztocz w Kwietnia 22, 2007, 23:17:32
http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/0cad2f439acd9460.html

O matko i córko!!!
Jak to się stało?? <oops>
Tytuł: Odp: Szczyt pecha?
Wiadomość wysłana przez: natal007 w Kwietnia 23, 2007, 00:23:37
Dołączam się do achów i ochów...
Jak??????? <scared> <scared> <scared>
Tytuł: Odp: Szczyt pecha?
Wiadomość wysłana przez: Brein w Kwietnia 23, 2007, 07:06:42
słabo mi... khmmm... trzeba mieć talent ;) Nie pozostaje nic innego jak rzyczyć POWODZENIA!
Tytuł: Odp: Szczyt pecha?
Wiadomość wysłana przez: marcincz w Kwietnia 23, 2007, 07:11:35
Straszny widok!
Ciekawe czy da to się wyszlifować?!
Tytuł: Odp: Szczyt pecha?
Wiadomość wysłana przez: NaczelnyFilozof w Kwietnia 23, 2007, 10:43:07
Aż mnie zesłabiło  :-/
Tytuł: Odp: Szczyt pecha?
Wiadomość wysłana przez: jawol RIP w Kwietnia 23, 2007, 11:51:26
Ewidentnie ktoś coś spieprzył    <no>
ALE CO  ???    <book>

- zostało coś pozostawione w skrzyni korbowej, czy może się igiełki wysypały - dlaczego ?
- ślady na tłokach... jakby po igiełkach ale też niekoniecznie ?
- wypadło zabezpieczenie sworznia, może było za lu¼ne albo ¼le założone ?
- pękł pierścieñ ?
- może "rozsypka"  przez wibracje - ale jaki musiałyby być ?


Odpowied¼ na wiele nasuwających się pytañ może dać jedynie szczera "spowied¼" je¼d¼ca,  <sadwalk>  składającego silnik  <furious>   oraz  drobiazgowa i dobrze przeprowadzona "sekcja zwłok" <blink>

Czekamy na relacje
 
No i przede wszystkim: chłopie nie załamuj się - tylko działaj (niekoniecznie brzeszczotem :) ) 
Tytuł: Odp: Szczyt pecha?
Wiadomość wysłana przez: piter19850207 w Kwietnia 23, 2007, 16:28:32
no to się porobiło, współczuje

tylko przez co to wszystko  <scared>

POWODZENIA
Tytuł: Odp: Szczyt pecha?
Wiadomość wysłana przez: tomecki83 w Kwietnia 23, 2007, 18:25:24
cylindry były nominalne czy juz po jakimś szlifie??jeżeli są nominalne to chyba czeka Cie 3 albo 4 szlif :-/zależy jak głębokie są rysy na cylindrach.
Tytuł: Odp: Szczyt pecha?
Wiadomość wysłana przez: gustaw w Kwietnia 23, 2007, 18:27:38
no to ja twierdze ze cos wpadło przez ga¼nik.. wkoncu tylko gaznikiem leci do cylindrów bo chyba wypadniecie zabezpieczen w jednym czasie to nie bardzo
powodzenia ;]
Tytuł: Odp: Szczyt pecha?
Wiadomość wysłana przez: Aniol w Kwietnia 23, 2007, 18:48:36
przyjmij szczere wyrazy współczucia. Ale jak już ochłoniesz z szoku to jednak opisz jak to się stało, tak ku przestrodze....
Tytuł: Odp: Szczyt pecha?
Wiadomość wysłana przez: Tomek w Kwietnia 23, 2007, 19:06:06
Tak Chłopaki, moja wina, moja wina, moja...  <mur>
Wyspowiadam się szczerze, żeby ktoś inny nie popełnił nigdy mojego błędu. Niechaj to będzie moja pokuta  :>

Zajścia w prawym garze to niewątpliwie efekt wbijania nadwymiarowego sworznia 3 kilowym młotem <oops> (nadwymiar musiał być bo mam za duży otwór w korbie). Zamiast pójść do warsztatu żeby mi rozwiercili tłok pod ten sworzeñ to ja z lenistwa wybrałem młot... Tłok miałem zaparty na sztywno o ścianę twardym kawałkiem drewna coby korby nie wygiąć i łożyska nie zepsuć (pozostaje mieć tylko nadzieję, że tak się nie stało...) i jazda młotem  <hammer> Po jakichś 2 godzinach sworzeñ siedział w tłoku, a ja miałem zakwasy przez następne 3 dni  <lol>
Tak poskładany silnik przejechał jakieś 700km, ale ciągle coś stukało w prawym garze (luzu góra-dół już nie było więc to nie to). Moim zdaniem albo tłok się lekko zjajowacił, albo go ten sworzeñ rozpychał od środka i przez to pierścienie waliły o okna. Któryś w koñcu pękł i zrobił sieczkę. W piątek robiłem Jawą traskę 80km i po drodze silnik mi staną 3 razy, żeby w koñcu w połowie trasy odmówić całkiem posłuszeñstwa. Po konsultacji z Jerrym wykręciłem trochę świecę z prawego gara żeby obniżyć na nim komprechę i tak dojechałem do celu. Także tak drastyczny wygląd tłoka i gładzi to też efekt jechania parudziesięciu km po awarii.
Lewy gar natomiast mnie cholernie zaskoczył bo tam po prostu wypadło zabezpieczenie sworznia. Było na pewno dobrze założone. Nawet nie wiem kiedy to się stało bo objawów żadnych ten gar nie dawał <blink>

Podsumowując, nigdy nie róbcie tak jak ja  <lol>
Remont trzeba robić cierpliwie, dokładnie i fachowo (młotki na czas remontu dać sąsiadowi). Każda fuszerka kiedyś musi wyjść...

Co zamierzam:
cylindry nadają się na złom, więc będą nowe (a w zasadzie nieśmigany drugi szlif od Jerrego). Nowe dwa tłoki będą dobierane w sklepie pod te nowe cylindry. Oczywiście do tego pierścienie. Tłoki idą następnie ze sworzniami na warsztat żeby spasować je elegancko ze sobą. Składane będzie to wszystko pożyczonym wciskaczem do sworzni.
Oczywiście najpierw skrzynie korbowe przejdą gruntowne czyszczenie z resztek metalu.
(Inne rozwiązanie naprawy nie wchodzi w grę z powodu poważnego braku kasy)

Jeśli wał jest cały, korby proste i uda się ładnie wyczyścić skrzynie to zaturlam się na ZLOT  <thumbup>

PS: ostatnia fotka to efekt półgodzinnej zabawy z brzeszczotem ;) Nie miałęm wyjścia bo za cholere bym tego sworznia nie wytargał.

Tylko nie bijcie <lol> <lol> <lol>
Tytuł: Odp: Szczyt pecha?
Wiadomość wysłana przez: tomecki83 w Kwietnia 23, 2007, 21:06:00
Po takim biciu młotkiem w sworzeñ tłok raczej nie zjajowaciał a po prostu pękł i w wyniku nagrzania poprostu się rozleciał :-/a co do składania to wystarczy tłoki troche podgrzać a sworznie schłodzić i wszystko pieknie sie montuje :)pozdrawiam!!
Tytuł: Odp: Szczyt pecha?
Wiadomość wysłana przez: piter19850207 w Kwietnia 23, 2007, 22:38:32
no to żeś sobie narobił troche kłopotu Kolego, przez ten młot,

i tak jak mówisz młotki na czas remontu zakopać najlepiej :D
Tytuł: Odp: Szczyt pecha?
Wiadomość wysłana przez: Tomek w Kwietnia 24, 2007, 11:58:51
Tomecki83, ja wiem że tłoki się grzeje, a sworznie mrozi ale w przypadku sporego nadwymiaru sworznia to nic nie daje... (jakieś 3 setki jest grubszy). Tak jak napisałem muszę dac nowy tłok do rozwiercenia pod ten sworzeñ. To musi byc ten sworzeñ bo inaczej będzie luz w główce.
Tłok nie był pęknięty, ostatnie zdjęcie to efekt zabawy brzeszczotem jak napisałem.
Za składanie wszystkiego biorę się dopiero w sobotę bo motor został u rodziny 80km ode mnie  :-/ W czwartek jadę do Jerrego po cylindry i skompletujemy wszystko w sklepie.
Mam nadzieję, że wszystko się dobrze skoñczy.
A tak na marginesie to się w sumie cieszę, że to wyszło teraz a nie w drodze na Zlot  <thumbup> Mielibyście ze mną tylko kłopot  <lol>
Tytuł: Odp: Szczyt pecha?
Wiadomość wysłana przez: tomecki83 w Kwietnia 24, 2007, 12:45:05
Acha,rozumiem.Sorki :)Masz za bardzo wyrobiony otwór w główce korbowodu,tak?Nawet założenie nowego łożyska igiełkowego nie pomoże?
Tytuł: Odp: Szczyt pecha?
Wiadomość wysłana przez: Tomek w Kwietnia 24, 2007, 12:55:32
Są założone nowe korbowody i prawy ma fabrycznie za duży otwór...
Igiełki mam nowe.  :)
Tytuł: Odp: Szczyt pecha?
Wiadomość wysłana przez: tomecki83 w Kwietnia 24, 2007, 15:12:27
Ja mam tłoki czeskie na 2 szlif na zbyciu :)kupiłem je w Agmocie, są nieużywane.Oddam niedrogo.Jakby co to daj mi znać gdybys był zainteresowany.
Tytuł: Odp: Szczyt pecha?
Wiadomość wysłana przez: Piotrek350 w Kwietnia 24, 2007, 15:31:18
Cytuj:
Ja mam tłoki czeskie na 2 szlif na zbyciu :)kupiłem je w Agmocie, są nieużywane.

ja jestem zainteresowany daj gg to sie dogadamy  ;)
Tytuł: Odp: Szczyt pecha?
Wiadomość wysłana przez: tomecki83 w Kwietnia 24, 2007, 17:58:53
mój numer gg to 3820394.napewno sie dogadamy :)
Tytuł: Odp: Szczyt pecha?
Wiadomość wysłana przez: Tomek w Maja 02, 2007, 18:49:06
No i stało się Panowie - pokonała mnie moja Jawa, czas i kasa...  <crybaby>
Jawa już niby je¼dzi, ale jak waliło w prawym garze tak wali na nowych cylindrach i tłokach. ( luzów na łożyskach nie ma) <eek> Nic tylko coś z wałem lub korbą. Na dodatek przedwczoraj odkryłem, że łañcuszek sprzęgłowy nie¼le ryje mi dekiel, przy wymianie połamałem zabierak...  Kronobel mi skombinował nowy, ale i tak dupa zbita. Mam znowu bombe zegarową zamiast silnika... Kurwa tyle pracy, kasy i chęci poszło się  jebac - nie dotrę na Zlot <crybaby> <crybaby> <crybaby>
Tytuł: Odp: Szczyt pecha?
Wiadomość wysłana przez: j@wa w Maja 02, 2007, 21:03:56
Tomek nie martw się! Ja zrobiłem drugi szlif, nowe łożyska na sworzniach,wał ok, jakichkolwiek luzów nima, a i tak mam dzwonek rowerowy zamiast silnika :]
Tytuł: Odp: Szczyt pecha?
Wiadomość wysłana przez: Piotr G w Maja 03, 2007, 14:11:38
No można się wku... w takim przypadku, też coś o tym wiem. Ja jak na razie muszę wydać ponad 300 za remont silnika który był po remoncie.
No cóż życzę powodzenia
Tytuł: Odp: Szczyt pecha?
Wiadomość wysłana przez: cypis.z w Maja 03, 2007, 16:27:01
Wyrazy współczucia :-/
mnie też czeka remont.Muszę zacząć od wymiany karterów (wybite przez czoło wału) tylko nie mogę dostać nikt nie ma dobrych :-/
No a potem wał i szlif.
Tylko  skąd kasę wziąść. <mur>