Wolna Strefa Jawa - CZ
Inne => Na każdy temat => Wątek zaczęty przez: Lysek w Października 22, 2012, 09:28:06
-
Witam, mam pytanie do drogich forumowiczów, lecz za bardzo nie wiem gdzie je umieścić...
Sprawa jest tego typu, że:
Mam szanse kupić Cezet'ke 350 instalacja 12 Volt rok produkcji 1988.
CZ jest od pierwszego właściciela, posiada on instrukcje obsługi, kartę gwarancyjną z przegladami jakie robił, oryginalne klucze . Wszystko jest w oryginalnym kolorze lecz naklejki poodklejane (właściciel mówił, że taka była moda wtedy ::) )
Silnik nigdy nie rozbierany, oryginalny nawet wężyk paliwa, oryginał opony + dętki, chromy w idealnym stanie.Przebieg autentyczny 11527 KM.
Z minusów to: rdza w baku(nie dużo ale jednak), do ustawienia zapłon plus wymiana kondensatorów, przerobiona kanapa( ale myślę, że bez problemu kupię oryginalną na alledrogo), motocykl wyrejestrowany brak tablicy, lecz jest dowód i jak właściciel mówił nie ma obciętego rogu (wyrejestrowana przed 1997r. by nie płacić podaktu drogowego)
Cena 1500 zł transport za darmo bo to w miejscowości gdzie mieszkam.
Warta tej ceny czy szkoda zachodu?
-
Jak faktycznie ładna to warta ceny,próbuj mimo wszystko zbić cenę ze względu na wyrejestrowanie,choć z ponowną rejestracją nie powinno być kłopotu.
-
popieram - próbować zbić cenę ze względu na brak rejestracji ;)
-
Grunt że ma dokumenty - trochę biegania i znów zarejstrujesz, ale sprzedający musi zejśc troszkę z ceny bo rejstracja to jakieś 140 + 60 + 100 :D
-
Jeśli jest ładna to może i warto, lecz tak jak koledzy piszą zbij cenę gdyż nie ma rejestracji.
Przegląd kosztuje, przerejestrowanie, OC jeśli nie masz zniżek i wychodzi 400zł więcej :)
-
Musisz z niej zbić co najmniej 3 stówy bo tak to lipa.
Targuj się, wypij flachę wody ognistej z właścicielem :P . Jeśli nic nie zejdzie to się nie opłaci za bardzo bo z przerejestrowaniem, ubezpieczeniem i przeglądem to blisko do 2 tysiaków dobijesz. Zapewne to i owo trzeba będzie jeszcze wymienić tak że koszty są ;)
-
byłem w wydziale komunikacji i powiedzieli, że jeżeli wyrejestrowana na stałe to dużo biegania i wgl nie da się już jej zarejestrować, lecz jeżeli wyrej. tymczasowo to nie będzie problemu... Muszę spisać numer rejestracyjny i powiedziano mi, że mogę zadzwonić oni poszukają pojazdu w ewidencji o powiedzą co i jak. Także dzisiaj wieczorem pójdę do właściciela spiszę numer i jutro będę dzownil do WK i zobaczymy co dalej....
Ale szczerze to myślałem, że opłaci się na wzgląd jego przeszłości, przebiegu i oryginalności.
-
Nie ma znaczenia czy wyrejestrowana przed, czy po 1997 r. Jeśli masz ucięty róg lub wpis w dowodzie typu "anulowano", "unieważniono" itp. to jest wyrejestrowana na stałe.
Ponowna rejestracja zależy od podejścia do sprawy Twojego WK. Mogą zarejestrować od ręki (prawie niemożliwe) lub żądać opinii rzeczoznawcy o unikatowości Twojego moto (najbardziej możliwe).
W drugim przypadku koszt rejestracji powiększa się o 150 - 250 zł.
Pozdrawiam.
-
Co do dowodów to dokładnie. Zależy tylko i wyłącznie od podejścia WK. Jak rejestrowałem 2x wsk to w 1 dowodzie było "zezłomowane" w drugim "wycofano z ruchu" i usłyszałem tylko "Proszę się nie martwić, to nie ma znaczenia" ,ale z tego co czytam na internecie to raczej nie chcą rejestrować.
-
dzisiaj oglądałem dowód od CZ i dowód jest cały nic nie obcięty ale są pieczątki przybite na każdej strony:UNIEWAŻNIONO.
-
Dzwoniłem dzisiaj do WK, podałem numer rejestracyjny, kazano mi zadzwonić za dwie godziny ponieważ w aktach był jedynie wpis wyrejestrowany w 1992r.
Pani z WK zapytała się swojej przełożonej, po dwóch godzinach usłyyszałem: "motocykl można zarejestrować normalnie nie będzie z tym najmniejszych problemów"
Tą kwestie mamy z głowy ufff ;D
Teraz tak właściciel pokazywał mi co ma do CZ:
Stary dowód
Oryginalna instruckję obsługi z 1988 r.
Karte gwarancyjną wraz z wpisami prowadzoną do przebiegu: 2500 KM.
Komplet oryginalnych kluczy.
Cena nadal 1500 zł brać czy nie???
-
No cóż jak nie zejdzie to sobie musisz zadać pytanie czy nie będzie problemem dla Ciebie wydać kolejnych pare stówek na OC i rejestrację oraz pewne drobiazgi przy ogarnianu maszyny (przez zimę czyli te kilka miesięcy sobie ogarniesz kasę i czas na rej i OC oraz doinwestowanie w kilka drobiazgów). Jeżeli to nie problem to bierz bo widać warto, a jak problem to poszukaj innej i tyle.
-
no dzisiaj jadę wieczorem do właściciela to jeszcze z nim pogadam o tej cenie...
No myslę, że taka okazja już się nie trafi a jechać na drugi koniec polski i dołożyć 500 zł na paliwo to też nie jest sztuka...
-
Co do jeżdzenia po polsce w poszukiwaniu pojazdu to już się wyleczyłem z tego, jechałem do bydgoszczy po porsche 944 według zapewnień właściciela był ok, po przyjeździe okazało się że to totalny wrak, malowany wałkiem, luzy na piastach, turbo leje a na dodatek zagazowany (profanacja dla marki)
Za tydzień znalazłem kawałek ode mnie taki sam egzemplarz w dobrym stanie jak na wiek 28lat.
Zmierzam do tego że warto czasami dać więcej na miejscu niz jechac 500 ~~ km by zaoszczędzić parę stówek co w sumie na jedno wychodzi gdy kupujemy drożej a na miejscu.
Czy dać 1,5k za cezete to już sam musisz zdecydować, naprawy i dokupywanie części na pewno cię nie ominie a z opłatami skarbowymi i oc ok 2k wyjdzie.
Ja dałem za swoja 600 zł co prawda z dużym przebiegiem i zdezelowana troszkę ale była opłacana na bierząco, kupiłem wsiadłem zajechałem do domu i tyle, a w sumie z remontem wyszła mnie 1200 zł. a teraz wiem co mam i co w niej piszczy, poprostu znam ja na wylot teraz.