Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Na każdy temat => Wątek zaczęty przez: Kronobel w Kwietnia 22, 2007, 11:05:27
-
Długo myślałem nad tą całą sprawą Bracia.Nie chcę nikogo obrazić czy urazić moją wypowiedzią ale chyba muszę powiedzieć co myślę…w koñcu to „wolna strefa” Już od jakiegoś czasu widzę wielkimi literami pisane WIELKI ZLOT W KAZIMIERZU.Aż serce szybciej bije na samą myśl cóż to może kryć się za tak wzniosłą nazwą.Wielki…Zlot.Patrzę na mapkę Google i widzę że WZWK jest już tam naniesiony.SUPER.Ani chybi kolejny dowód na to jak wielkie i niesamowite będzie to dla Nas Jawerów wydarzenie.Kurcze, Bracia pół tysiąca kilometrów w jedną stronę.To musi być warte tej trasy.A tymczasem czytam na forum jak to się wszystko przedstawia.Wielkie sranie po krzakach i wędzenie kiełbachy w ogniu.No tak…zdaje mi się że już takie coś chyba każdy z nas przeżył.A co do jakiegoś planu…pojedziemy tu, podjedziemy tam.”Niech wszyscy będą organizatorami…wszyscy czyli nikt.A jak impreza okaże się niewypałem to nie będzie na kogo zwalić bo wszyscy nawalili.Kiepska polityka..Skoro to jest zlot, a w dodatku WIELKI to chyba nie na nazwie się koñczy.Sądząc po zapale jaki przejawiają w formowych wypowiedziach inni Jawerzy dochodzę do wniosku że WIELKI nie będzie raczej odnosiło się do niesamowitej ilości Jaw jakie tam przybędą.Zatem do czego?Kiedy tylko ktoś na forum wspomni o czymkowliek obciążającym potencjalnych organizatorów to nagle sypią się wypowiedzi:”No co wy to tylko spotkanie przy ognisku”.Więc dobrze.Może by tak póki czas zmienić nazwę na „Krzak-sraj party i obłoczek kiełbasianego dymku”A ta ikona na mapce może nie powinna przedstawiać Motocykla tylko krzaki albo płomyczek ogniska bo jakoś tylko one mi się jako pierwsza wizja ukazują na myśl o WZWK po tym co wyczytuję na forum.Gdzie będą kible Panowie?Może lepiej zaproponujmy zrzutkę i zapytajmy konkretnie kto jedzie a kto nie?Zorganizujmy to wszystko żeby miało ręce i nogi.Jeśli zlot w Kazimierzu ma być takim pokazem dezorganizacji to ja nie jadę.Tu na Dolnym ¦ląsku jakoś się dogadujemy.I powiem wam że chyba przyszykuję zlot.Postaram się załatwić znaczki zlotowe Jawy, pogadam z jakimś knajpmasterem żeby rurę cieknącą piwem przywiózł a kumpel z metalowego zespołu mógłby zagrzmieć dobrą muzą.Załatwię miejsce na namioty, zaplanuję konkurencje i pogadam z pałami żeby nikogo za byle gówno nie zawineli.Tak to moim zdaniem powinno wyglądać.
-
Wydaje mi się że nie tylko ja ale i kilku innych Jawerów ma coś przeciwko tylko boją się wyrazić swoją opninię żeby modą Naszego Forum nie zostać objechanym.
-
No więc tak.
Byłem kiesyś na takim Dziwnym Zlocie. 1 Zlot Suzuki Swift Klub Polska. Spanie w samochodach na pastwisku pod Wartą. Ognisko. Zero przygotowania. jeden wielki sponton. Najlepszy Zlot na jakim byłem <thumbup>
Nie można wymagać od ludzi organizacji super zlotu. Bo to nie jest łatwa sprawa. Organizowałem w swym życiu już 3 Zloty (8 Ogłonopolski Zlot Suzuki Swift i dwa Zloty lokalne) i nierwica mnie brała <lol> To nie Zlot tworzy atmosfere, tylko ludzie...
Mi brak kibla nie przeszkadza. Wiadomo że dla Naszych Pañ lepszym wariantem by był camping z zapleczem albo coś takiego. Może jest tam gdzieś w okolicy pole namiotowe? Albo ta działka :> Coby można zostawić graty. Bo z kamieniołomu jak gdzies pojedziemy w sobote to trzeba manele pozbierać...
Na campingu trzeba zachować spokój. W kamieniołomnie można szalec całą noc? A jak nie to kibel można zbudować ;)
-
A dlaczego nie można naczelny?W takim razie Ci którzy organizują zloty są jakimiś nadlud¼mi obdarowanymi ponadludzkimi możliwościami?Dla chcącago nic trudnego.Tyle że ja tu chcących nie widzę.A co do Swift CRX i Calibry to z tego co wiem to chyba puchy.Zza otwartych okienek łupią basy a alusy wyrwane za pół ceny ze szrotu są natchnieniem do wielu niesamowitych rozmów.
-
Bracie Kronobel... niezupełnie ;)
Co do nazwy owszem zastrzeżenia budzi - bo będzie to kameralka, ale... od czegoś trzeba zacząć. Fakt - jeśli coś robić - robić to dobrze, ale trudno. Moje zdanie jest takie: jeśli dotrzemy na miejsce to jako wycieczka turystyczno-krajoznawcza z racji właśnie organizacji, a raczej jej braku. To bardziej grill na który zaproszeni są wszyscy, niż zlot z prawdziwego zdarzenia... trochę szkoda, ale liczę na to, ze kolejne będą z większym rozmachem.
Niemniej punkt za opisanie problemu - znaczy to, że może już w niedługo będziemy się spotykać na imprezach których nazwanie "zlotem" nie będzie na wyrost. Im więcej ludzi z takim podejściem tym bliżej do zrzeszenia w jakimś klubie miłośników - a to też miło było by zorganizować kiedyś (skoro niemcy, czesi, anglicy, kanadyjczycy i inni mogą)
Pozdrawiam
-
i jeszcze jedno... jeśli będziesz coś organizował służę pomocą od strony graficznej (koszuliny, znaczki itp)
-
.A co do Swift CRX i Calibry to z tego co wiem to chyba puchy.Zza otwartych okienek łupią basy a alusy wyrwane za pół ceny ze szrotu są natchnieniem do wielu niesamowitych rozmów.
Akurat Klub Suzuki Swift to raczej Klub Emerytów ;) Zapewniam że do Klubów Szpachlowozów i mega fur z tuningowanymi diodami daleko nam :>
-
Dzięki za propo Bracie Brein!!
-
i jeszcze jedno... jeśli będziesz coś organizował służę pomocą od strony graficznej (koszuliny, znaczki itp)
Jeszcze mamy dwa tygodnie...
Poszukam jakiegoś korbowodu. Bedzie nagrodą w konkursie kto przepłynie wisłe wpław i spowrotem <cheers>
-
Naczelny - koniecznie z korbowodem?? ;)
-
to zróbmy jakiś plan wydarzeñ , chociaż mniej wiecej co mamy zrobić. bo ja proponuje tak...
dzieñ1
zjedziemy sie poczekamy aż wszyscy dojadą rozbijemy namioty skoczymy po browar i kiełbachy porobimy fotek no i przy ognisku posiedzieć i potematować
dzieñ 2
wstajemy jemy jakieś śniadanko (bąd¼ nie) jedziemy do Kazimierza ... w Kazimierzu pozwiedzamy poje¼dzimy i spłyniemy sobie jakąś maszyną pływającą do slolca . Pó¼niej jakieś jedzonko itp itd. ognicho browar i spać.
dzieñ 3
Pewnie każdy z rana sie będzie rozjeżdżał . Ale możemy również zrobić jakąś rundkę pokazową.
W między czasie możemy słuchać muzy przy ognisku , jakieś konkurencje , blachy zlotowe rozdać ( Brein już sie oferował ze może pomóc) .
Także jest wiele rzeczy jakie możemy robić....
-
zaprojektować mogę, ale jeśli chodzi o znaczki nie mam pojęcia kto może zrobić.
-
a jak na przykład jakie chusty byśmy zrobili , parzcież nie koniecznie trzeba znaczki chusta z logiem jawy ......
Brein ja też nie wiem gdzie sie robi takie znaczki...
-
mozna by sie zapytać tu.
http://www.metaloplastyka.naszemiasto.pl/o_nas
-
Otoż widzisz Bracie,nie wszystko jest takie proste jak by sie wydawalo i sam o tym zapewne dobrze wiesz.Nie wiem jak dlugo "kopiesz" na tym forum,ale zapewne zauwazyles pewna prawidlowosc: wiele juz bylo inicjatyw zmierzajacych do jakiegos typu sformalizowania tego forum poprzez np.stworzenie jakiegos klubu (itp.) i oczywiscie odzew zwykle byl duzy,jednak gdy przychodzilo "co do czego" to pozostawaly tylko puste slowa,albo (tak jak np w sprawie koszulek) zglaszala sie tylko garstka uzytkownikow,ktora faktycznie cos tam chciala zdzialac.Twoja wizja zlotu jest jak najbardziej prawidlowa bez dwoch zdan.Tylko popatrz teraz na to z drugiej strony,Ty se wszystko przyszukujesz,wlozysz w to jakis kapital (bo nie obejdzie sie bez tego) i zalózmy ze pojawi sie na tym zlocie 10 osob na Jawach(albo i to nie),a TY sie przyszykowales na np 35,lub tez odwrotnie i co wtedy>>>lipka.Sam robiles lokalne spoty "u siebie" wiec wiesz jak to jest z frekwencja.w KAzimierzu ma sie odbyc pierwszy zlot ludu z calej polski,uzytkownikow tego forum.PIERWSZY wiec trudno wymagac,aby wszystko bylo zajeb... i zrobila to jedna osoba.Mamy gospodarzy tej imprezy.I jeszcze raz w ich strone <worship> bo wiem ze to dzieki im cos w ogole ma samse sie odbyc.Nie ma co marudzic ze jest tak czy srak,tylko prawdziwi milosnicy i wielbiciele Jawy powinni sie na tym zlocie
-
Ponieważ padło tu kilka mocnych słów uważam za stosowne odpowiedzieć.
Chociaż może nie do koñca wiadomo, do kogo były skierowane i w jakim celu zostały wyartykułowane.
Powiem tak. Ktoś sieje defetyzm.
Kronobel, zarzucasz tu i ówdzie, że na tym forum tylko się krytykuje, a powiedz mi, czym są Twoje słowa jak nie krytyką? A może obrzydło ci już Jawienie. Przecież niedawno chciałeś sprzedać swój motor.
Poza tym 1,5 tysiąca kilometrów w jedną stronę to moglibyśmy zrobić zlot chyba na Krymie. Patrząc na mapę, mam z Warszawy nie wiele mniej kilometrów niż ty. Jednak wydaje mi się, że nie o odległość tu chodzi. Zamiast tworzyć mitomanię i siać zamęt we¼ dupę w troki przyjed¼. Ja też mam znajomych na ¦ląsku. Hanysów a nie goroli. Jak pierwsza impreza wypali możemy zrobić następne. Chętnie przyjadę na zlot na ¦ląsk bo nie raz tam byłem i lubię tam przyjeżdżać.
Nie to żeby mnie dotknęły Twoje słowa, bo też nie czuję się odpowiedzialny za ten zlot.
Nie ja wpadłem na jego pomysł, dlatego nie zamierzam się z tego tłumaczyć.
Ale muszę się, przyznac że jak tylko się o nim dowiedziałem od razu przypadł mi do gustu.
Po pierwsze pochodzę z tamtych stron i uważam, że jest to idealne miejsce na taką imprezę. Po drugie systematycznie korzystam z tego forum, jest ono niezastąpione, jeżeli ktoś chce na serio zajmować się motocyklizmem, nie tylko w czeskim wydaniu. Wiele osób, uczestników forum zdążyłem już poznać z wypowiedzi na forum. Każdy jest indywidualistą, ma swój charakter i swoje zdanie. Chwała mu za to. Niesamowite jest to, że w jednym miejscu zgromadziło się tylu ciekawych ludzi. I to jest ten główny powód, dla którego chciałbym pojechać na ten zlot. Chciałbym poznać Was ludzi, którzy tworzycie to forum. Porozmawiać przy wspólnym piwie.
Wiem jedno, to jak ten zlot będzie wyglądał zależy tylko od nas.
Jeżeli chodzi o organizatorów.
Powiedziałem, że znam te strony, ale tam nie mieszkam. Mieszkam teraz w Warszawie. Do Piotrawina przyjeżdżam raz na rok odwiedzić babcię.
Trudno byłoby mi na odległość zorganizować tam zlot z prawdziwego zdarzenia.
Powtarzam jeszcze raz nie ja jestem autorem tego pomysłu, ale zrobię wszystko, co w mojej mocy żeby impreza się udała. Na miejscu, jak przyjadę, mogę pomóc w organizacji, ale wcześniej na odległość, sami rozumiecie, że jest to raczej trudne.
Co do rodzaju imprezy.
Oczywiście, że możemy zrobić zlot z prawdziwego zdarzenia. Wynająć plac, ogrodzić go, wynająć nieszczęsne totoje, etc. Możemy zaprosić sponsorów, zorganizować koncerty i konkursy. Co jeszcze? Pokazy sztucznych ogni? Palenie gumy? Pipshow? A na koniec możemy zacząć sprzedawać bilety. Ale chyba nie o to w tym wszystkim chodzi.
Niech ten pierwszy zlot, jak go zwał tak go zwał będzie jak sejmik, jak początek czegoś dobrego, lepszego. Nie ma sensu czepiać się tytułu wątku, który zapoczątkował pomysł o tym zlocie, możemy ten zlot przechrzcić nawet na Wielki Zlot w Piotrawinie. Nie bójmy się wielkich słów, bójmy się małostkowości.
Panie i Panowie nie nazwa jest ważna, ważne jest żebyśmy się spotkali.
Mam nadzieję, że przyjedziecie w jak największej liczbie i że pogoda nam dopisze.
Tego życzę Wam i sobie.
-
...... na tym zlocie sie pojawic. i moze nawet spartanskich warukow pokazac swiatu ze jeszcze Jawa nie zginela <yes>
i to moze bedzie poczetek i krok do przodu w dzialalnosci tego forum.
jezeli ktos chce se pojechac na prawdziwy zlot gdzie mozna spotkac 1000 moto zajebisty zespol muzyczny,piwo z beczki i w ogole inne atrakcje to niech se jedzie.Malo takich zlotow w kalendarzu??
ale chyba nie tylko o to chodzi.
takie jest jest moje zdanie i wcale sie nie boje go wyrazic. OJ BRACIE BRACIE musimy na tym zlocie browarka strzelic <cheers>
PS.zgadza sie z Jacu <cheers> <cheers> <cheers> (ktory troszke uprzedzilm dokonczenie mojej wypowiedzi) <punk>
-
Kronobel kiedyś musi być ten pierwszy raz. Sytuacja była by całkiem inna gdybyśmy się znali osobiście wszyscy, a nie tylko przez net, dlatego rozsądniej jest spotkać się po raz pierwszy i zapoznać w "neutralnym" miejscu i ogólnie bez wielkich przygotowañ ot taki spontan, jeśli dla kogoś głównym problemem jest za przeproszeniem gdzie kupę będzie robił to sorry... Jak się poznamy, nie ma problemu mogę zorganizować zlot na swojej działce (kibelek jest i w ogóle ;) ). Trochę trzeba sobie radzić, ja osobiście często na ryby na parę dni jadę i nocnika ze sobą nie zabieram. Na prawdę się nie spodziewałem, że ktoś poruszy taki temat i że dla kogoś to problem. Ludzie my się jedziemy spotkać, zapoznać, pogadać a nie robić kupę w ładnej, czystej łazience... Nazwa Wielki Zlot W Kazimierzu moim zdaniem jest dobra i nie dlatego, że będzie to wielki zlot motocykli jawa tylko, że będzie to spontaniczne spotkanie ludzi którzy się nie znają, ale łączy ich ta sama pasja, pasja do motocykli (nie do ładnych kibelków) dlatego Wielki jak najbardziej pasuje. Takie moje zdanie.
Dodam jeszcze, że ogólnie motocykle kojarzą mi się z wolnością, swobodą, wsiadam i jadę przed siebie bez celu, jadąc gdzieś motocyklem nie zastanawiam się gdzie się będę załatwiał... (sorry, że się tak czepiam, ale temat uważam za śmieszny). Sami widzicie, że rozwiązanie typu "organizatorem zlotu jest każda osoba, która się na nim pojawi" jest dobre, jeśli obarczylibyśmy kogoś organizowaniem zlotu już by były pretensje do niego, że nie przywiózł toitoiki na plecach. Chcesz robić kupę w luksusowych warunkach, zabierz WC ze sobą...
pzdr
-
Koledzy nie sądzę aby Kronobel się czepiał albo problemów szukał. Po prostu wyraził swoje zdanie – które podzielam, ale nie w tym rzecz. Przecież Kronobel nie pisze, że wymaga hotelu o co najmniej 3 gwiazdkach. Tu chodzi o miejsce, w którym człowiek by przysłowiowe ząbki z rana umył i zrobił co nieco w jako takich warunkach. Moim zdaniem list nie jest też adresowany konkretnie do kogoś, są to lu¼ne przemyślenia i nikt nie powinien się obrażać. Nie można stosować zasady: „Będzie zaje..e bo to Nasz zlot i wszystko się ułoży, nie piszemy o problemach to może znikną”. Nie znikną. Ciekawe czy któryś z kolegów przekonał swoją kobietę do wizji tych dwóch dni na łące.
Z tego, co czytam to tylko kilku kolegów ma kawał drogi na zlot, reszta ma do 100km (zawsze się do domku mogą urwać – w godzinkę objadą), ja osobiście mam 450km i jestem zdecydowany ten kawał drogi jechać. A tak zapytam czy ktoś sobie pomyślał jak my będziemy wyglądać po dwóch dniach spędzonych w krzakach, ciężko będzie wpakować się w skóry i jechać do domu. Możecie powiedzieć, że wymyślam i będzie super, ale czy ktoś się poważnie zastanawiał nad tym?
Mi ostatnio zaświtał pomysł (będzie Nas moim zdaniem ok. 15 moto) można by dogadać się z jakimś właścicielem kempingu (dałoby się po parę złotych za namiot) przecież nie rozniesiemy mu interesu . A tam powinny być jakieś warunki sanitarne, ognicho by się zrobiło i takie tam (nie sprawimy problemów bo raczej nikt nie będzie palił gumy ani sprzętu katował po nocach – po prostu nocne Polaków rozmowy ;) ).
I nie chodzi tu o kupkę w krzakach, tylko ludzie wy tam chcecie dobre dwa dni spędzić nie sądzicie, że warto by było w tym czasie się z wodą i mydełkiem zapoznać?
PS. No i nie obrażajcie się na kogoś za to że zdanie swoje wyraża, od tego jest forum.
-
Chyba nikt się nie obraził?
Ale wracając do tematu.
Kiedyś w Piotrawinie widziałem jakiś ośrodek wypoczynkowy.
Ale czy jescze istnieje?
Za to ręki sobie nie dam uciąc.
Ale postaram się znale¼c jakieś informacje na necie albo inną drogą.
-
Nikt nie pisze, że przez dwa dni nie ma zamiaru się myć. Przecież na każdej stacji benzynowej jest łazienka jeśli ktoś jest bardzo wymagający, zresztą będziemy nad wodą, oczywiście nie mówię o kąpaniu się, ale mając mydełko, pastę, szczoteczkę, niegazowaną wodę mineralną bez problemu można się odświeżyć (sprawdzone wielokrotnie). Do nikogo nic nie mam i nie obrażam się, w koñcu forum jest do wyrażania swojego zdania. Mam nadzieję Kronobel zawita na "zlot" bo sądząc po wypowiedziach wydaję się pozytywnie zakręconym człowiekiem <cheers>
pzdr
-
Aaaa, zapomiałem jeszcze dodac.
Już myślałem że koledzy przestali myślec o zlocie bo jakoś tak przez ostatnie dni było cicho.
A tu widzę że to żyje, oddycha, a nawet kły pokazuje.
Czasami dobrze jest zrobic burzę w szklance wody po to żeby czegoś ważnego nie przespac.
I za to serdeczne dzięki Kronobel.
Mam nadzieję że będzie nas jak najwięcej.
-
Nikt nie pisze, że przez dwa dni nie ma zamiaru się myć. Przecież na każdej stacji benzynowej jest łazienka
No ale w pobliżu nie ma stacji...... :[
-
<sadwalk>
wszyscy macie racje, zgadzam sie ze zaplecze sanitarne jest do dupy, wszystko to opisalem zeby kazdy mial jasnosc
kazdy ma wybor moze zrezygnowac
ja tez bym mial spory problem gdybym bral ze soba kobiete i bym byl w Waszej sytuacji
ja jednak chcialbym kazdemu z Was uscisnac w piatek dlon
zgadzam sie ze nazwa jest na wyrost
ale zlot ma charakter kameralny dlatego nie rozglaszamy go nigdzie wiecej poza tym forum
nie ma tez wpisowego itp. jest to jak chlopaki piasli pierwsze nasze ogolne zapoznawcze spotkanie
o osrodku w okolicy tez myslalem jest w kluczkowicach z domkami nad jeziorem i molo
wszystko ladnie pieknie tylko ze tam w soboty sa organizowane lokalne dyskoteki
jesli chcecie miec za towarzystwo okolo 200 osob pijanej mlodzierzy to moge tam zajechac i zapytac sie :>
-
AndrewS,
Parę lat temu był mały ośrodek wypoczynkowy w samym Piotrawinie.
Tam za cmentarzem drogą w stronę Wisły i pierwsza w prawo droga żużlowa.
Kiedyś była tam radiostacja i budynek dyrekcji kamieniołomów.
Ze dwa lata temu widziałem że to wszystko jest odnowione i nawet jakaś tablica była.
Ale w Internecie nie mogę znale¼c.
Może jak będziesz teraz na miejscu to mógłbyś sprawdzic.
Pzdr,
-
wszyscy macie racje, zgadzam sie ze zaplecze sanitarne jest do dupy, wszystko to opisalem zeby kazdy mial jasnosc
jesli chcecie miec za towarzystwo okolo 200 osob pijanej mlodzierzy to moge tam zajechac i zapytac sie :>
A nie ma tam gdzieś w promieniu 40 km jakiegos pola namiotowego / kempingu?
Szukałem w googlach ale nic nie znalazłem? <sadwalk>
-
A czy w samym Kazimierzu nie ma Caping'ow? wlasnie patrzylem na goolach i sporo ich tam wyskoczylo. Z tego co ja wiem Kazimierz Dolny to miateczko typowo turysytcznie,wiec w czym problem?jak komus nie odpowiadac beda warunki w kamieniolomach to 35 km do kazimierza i hoteli znajdzie tam w full.posiedzi pogada z nami przy ognichu,a pozniej se na kwaterke wyskoczy do Kazika,gdybym to ja mial jakies problemy z noclegiem na siwerzym powietrzu,albo byl ze swoja kobieta to tak bym zrobil(co niestety raczej wiaze sie z nie piciem alkoholu,ale zycie to sztuka wyboru).Sam nie mam zamiaru marudzic i stwarzac problemow,zreszta nikt nikogo na sile nie zmusza do niczego i kazdy wie na co sie pisze
sam jestem goracym zwolennikiem tego zlotu od dawna,bo wierze w to ze moze byc fajnie,kto w to nie wierzy i nie czuje tego moze niech zostanie w domu i jezdzi 20km od swego domu,(bo bedzie mogl robic kupe na swoim kiblu <oops>)
-
Ja jakiś czas temu widziałem w samym Kazimierzu spore pole namiotowe, no i za Kazmierzem około 2km.Byłem tam odwiedzić znajomych, więc nie wiem jak z zapleczem sanitarnym, ale pewnie jak na każdym polu namiotowym.W Kazimierzu i okolicach jest tego chyba sporo. <thumbup>
Jeśli chodzi o poruszony przez Brata Kronobla problem to w sumie Was rozumiem, jeśli przyjeżdzacie z dziewczynami.Jeśli o mnie chodzi to nie stanowi to dla mnie problemu
Sądze że możemy zrobić w ten sposób że spotykamy się w umówionym miejscu i ewentualnie(w zależności od potrzeb i ilości uczestników)jedziemy na jakieś pole namiotowe.Tak jak wspomniałem mnie łąka "załatwiona" przez AndrewS`a zupełnie nie przeszkadza ;)
Pozdr
-
se przypomnialem ze ja jak bylem na polu namiotowym w lipcu na urlopie to tam tez nie za bardzo bylo z sanitariatmi znaczy sie z przysznicem
i mylem nogi i inne sprawy w namiocie w misce :-) wode grzalismy na malej butli z gazem :-)
Jacu faktycznie jest tam w piotrawinie odnowiony budynek przejade tam w piatek i sie zapytam
sa tam organizowane jakby radjy czy obozy mlodzierzy zwie sie to zielona szkola czy jakos tak
-
Chłopaki mnie szczerze mówiąc łąka tez by zadowalała, ale z kolei może pomysł z tym polem namiotowym czy też tym ośrodkiem w Piotrawinie nie byłby głupi...
Powiem tak ja staję na głowie i żeby nie wiem co to przyjadę, ale pewnie od warunków jakie tam będziemy mieli będzie zależało to czy przyjadę sam czy z kobietą...
-
na dzis znalazlem takie cus
Ośrodek Szkoleniowy „Zielona Szkoła”
Ośrodek Usług Edukacyjnych w Lublinie
Piotrawin 99
24 335 £aziska
081 828 01 76
wiecej info sprobuje ustalic
-
ja jednak będe musiał sobie odpuścić ten zlot <crybaby>, nie dlatego że warunki nie przypadają mi do gustu, ale mam coś około 450 km w jedną stronę, a wyjechać bym mógł dopiero w sobote po południu więc nie wiem czy mi się opłaca tam jechać, bo zanim zajadę to na drugi dzieñ trzeba będzie wracać <mur>, mam nadzieję, że jeszcze będzie nie jedno udane nasze spotkanie, czyt. ZLOT :D
życzę miłej zabawy, i szerokiej drogi Bracia
Pozdrawiam!
-
Ty się nie martw, że nie możesz być na tym zlocie. <sadwalk>
Ty się martw co by na naszym, pięknym Dolnym ¦ląsku jakiś fajny zlot zorganizować. <yes> <yes> <yes>
Ja zawsze służę radą i w miarę możliwości pomocą. <thumbup>